4°C

24
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 8.78
PM25: 14.54 (58,16%)
PM10: 18.31 (36,61%)
Temperatura: 3.76°C
Ciśnienie: 1015.98 hPa
Wilgotność: 98.61%

Dane z 23.04.2021 00:25, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Forum

Zanim był chrzest

217 postów
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Sobota, 27 lutego 2021 16:47:42
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Droga krzyżowa wyglądała zupełnie inaczej, niż wszyscy sądzimy. Jak było naprawdę?
Wydaje nam się, że dobrze znamy przebieg drogi krzyżowej Chrystusa. A jednak, powinniśmy mieć świadomość, że tradycyjny opis w wielu miejscach nie pokrywa się z faktami https://www.onet.pl/informacje/stacja7/droga-krzyz...
Mińsk Mazowiecki Postów: 40825
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40825
Poniedziałek, 15 marca 2021 13:36:34
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
wasza droga wielkanocna to co najwyżej z obory do biedry kumaczu więc zajmij się może problemami mazgułowa i okolic
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Poniedziałek, 15 marca 2021 15:38:43
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
sailor- w święta biedra nieczynna jak będzie ładna pogoda pogrzebię w gródku
Mińsk Mazowiecki Postów: 40825
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40825
Poniedziałek, 15 marca 2021 21:12:33
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
słusznie, czas najwyższy wykopać dół
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Środa, 17 marca 2021 21:01:44
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
dół na kompost bo wtedy zniżka za śmieci... kumaka prochy spadkobierca rozsypie po całym mieście ale do tego czasu to jeszcze daleko
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Wtorek, 30 marca 2021 00:45:26
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Katarzyna Weiglowa (Wajglowa) (ur. ok. 1460, zm. 19 kwietnia 1539 w Krakowie) – spalona na stosie w Krakowie pod zarzutem apostazji po tym, jak prawdopodobnie przeszła na judaizm lub na judaizujący unitarianizm[1] i nie chciała uznać, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. Uważana m.in. przez unitarian za męczennicę za wiarę.
Była córką Stanisława Zalasowskiego[2], wdową po Melchiorze Wejglu, kupcu i rajcy krakowskim. Niewiele wiadomo o życiu Weiglowej, zanim w latach 1529 i 1530 stanęła kilkakrotnie przed sądem biskupim i odmówiła wyrzeczenia się „błędów wiary żydowskiej”[3]. W wieku 70 lat, na polecenie biskupa krakowskiego Piotra Gamrata (który oskarżył ją przed królową Boną) została uwięziona w Krakowie pod zarzutem wyznawania herezji. Prawdopodobnie zaczęła wyznawać unitarianizm pod wpływem pism Martina Borrhausa (Cellariusa) opublikowanych w 1527. Weiglowa próbowała szerzyć swoje poglądy podczas obrad sejmowych w latach 1538–1539[4].
Przyznała się do wyznawania jedności Boga i odrzucania pojęcia „Trójcy Świętej”. W więzieniu spędziła 10 lat[5], zanim ostatecznie została spalona żywcem na stosie na Małym Rynku w wieku 80 lat. Według przekazów nawet na stosie odmówiła wyrzeczenia się swojej wiary, którą głośno wyznawała do końca[6]. Ze względu na antytrynitarne poglądy Weiglowa nie była broniona przez polskich protestantów, jednak po jej śmierci wyznawcy różnych nurtów protestantyzmu często się na nią powoływali jako na ofiarę prześladowań religijnych i męczennicę za wiarę[4].
Spalenie Katarzyny Weiglowej jest jedynym faktem spalenia na stosie za odstępstwo od katolicyzmu[7] w Polsce, która zaliczała się w XVI w. do krajów o największej tolerancji religijnej. Przypuszczalnie skazanie na śmierć starej i samotnej kobiety (w dodatku mieszczki, a nie szlachcianki) było łatwiejsze niż atakowanie zorganizowanych wspólnot protestanckich i stanowiło ustępstwo królowej Bony wobec żądań „obozu katolickiego” domagającego się represji wobec innowierców.
Po śmierci Weiglowej jej sprawa została w Polsce zapomniana. Sejm roku 1539 nie ustosunkował się do jej egzekucji, a wzmianki o Weiglowej zachowały się głównie w protestanckich pismach polemicznych oraz w antyjudaistycznej literaturze XVII wieku
Z Wikipedia
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Wtorek, 30 marca 2021 00:50:31
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Okrucieństwo wspomnianego wczoraj Bezpryma nie było niczym wyjątkowym. W średniowieczu wspięto się na wyżyny inwencji co do sposobów torturowania ludzi. I nie celowała w tym tylko inkwizycja.

Tortury średniowieczne mają złą sławę. Zanim jednak przyjrzymy się temu jak przebiegały zacznijmy od kilku słów na temat torturowanych. Dlaczego właściwie zadawano ludziom tyle bólu? Przyczyny były najczęściej trzy:

Mogła to być kara za przestępstwa (również polityczne, czyli zdradę, podniesienie ręki na króla itp.). Wymowną scenę pokazującą publiczne tortury „zdrajcy” być może pamiętacie z filmu „Braveheart”.
Drugi przypadek, to stosowanie tortur w celu wymuszenia zeznania. Jest to zawsze doskonały sposób na wydobycie dowolnych deklaracji z ust przerażonego skazańca. W metodach tego typu celowała inkwizycja, ale stosowano je również w sprawach świeckich.
Mogła to być próba niewinności. Stosowano ją np. na kobietach oskarżonych o czary. Próba wody czy ognia nie miała na celu zmusić „czarownicy” do przyznania się. W cudowny sposób prawdę na jej temat miało wyjawić zachowanie ciała wystawionego na różne ekstremalne warunki.
Najstraszniejsze kary były stosowane wobec tych, którzy mieli doświadczyć długiej i bolesnej śmierci za swoje występki. O ile zadawanie bólu w celu przyznania się było okrutne, to nie powinno doprowadzić do śmierci oskarżonego czy oskarżonej. Przeprowadzający śledztwo mieli wyznaczone pewne wytyczne, których powinni się trzymać. Nie zawsze się do nich stosowali, ale przynajmniej teoretycznie chroniły przesłuchiwanego przed samowolą śledczych.

Stosowanie tortur przez inkwizycję narastało stopniowo. Początkowo była to metoda wydobycia zeznań lub ukarania zwykłych przestępców. Dopiero bulla papieża Innocentego IV z 1252 zrównywała heretyków z przestępcami. Początkowo torturą miało być przede wszystkim głodzenie. (Biały L., 1989: s. 19)

Niestety zwiększenie uprawnień inkwizytorów nie wpłynęło korzystnie na ich stosunek do oskarżonych. Papieże co prawda starali się ograniczyć dotkliwość tortur. Nie można było np. torturować dłużej niż pół godziny. W praktyce jednak lokalni biskupi przymykali oko na przekraczanie tych zasad. Ważniejsze było udowodnienie, że heretyk jest rzeczywiście winien. W średniowieczu natomiast dość pilnie wystrzegano się torturowania dzieci i starców. (Biały L.: s. 20)

Problem z inkwizycją był taki, że miała ogromną siłę zasięgu i wsparcie najpotężniejszej w średniowieczu instytucji – Kościoła Katolickiego. Pod tym względem nie mógł się z nią równać lokalny władca. Dużo jednak zależało od sytuacji politycznej, miejscowych praw i siły samego suwerena.

Skoro uznanie heretyków za pospolitych przestępców pozwoliło ich torturować, to jak traktowano przestępców? Wspomniałam już o próbach wody i ognia (o szczegółach będę pisać niżej), popularne wobec pospolitych przestępców było ucinanie kończyn. Najczęściej nóg i rąk, ale zdarzało się wyłupianie oczu i kastracja. (Farrington K., 1997: s. 19)

Okrutne były też egzekucje. Heretyków i czarownice palono na stosach. Bez miłosierdzia traktowano też zdrajców. Rozrywanie końmi, ćwiartowanie, to tylko niektóre propozycje z bogatego menu.

W tej sytuacji trudno powiedzieć czy tortury inkwizycji należały do najgorszych. Myślę, że dorównywały innym karom i metodom śledczym epoki. Sprawdź także ten artykuł o 10 najbardziej krwawych dyktatorach w historii. https://kronikidziejow.pl/porady/10-najbardziej-okrutnyc...
Mińsk Mazowiecki Postów: 40825
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40825
Środa, 31 marca 2021 14:16:45
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
temat to "Zanim był chrzest"

zamiast tego lewackie brednie kumaczyny
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Sobota, 3 kwietnia 2021 09:37:08
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tylko prawda jest ciekawa. https://polskatimes.pl/mapa-pedofilii-w-kosciele-2020...
Post edytowany 2 razy
Mińsk Mazowiecki Postów: 40825
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40825
Środa, 7 kwietnia 2021 09:29:53
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 46934
kumak Sobota, 3 kwietnia 2021 • 09:37:08
-1
+
-
Tylko prawda jest ciekawa
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Piątek, 9 kwietnia 2021 05:20:05
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Do czego doprowadzić mogą głód i ciężka praca? I kiedy wyzysk staje się nie do zniesienia? W swojej najnowszej książce Michał Rauszer odpowiada na te i inne pytania, a także analizuje historyczny fenomen buntów chłopskich. Wykorzystując interdyscyplinarne narzędzia, przygląda się wybuchającym w całej Europie antyfeudalnym wojnom chłopskim i dziewiętnastowiecznej rabacji galicyjskiej.

Rauszer nie rozpatruje tych wydarzeń w kategoriach spontanicznych czy zorganizowanych wystąpień politycznych, nie ogranicza się również do stworzenia kroniki walki klasowej. Bunty chłopskie okazują się bowiem jednym z kluczowych procesów konstruowania kultury oporu, która w swoich zróżnicowanych i determinowanych historycznie przejawach może być inspirująca także dzisiaj. https://www.rm.com.pl/product-pol-1525-Bekarty-pansz...
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 40825
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40825
Piątek, 9 kwietnia 2021 08:46:22
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 47055
kumak Dziś, 4 godz. temu
-1
+
-
Do czego doprowadzić mogą głód i ciężka praca?

sądząc PO temacie "Zanim był chrzest" to za POpiela i Kraka sraszne rzeczy się działy
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Środa, 14 kwietnia 2021 10:30:00
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Mieszko I czy Bolesław Chrobry? Który z władców ochrzcił Polskę
Nie brakuje teorii przesuwających chrzest Polski nawet o sto lat w tył. Znacznie więcej źródeł przemawia jednak za wprost odwrotną wersją wydarzeń. Czy to możliwe, że Mieszko umarł jako poganin, a dopiero jego syn przyjął chrześcijaństwo za sprawą czeskiego misjonarza?

Kamil Janicki
Adémar zajmował się dziejami Franków, ale na marginesie opowieści przemycił też informację, że chrześcijaństwo przybyło do Polski... dopiero z Wojciechem i że to ten święty ochrzcił Bolesława
Wzmianek o Chrobrym jako pierwszym polskim chrześcijaninie jest zbyt wiele, by uznać je za pomyłkę. Nie znaczy to jednak wcale, że wszystko, czego uczyliśmy się w szkole o chrzcie Polski jest kłamstwem
Komuś najwyraźniej zależało na zasianiu zamętu. I na podaniu w wątpliwość dziejowych zasług Mieszka oraz jego statusu jako chrześcijańskiego, cywilizowanego władcy. Winnych nie trzeba szukać daleko https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/chrz...
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 40825
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40825
Środa, 14 kwietnia 2021 19:25:29
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
jaki kumacz taki i historyk

https://www.taniaksiazka.pl/autor/kamil-janicki
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Środa, 14 kwietnia 2021 23:46:01
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
a co na to kościelni?maja swoją wersję
Abp Gądecki: te ataki usiłują kwestionować wartości, jakie przyniósł nam chrzest Mieszka I
To oczywisty przejaw nihilizmu i droga donikąd, bo to, co się nam proponuje w zamian, to nic innego jak odrzucenie samej kultury - mówił o atakach abp Gądecki
Atakowane ma być dziedzictwo poprzednich pokoleń, oparte na tradycji, wartościach i wierze
Po odrzuceniu Boga zapanować może jedynie tyrania, która zwróci się przeciwko człowiekowi, zniewoli go i zniszczy - przestrzegał hierarcha
Więcej takich informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
REKLAMA

Święto Chrztu Polski przypada 14 kwietnia. 1055 lat temu Polska stała się państwem chrześcijańskim. Dla uczczenia tego faktu w 2019 r. Sejm ustanowił każdą rocznicę tego wydarzenia świętem państwowym.

Z okazji Święta Chrztu Polski abp Stanisław Gądecki dokonał w środę w Poznaniu uroczystej konsekracji ołtarza w kościele Najświętszej Marii Panny in Summo, najstarszego zabytku architektury na Ostrowie Tumskim. Kościół Najświętszej Marii Panny in Summo (Posnaniensi), czyli na zamku (poznańskim), wzniesiono na dawnych przedromańskich murach pałacu i kaplicy Mieszka I i Dobrawy, w książęcej części grodu poznańskiego. https://www.onet.pl/informacje/onetpoznan/chrzest-...
Mińsk Mazowiecki Postów: 40825
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 40825
Czwartek, 15 kwietnia 2021 09:54:09
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
wyrwane z kontekstu , znowu manipulujesz towarzyszu kumaczu
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Niedziela, 18 kwietnia 2021 11:46:11
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Legenda o Popielu: mit założycielski Dynastii Piastów
Pierwszym koronowanym Królem Polski był Bolesław Chrobry. Ale za pierwszego Króla Polski – wprawdzie niekoronowanego, ale jednak – tradycja nakazuje uznać jego ojca, twórcę zrębów państwa Polskiego – Mieszka I. To właśnie on zjednoczył tereny wielkością oraz położeniem bardzo zbliżone do obecnej Polski. Mieszko I umocnił aparat państwowy tak, że Księstwo Polan – nowy twór na mapie średniowiecznej Europy – przetrwał aż do dnia dzisiejszego. Co działo się jednak przed epoką Mieszka?Przez wiele lat czasy "przedmieszkowskie" traktowane były wręcz jako nieistniejące. Nawet lekcje historii w szkole podstawowej zaczynają się od Mieszka i chrztu Polski z 966 r. O wcześniejszych dziejach naucza się niewiele bądź wcale. Ten fakt wynika z wielu przyczyn – zarówno z braku odpowiednich twardych dowodów, jak i z procesu chrystianizacji naszego kraju, który starał się od zawsze lekceważyć to, co było przed chrztem. Można czasem wręcz odnieść wrażenie, że "przed Mieszkiem był tylko las".Przez wiele lat czasy "przedmieszkowskie" traktowane były wręcz jako nieistniejące. Nawet lekcje historii w szkole podstawowej zaczynają się od Mieszka i chrztu Polski z 966 r. O wcześniejszych dziejach naucza się niewiele bądź wcale. Ten fakt wynika z wielu przyczyn – zarówno z braku odpowiednich twardych dowodów, jak i z procesu chrystianizacji naszego kraju, który starał się od zawsze lekceważyć to, co było przed chrztem. Można czasem wręcz odnieść wrażenie, że "przed Mieszkiem był tylko las".Tymczasem choć w historii początków państwowości polskiej jest wiele tajemnic, to w znanej nam chronologii i archeologii nie ma miejsca na tak duże "czarne dziury" wiedzy. Nie ma przeoczonych imperiów. Możemy dyskutować o tym, jakie siły brały udział w bitwie pod Legnicą i kto w niej uczestniczył, możemy zastanawiać się, ilu synów miał Chrobry albo skąd wzięła się drużyna Mieszka I – być może z Danii. Jednak umieszczanie w przeszłość 100-tysięcznej armii prowadzonej do bojów przez Króla Lechii i walczącej z legionami rzymskimi nie jest już ani mitem, ani legendą, ani nawet fantazją. Jest zwykłą głupotą.

Co więc było przed Mieszkiem?
Mieszko I urodził się pomiędzy 922 a 945 r. Niepewność datowań już sama w sobie wskazuje na brak jednoznacznych źródeł historycznych i wynikającego z tego dystansu historyków. Dystansu wynikającego nie z niewiedzy, ale z ostrożności w stawianiu tez. Mieszko sprawował władzę od ok. 960 r., a zmarł 25 maja 992 roku – i to jest jedyna pewna, konkretna data dotycząca jego osoby. O samym jego panowaniu wiemy bardzo dużo dzięki częstym interakcjom militarnym, dyplomatycznym i dynastycznym z sąsiadami – gdyż właśnie za czasów Mieszka I państwo Polan rozrosło się na tyle, by dotrzeć swymi granicami do innych bytów państwowych.

Mieszko IMieszko I - Jan Matejko, Wikipedia, domena publiczna / 40latidopiachu.pl
Jak podaje Gall Anonim w swoich kronikach, ojcem Mieszka I był Siemomysł, który urodził się na przełomie IX i X w., a zmarł pomiędzy 950 a 960 r. Kontynuował on trwający już od jakiegoś czasu proces zjednoczenia ziem zasiedlonych przez plemiona Polan, Goplan i być może – Mazowszan. A jak wyglądało geograficzne sąsiedztwo naszej wczesnej pra-Polski? Na północy dostęp do Bałtyku blokowali dzicy Pomorzanie, nieco dalej na wschód krainę mazurskich jezior zasiedlały liczne plemiona nie mniej dzikich Prusów. Daleko na wschodzie – zdecydowanie dalej niż sięgały możliwości Siemomysła – pochodzący ze Skandynawii Waregowie zakładali właśnie Ruś Kijowską, która kilkaset lat później przekształci się w Rosję. Od południa ziemie Siemomysła sąsiadowały zaś z wciąż pogańskimi Morawami, do których lada chwila wprost z Cesarstwa Bizantyjskiego przybędą z misją chrystianizacyjną Cyryl i Metody.

Książę Polan Siemomysł, ojciec Mieszka I - Walery Eljasz-Radzikowski, Wikipedia, domena publiczna / 40latidopiachu.pl
Najtrudniejsza z dzisiejszego punktu widzenia była już za czasów prapiastów granica zachodnia. Na pierwszy rzut oka formujące się Państwo Polskie graniczy tam z królestwem / cesarstwem Niemiec, którym rządzi najpierw dynastia Karolingów, a potem Ludolfingów. To jednak zupełnie błędne stwierdzenie wynikające z dzisiejszego punktu widzenia i ciężaru historycznych faktów wiążących Polskę i Niemcy. Na przełomie IX i X w. przestrzeń pomiędzy przyszłymi Polską a Niemcami wypełniają dziesiątki plemion Słowian Połabskich, których rozległe terytoria leżą za zachód od Odry. I to one właśnie przez najbliższe 200 lat będą ofiarami ekspansji zarówno Cesarstwa Niemieckiego, jak i Piastów: tych pierwszych na wschód, tych drugich – na zachód. Plemiona Połabskie, jak pokaże ich tragiczna historia, zapewnią bufor bezpieczeństwa, dzięki któremu dynastia Piastów zyska czas niezbędny na stworzenie silnego i samowystarczalnego organizmu państwowego. Zauważcie: to właśnie czasu zabrakło plemionom połabskim, jak i później – Prusom – by przetrwać. Ani jedni, ani drudzy nie zdążyli stworzyć ponadplemiennych jednostek organizacyjnych i stracili niezależności. Podjęli takie próby, ale było już zbyt późno. W efekcie dziś po Połabianach ani Prusach nie ma już żadnego śladu.

Wróćmy jednak do Siemomysła. On dobrze wykorzystał dany mu czas i utrwalił struktury stworzone przez swojego ojca. A był nim niejaki Lestek, jeszcze wcześniejszy książę Polan. Przyjmuje się, że urodził się on pomiędzy 870 a 880 r. a rządził związkiem plemion od 900, być może od 910 r., aż do swojej śmierci pomiędzy 930 a 940 r. I pomimo że jest to postać niemal mityczna, to jemu właśnie przypisuje się większość decyzji i sił sprawczych, które losy wielkopolskich plemion skierowały na proces państwowotwórczy.

Książę Polan Lestek, dziadek Mieszka I - Walery Eljasz-Radzikowski, Wikipedia, domena publiczna / 40latidopiachu.pl
Książę Polan Lestek zapoczątkował tzw. rewolucję piastowską. Do tej pory na terenach przyszłej Polski przenikało się wiele plemion, wiele związków rodowych i samodzielnych grodów. Lestek za pomocą wszystkich dostępnych mu środków – a więc zarówno dyplomatycznych, jak i militarnych – rozpoczął proces ich łączenia w jeden wspólny, większy organizm. Osiągnąć ten cel mógł między innymi dzięki stworzeniu profesjonalnej drużyny wojów, która podlegała bezpośrednio władcy i była, jak dziś byśmy to nazwali, stałym i profesjonalnym wojskiem. Wcześniej "armia" była "sezonowa", " lokalna" i "ludowa", wystawiano ją ad hoc w razie potrzeby. Dużo tutaj cudzysłowów, gdyż znaczenia tych zwrotów były wtedy nieco inne niż teraz. Do dziś trwa natomiast spór o to, czy ów proces "piastowskiego zjednoczenia" odbył się krwawo, czy pokojowo. Wykopaliska wykonywane w ziemnych grodziskach pochodzących z tamtych czasów wskazują, że różnie bywało…

Lestkowi zawdzięczamy także pierwsze grody wzniesione przez władcę i stworzenie sprawnej machiny administracyjnej. Na czele nowo budowanych lub podbijanych grodów zasiadali członkowie rodziny władcy oraz jego najbardziej doświadczeni i zaufani drużynnicy. Ta niewielka zmiana miała ogromne znaczenie – pojawiły się nici zależności ponadplemiennych. Relacje łączące władcę z jego drużyną nie były oparte już tylko na wierności wojowników, ale także na ich oraz księcia wspólnym bogactwie i zależnościach. Do tej pory powierzchnia, jaką mógł zarządzać władca, była bardzo ograniczona – teraz dzięki zmianom rozrastała się, gdyż za pomocą oddanych sobie ludzi nadzorować mógł on rozleglejsze dziedziny. Oni zaś w zamian za wierność otrzymywali lokalne nadania oraz pomoc militarną księcia, gdyby jej potrzebowali. Taka struktura władzy znana była już od wieków na świecie, ale do nadodrzańskich i nadwarciańskich lasów i łąk trafiła po raz pierwszy.

Zasługi Lestka wciąż są niedocenione – to on stworzył fundament, na którym później mogli dalej budować Mieszko i Chrobry. Jednak także Lestek nie był pierwszym Piastem. Palmę pierwszeństwa w dynastii musi ustąpić swojemu ojcu, Siemowitowi…

Książę Polan Siemowit, pradziadek Mieszka I - Walery Eljasz-Radzikowski, Wikipedia, domena publiczna / 40latidopiachu.pl
To właśnie Siemowit, jak głoszą legendy – bo tutaj docieramy już do mroków dziejów, w których legendy łączą się z przekazami historycznymi – był pierwszym władcą rodzącej się Dynastii Piastowskiej. Urodzony w okolicach 840 r. otrzymać miał on władzę z rąk ludu podczas wiecu, w trakcie zgromadzenia członków jakiejś bliżej niesprecyzowanej grupy mieszkańców któregoś z prasłowiańskich grodów. I to praktycznie wszystko, co wiemy o Siemowicie – pierwszym władcy z Dynastii Piastów…

Czy jednak rzeczywiście jest to już koniec tej historii? Otóż nie. Cofając się jeszcze głębiej podczas naszej wędrówki w czasie docieramy do dwóch osób, o których wiemy – w przeciwieństwie do Siemowita – zadziwiająco wiele. Chodzi oczywiście o legendę o Popielu, którego myszy zjadły.

Popiel był władcą / księciem jednego z grodów Goplan. W zależności od wersji mitu jako lokalizację jego siedziby wskazuje się na Gniezno, Kruszwicę, Giełcz, jezioro Lednickie czy brzegi Gopła. Jak podaje tradycja, Popiel miał być władcą okrutnym, złym, niesprawiedliwym. Przypisywanemu są mu wszelkie typowe w średniowieczu popularne zbrodnie i występki – rozpusta, morderstwa, kazirodztwo, obżarstwo czy eliminowanie członków rodu – konkurentów do władzy. Szczerze mówiąc nic nadzwyczajnego – pełen wachlarz cech przypisywanych wtedy niejako z automatu nielubianym władcom.

Książę Popiel zjadany przez myszy - nieznany, Wikipedia,domena publiczna / 40latidopiachu.pl
W konflikt z Popielem popadł z nieznanych nam przyczyn niejaki Piast Kołodziej. Oracz, człowiek z gminu. Jak dziś byśmy powiedzieli – prosty wieśniak. Tym prostszy i tym bardziej z plebsu, że jego żona miała na imię Rzepicha. Bardziej prosto się już chyba nie da. Oczywiście legendy opowiadają różne, czasem bardzo rozbudowane wersje konfliktu, ale postarajmy się wznieść poza wymysły i upięknienia. Najważniejszy w legendzie jest fakt, że ów Piast Kołodziej konflikt wygrał. A Popiel przegrał i wylądował w swojej wieży, gdzie dokonał żywota zjedzony za swe grzechy przez myszy. I nie ma tu dla nas teraz znaczenia, czy przez myszy, czy przez szczury. Nie ma znaczenia, czy został zjedzony przez gryzonie, czy też zabity przez rodzinę Myszów, która podobno miała swój gród dość niedaleko. By uprościć legendę i spróbować wysupłać z niej ziarenko prawdy, musimy zapomnieć o wszystkich cudownych znakach przyrody, które towarzyszyły wydarzeniom, o wędrowcach ze wschodu, którzy przybyli do Kołodzieja, o aniołach, o postrzyżynach i o myszach. Musimy zapomnieć o tym, kto był w legendzie zły, a kto dobry.

Piast Kołodziej i jego żona Rzepicha - nieznany, Wikipedia,domena publiczna / 40latidopiachu.pl
Co nam zostaje, gdy wyeliminujemy warstwę fabularną mitu? Zostanie nam obraz krwawej zmiany władzy dokonanej na najwyższym szczeblu. Dotychczasowy władca i jego dynastia (dynastia tzw. Popielidów, bo Popiel też ma w legendzie swoją genealogię – co mocno wskazuje na zahaczenie jej na mocnych fundamentach) zostaje pokonany i zastąpiony przez nowego władcę. Wszystkie inne informacje to już tylko baśń.

W VIII-IX w. słowiańskie, przedpiastowskie tereny przyszłej Polski zamieszkiwały liczne plemiona, które długo zachowywały swoją autonomię, swoje zwyczaje, swoją odrębność. Polanie, Goplanie, Mazowszanie, Pomorzanie, Bobrzanie, Dziadoszanie, Wiślanie, Trzeboszanie – a to tylko największe grupy, które wewnątrz dzieliły się na liczne, jeszcze mniejsze części. Wchodziły one ze sobą w liczne interakcje i związki, nawet ich terytoria nie były zwykle ściśle wyodrębnione i się przenikały. Czasem jedne grupy narzucały sąsiadom swoją władzę, w efekcie czego wcześniej lub później wybuchały bunty i konflikty. Jak to między sąsiadami bywa.

Mysia Wieża w Kruszwicy, stan obecny - Anna Sawińska / 40latidopiachu.pl
Legenda o Popielu jest najprawdopodobniej wspomnieniem jednego z takich przewrotów, wspomnieniem nagłej zmiany władzy. Popiel przegrał i za swą porażkę zapłacił głową – jak wielu przed nim i wielu po nim. Gdyby wygrał, to nie stałby się złym Popielem – wtedy to Piast Kołodziej zapamiętany zostałby jako buntownik, którego wrzucono do dołu i zakopano żywcem – tak jak wielu buntowników przed nim, i wielu po nim. Historię piszą jednak zwycięzcy, więc Popiela myszy zjadły, a Piast Kołodziej stał się dobrym człowiekiem z gminu, który obalił złego tyrana.

Tym razem jednak nasza opisana w legendzie o Popielu zmiana władzy miała o wiele większe konsekwencje. Prosty chłop – Piast Kołodziej – miał syna, Siemowita. Tego syna, w ramach podziwu dla triumfu ojca, podczas plemiennego wiecu obwołano kolejnym władcą. Można zgadywać, że w wiecu uczestniczyli tylko członkowie zwycięskiej frakcji buntowników, na których czele stał Kołodziej. Więc sprawa była prosta. Siemowit i jego syn Lestek okazali się zaś w przyszłości na tyle bystrymi władcami i wojownikami, że w ciągu 3-4 kolejnych pokoleń Piastowie stworzyli wielką dynastię i zbudowali podwaliny pod Państwo Polskie.

Legenda o Popielu, Mysia Wieża w Kruszwicy - Anna Sawińska / 40latidopiachu.pl
Nie wypada krytykować Piastów za stosowane przez nich formy konsolidacji władzy. Tak to się wtedy robiło. Miecz nie rdzewiał, a lojalność wypalało się ogniem. Gdyby nie oni… prawdopodobnie Polski dziś by nie było. Chyba że nie mniej błyskotliwi okazaliby się potomkowie Popiela. Historycy są raczej zgodni – gdyby proces państwowotwórczy nie uruchomił się w latach 840-890, Polska nie zdążyłaby zaistnieć później na mapie Europy jako samodzielne państwo. Zamieszkujące te tereny związki plemienne, stojąc niżej organizacyjnie w strukturze otaczających nas sąsiadów, padłyby pod ciosami lepiej rozwiniętych krajów: Czech, Moraw, Węgier, Rusi Kijowskiej – a możne nawet ówczesnej Danii i Szwecji. I nie są to pseudohistoryczne dywagacje o Atlantydzie, lecz fakty oparte na historii plemion połabskich i pruskich, które rozpoczęły drogę ku państwowości zbyt późno. I nie zdążyły.

Czym w rzeczywistości jest legenda o złym Popielu i dobrym Piaście Kołodzieju? To tzw. mit założycielski – legenda mająca za zadanie uprawomocnić władzę nowej dynastii w oczach poddanych. Mity takie były niezwykle popularne zarówno w średniowieczu, jak i w Bizancjum, w starożytnym Egipcie czy w Persji. Miały – i wciąż mają – przekonać poddanych, że władzę dzierżą wyjątkowe osoby, które na nią zasłużyły lub im się ona po prostu należy. Napisałem, że mity takie wciąż istnieją, bo wciąż są stosowane – nawet w dzisiejszych czasach. "Przed nami kraj był w ruinie, a za naszej władzy miodem i mlekiem płynie".

Popiel mordujący rodzinę podczas uczty - nieznany, PTTK Kruszwica / 40latidopiachu.pl
Piast Kołodziej jest archetypem buntownika, rewolucjonisty, obrońcy ludu i niszczyciela złej władzy. Jak wielu dzisiejszych władców, naczelników i prezydentów, którzy w ten czy inny sposób doszli do władzy. Nie będę wymieniał ich z imienia i nazwiska, bo dostanę bana. Takich Piastów Kołodziejów i ich żony Rzepichy znajdziecie w swoim otoczeniu – ich, oraz ich licznych popleczników i współpracowników. Ministrów drużyny wojów, członków rodzin i wiernych przyjaciół obsadzanych w grodach. Mit założycielski bezcześci to, co było przed, a wynosi na piedestał to, co jest teraz. I potrzebuje swoich bohaterów wyklętych, swoich zwycięskich bitw i swoich męczenników. Nawet gdy nigdy nie istnieli.

Każda władza lubi podkreślać fakt, że wywodzi się z gminu, że rządy otrzymała od suwerena, że służy. I choć to tylko mit, to fajnie się w niego wierzy. Fajnie, bo mit ten przyprasowany jest zawsze do poziomu prasowanych – do poziomu poddanych, którzy w niego mają uwierzyć. A jak ktoś nie zechce wierzyć, to go popielowe myszy zjedzą.

Kruszwicka mysz na podzamczu - Anna Sawińska / 40latidopiachu.pl
Przy okazji warto zwrócić uwagę na inną ciekawą interpretację tego mitu. Według niej legenda o Popielu, który stracił władzę, jest wspomnieniem zbrojnej inwazji, jaką na tereny Wielkopolski przeprowadzili na przełomie VIII i XI w. duńscy wikingowie. Materiałem dowodowym tej teorii jest spora liczba militariów epoki wikingów znajdowanych w wykopaliskach z tamtych czasów. Wtedy to miała nastąpić brutalna zmiana władzy zdobytej przez zewnętrznych najeźdźców. Mieli oni przepłynąć na łodziach Bałtyk, a następnie kierując się w górę Odry i Nysy, w głąb Wielkopolski, przejąć krwawo władzę w tutejszych grodach. W ciągu następnych kilkudziesięciu lat zdobywcy zasymilowali się z naszymi przodkami jako założyciele dynastii Piastów. Teoria jest o tyle uprawdopodobniona, że tak właśnie wyglądał w 986 r. podbój Rosji przeprowadzony przez przywódcę wikingów, Ruryka.

Najnowsze badania DNA przeprowadzone wśród zachowanych ciał królów i książąt z rodu Piastów zdają się wykluczać tę wersję zdarzeń. Wiele wskazuje na to, że Dynastia Piastów ma jednak lokalne korzenie, a powstanie drużyny wojów oraz administracji na wzór duński można wytłumaczyć podróżami młodych piastowskich synów na dwór duńskich królów i pobieraniem tam nauk. Choć oczywiście kto chce, ten może wierzyć, że Piast Kołodziej był powracającym z Atlantydy sarmackim Odyseuszem, który przyjechał odebrać swoją opuszczoną tysiąc lat wcześniej ojcowiznę.

https://www.onet.pl/turystyka/40-lat-i-do-piachu/l...

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK