26°C

29
Powietrze
Dobre powietrze.

PM1: 11.89
PM25: 17.43 (69,71%)
PM10: 22.62 (45,23%)
Temperatura: 25.54°C
Ciśnienie: 1011.80 hPa
Wilgotność: 66.59%

Dane z 22.06.2021 20:05, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Forum

Zanim był chrzest

251 postów
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Sobota, 7 marca 2020 15:17:33
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
POZNAJ SWOJĄ RELIGIĘ

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Niedziela, 8 marca 2020 22:09:59
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wojna nie wybuchła nagle w spokojnej Europie, bo ona wcale nie była spokojna. Przez 100 lat wszystko się kotłowało się w niej i wrzało, Kościół odgrywał główną rolę i szczuł katolickich władców, którzy urządzali niekatolikom masakry i pogromy. Jednak rozruchy antykościelne krwawo tłumione w jednym miejscu wybuchały w innym. Dzięki drukowi idea rozprzestrzeniała się jak pożar, tym bardziej że była zrozumiała dla prostych ludzi, bardziej niż łacina. Rzesza niemiecka składała się wówczas z kilku setek księstw, biskupstw, hrabstw i wolnych miast, Wielu książąt i władców miało dość panoszenia się biskupów i opatów oraz chciwości Kościoła. Mimo czynnego sprzeciwu Kościoła. na luteranizm przechodziły kolejne państewka i kraje - cała północna część Rzeszy niemieckiej, Niderlandy, Dania, Szwecja i inne kraje skandynawskie, Prusy i Czesi, którzy zawsze mieli z Kościołem na pieńku. https://cczytam.blogspot.com/2020/03/przemilczana-dziaalnos...
siennica Postów: 922
tytuss
siennica, postów: 922
Czwartek, 12 marca 2020 09:37:41
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
panowie z tej, właściwej strony lustra, chcecie oczyścić to forum z kumaczej gnidy??
zróbcie kwarantanne od tej mendy na 14 dni, przestańcie robić wpisy, wtedy administrator może zmieni zdanie................... pzd
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Piątek, 17 lipca 2020 05:43:39
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Data 15 lipca 1410 roku to w Polsce pewien fenomen kulturowy, tak powszechnie znany jest fakt, że tego dnia rozegrała się bitwa pod Grunwaldem. Często mówi się przy tym, że to wielkie zwycięstwo nie zostało w pełni wykorzystane. Krzyżacy nie stracili prawie żadnych ziem i jeszcze przez sto lat toczyli wojny z Polską. Mimo to jednak zakon już nigdy nie odzyskał dawnej potęgi. Dlaczego?
Bitwa pod Grunwaldem to jedna z największych wiktorii polskiego oręża, ale często mówi się, że nie została w pełni wykorzystana. Krzyżacy nie stracili prawie żadnych ziem i jeszcze przez sto lat toczyli wojny z Polską. Mimo to zakon już nigdy nie odzyskał dawnej potęgi. Dlaczego? https://tytus.edu.pl/2019/07/15/bitwa-pod-grunwalde...
Post edytowany
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Piątek, 17 lipca 2020 21:11:03
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Sadystyczny psychopata i masowy morderca.

Dzięki temu tyranowi powstało państwo polskie..

Polscy historycy wolą o nim nie mówić. Niesłusznie. Za sprawą tego krwawego tyrana Piastowie uratowali swoją władzę i podjęli budowę własnego mocarstwa. Ściśle na wzór tego, które zapoczątkował książę „straszniejszy od Nerona”.

Bolesław I Srogi dorwał się do władzy w Czechach w 935 roku, i to mimo że w świetle zasad dziedziczenia wcale mu się nie należała. Na tronie zasiadał jego starszy brat, Wacław. Dzisiaj znany przede wszystkim z ołtarzy, bo to ten sam święty, który jest patronem katedry na Wawelu i całego państwa czeskiego. https://wielkahistoria.pl/boleslaw-i-srogi-sadystyczny-p...
Postów: 14
Nina1979
postów: 14
Wtorek, 4 sierpnia 2020 13:08:31
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
aż zrobiłam screena haha
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Piątek, 9 października 2020 22:26:11
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Polska z końca X wieku zajmowała ponad 250 tys. km kw., ale była rzadko zasiedlona, 4-5 mieszkańców na km kw. Zamieszkiwało ją około miliona ludzi, liczyła 2,5 tys. grodów. Od dawna dymiły tu piece hutnicze. Rosła w siłę?
Była jednak państwem na dorobku, podobnym do Czech i Węgier. Państwa wczesnofeudalne w całej Europie żyły z podbojów i poszerzania swoich granic. Skoro Mieszko mógł zająć Śląsk, przypuszczalnie w 990 roku, to go zajął, bo pewnie przeciwnik był słabszy.

W literaturze ludzie tamtej epoki są przedstawiani jako barbarzyńcy, niepiśmienni i nieokrzesani. Taki był Mieszko?
W tym czasie cała Europa była nieokrzesana, okrutna i agresywna. Nie było litości dla przegranych, słabych. Oślepianie, wydarcie języka, obcięcia uszu czy ręki nie było niczym niezwykłym. Wszystkie państwa średniowieczne budowano ogniem i mieczem. Kto sprytniejszy, z większym intelektem, ten wygrywał.
Mieszko zwrócił się ku Europie, przyjmując nową religię, bo inaczej zostałaby Polsce narzucona siłą. A i tak bez użycia siły się nie obeszło?
Takie były czasy. Chrzest Mieszka I, zanurzonego do połowy w wodzie święconej w baptysterium, zobaczyła garstka ludzi z jego otoczenia. Wprowadzenie nowej ideologii musiało rodzić opór, choćby kapłanów pogańskich. Kilkadziesiąt lat później Chrobry kazał wybijać zęby, żeby poddani przestrzegali Wielkiego Postu i nie jedli mięsa. 70 lat po chrzcie Mieszka doszło do wielkiego buntu, także antychrześcijańskiego. Zabijano kapłanów, niszczono kościoły, które nie zawsze uosabiały to, co najlepsze.

https://dziennikzachodni.pl/chrztu-polski-w-966-roku-nie-b...
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Poniedziałek, 30 listopada 2020 21:24:11
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Środa, 23 grudnia 2020 05:19:49
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Czwartek, 24 grudnia 2020 13:03:50
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kiedy naprawdę urodził się Jezus? Rachuby starożytnych zostały oparte na błędnych przesłankach

Choć dzisiaj Boże Narodzenie jest jednym z najważniejszych świąt chrześcijańskich, zaczęto je obchodzić dość późno. A wyliczenie daty tych obchodów okazało się bardzo trudne.Narodziny Jezusa zostały w Ewangeliach potraktowane po macoszemu: Mateusz i Łukasz opowiadają o nich skrótowo (Mt 1-2; Łk 1-2, tzw. ewangelia dzieciństwa), a Marek i Jan w ogóle pomijają je milczeniem, rozpoczynając opowieść od chrztu dorosłego już Jezusa przez Jana Chrzciciela. Wszystkie cztery Ewangelie koncentrują się na śmierci Syna Bożego. Śmierć uznawana za początek prawdziwego życia, czyli życia
Narodziny Jezusa zostały w Ewangeliach potraktowane po macoszemu: Mateusz i Łukasz opowiadają o nich skrótowo (Mt 1-2; Łk 1-2, tzw. ewangelia dzieciństwa), a Marek i Jan w ogóle pomijają je milczeniem, rozpoczynając opowieść od chrztu dorosłego już Jezusa przez Jana Chrzciciela. Wszystkie cztery Ewangelie koncentrują się na śmierci Syna Bożego. Śmierć uznawana za początek prawdziwego życia, czyli życia https://opinie.wp.pl/kiedy-naprawde-urodzil-sie-jez...
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Czwartek, 31 grudnia 2020 23:28:01
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Większość z nas ma chłopskie korzenie, a jednak głównie interesujemy się dziejami szlacheckiej mniejszości. Dziś historycy próbują przywrócić właściwe proporcje w opowieści o historii narodu polskiego.

Gdy chłopi spod znaku Jakuba Szeli w czasie rabacji galicyjskiej mordowali „panów”, nie szczędzili im okrucieństwa. „Narzędziami przemocy były chłopskie narzędzia – drągi, widły, cepy, pałki – co również miało symboliczną wymowę. Chłopi swe ofiary przebijali widłami, rozpruwali im brzuchy, a gdy bili ich cepami, mówili: »młóćmy, boć oni zawsze powiadali, by do ziarnka wymłacać«”.

Z lekcji historii wiemy, że rabacja galicyjska miała źródło w polityce austriackich zaborców, którzy podpuścili chłopów do walki z „panami”, co z kolei sparaliżowało powstańcze plany. Jakże więc nie potępiać niepatriotycznych chłopów, którzy wymordowali ponad 2 tysiące ludzi i spalili około 150 dworków? A przecież dworek szlachecki to ostoja polskości…

Historia opowiedziana na nowo
Przez lata w Polsce dominowała opowieść, że historia naszego kraju to historia polskiej szlachty (pomińmy tu dyskusje, czy dzisiejsza Polska to prosta kontynuacja poprzednich Rzeczpospolitych i co właściwie oznaczał naród polski, skoro wielu jego przedstawicieli miało litewskie czy ruskie korzenie). Nawet czasy PRL niewiele tu zmieniły – wszak najważniejsze obrazy utrwalające tę narrację (jak choćby ekranizacje powieści Henryka Sienkiewicza) – powstały właśnie w tym okresie. Raczej wszyscy chcieli być jak Pan Wołodyjowski albo jak odważny i przystojny, choć czasem lekkomyślny, Kmicic.

Te historie o wspaniałych rycerzach, „panach dziedzicach” czy już w XX wieku ułanach, którzy zawsze mieli przed oczami ojczyznę i może jeszcze Matkę Boską, są krzepiące i przyjemne dla ucha, ale nie jest to cała prawda o historii naszego kraju. Zdecydowaną większość polskiego społeczeństwa stanowiły stany niższe – chłopi, Żydzi, mieszczanie, a później – od XIX wieku – robotnicy. Im poświęcano do tej pory mniej uwagi.Większość z nas ma chłopskie korzenie, a jednak głównie interesujemy się dziejami szlacheckiej mniejszości. Dziś historycy próbują przywrócić właściwe proporcje w opowieści o historii narodu polskiego.

Gdy chłopi spod znaku Jakuba Szeli w czasie rabacji galicyjskiej mordowali „panów”, nie szczędzili im okrucieństwa. „Narzędziami przemocy były chłopskie narzędzia – drągi, widły, cepy, pałki – co również miało symboliczną wymowę. Chłopi swe ofiary przebijali widłami, rozpruwali im brzuchy, a gdy bili ich cepami, mówili: »młóćmy, boć oni zawsze powiadali, by do ziarnka wymłacać«”.

Z lekcji historii wiemy, że rabacja galicyjska miała źródło w polityce austriackich zaborców, którzy podpuścili chłopów do walki z „panami”, co z kolei sparaliżowało powstańcze plany. Jakże więc nie potępiać niepatriotycznych chłopów, którzy wymordowali ponad 2 tysiące ludzi i spalili około 150 dworków? A przecież dworek szlachecki to ostoja polskości…

Historia opowiedziana na nowo
Przez lata w Polsce dominowała opowieść, że historia naszego kraju to historia polskiej szlachty (pomińmy tu dyskusje, czy dzisiejsza Polska to prosta kontynuacja poprzednich Rzeczpospolitych i co właściwie oznaczał naród polski, skoro wielu jego przedstawicieli miało litewskie czy ruskie korzenie). Nawet czasy PRL niewiele tu zmieniły – wszak najważniejsze obrazy utrwalające tę narrację (jak choćby ekranizacje powieści Henryka Sienkiewicza) – powstały właśnie w tym okresie. Raczej wszyscy chcieli być jak Pan Wołodyjowski albo jak odważny i przystojny, choć czasem lekkomyślny, Kmicic.

Te historie o wspaniałych rycerzach, „panach dziedzicach” czy już w XX wieku ułanach, którzy zawsze mieli przed oczami ojczyznę i może jeszcze Matkę Boską, są krzepiące i przyjemne dla ucha, ale nie jest to cała prawda o historii naszego kraju. Zdecydowaną większość polskiego społeczeństwa stanowiły stany niższe – chłopi, Żydzi, mieszczanie, a później – od XIX wieku – robotnicy. Im poświęcano do tej pory mniej uwagi.„Bat to jest dla ciebie prawo”
Szlachta, wykorzystując słabość władzy królewskiej i miast, zdobyła począwszy od średniowiecza po XIX wiek pozycję dominującą. Dominacji tej nie przerwały początkowo nawet rozbiory, aż do momentu, gdy zaborcy stopniowo zaczęli znosić pańszczyznę. To podkopało materialne podstawy władzy szlacheckiej, aczkolwiek ślady tamtych relacji społecznych pozostały do dziś. Leszczyński pisze: „jeszcze w pierwszej połowie XX wieku dziedzictwo poddaństwa odgrywało kluczową rolę w polskiej polityce i życiu społecznym”. Mało tego, także w PRL i w III RP pogarda dla chłopa, wieśniaka czy robola miała i ma się dobrze.

Szlachta doskonale rozumiała, że bez pańszczyźnianej pracy chłopów jej dobrostan się załamie. To zresztą dobrze pokazuje, że „panowie dziedzice” nie byli takimi świetnymi gospodarzami. Dlatego nawet kryzys i upadek Rzeczypospolitej nie wpłynął de facto na zmianę stosunku do chłopa. Opór przeciwko jakimkolwiek zmianom społecznym był olbrzymi. Jeszcze w czasie powstania listopadowego miała w sejmie miejsce burzliwa dyskusja na temat uwłaszczenia chłopów – nie przyniosła ona skutku. Właściciele ziemscy byli przeciwko.Dlatego jeszcze w XIX wieku chłopów batożono i znęcano się nad nimi. Leszczyński przytacza liczby za Danielem Beavois, który w latach 1837–1840 odtworzył listę 22 przypadków zabicia chłopów w jednej tylko guberni kijowskiej. Niekoniecznie sam „pan dziedzic” stosował przemoc – robił to za niego ekonom. Bywali jednak tacy szlachcice, którzy osobiści bili chłopów, jak nijaki Czartkowski, który, batożąc chłopa, mówił: „Szelmo chłopie, bat to jest dla ciebie prawo, a twój przywilej i skargę każe ci na twojej dupie przykleić i batem posiekać”. Zdarzało się też, że gdy szlachcic kupował wieś oznajmiał chłopom, że kupił ich „z duszą i ciałem” i straszył, że jeśli nie będą wykonywać jego poleceń: „każę bić i pomorduję was wszystkich”.

Czy można się więc dziwić okrucieństwu chłopów mordujących szlachciców podczas rabacji? Chyba to, co dziś szokuje w przypadku rabacji, to nie brutalność zbuntowanych chłopów, ale niezrozumiały nawet obecnie fakt, że śmieli oni stosować przemoc na równi z panami.

Odzyskanie przez Polskę niepodległości w 1918 roku formalnie zmieniło wiele – były już nowe czasy i nowe idee z socjalizmem na czele przebiły się do świadomości. De facto jednak także po 1918 roku, jak pisze Leszczyński, chłop mógł się „czuć obywatelem drugiej kategorii. Druga Rzeczpospolita nie spełniła także obietnic składanych robotnikom”. Gdy trzeba było walczyć o granice i odeprzeć bolszewików, rząd składał różne deklaracje – z reformami rządu Moraczewskiego i późniejszą reformą rolną na pierwszym miejscu. Potem jednak wszystko wróciło „do normy”.

Także los robotników nie był godny pozazdroszczenia. Prawa pracownicze łamano notorycznie, a dzieci poniżej 15 roku życia, choć było to nielegalne, zatrudniane były masowo. „Normy bezpieczeństwa i higieny pracy w przemyśle na ziemiach polskich były notorycznie łamane, a w każdym razie stale na to narzekano – od XIX wieku aż po III RP”.

Według Leszczyńskiego ani PRL, w której mimo propagandowych haseł o emancypacji ludu przecież strzelano do robotników, ani III RP, którą wywalczyli robotnicy z „Solidarności”, nie stanowiły tu jakościowej zmiany. Robotnicy po 1989 roku mieli poczucie porzucenia ich przez elity, w oczach których „lud jawi się niezmiennie jako niewdzięczny, leniwy, roszczeniowy, niegodny zaufania”. Leszczyński dopowiada, że kraje, które przed wiekami funkcjonowały dzięki niewolnictwu, czy takie jak pańszczyźniana Polska „nawet wiele stuleci po zniesieniu systemu niewoli mają niższy poziom rozwoju gospodarczego i wyższy poziom nierówności społecznych”.

„Fakt, że III RP nie spełniła emancypacyjnych obietnic elit formujących »Solidarność”, nie jest więc wyjątkiem. Przeciwnie: stanowił w naszych dziejach historyczną normę” – pisze w zakończeniu Leszczyński. https://ciekawostkihistoryczne.pl/2020/12/30/dlugi-cien-panszczy...
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Piątek, 1 stycznia 2021 16:26:54
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Dlaczego Mieszko I zdecydował się na przyjęcie chrztu? Nieznane fakty
Chrzest Polski – jak się przyjmuje – nastąpił w 966 roku. W powszechnej opinii data ta jest uważana za jedną z najważniejszych w dziejach narodu polskiego. Czy rzeczywiście Mieszko I właśnie w tym roku zdecydował się na przyjęcie chrztu? Co skłoniło go do podjęcia tej decyzji? Jakie były jej skutki dla niego samego oraz jego państwa? Wreszcie, kto udzielił księciu sakramentu i gdzie to nastąpiło? Oto najważniejsze pytania, na jakie musi odpowiedzieć każdy badacz, zajmujący się problematyką przyjęcia chrztu przez Mieszka. Na ten sam katalog pytań będzie starał się również odpowiedzieć niniejszy artykuł. https://www.onet.pl/informacje/kronikidziejow/dlac...

Przyczyny konwersji Mieszka I

Dostępne źródła narracyjne nie podały, jakie były przyczyny, skłaniające Mieszka I do porzucenia wiary przodków i przyjęcia zasad nowej wiary. Niektóre kroniki wskazały, iż decydującą rolę w konwersji księcia odegrała jego chrześcijańska żona, Dobrawa, z którą ożenił się w 965 roku. Czy tak rzeczywiście było, trudno tutaj o jednoznaczną odpowiedź. Wydaje się, iż dopiero podjęcie gruntownych badań w tym zakresie pozwoli całą sprawę przesądzić.

REKLAMA

W opinii sporej grupy uczonych, Mieszko I decydując się na przyjęcie chrztu mógł obawiać się tego, iż zostanie do tego przymuszony siłą. Przede wszystkim przez Niemcy, które we wczesnym średniowieczu swoją ekspansję zewnętrzną usprawiedliwiały prowadzonymi działaniami chrystianizacyjnymi. Tak było chociażby w przypadku różnych plemion połabskich, które władcy niemieccy sukcesywnie podbijali, narzucając im przy okazji nową wiarę.

Chcąc uniknąć agresji z zachodu, książę Polan – jak można podejrzewać – zbliżył się do Czech i za ich pośrednictwem zdecydował się na przyjęcie chrztu, jednak na własnych warunkach. W ten sposób wytrącał Niemcom ich z rąk ważny argument, którym mogliby się posłużyć w niedalekiej przyszłości. Było to zatem pociągnięcie o charakterze politycznym. Historia nie zapomniała tego Mieszkowi, którego z czasem zaczęto nazywać wytrawnym politykiem.

Chrzest Polski i jego data. Kiedy dokładnie ochrzczono Mieszka?

Rok 966 przyjmuje się powszechnie jako moment dołączenia Polski do grona państw chrześcijańskich. I słusznie, ponieważ data ta widnieje w najstarszych zapiskach źródłowych. Z kolei w późniejszych przekazach pojawił się rok 965 i 967. Daty te – jak wykazali historycy – są błędne.

Za sprawą J. Dowiata upowszechnił się pogląd, iż ceremonia chrztu Mieszka odbyła się w przededniu Wielkanocy 966 roku. Wymieniony badacz, uzasadniając swój pogląd, powołał się na istniejącą od początków Kościoła praktykę, według której katechumeni przyjmowali chrzest w Wielką Sobotę. W 966 roku wypadała ona 14 kwietnia.

Pomysł J. Dowiata podzielił środowisko uczonych. Kiedy jedni się z nim w pełni zsolidaryzowali, to inni znów uznali go za wyssany z palca. W zamian za to zaproponowano inną datę: 25 grudnia 966 roku. Wskazywano przy tym, iż na Boże Narodzenie 508 roku ochrzcił się król Franków Chlodwig I. Jest to jedynie luźna hipoteza. W rzeczywistości chrzest Polski mógł nastąpić niemal w każde dowolne święto lub zwyczajną niedzielę 966 roku.

Przyczyny konwersji Mieszka I

Dostępne źródła narracyjne nie podały, jakie były przyczyny, skłaniające Mieszka I do porzucenia wiary przodków i przyjęcia zasad nowej wiary. Niektóre kroniki wskazały, iż decydującą rolę w konwersji księcia odegrała jego chrześcijańska żona, Dobrawa, z którą ożenił się w 965 roku. Czy tak rzeczywiście było, trudno tutaj o jednoznaczną odpowiedź. Wydaje się, iż dopiero podjęcie gruntownych badań w tym zakresie pozwoli całą sprawę przesądzić.

REKLAMA

W opinii sporej grupy uczonych, Mieszko I decydując się na przyjęcie chrztu mógł obawiać się tego, iż zostanie do tego przymuszony siłą. Przede wszystkim przez Niemcy, które we wczesnym średniowieczu swoją ekspansję zewnętrzną usprawiedliwiały prowadzonymi działaniami chrystianizacyjnymi. Tak było chociażby w przypadku różnych plemion połabskich, które władcy niemieccy sukcesywnie podbijali, narzucając im przy okazji nową wiarę.

Chcąc uniknąć agresji z zachodu, książę Polan – jak można podejrzewać – zbliżył się do Czech i za ich pośrednictwem zdecydował się na przyjęcie chrztu, jednak na własnych warunkach. W ten sposób wytrącał Niemcom ich z rąk ważny argument, którym mogliby się posłużyć w niedalekiej przyszłości. Było to zatem pociągnięcie o charakterze politycznym. Historia nie zapomniała tego Mieszkowi, którego z czasem zaczęto nazywać wytrawnym politykiem.

Chrzest Polski i jego data. Kiedy dokładnie ochrzczono Mieszka?

Rok 966 przyjmuje się powszechnie jako moment dołączenia Polski do grona państw chrześcijańskich. I słusznie, ponieważ data ta widnieje w najstarszych zapiskach źródłowych. Z kolei w późniejszych przekazach pojawił się rok 965 i 967. Daty te – jak wykazali historycy – są błędne.

Za sprawą J. Dowiata upowszechnił się pogląd, iż ceremonia chrztu Mieszka odbyła się w przededniu Wielkanocy 966 roku. Wymieniony badacz, uzasadniając swój pogląd, powołał się na istniejącą od początków Kościoła praktykę, według której katechumeni przyjmowali chrzest w Wielką Sobotę. W 966 roku wypadała ona 14 kwietnia.

Pomysł J. Dowiata podzielił środowisko uczonych. Kiedy jedni się z nim w pełni zsolidaryzowali, to inni znów uznali go za wyssany z palca. W zamian za to zaproponowano inną datę: 25 grudnia 966 roku. Wskazywano przy tym, iż na Boże Narodzenie 508 roku ochrzcił się król Franków Chlodwig I. Jest to jedynie luźna hipoteza. W rzeczywistości chrzest Polski mógł nastąpić niemal w każde dowolne święto lub zwyczajną niedzielę 966 roku.

Miejsce chrztu Polski. Gdzie tak naprawdę on nastąpił?

REKLAMA

Miejsce chrztu pierwszego historycznego władcy Polski pozostaje nieznane. W niektórych przekazach późnośredniowiecznych zanotowano, iż Mieszko I ochrzcił się w Pradze. Na podstawie tych relacji Jan Długosz (1415-1480) skonstatował, iż szafarzem sakramentu był św. Wojciech. Współcześni badacze są bardzo sceptycznie nastawieni wobec tych rewelacji. Ich zdaniem opis czołowego polskiego XV-wiecznego dziejopisa jest niemiarodajny, ponieważ Wojciech w 966 roku był jeszcze dzieckiem.

Równie krytycznie obecnie jest odbierana sugestia wymienionego już powyżej J. Dowiata. Według tego historyka, Mieszkowi I udzielono chrztu w Ratyzbonie, siedzibie biskupstwa, któremu podlegały wówczas Czechy. Niestety żaden z dostępnych przekazów niemieckich nie odnotował, aby przyjęcie chrztu przez księcia polskiego miało miejsce na terenie Rzeszy. Widocznie ceremonia ta odbyła się gdzieś w Polsce, skoro zagraniczni komentatorzy nie zdołali tego wychwycić w swoich annałach.

W związku z powyższym na giełdzie pomysłów znalazły się następujące ośrodki:

Poznań

Gniezno

Ostrów Lednicki

Przyznać trzeba, iż za każdym z tych miejsc przemawiają konkretne argumenty. W Poznaniu znajdowała się w tym czasie okazała rezydencja monarsza, w skład której wchodził niewielki budynek, stanowiący według uczonych pozostałość po basenie chrzcielnym. Podobna budowla, również uznawana za baptysterium, mieściła się na Ostrowie Lednickim. Odpowiednie obiekty sakralne, gdzie mógłby odbyć się obrzęd chrztu, funkcjonowały także na terenie Gniezna.

Badania archeologiczne, które w ostatnich dekadach posunęły się naprzód, nie przesądzają niestety, gdzie Mieszko I i jego najbliższe otoczenie przyjęli chrzest. Mogą one jedynie pomóc w doprecyzowaniu wielu rzeczy, nieodzwierciedlonych w skąpo przedstawiającym się materiale źródłowym. Tak więc miejsce, w którym odbył się chrzest Polski, nadal jest nieokreślone. Kwestia ta, jak się wydaje, w dalszym ciągu będzie budzić kontrowersje wśród badaczy. Aż do momentu, kiedy zostanie odkryte jakieś nowe źródło, na co niestety na razie się nie zanosi.
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Środa, 6 stycznia 2021 11:55:48
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Historia bez cenzury: Szczaw, żółw i kiszka - staropolskie jadło https://vod.pl/programy-tv/historia-bez-cenzu...
Post edytowany
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Sobota, 9 stycznia 2021 09:12:17
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
TAK NAWRACANO NA CHRZEŚCIJAŃSTWO RDZENNĄ LUDNOŚĆ KANADY
Dzieci w wieku ok. 5-15 lat (ale były też młodsze) przypinane do krzesła elektrycznego, poniżane, głodzone, biczowane, torturowane, gwałcone, zmuszane do zjadania wymiocin. Nie były szczepione ani leczone, umierały z powodu chorób, głodu, zakatowane. Takie właśnie metody asymilacji uskuteczniali katoliccy księża i zakonnice.
Dzieci były odbierane rodzicom i pozbawione z nimi kontaktu, rodzeństwa rozdzielano. Już pierwszego dnia odbierano im imiona a nadawano numery, pozbawiano własnych ubrań i języka rodzimego.
Państwo kanadyjskie oddało na przymusowe wychowanie dzieci rdzennej ludności Kanady w ręce katolickich (i częściowo protestanckich) oprawców. Stworzono system szkół z internatem nad którymi nie sprawowano żadnej kontroli państwowej. To co się działo za murami tych ośrodków pozostawało tajemnicą przez półtora wieku. Ostatnia taka „szkoła” została zamknięta zaledwie 25 lat temu.
„Ocaleńcy”. Tak mówi się o osobach, które przeżyły katolickie szkoły z internatem w Kanadzie.
Kościół, oczywiście nie poczuwa się do odpowiedzialności.
Papież Franciszek nie zamierza nawet przeprosić.
Post edytowany
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Poniedziałek, 25 stycznia 2021 20:26:35
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Katolicki Regulamin Odbywania Stosunków Płciowych
Oficjalny Katolicki Regulamin Odbywania Stosunków Płciowych
Z Osobami Wierzącymi

Imprimatur
ks. bp. Alojzy Paczka, SJ
In Nomine Patris, Filii et Spiritus Sancti
Amen.
Hosanna

Celem niniejszego "Regulaminu" ma być uporządkowanie często
sprzecznych informacji o stosunkach płciowych, docierających do
wiernych za pośrednictwem różnorakich środków przekazu. Kościół
zdaje sobie sprawę ze szkodliwego wpływu, jaki wywierają na
wiernych takie - z gruntu fałszywe i niezgodne z prawem
kanonicznym oraz Dekalogiem - informacje, szczególnie te
rozpowszechniane przez antychrystów mieniących się lekarzami.
Dlatego postanowiono zwołać specjalny Kongres Lekarzy
Katolickich, wynikiem pracy którego jest prezentowany zbiór
wskazówek i porad dla początkujących oraz zaawansowanych
katolików chcących odbyć stosunek płciowy nie narażając się przy
tym na wieczne potępienie. Wprawdzie - co trudno ukryć - sama
istota stosunku płciowego powoduje ryzyko zgrzeszenia nawet przy
próbie jego odbycia, lecz odrobina dobrej woli i stosowanie się
do wskazówek zawartych w "Regulaminie" pozwala uniknąć grzechu
śmiertelnego i tym samym zapewnia miejsce w Raju po krótkim
okresie przebywania w Czyśćcu.

Pojęcia podstawowe
W razie wątpliwości patrz pod RESZTA.
MĘŻCZYZNA: dziecię Boże, posiadające ORGAN (p. ORGAN) zwany PENIS (p.
PENIS).
KOBIETA: istota żywa, z żebra MĘŻCZYZNY (p. MĘŻCZYZNA) poczęta
przez Stwórcę, posiadająca ORGAN (p. ORGAN) zwany VAGINA (p. VAGINA).
PENIS: ORGAN (p. ORGAN) męski zwisający lub nie, zależnie od
STANU PODNIECENIA (p. STAN PODNIECENIA), służący podczas
STOSUNKU PŁCIOWEGO (p. STOSUNEK PŁCIOWY) jako tymczasowe
wypełnienie VAGINY (p. VAGINA). Długość PENISA (p. PENIS) nie
powinna być mniejsza w STANIE PODNIECENIA (p. STAN PODNIECENIA)
niż 6 cm.
VAGINA (pochwa): ORGAN (p. ORGAN) w postaci podłużnego kanału
przebiegającego od SROMU (p. SROM) w kierunku północnym.
ŻOŁĄDŹ (glans penis) - czołowa część PENISA w STANIE PODNIECENIA (p. STAN
PODNIECENIA) w postaci czerwonego kapturka z dziurką.
SROM (pudenda): podłużna szczelina w KROCZU (p. KROCZE) KOBIETY (p.
KOBIETA), stanowiąca wylot (lub wlot - zależnie od sytuacji)
VAGINY (p. VAGINA).
WARGI SROMOWE (labia pudendae): płaty skórno-mięśniowe u
wlotu (wylotu) VAGINY (p. VAGINA). WARGI SROMOWE (p. WARGI
SROMOWE) dzielimy na mniejsze (labia pudendae minor) i większe
(labia pudendae major). Całość, czyli WARGI SROMOWE (p. WARGI
SROMOWE) większe i WARGI SROMOWE (p. WARGI SROMOWE) mniejsze
stanowi SROM (pudenda) (p. SROM).
ORGAN: NARZĄD (p. NARZĄD).
NARZĄD: ORGAN (p. ORGAN).
STAN PODNIECENIA: szczególny stan umysłu, w którym wszystkie
myśli i działania są skierowane tylko i wyłącznie na odbycie
STOSUNKU PŁCIOWEGO (p. STOSUNEK PŁCIOWY).
STOSUNEK PŁCIOWY: działanie polegające na wypełnieniu wolnej
przestrzeni VAGINY (p. VAGINA) PENISEM (p. PENIS) i poprzez
rytmiczne poruszanie tym ostatnim tam i z powrotem dążenie do POCZĘCIA (p.
POCZĘCIE).
POZYCJA: STOSUNEK PŁCIOWY (p. STOSUNEK PŁCIOWY) może być
realizowany przy różnym ułożeniu ciał MĘŻCZYZNY (p. MĘŻCZYZNA) i
KOBIETY (p. KOBIETA). Podstawowym celem pozostaje tylko
wypełnienie VAGINY (p. VAGINA) PENISEM (p. PENIS) i
pozostawienie sobie minimalnej swobody, pozwalającej na
rytmiczne ruchy (p. STOSUNEK PŁCIOWY) PENISEM (p. PENIS).
Ułożenie ciał nazywamy POZYCJĄ (p. POZYCJA). Kościół zasadniczo
zaleca stosowanie w praktyce tylko jednej POZYCJI (p. POZYCJA),
szczegółowo opisanej w dalszej części "Regulaminu".
POCZĘCIE: zakończenie STOSUNKU PŁCIOWEGO (p. STOSUNEK PŁCIOWY) i
jedyny słuszny jego cel.
RESZTA: jest milczeniem.

Gloria in aeternam
1. Przygotowania do odbycia stosunku płciowego
Całość przygotować do odbycia stosunku płciowego dzielimy na:
- spowiedź
- zadumę
- skupienie
- członków umywanie
- serca oczyszczenie
Uwagi: Co się tyczy zadumy i skupienia, to szczegółowe zalecenia
w tym względzie należy odszukać w encyklice Papieża Sekstusa
CXLVI "Sursum penis". Członków umywanie opisane jest natomiast w
książce Ignacego Loyoli "Societatis Jesu et Psychopathia
Sexualis", wydanej przez Pomyłkę w Rzymie w 1597 roku. Serca
oczyszczenie polega na zmówieniu modlitw adekwatnych do
sytuacji. Zalecane szczególnie są: Psalm XXXI, od wersetu:
"Jakobym patrzeć nie chciał, takom zawżdy jeno sromotę
postrzegał, a niewiasty, co spać ze mną pragnęły, szybkom
zapładniał ku większej chwale Twojej i radości Syna Twego...";
Hymn: "Panie nasz, nie tylko serca nasze, ale i członki Tyś
stworzył, chociaż niedoskonałe, to jednako ku poczęciu zdolne.
Więc pobłogosław nam Panie, i wybacz grzech nasz śmiertelny,
musim jednak ku pożytkowi własnemu, a coby niewiasta nudzić się
nie zaczęła, począć to małe dziecię na chwałę Twoją wieczną, a
bez grzechu nijak się nie uda. Niechaj gniew Twój Panie przeciw
innym się obróci, oko przymknij i pozwól nam szybko dokonać
czynu tego grzesznego w imię Ojca i Syna i Ducha świętego,
Amen"., a także Psalm LVI od wersetu: "Miłość ma Panie
bezgraniczna do stworzenia wszelakiego, lebo niewiastę jeno przy
poczęciu pokochać zdolnym, aliści Tyś tak chciał, za co chwała
Ci na wieki wieków". Kobiety powinny natomiast w takiej sytuacji
zmówić następującą modlitwę: "Azaliż nie Pan nasz z żebra
Adamowego stworzył niewiastę, coby radość tworzenia dała dziecku
Jego? Czy nie ku większej chwale Pańskiej między nogi moje
wniknie jasność wielkiego aktu Tworzenia? O Panie, choćby nawet
ból ciało me przeszył na wskroś, a cierpienie rozerwało serce,
dam Ci te dziecię, aby imię chwały Twojej niosło poprzez świat
na wieki wieków. Gloria, gloria in excelsis Deo!" Obowiązkowym
zakończeniem każdej modlitwy jest słowo "Amen".

2. Wprowadzanie się w stan podniecenia
Po odbyciu niezbędnych przygotowań należy wprowadzić się w stan
podniecenia, co najlepiej wykonać po ciemku i z zamkniętymi
oczami. Kobiety w stan podniecenia wprowadzać nie należy,
ponieważ wówczas może zostać zakłócony normalny porządek rzeczy.
Podniecone kobiety zaczynają domagać się jakiejś "przyjemności"
i jej brak - naturalnie przyjemność jest niemożliwa do uzyskania
w żaden sposób - doprowadza je do stanu frustracji i chęci
odbycia stosunku z innym mężczyzną, na ogół Szatanem. To
zrozumiałe, że do takiej sytuacji dopuścić nie można. Dlatego
kobieta powinna do ostatniej chwili zajmować się sprawami
domowymi. W opisanej sytuacji mężczyzna może wprowadzić się w
stan podniecenia ręcznie, chociaż da się spróbować innych
sposobów. Kościół jednak stanowczo nie zachęca do oglądania
filmów o treści pornograficznej i niebanalnej. Zalecane filmy
to: "Jak Pan to robił"; "Ręka Pańska"; "Cierpienie tworzenia ";
"Serce w smutku, dłoń w rozporku". Ręczne wprowadzanie w stan
podniecenia polega ne długotrwałym ściskaniu i głaskaniu penisa
w części czołowej. Kiedy osiągnie on maksymalny rozmiar i dalsze
głaskanie i ściskanie nic nie daje poza bólem, należy zawołać
żonę i kazać jej ściągnąć majtki. Nic więcej ściągać nie
powinna. (No, chyba że nosi spodnie, ale jaka katoliczka nosi
spodnie!?)

3. Czynności poprzedzające akt stosunku płciowego

3.1 Ułożenie ciał osób odbywających stosunek płciowy
W celu odbycia stosunku płciowego z osobą płci żeńskiej należy
po przygotowaniach omówionych w punkcie 1 "Regulaminu" i
wprowadzeniu się w stan podniecenia zająć pozycję, umożliwiającą
sprawne wsunięcie penisa do vaginy. Kobieta więc kładzie się na
wznak na jakiejkolwiek płaszczyźnie poziomej (zalecane jest
łóżko, lecz mogą to np. być drzwi wyjęte z zawiasów, lub deska
do prasowania), natomiast mężczyzna umieszcza swoje ciało w
płaszczyźnie równoległej do ułożenia ciała kobiety, celując
penisem w otwór sromu, znajdujący się mniej więcej w odległości
1 i 1/3 długości przeciętnego penisa w stanie podniecenia
poniżej pępka niewiasty, między jej udami. Srom najczęściej jest
pokryty włosiem, co stanowi dodatkowy element ułatwiający rozpoznanie tego
miejsca. Uwaga! N i e należy próbować celować penisem w inne
owłosione miejsca na ciele kobiety, ani tym bardziej inne
otwory.

3.2 Wkładanie penisa do vaginy
Po przyjęciu odpowiednio wygodnej pozycji należy spróbować
umieścić penisa w vaginie. Nie jest to proste; najlepiej w tym
celu poprosić o pomoc kobietę. Powinna ona ująć penisa palcami
kciukiem i wskazującym lewej dłoni, zaś następnie spróbować
palcami ręki prawej namacać otwór sromu i wsunąć do niego
penisa. W tym czasie mężczyzna utrzymuje się ponad kobietą,
podpierając rękoma. Uwaga! W sytuacji, gdy kobieta nie ma rąk,
penisa powinna wsadzić osoba trzecia, najlepiej wujek, ciocia
lub ewentualnie proboszcz odpowiedniej parafii. Gdy zaś nie ma
rąk mężczyzna, to w zasadzie nie ma problemu.

4. Przebieg stosunku płciowego
Po włożeniu penisa do vaginy mężczyzna starając się utrzymywać
dłońmi w pewnym oddaleniu od kobiety (nie jest to konieczne;
kobietę można z powodzeniem przywalić swoim ciałem, żeby oduczyć
raz na zawsze chęci do stosunku) porusza rytmicznie biodrami,
starając się co nieco wysuwać i na przemian wsuwać penisa
głębiej do vaginy. Siła tych ruchów nie jest istotna. Należy
pchać tym mocniej, im głośniej kobieta krzyczy z bólu.

5. Poczęcie
Akt poczęcia należy do najważniejszych podczas całego stosunku.
Można wręcz rzec, że stosunek jest nieważny i gdyby dało się
począć naturalnie inną drogą to byłby w ogóle niewskazany. Jak
na razie niestety nie dało się. (To znaczy można począć w sposób
sztuczny, lecz jest to mało katolickie i wprost potworne.)
Dlatego poczynać należy jednak jak najszybciej: optymalna ilość
ruchów penisem w vaginie od momentu rozpoczęcia stosunku do aktu
poczęcia nie powinna przekraczać 10. Może to liczyć kobieta dla
odpędzenia nudy. Najlepiej, żeby liczyła głośno i po doliczeniu
do dziesięciu robiła mężczyźnie wymówki, że jeszcze nie począł.
Każdy normalny człowiek wie chyba na czym polega poczęcie, więc
opisywać go nie trzeba. W razie gdyby były jakieś wątpliwości,
to prosimy się zgłosić do najbliższej Poradni Katolickiej przy
kościele parafialnym. Generalnie przyjmuje się, że jeśli
mężczyzna poczuje ulgę i zachce mu się spać, to już na pewno
jest po poczęciu. Niezłym sposobem na skrócenie czasu poczynania
jest poprzedzające akt stosunku długotrwałe masowanie penisa w
części czołowej. Należy jednak przy tym uważać, aby poczęcie
nie nastąpiło bez kobiety, albowiem wówczas cały akt jest
nieważny i należy przed kolejną próbą udać się do spowiedzi.

6. Zakończenie
Po poczęciu mężczyzna powinien natychmiast wysunąć penisa z
vaginy i oddalić od kobiety. Najlepiej, gdy zajmie się np.
przeglądaniem Biblii, lub najnowszego numeru "Rycerza
Niepokalanej", jeśli oczywiście umie czytać. Kobieta natomiast
chwilę leży na wznak, by lepiej się poczęło, a potem może np.
posprzątać, lub uprać skarpetki. Po wieczornej lub porannej mszy
oboje natychmiast przystępują do spowiedzi, dokładnie zdając
relację księdzu zarówno z poczynionych uprzednio przygotowań,
jak i przebiegu samego stosunku płciowego. W szczególności
należy nadmienić o:
- przebiegu wprowadzania się w stan podniecenia i z jakich
środków w tym celu skorzystano (w razie, gdyby były wykorzystane
jakieś filmy, należy przynieść kasety do Kościoła dla
ocenzurowania;
- ilości ruchów penisa w vaginie od początku stosunku aż do aktu
poczęcia;
- zachowaniu kobiety podczas aktu. Ksiądz spowiednik ma prawo
zażądać od kobiety, aby poddała się oględzinom w celu
stwierdzenia, czy stosunek odbyty został prawidłowo i nie
spowodował jakowyś zmian w stanie fizycznym jej ciała. Kobieta
powinna ułatwić księdzu wszystkie te czynności, a także - w
razie wątpliwości - powtórzyć dokładnie stosunek płciowy w
obecności księdza, lecz bez męża (Ze względu na tajemnicę
spowiedzi. Ksiądz udzieli we własnym zakresie odpowiedniej
pomocy.).
W razie stwierdzenia jakowyś nieprawidłowości, ksiądz jest
obowiązany do udzielenia niezbędnego szkolenia kobiecie;
szkolenie takie musi być powtarzane aż do skutku, czyli
osiągnięcia przez kobietę pełnej sprawności. Ksiądz sam ocenia,
czy sprawność taka została osiągnięta, czy nie. https://uuniv.blogspot.com/2019/06/katolicki-regulamin-od...
Post edytowany 2 razy
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 19
klotnik
Mińsk Mazowiecki, postów: 19
Czwartek, 28 stycznia 2021 08:09:22
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Aktualny wpis
Jak długo jeszcze administracja tego forum będzie tolerowała kłamstwa i prowokacje użytkownika o nicku kumak? Ile minusów jeszcze muszą dostać jego wpisy żeby zostały wykopane w niebyt? Gdzie zapowiadana dawno temu funkcja kasująca wpisy z dużą ilością minusów? Jakiś czas temu szybko i sprawnie poradziliście sobie z jednym tutejszym trollem, a z nim jakoś nie potraficie zrobić porządku.
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Niedziela, 7 lutego 2021 22:46:50
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Krzyżacy, czyli krzyżowcy
Założony w 1191 roku Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie rzadko występuje pod tym długim, ale pełnym imieniem. Skrócona nazwa, czyli Zakon Krzyżacki nie oddaje w takim stopniu jego genezy, którą wiązać trzeba z krucjatami.

Twórcą potęgi Zakonu był Herman von Salza, z którym także wiąże się historia sprowadzenia krzyżaków do Polski. Był on postacią nieszablonową, wywodził się z ubogich warstw stanu rycerskiego, ale jako wielki mistrz posiadał olbrzymi autorytet polityczny. W okolicznościach ówczesnych zmagań cesarstwa i papiestwa był jednym z najbliższych współpracowników cesarza Fryderyka II, a zarazem dla papieża pozostawał nie tylko akceptowalnym partnerem rozmów, ale też zaufanym człowiekiem. Wielki mistrz dążył do tego, by wykorzystać swoją pozycję dla dobra własnego zakonu - chodziło mu o stworzenie osobnego zakonnego państwa.


REKLAMA

Próby takie miały miejsce w dalekich regionach. W 1220 roku Zakon zakupił duże terytorium nieopodal Akki w Palestynie. Ten plan był oczywiście uzależniony od sukcesów krzyżowców w Palestynie i ostatecznie upadł w roku 1291, gdy muzułmanie zdobyli Akkę - ostatni bastion chrześcijan w Ziemi Świętej. Z podobnej przyczyny kruche okazały się plany związane z osiedleniem się na Cyprze.

Bardziej pewne perspektywy przedstawiała propozycja króla Węgier Andrzeja II, który zaoferował Zakonowi spory obszar ziemi w Siedmiogrodzie, gdzie krzyżacy mieli stawiać czoła najazdom pogańskich koczowników Połowców. Krzyżacy wybudowali tam sześć zamków i postarali się, by obszar ten papież uznał za swoją własność, zabezpieczając tym samym stan posiadania Zakonu. Skutki takiego obrotu sprawy były oczywiste - węgierski władca gwałtownie sprzeciwił się takiemu postępowaniu i zakonników przepędzono stamtąd w roku 1225.

Jednak już pod koniec tego samego roku Zakon został zaproszony do Prus przez władcę znacznie słabszego niż król Węgier - księcia Konrada Mazowieckiego.

Problem z Prusami
Na początku XIII wieku Prusowie, a także inne ludy bałtyckie były ostatnimi obszarami pogaństwa na południowym wybrzeżu Bałtyku. Tereny te charakteryzowały się bardzo małym zagęszczeniem ludności, co było powodem braku jednolitej organizacji państwowej i skupiania Prusów we wspólnotach plemiennych.

Pewne sukcesy na polu chrystianizacji tego ludu osiągnął biskup Chrystian, który swój przekaz kierował do starszyzny, a nawracając elitę zarazem - przynajmniej formalnie - chrystianizował także poddaną im ludność.

Godziło to jednak w roszczenia piastowskich i pomorskich władców do obejmowania władzy nad świeżo ochrzczonymi poganami. Ponadto akcja misyjna była przez pruskich pogan odbierana jako zamach na ich kulturę i tradycję, co było przyczyną najazdów na Mazowsze.

Dosyć ciekawe rozwiązanie przedstawił zaangażowany w sprawę książę krakowski Leszek Biały, sugerował, by chrystianizacja odbywała się przy okazji wymiany handlowej - Prusowie wraz z polską solą i polskim żelazem mieli zapoznawać się z katechizmem. Pomysł był nawet życzliwie przyjęty przez papieża, jednak możemy uznać go za nierealny i za bardzo wyprzedzający swoją epokę. Były to przecież czasy krucjat. https://www.onet.pl/informacje/kronikidziejow/w-ja...
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Piątek, 12 lutego 2021 06:52:14
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Przypominamy do jakich świętych modlą się katolicy.
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 1578
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1578
Sobota, 13 lutego 2021 17:50:02
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
A do kogo się modlą prawosławni?
Car Mikołaj II został ogłoszony prawosławnym świętym
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/...
Żabodukt Postów: 49202
kumak
Żabodukt, postów: 49202
Sobota, 13 lutego 2021 18:10:45
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W 1721 funkcja patriarchy została zawieszona, a najwyższą władzą Kościoła stał się Świątobliwy Synod Rządzący, co całkowicie uzależniało cerkiew od władzy carskiej.

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK