krystians.
w dużej mierze jest.
Nie wiem kiedy Ty się edukowałeś ale jak ja chodziłem do szkól to zawód nauczyciela miał prestiż, poszanowanie a ja osobiście z wielkim szacunkiem wspominam profesorów, którzy mnie uczyli, a tak zwana "NASZĄ PANIĄ" z podstawówki szanuję jak swoją nieżyjącą mamę. Ja nie pomylę daty bitwy pod grunwaldem ani co to było i kiedy wybuchło Powstanie Warszawskie.
Teraz jednak nauczycieli z tak zwanym powołaniem to chyba nie ma, ja przynajmniej o takich dawno nie słyszałem. Przykład negatywny z wątku taśmy radnych.
Za dużo jest roszczeń w tym środowisku a za mało powołania do wychowywania i nauczania młodego pokolenia.
solar








