Sowa, ja chodziłam do zerówki w szkole i uważam, że było ok. Tylko, że sala była urządzona jak w przedszkolu, czyli mnóstwo zabawek i stoliki do pracy. Dzwoni szkole nas nie interesowały, większość czasu spędzaliśmy na zabawie. Aczkolwiek zerówka była miejscem, gdzie zaczęłam się uczyć czytać i pisać. Gdyby tak miałaby wyglądać pierwsza klasa w szkole, jestem za. Niestety tak nie jest. Zabawa dla maluchów jest najważniejsza, to właśnie wtedy ucza się wchodzić w role społeczne. Dzieci bawią się w dom, sklep, pocztę, policjantów, kierowców itp + krótkie zajęcia dydaktyczne. Niestety pierwsza klasa to 45 minut siedzenie w ławkach a potem przerwa, gzie radź sobie dzieciaku wśród szóstoklasistów, którzy za szczyt uciechy uważaja podstawianie nogi maluchom.