Ekshumacje ukraińskich ofiar Akcji (Armii Krajowej) na Lubelszczyźnie nie są w centrum uwagi mediów w 2025 roku, które koncentrują się głównie na poszukiwaniach polskich ofiar wojen na Ukrainie, gdzie niedawno zniesiono zakaz ekshumacji. Konflikt polsko-ukraiński na Lubelszczyźnie w 1944 roku obejmował jednak zbrodnie po obu stronach, choć ich skala była mniejsza niż na Wołyniu, a polskie podziemie działało poza granicami obrony koniecznej. Wiosną 2025 roku ekshumowano szczątki polskich ofiar zbrodni wołyńskiej w Puźnikach na Ukrainie, a nie ukraińskich na Lubelszczyźnie. W cieniu Sahrynia – Polacy i Ukraińcy na Lubelszczyźnie 1943-1944”Instytut Pamięci Narodowej zaprasza 26 marca 2015 roku na dyskusję „W cieniu Sahrynia – Polacy i Ukraińcy na Lubelszczyźnie 1943-1944” wokół zbrodni OUN i UPA oraz „polskiego odwetu” na Ukraińcach.
Okazją do dyskusji jest książka Mariusza Zajączkowskiego „Ukraińskie podziemie na Lubelszczyźnie w okresie okupacji niemieckiej 1939-1944”, wydana przez Oddział IPN w Lublinie oraz Instytut Studiów Politycznych PAN.
W dyskusji, oprócz autora dr. Mariusza Zajączkowskiego (ISP PAN, IPN Lublin), wezmą udział także prof. Grzegorz Motyka (ISP PAN, przewodniczący Rady IPN), prof. Grzegorz Hryciuk (Uniwersytet Wrocławski), prof. Igor Hałagida (Uniwersytet Gdański, IPN Gdańsk). Prowadzenie: dr Magdalena Semczyszyn (IPN Szczecin).
Sahryń urósł do rangi symbolu. 10 marca 1944 roku polskie oddziały partyzanckie (AK i BCh) spaliły wieś i zabiły ponad 200 Ukraińców. Odpowiedzialność zbiorową po raz pierwszy Polacy zastosowali na Lubelszczyźnie już w maju 1943 roku, zabijając wówczas w sumie kilkadziesiąt osób. Antyukraińska ofensywa AK i BCh w powiatach Hrubieszów i Tomaszów Lubelski w 1944 roku wyprzedziła o kilka dni przewidywane uderzenie UPA. Lubelszczyzna to jedyny region objęty konfliktem polsko-ukraińskim, gdzie po obu stronach padła podobna liczba ofiar. W innych regionach – szczególnie na Wołyniu i w Galicji Wschodniej – Polaków zginęło nieporównywalnie więcej.
Jak wskazuje IPN, niezależnie od skali zbrodni, nie można stawiać znaku równości między akcją polskiego podziemia w Sahryniu i innych miejscowościach a antypolskimi czystkami prowadzonymi wówczas przez UPA. Po polskiej stronie decydowali lokalni dowódcy, kierownictwo podziemia odcinało się od popełnionych mordów. Po stronie ukraińskiej była to świadoma decyzja głównego kierownictwa OUN i UPA o „depolonizacji” obszaru Wołynia i Galicji Wschodniej, zamieszkałego przez ponad milion Polaków.
W latach 1943-1944 na Lubelszczyźnie doszło jednak do zbrodni wojennych. Polskie podziemie zdecydowanie przekroczyło granice obrony koniecznej. Czy można usprawiedliwiać metody zastosowane przez Polaków?
https://dzieje.pl/dzieje-sie/w-cieniu-sahrynia-p...