-7°C

18
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 6.11
PM25: 10.70 (71,36%)
PM10: 12.35 (27,44%)
Temperatura: -6.94°C
Ciśnienie: 1004.56 hPa
Wilgotność: 93.56%

Dane z 11.01.2026 10:45, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

Zanim był chrzest

512 postów
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Środa, 25 grudnia 2024 12:29:18
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Przemoc seksualna i gwałty na wsi pańszczyźnianej. Tak polscy szlachcice wykorzystywali chłopki

Przemoc stanowiła nieodłączny aspekt życia na polskiej wsi pańszczyźnianej. Panowie pastwili się nad chłopami, by wymusić posłuszeństwo i wyegzekwować nieludzkie powinności. Często sadyzm nie miał jednak nawet pozornego uzasadnienia. Szczególnie uderzają historie nieludzkiego znęcania się nad kobietami https://wielkahistoria.pl/przemoc-seksualna-i-gwalty-na....
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Poniedziałek, 30 grudnia 2024 05:00:13
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W Częstochowie, na Jasnej Górze był piękny słowiański klasztorek dla dziewic, poświęcony bogini o imieniu Lajla. Został spalony przez ściągniętą z Węgier militarną sektę Paulinów.
Zamordowano około 80-100 kapłanów i kapłanek, paląc ich żywcem.
Łącznie w pogromie najazdu paulińskiego zginęło ponad 3 tysiące wyznawców kultu bogini Lajli. Miejsce zmieniono na sanktuarium maryjne
i na siłę zaczęto przypisywać jej przymioty słowiańskiej bogini. Mimo to , jeszcze przez kilka wieków imię LAILA, LEILA było prawdziwym bóstwem ukrytym pod nazwami takimi jak Matka Boska, Królowa Polski, Królowa Nieba.

Innym miejscem kultu bogini była Łysa Góra w świętokrzyskim, gdzie obecnie stoi Klasztor misjonarzy oblatów Maryi Niepokalanej,
a także Lelów – wieś w powiecie częstochowskim.
Od XVIII wieku Lelów to znany ośrodek chasydów skupionych wokół cadyka Bidermana. Kościół parafialny św. Marcina zbudowany w XIV wieku stoi w miejscu dawnej świątyni bogini Lajla.
Cadyk Biderman był kabalistą. Jak widzimy jest to kolejny przykład na to, że Żydzi zawsze szli w parze z katolicyzmem.

Znana jako Laila, Lajla, Leila, Lejla, Dzidzilejla, a także Łada, Łado, Lada, Lela, Lila

Skąd znamy słowo lada-cznica?

W swym pierwotnym znaczeniu wskazywało na dziewice poświęcające się świątynnej służbie Bogini Lada, nie miało żadnej konotacji seksualnej. Służebniczki były brutalnie brane w niewolę i sprzedawane do ówczesnych burdeli katolickich, stąd późniejsze pejoratywne określenie ladacznica oznaczające kobiety zmuszane do niewolniczego seksu przez chrześcijańskich najeźdźców

I tak Łada opiekunka dziewic, porodów i matek została ladacznicą.
Dziś jest opisywana jako demon, opiekunka łowiectwa, polowań z nagonką, pułapek na zwierzęta, oraz przypisywana Marsowi, bogowi wojny.
Tak kościół katolicki rozprawia się z konkurencją w finansach, narzucając swoją nową lepszą... https://www.facebook.com/share/p/19svJLCBcA/
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Niedziela, 26 stycznia 2025 07:46:45
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Katarzyna Skrzyńska, Osada Siennica w kontekście wczesnośredniowiecznej rubieży południowo-wschodniego Mazowsza, „Archeologia Polski” 2023, tom 68

znaleźliśmy mapę pt.

Osadnictwo między Czerskiem, Łukowem a Liwem we wczesnym średniowieczu na podstawie danych archeologicznych i historycznych

Poniżej podajemy do niej objaśnienia:

a - nazwy osad odnotowane w dokumencie z 1220 r.;
b – grodzisko i inne punkty osadnicze w tej samej miejscowości;
c – domniemane grodzisko i inne punkty osadnicze w tej samej miejscowości;
d – grodzisko o niepotwierdzonej lokalizacji;
e – skupisko punktów osadniczych liczące powyżej 11 stanowisk;
f – skupisko punktów osadniczych w liczbie od sześciu do 10 stanowisk;
g – skupisko punktów osadniczych w liczbie od trzech do pięciu stanowisk;
h – pojedyncze osady lub zespoły dwóch punktów osadniczych (w wariantach: dwie osady, osada i ślad osadnictwa; dwa ślady osadnictwa);
i – średniowieczne kasztelanie;
j – główne drogi w XVI-XVII w.;
k – trakty omawiane w tekście;

1 – granica południowo-wschodniego Mazowsza w 2 poł. XVI w.

Pewne i domniemane grodziska wczesnośredniowieczne:
1 - Barchów, pow. węgrowski;
2 – Bródno Stare, pow. warszawski;
3 - Dąbrówka, pow. miński;
4 - Grodzisk, pow. węgrowski;
5 - Grodziszcze, pow. miński;
6 - Górzno, pow. garwoliński;
7 – Huta Żelechowska, pow. garwoliński;
8 - Jarnice-Pierzchały, pow. węgrowski;
9 - Kisielsk, pow. łukowski;
10 - Kuflew, pow. miński;
11 - Kucyk, pow. węgrowski;
12 - Latowicz, pow. miński;
13 - Łochów-Laski, pow. węgrowski;
14 – Morzyczyn-Włóki, pow. węgrowski;
15 - Niewiadoma, pow. sokołowski;
16 - Parysów, pow. garwoliński;
17 - Podnieśno, pow. siedlecki;
18 - Siwianka, pow. otwocki;
19 - Słuchocin, pow. węgrowski;
20 - Starogród, pow. miński;
21 - Strachomin, pow. miński;
22 - Tuchowicz, pow. łukowski;
23 - Węgrów, pow. loco-,
24 - Wiązowna, pow. otwocki;
25 - Wyłazy, pow. siedlecki;
26 - Zwoła, pow. garwoliński.
Rozjaśnione części mapy - obszary nieanalizowane. https://www.facebook.com/photo/?fbid=1028378769305951&a...
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Niedziela, 4 maja 2025 18:18:15
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
GENETYKA A POCHODZENIE POLAKÓW
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Niedziela, 6 lipca 2025 07:40:57
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Pewnie Was zaskoczę - ale o naszą historię trzeba dbać - i nie można pozwalać aby jedna narracja zawsze narzucała nam co wolno świętować, a o czym powinniśmy zapomnieć - więc mówmy to śmiało - Śląsk i nasze ziemie były ochrzczone przed 966 rokiem❗️

5 lipca możemy celebrować święto Chrztu Śląska - 863 rok❗️

dlaczego❓️

W 921 roku Śląsk wszedł w skład Korony Czeskiej i pozostał w nim do 990 roku, kiedy to został zajęty przez Mieszka I. Jeszcze wcześniej – przed 921 rokiem – należał do już chrześcijańskiego Państwa Wielkomorawskiego. Wszystko zatem wskazuje na to, że chrystianizacja na Śląsku rozpoczęła się co najmniej kilkadziesiąt lat wcześniej niż na innych ziemiach polskich.
Pierwszym znanym z imienia władcą Państwa Wielkomorawskiego był Mojmir I, który w 831 przyjął chrzest z rąk Reginhara, biskupa z Pasawy. Kiedy chciał doprowadzić do uniezależnienia się od polityki władców wschodniofrankońskich został zdetronizowany przez Ludwika Niemieckiego. Władcą Państwa Wielkomorawskiego został bratanek Mojmira – Rościław, który również dążył do osłabienia wpływów niemieckich księży i misjonarzy w państwie. Zwrócił się do cesarza Bizancjum Michała III z prośbą o przysłanie misjonarzy. W 863 roku do Państwa Wielkomorawskiego przybyli Cyryl i Metody, nazywani „apostołami Słowian”. Przygotowali oni przekłady Biblii i słowiańską liturgię opartą o liturgię wschodnią
W 875 roku władca Państwa Wielkomorawskiego – Świętopełk zajął obszar od Bramy Morawskiej do Małopolski, a zatem w sferze jego wpływów znalazł się również Górny Śląsk. I to nasz region był jednym z najważniejszych celów jego ekspansji. Górny Śląsk posiadał bowiem niezwykle ważne bogactwa naturalne (zwłaszcza żelazo), które wykorzystywano jako surowce do uzbrojenia wojska. Dziesięć lat później Morawianie wkroczyli na Dolny Śląsk przez ziemię kłodzką. Zajęli również południową Wielkopolskę i Łużyce. Co najważniejsze - z wojownikami podążali misjonarze – św. Cyryl i św. Metody lub ich uczniowie. Zatem chrystianizacja Śląska rozpoczęła się przed 900 rokiem. Panowanie wielkomorawskie na Śląsku zakończyło się w 906 roku po klęsce w bitwie z Węgrami. Na jego gruzach powstało pierwsze państwo czeskie rządzone przez praskich Przemyślidów. Wratysław I, od którego imienia – zdaniem części historyków - pochodzi nazwa Wrocławia, rządził od 905 do 921 roku. Był więc już władcą chrześcijańskim, a tenże 921 rok często przyjmuje się jako datę podporządkowania Śląska Czechom.
Jakie argumenty archeologiczne świadczą, że Śląsk i Małopolska przyjęły chrześcijaństwo wcześniej? Rotundy na obszarach dzisiejszej południowej Polski, kamienna chrzcielnica z IX wieku w Wiślicy, liczne krzyżyki z krzyżem morawskim znalezione podczas wykopalisk archeologicznych (m. in. na Ostrowie Tumskim we Wrocławiu). W Lędzinach, na tzw. Klemensowej Górce znajduje się kościół p. w. św. Klemensa. Patronat tego świętego wskazuje, że założyli go uczniowie Cyryla i Metodego, bo to właśnie ci misjonarze przywieźli relikwie papieża z Krymu do Kijowa.
Jaką zatem przyjąć datę chrztu i chrystianizacji Śląska? Czy okres między 875 a 906 rokiem? Czy też za symboliczną datę można uznać 5 lipca 863 roku kiedy to z misją chrystianizacyjną do Państwa Wielkomorawskiego przybyli: Cyryl i Metody? Co ciekawe – w Czechach dzień 05 lipca to Święto Apostołów Słowiańskich Cyryla i Metodego. Jedno nie ulega wątpliwości – na pewno Śląsk został schrystianizowany znacznie wcześniej niż w 966 roku.

Tekst: Mirella DĄBEK
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Niedziela, 20 lipca 2025 13:12:27
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Dawni Słowianie byli bardzo blisko przyrody, czego najlepszym dowodem jest to, że najważniejsze słowiańskie święta miały związek z cyklem przyrody: zmianami pór roku i przesileniami. Nowy rok wśród Słowian rozpoczynał się wiosną, kiedy to przyroda budziła się do życia, zaś kończył się wraz z zimą. Każda pora roku wiązała się z pewnymi zwyczajami i rytuałami, które były praktykowane przez naszych praojców. Zresztą, zwyczaje te w znacznej mierze zdołały przetrwać w naszej kulturze, choć dziś już często nie zdajemy sobie sprawy z ich pierwotnego znaczenia. https://www.slawoslaw.pl/cykl-roczny/
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Niedziela, 27 lipca 2025 07:46:10
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Procesy czarownic w średniowiecznej Polsce. Ile kobiet sądzono i skazano na śmierć?

Upiorne zjawisko procesów o praktykowanie magii dotarło do Polski nie później, niż do innych krajów regionu. Już w średniowieczu zapadały pierwsze wyroki. Skazańcy mieli ogromne szczęście, że ich… nie wykonywano https://wielkahistoria.pl/procesy-czarownic-w.../
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Piątek, 29 sierpnia 2025 05:28:26
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Niedziela, 7 września 2025 23:38:28
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Historię Słowian trzeba napisać na nowo. Nowe odkrycie zmienia wszystko

Ponad 500 przebadanych szkieletów, analizy genetyczne, językowe i archeologiczne – naukowcy już wiedzą, skąd wzięły się wszystkie ludy słowiańskie. – Z naszych badań wynika, że historia Słowian to opowieść o wielkiej migracji – mówi dr Joscha Gretzinger z Instytutu Antropologii Kulturowej Maxa Plancka. Ale są badacze, którzy mają wobec tych wyników poważne wątpliwości.

Vwiek naszej ery, nad Wisłą i Odrą rozciągają się bezkresne puszcze, choć jeszcze sto lat wcześniej ten region, podobnie jak cała Europa Centralna, tętnił życiem. Powstawały coraz bardziej zaawansowane kultury, piękna ceramika, nowe technologie uprawy gleby. Wydawało się, że to ziemia miodem i mlekiem płynąca. Jednak w połowie pierwszego tysiąclecia ziemie pustoszeją, lasy się rozrastają, zanikają uprawy i wytwory ludzkich rąk.

Sto lat później środkowa Europa odżywa, ale już w inny sposób. Uprawy są prymitywne, naczynia proste, bez żadnych ozdób, jakby nastąpił cywilizacyjny regres. https://www.newsweek.pl/zdrowie-i-nauka/nauka/skad-prz...
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Poniedziałek, 8 września 2025 07:13:01
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Jak powstał język polski? Założenie państwa przez Piastów odegrało niemałą rolę https://www.newsweek.pl/historia/jak-powstal-jezyk-pol...
Postów: 23
andrewsinn
postów: 23
Środa, 10 września 2025 16:57:15
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
amazing
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82108
kumak
Żabodukt, postów: 82108
Niedziela, 2 listopada 2025 23:42:00
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Dziady – święto pamięci o przodkach
Dziady to słowiańskie święto obchodzone w nocy z 31 października na 1 listopada. Jest to szczególny i magiczny czas, gdy styka się świat żywych i umarłych. To wtedy właśnie nawiązujemy relacje z duszami przodków, którzy powracają do siedzib zamieszkiwanych dawniej, za życia, w doczesnym świecie. Zapewniając im przychylność, jednocześnie wskazujemy zagubionym duszom drogę powrotną w zaświaty. Jak dawniej obchodzono Dziady? Jakie zwyczaje przetrwały do dzisiaj? Zapraszam do lektury.
Dziady to zwyczaje, rytuały i obrzędy związane z obcowaniem żywych ze zmarłymi przodkami. Nazwa Dziady wywodzi się z języka białoruskiego od słowa Дзяды. To określenie było używane w gwarach ludowych na terenie Białorusi, Polesia, Rosji, Ukrainy i różnych terenach przygranicznych np. na Podlasiu. W zależność od regiony nazywano Radecznicą, lub bardziej znajomo – Zaduszkami. Sam wyraz „dziad” oznaczał po prostu przodka. Była to pora, kiedy dusze przodków powracały do dawnych domostw, nawiedzając swoją rodzinę Bardzo podobne praktyki obrzędowe funkcjonowały powszechnie wśród Słowian i Bałtów, a także w wielu kulturach europejskich, a nawet pozaeuropejskich. W dawnej tradycji słowiańskiej oddawano szacunek przodkom, w zależności od danego regionu od trzech do sześciu razy w ciągu roku. Jednak najważniejsze były obchody na wiosnę i na jesieni, dlatego mówiło się o dziadach wiosennych i jesiennych. Na wiosnę obchodzono je 2 maja, a na jesieni w nocy z 31 października na 1 listopada.
W ramach obrzędów dziadów, należało przybywające dusze przodków odpowiednio ugościć, aby zapewnić sobie ich przychylność i jednocześnie pomóc im w osiągnięciu spokoju w zaświatach. Przygotowywano specjalną ucztę, która odbywała się w domach lub na cmentarzach, bezpośrednio na grobach zmarłych. Duszę przodków karmiono i pojono między innymi: miodem, kaszą, jajkami, kutią i wódką. Podczas tych uczt świadomie upuszczano potrawy i wylewano napoje na stół, podłogę lub grób, aby dusze zmarłych mogły się tym posilić – to dość charakterystyczne zjawisko zaistniałe wśród wielu zupełnie nie powiązanych ze sobą kultur.
Często powrót w rodzinne strony dziadów wiązał się w wiarę w Domowników – duchy opiekuńcze domów. Dobry demonami stawiali się rodowi przodkowie, którzy w drodze w zaświaty, zatrzymali się w rodzinne strony, aby wspomóc swoich bliskich, w zamian w ramach podziękowań składano im strawę. Podczas obrzędów obowiązywały liczne zakazy dotyczące wykonywania różnych prac i czynności, które mogłyby zakłócić spokój przebywających na ziemi dusz, czy też im zagrozić. Jak wierzono niekiedy dusze dostawały się do domu czy szycia, tkanin lub przędzenia, żeby nie przyszyć lub uwiązać duszy, która nie mogłaby wrócić na „tamten świat”. Zakazywano między innymi – głośnych zachowań przy stole i nagłego wstawania, co mogłoby wystraszyć dusze. Sprzątano ze stołu po wieczerzy, żeby dusze mogły się pożywić. Wylewano wodę po myciu naczyń przez okno, aby nie oblać przebywających w izbie dusz.
Do ochrony przed niechcianymi spotkaniami z nieprzyjaznymi duszami używano też masek tzw. karaboszki. Były wykonane z drewna, które rozstawiano dookoła miejsca sprawowania dziadowych obrzędów, a a także zasłaniano nimi twarze. Tego typu rytualne maski były znane w Opolu czy na Rusi. W pewnych regionach Polski, na przykład na Podhalu w miejscu czyjejś gwałtownej śmierci każdy przechodzący miał obowiązek rzucić gałązkę na stos, który następnie co roku palono.
Bardzo istotną rolę w obrzędach zadusznych odgrywali żebracy, których w różnych rejonach nazywano także dziadami. Nie było to przypadkowa zbieżność, ponieważ w wyobrażeniach ludowych wędrowni Dziadowie – żebracy, byli uważani za łączników pomiędzy światem zmarłych („tamtym światem”) a żywymi. Dlatego zwracano się do nich z prośbą o modlitwy za dusze zmarłych przodków, w zamian ofiarowując jedzenie, niekiedy specjalne pieczywo obrzędowe przygotowywane na tę okazję. Taki zwyczaj był jeszcze praktykowany w latach 30-tych XX wieku. Niekiedy w rożnych regionach przywożono całe wozy chlebów. Niekiedy interpretowano to jako zapłatę za modlitwę w intencji zmarłych.
„Dziady”, które odwiedzały rodzinne domy, częstowano ciepłym posiłkiem. Przy stole nie mogło braknąć miejsca dla każdego z przodków. Jeśli uczta odbywała się w domu zaraz po przyjściu z cmentarza, to wieczorem gospodarz odprawiał zwyczaj. Polegał na trzykrotnym obchodzeniu chaty wraz z bochenkiem chleba. Z kolei gospodyni, która znajdowała się przy oknie wypowiadała takie oto zaklęcia: – Kto idzie? – Sam Bóg – odpowiadał gospodarz. – Co niesie? – Boski dar. Zaraz po tych słowa do izby wchodził gospodarz i razem z domownikami odmawiał modlitwę, a następnie wszyscy zasiadali do stołu. Zdarzało się, że podczas stołu opuszczono łyżkę albo część pokarmu. W dawnych wierzeniach uważano, że to duchy przodków „porwały łyżkę” i nie należy jej podnosić, gdyż chcą się posilić. Jednak jak ktoś sięgała po nią, to musiał na miejsce łyżki zostawić kawałek chleba. Jeszcze przed spoczynkiem, cała rodzina odprawiała tego dnia ostatnią modlitwę za duszę zmarłych przodków. Gospodynie zamiatały izby, słały białe ręczniki, albo obrusy na stołach. Następnie kładły chleb, sól i nóż, aby zmarli odwiedzający w tę noc chałupę nie odeszli głodni.

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK