6°C

18
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 6.41
PM25: 10.94 (72,96%)
PM10: 12.59 (27,98%)
Temperatura: 6.09°C
Ciśnienie: 1020.42 hPa
Wilgotność: 50.67%

Dane z 04.03.2026 17:55, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

"Prawo które nie służy narodowi to jest bezprawie"

4077 postów
Postów: 505
Stempel
postów: 505
Niedziela, 30 maja 2021 09:10:24
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
ponieważ wątek ten nie ma nic wspólnego z tytułem działu proszę admina p. Leszka o skasowanie go lub udostępnienie tylko osobom zalogowanym
Żabodukt Postów: 82241
kumak
Żabodukt, postów: 82241
Niedziela, 30 maja 2021 22:42:41
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Rząd Zjednoczonej Prawicy ma problem. ❗❗
Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w odpowiedzi na pytania sędziów z Rumunii, w którym doprecyzował unijne standardy systemu dyscyplinarnego dla sędziów. ❗❗
A system stworzony przez ministra Ziobrę tych kryteriów nie spełnia, jak ocenili rzecznicy generalni TSUE. https://oko.press/fatalna-wiadomosc-dla-ziobry-t...
Żabodukt Postów: 82241
kumak
Żabodukt, postów: 82241
Poniedziałek, 31 maja 2021 05:25:42
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
A jakby sobie ktoś pomyślał że "niezależna" senator Lidia Staroń, która startowała z poparciem PiS i tym samym się odwzajemniła przy najgorszych ustawach niekonstytucyjnych (m.in. kagańcowej) to warto przeczytać sobie ten tekst by się dowiedzeić kim STaroń jest
Skoro sądy wszystkich instancji oczyściły byłego prezesa spółdzielni Pojezierze z zarzutów, to… winna jest sędziowska kasta

Najpierw poszedł na niego atak z wysokiej trybuny Senatu. Walcząca od lat z Zenonem Procykiem senator Lidia Staroń nie wymieniła wprawdzie jego nazwiska, ale pod pretekstem obrony pokrzywdzonej „pani Basi spod Olsztyna” przypomniała jeden z zarzutów przeciw niemu. Procyk miał wyrzucić na bruk Barbarę Sz., matkę kilkorga dzieci, na dodatek ciężarną, która „została perfidnie oszukana, a w jej mieszkaniu zamieszkała córka księgowej spółdzielni. Po dwóch latach sprzedała nieruchomość, oczywiście po rynkowej cenie”, jak ujawniła senator Staroń.

Wątek „pani Basi”

Był to jeden z kilku wątków poruszonych przez Lidię Staroń podczas debaty w sprawie tzw. ustawy kagańcowej. Za jej przyjęciem niezależna senator z Olsztyna głosowała razem z senatorami PiS, których wspierała w demaskowaniu „kasty”, jak nazywają środowisko sędziowskie, w tym sędziego Pawła Juszczyszyna. Głośna sprawa Procyka, uniewinnionego przez wszystkie instancje sądowe, nie bardzo nadawała się na symbol upadku wymiaru sprawiedliwości, ale jeden z elementów można było wykorzystać, i to z korzyścią dla samej Lidii Staroń oraz pisowskiej propagandy.

Chodzi o wątek „pani Basi”, usuniętej z lokalu spółdzielczego w październiku 1998 r. Tyle że sąd wydał nakaz eksmisji „na bruk” Barbary Sz. – po uprzednich wezwaniach do uregulowania czynszu i pozbawieniu jej członkostwa w spółdzielni – już w kwietniu 1996 r., a Zenon Procyk został prezesem SM Pojezierze dopiero w lutym 1997 r. Lokatorka zajmowała mieszkanie (ok. 60 m kw.) jeszcze dwa lata po wyroku, a w tym czasie spółdzielnia dwukrotnie proponowała jej mniejsze mieszkanie, by mogła różnicę w czynszu przeznaczyć na spłatę zadłużenia. Wtedy przywrócono by jej członkostwo w Pojezierzu. Jednak Barbara Sz. na to się nie zgodziła, nie zdążyła uregulować zadłużenia (choć częściowo je spłacała) i doszło do eksmisji. Przebiegła ona w nietypowy sposób: dzień wcześniej pracownik spółdzielni pojechał powiadomić panią Basię o eksmisji, jednak nie pod oficjalny adres, lecz do pobliskiej wsi Ostrzeszewo, gdzie – jak się okazało – mieszkała z liczną rodziną, a lokal w Olsztynie wynajmowała studentom. Nazajutrz komornik zaproponował jej, że może jeszcze spłacić zaległości, lecz się nie doczekał, egzekucja została wykonana, a Barbara Sz. eksmitowana – przynajmniej formalnie – do innego lokalu w mieście.

Główny punkt programu

Jej mieszkanie istotnie przejęła córka głównej księgowej Władysławy W. A że księgowa nie zwróciła Barbarze Sz. wkładu budowlanego, m.in. dlatego znalazła się później w grupie osób oskarżonych w „aferze Pojezierza”. W rezultacie sąd skazał Władysławę W. na rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata i nakazał zapłacić Barbarze Sz. 22 tys. zł odszkodowania. Ten sam sąd ustalił, że Procyk nie jest winny eksmisji, a nawet ją opóźniał.

17 stycznia Lidia Staroń przytoczyła przykład „pani Basi” z senackiej trybuny, a już trzy dni później ten sam wątek znalazł się na pierwszym miejscu nowego programu TVP Info pod znamiennym tytułem „Kasta”. Pani senator też w nim wystąpiła. Z tego wniosek, że miała swój udział w rozpracowaniu tematu, w czym zresztą ma doświadczenie jako stała bywalczyni „Sprawy dla reportera” Elżbiety Jaworowicz. Wskazuje to również sam Procyk, który w liście otwartym do pani senator ujawnia, że już kilka dni przed jej mową oskarżycielską nagabywał go dziennikarz TVP Info, aby odniósł się do sprawy „pani Basi spod Olsztyna”, będzie to bowiem jeden z punktów programu „realizowany w porozumieniu z panią senator”. Były prezes odmówił, ale i tak zapowiedź reportera została zrealizowana.

Tysiące wobec milionów

Procyka w programie „Kasta” zmieszano z błotem, wracając także do zarzutów dawno obalonych przez sądy w Ostródzie, Elblągu, Białymstoku i Warszawie (Sąd Najwyższy), o czym kilkakrotnie pisaliśmy w PRZEGLĄDZIE. W tym o mieszkaniach w „prominenckim” bloku przy ul. Dworcowej, które były tańsze niż zwykle, ponieważ parking zbudowano z funduszu remontowego Pojezierza. Co więcej, ten blok potem został uznany za wzór do naśladowania przez inne spółdzielnie. Upadł też podstawowy zarzut – zakupu podzielników ciepła, które okazały się nowoczesne i wcale nie takie drogie, jak twierdziła pani prokurator oraz… Lidia Staroń. Bo to ona była inspiratorką oskarżenia „zorganizowanej grupy przestępczej” w olsztyńskiej spółdzielni. Procyk odsiedział w areszcie ponad osiem miesięcy, ale w końcu, po 16 latach śledztwa i procesu, został prawomocnie uniewinniony, a Sąd Najwyższy oddalił prokuratorski wniosek o kasację. Skoro tak, to winna jest kasta sędziowska – sugerowali autorzy „Kasty” – przy okazji wytykając sędziemu z Elbląga, że mianował go prezydent Bronisław Komorowski. Natomiast inni sędziowie przyznali Procykowi 1,8 mln zł zadośćuczynienia i odszkodowania za bezprawny areszt, pozbawienie go pracy i dochodów. No proszę, dostał prawie 2 mln zł, a „skrzywdzona pani Basia spod Olsztyna” zaledwie 22 tys. zł! Różnica robi wrażenie? Robi! O jakiej sprawiedliwości więc mówimy, jeśli sądami rządzi bezduszna kasta! – grzmiał zaproszony do programu mecenas Marek Markiewicz, dziennikarz z czasów Macieja Szczepańskiego, w PRL prezesa Radiokomitetu.

Nielegalne podsłuchy

Tylko że w końcu zeszłego roku Sąd Okręgowy w Olsztynie, w procesie cywilnym przeciw wspomnianej głównej księgowej, zasądził od niej na rzecz Barbary Sz. w sumie ponad 127 tys. zł „w związku z niewypłaceniem jej należnego wkładu budowlanego na mieszkanie”. Po odliczeniu 22 tys. zł, które księgowa już zapłaciła po wyroku w procesie karnym, pozostało 103 tys. zł. Orzeczenie nie jest jeszcze prawomocne, ale już upada zarzut skrajnej niesprawiedliwości. Zwłaszcza że – jak utrzymuje Procyk – wykluczenie Barbary Sz. z członkostwa w SM Pojezierze i pozbawienie lokalu nastąpiło w tym czasie, gdy jeszcze obowiązywały przepisy, że nie można mieć więcej niż jednego mieszkania.

Zenon Procyk nie może się cieszyć odzyskanym spokojem, życiem rodzinnym i dobrym zdrowiem po wylewie, który przeszedł w trakcie „afery Pojezierza”. Był wtedy atakowany przez główne media, w tym TVN, Polsat i „Gazetę Wyborczą”, a Centralne Biuro Śledcze prowadziło nielegalny podsłuch jego rozmów. Tutaj uwaga: jeden z czołowych dziennikarzy „Polityki” potwierdził nam, że gdy zbierał materiał do artykułu na temat Procyka, Lidia Staroń zaprosiła go do swojego domu, zapoznała z mężczyznami, których przedstawiła jako oficerów CBŚ, i pokazywała dostarczone przez nich stenogramy podsłuchów. A nie powinna mieć do nich dostępu! Miała jednak taką siłę przebicia (perswazji?), że nawet ówczesny premier Donald Tusk chwalił ją, gdy jeszcze należała do Platformy Obywatelskiej, że tak skutecznie rozprawiła się ze spółdzielczą mafią. I to dzięki temu Lidia Staroń dostała się do Sejmu, później do Senatu, gdzie niby jest niezależna, ale ostatnio ramię w ramię z PiS głosowała za ustawą, która ma ujarzmić krnąbrnych sędziów w rodzaju Juszczyszyna.

Po ostatnich atakach Zenon Procyk przesłał do Lidii Staroń – z powiadomieniem mediów i wszystkich senatorów – list otwarty, przedstawiając swoją wersję wydarzeń. Wyraża przekonanie, że po raz kolejny stał się ofiarą gry olsztyńskiej pani senator, która upiekła dwie pieczenie na jednym ogniu: dostarczyła materiał zaprzyjaźnionej stacji telewizyjnej i z trybuny Senatu załatwiła własne porachunki z byłym prezesem Pojezierza, którego nie ma zamiaru przepraszać. Co więcej, nie odbiera pism przedsądowych, zapowiadających pozew o naruszenie jego dóbr osobistych. Zenon Procyk zdaje sobie jednak sprawę, że stał się tylko środkiem do realizacji celu, którym jest pogrążenie sędziowskiej „kasty”.

https://www.tygodnikprzeglad.pl/przez-procyka-do-sedziow/?s=03...
Mińsk Mazowiecki Postów: 3889
Silencium
Mińsk Mazowiecki, postów: 3889
Poniedziałek, 31 maja 2021 07:16:08
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
A coś od siebie potrafisz napisać miejscowy buraku?
gdzieś indziej Postów: 14055
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14055
Wtorek, 1 czerwca 2021 11:41:56
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wielotysięczny protest przeciwko szczepieniom i obostrzeniom w Londynie. Coś mnie ominęło? Które z "niezależnych" przekaziorów to pokazały?

https://www.youtube.com/watch?v=M1jwqtR9tzE
Żabodukt Postów: 82241
kumak
Żabodukt, postów: 82241
Czwartek, 3 czerwca 2021 09:06:17
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
NIK złożyła zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstw przez Jarosława Kaczyńskiego.
Patologia państwa PiS najprawdopodobniej zablokuje demokratyczne procedury, ale nie mamy wątpliwości: KACZYŃSKI ZOSTANIE ROZLICZONY!
NIE dla bezkarności władzy!
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82241
kumak
Żabodukt, postów: 82241
Czwartek, 3 czerwca 2021 09:14:57
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Zbigniew #Ziobro grabarzem polskiego wymiaru sprawiedliwości?!
W ciągu 5 lat rządów Ziobry liczba długotrwale prowadzonych postępowań prokuratury wzrosła nawet CZTEROKROTNIE.
Alarm w tej sprawie podniósł RPO Adam Bodnar, który skierował do ministra specjalny list. Dotrze
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 3889
Silencium
Mińsk Mazowiecki, postów: 3889
Czwartek, 3 czerwca 2021 12:04:11
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Oddaj kasę z pozakonkursowego zlecenia.
Żabodukt Postów: 82241
kumak
Żabodukt, postów: 82241
Czwartek, 10 czerwca 2021 09:18:35
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Nieznana afera Ziobry

Po wyborach, trzeba będzie posadzić obecnego ministra sprawiedliwości na ławie oskarżonych za próbę wrobienia mnie w przestępstwo.
https://www.facebook.com/100063552587507/posts/18290760...
Historia, o której niżej, nie jest znana opinii publicznej.

Wiosną 2019 roku kończyłem pracę nad ksiażką "Uwikłany. Nieautorzyowana biografia Zbigniewa Ziobry". Pytania wysyłane do różnych osób i instytucji związane z nadchodzącą publikacją, w tym do samego zainteresowanego, wywoływały konsternacje a u samego bohatera - strach, że wyjdą na jaw różne jego śmierdzące sprawy (w książce opisane są tylko niektóre). I gdy właśnie książkę kończyłem i można było już szacować termin jej publikacji, sam bohater postanowił ją zablokować swoimi metodami.

Do siedziby Centralnego Biura Antykorupcyjnego zgłosiła się wówczas dyrektor marketingu w państwowej spółce Link4. Opowiedziała ona funkcjonariuszom, że Leszek Szymowski próbuje wyłudzić od ministra Ziobry 400 tysięcy złotych w zamian za nieopublikowanie książki. Dla całości sprawy trzeba dodać, że pani, która z tą sensacją przyszła, nazywa się Patrycja Kotecka - Ziobro i jest żoną samego Ziobry. Na pytanie o źródło tej wiedzy, pani zawiadamiająca stwierdziła, że takie "słuchy chodzą po Warszawie" i wskazała jako swego informatora pracownika TVP - niejakiego pana G. Pana G. wezwano na przesłuchanie, zeznał, że wiedzę o groźnym szantażyście - Leszku Szymowskim - posiada ze sprecyzowanego źródła tj. od pani Patrycji Koteckiej - Ziobro. Pan G. był partnerem życiowym innej, bliskiej współpracownicy Ziobry, której ciemne sprawki opisałem w książce a wcześniej w artykule w Tygodniku "Angora" (w skrócie: wskutek spreparowanych dowodów wsadzono do aresztu człowieka, który za kłamstwa wytoczył jej sprawę z oskarżenia prywatnego i wypuszczono go gdy sprawę wycofał). Ten fakt - pozostawania w związku z tą osobą - pan G. przed organami ścigania zataił.

Tak więc wiosną 2019 służby dysponowały dwoma świadkami gangsterskiej działalności Leszka Szymowskiego: zeznaniami Patrycji Koteckiej - Ziobro, która jako źródło wskazała pana G. i zeznaniami pana G, który jako źródło wskazał panią Patrycję Kotecką - Ziobro, choć obie te osoby nie miały żadnego kontaktu ze mną. Wystarczyło to jednak do wszczęcia dwóch spraw operacyjnych - jednej w CBA, drugiej w ABW, objęcia mnie techniką operacyjną, inwigilacją mnie, moich najbliższych, mojej rodziny itp. Co ciekawe: w ABW sprawę nadzorował wiceszef Norbert Loba, a w CBA mój były kolega - Grzegorz Ocieczek. Szukano dosłownie wszystkiego!
Gdy niczego nie znaleziono, na spotkanie zaprosił mnie przedstawiciel znanej w Warszawie agencji PRowskiej, której klientami są spółki Skarbu Państwa a życzliwym opiekunem Zbigniew Ziobro (jest akuszerem ich kontraktów). Chciano ze mną "pilnie porozmawiać" i użyto jako pretekstu sprawy, która dla mnei jako dla dziennikarza jest bardzo ważna - sprawy księdza Popiełuszki. Wspomniany PRowiec chciał mi bowiem dać ważnego, nieznanego świadka do tej sprawy.

Wtedy zadziałał mój system wczesnego ostrzegania - dostałem info, że moje spotkanie z tym człowiekiem, oczywiście bez mojej wiedzy - mają zabezpieczać funkcjonariusze ABW, którzy zaraz potem zamkną mnie pod zarzutem szantażu Ziobry, na podstawie zeznań pana PRowca i jego współpracownika, który miał się niespodziewanie zjawić na spotkaniu tylko po to, aby być świadkiem, że powiedziałem coś, czego nie powiedziałem albo żądałem czegoś, czego nie żądałem.

Na spotkanie więc nie pojechałem (nie uprzedzając o tym prowokatorów), za to dając sobie alibi (w innej części miasta tankowałem samochód, przy systemach monitoringu).

Szczegóły tej sprawy zeznam kiedyś pod przysięgą, mam nadzieję, jako świadek w procesie oskarżonego Ziobry.

Brzydko się bawicie chłopcy, bardzo brzydko.
Żabodukt Postów: 82241
kumak
Żabodukt, postów: 82241
Piątek, 11 czerwca 2021 17:57:41
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
ZAKOŃCZENIE PROCESU KARNEGO JACKA MIĘDLARA WE WROCŁAWIU JUŻ ZA DWA TYGODNIE
Dzisiaj Sąd Rejonowy dla Wrocławia-Śródmieścia zamknął przewód sądowy procesu ex księdza Jacka M. Razem z jednym z organizatorów Marszu Równości złożyliśmy przeciwko niemu akt oskarżenia w sprawie wydarzeń z 2018 r.
W trakcie tamtego Marszu Równości Jacek M. wrzeszczał do kiboli o uczestnikach tęczowej parady:
"Przyglądnijcie się gębom tych zboczeńców, którzy będą przechodzili ulicami naszego miasta. Popatrzcie – to są potencjalni nosiciele HIV-a, to są wasi potencjalni sąsiedzi, to są potencjalni pedofile. Nie możemy pozwalać na to by pedalstwo, pedofilia, szerzyły się w naszym polskim mieście! Dzisiaj pederaści, geje i pedofile, jutro kozojebcy i zoofile!!".
A otaczający go wianuszek mężczyzn skandował: "Wrocław wolny od pedałów!!!"
Podobne treści Jacek M. publikował na swojej stronie internetowej, ale jak tylko został oskarżony to zaraz skasował artykuł i kłamał w zeznaniach, że nigdy taki nie istniał. Nie wziął pod uwagę, że sam wstawiał linki do tego artykułu, a te pozostały jako dowód jego kłamstwa przed sądem.
Proces trwał od 2019 r. Jacek M. nie zjawił się na żadnej z rozpraw, przysyłał tylko pisma określające akt oskarżenia jako "pieniactwo procesowe". Podobnie na ostatniej rozprawie sędzia odczytała jedynie pismo od niego, w którym domagał się odrzucenia aktu oskarżenia "w trybie natychmiastowym".
Sędzia odrzuciła, ale jego wniosek.
Wyrok zostanie ogłoszony za dwa tygodnie.
gdzieś indziej Postów: 14055
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14055
Piątek, 11 czerwca 2021 21:01:12
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Szanowni Posłowie do Parlamentu Europejskiego,

Z wielkim zaniepokojeniem przyjęliśmy informację o przyjęciu przez Komisję Praw Kobiet i Równouprawnienia w dniu 11 maja raportu o prawach seksualnych i reprodukcyjnych, złożonego do Parlamentu Europejskiego przez posła Predraga Freda Matica.
Oznacza to, że już wkrótce cały Parlament Europejski będzie głosował za przyjęciem tego raportu i uchwaleniem rezolucji opartej na jego niezwykle radykalnych postulatach.

Tezy zawarte zarówno w raporcie, jak i projekcie mającej go popierać rezolucji są nieuprawnione z wielu powodów, a dyskusja nad nimi nie powinna mieć miejsca na forum Parlamentu Europejskiego, ponieważ zgodnie z Traktatami kompetencje związane ze zdrowiem i rodziną są powierzone państwom członkowskim.

Po pierwsze, zgodnie z art. 6 i art. 168 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej kwestia zdrowia seksualnego i reprodukcyjnego wchodzi w zakres polityki zdrowotnej państw, wobec których UE ma jedynie kompetencje pomocnicze i nie może dążyć do harmonizacji tego prawa w państwach członkowskich. Brak kompetencji Unii Europejskiej do ingerowania w polityki zdrowotne państw członkowskich wielokrotnie potwierdziła sama Komisja Europejska.
https://saynotoeuviolatingtreaties.org/
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 12 czerwca 2021 10:25:32
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Pedofilskie ogłoszenia na polskim forum środowiska LGBT? Jest zawiadomienie do prokuratury

Centrum Życia i Rodziny złożyło zawiadomienie do prokuratury w sprawie treści umieszczanych na portalu queer.pl. Na jednym z głównych mediów polskiej społeczności LGBT pojawiają się pedofilskie ogłoszenia typu „Snap nudes od Daddy (40+) dla teens”.

Choć kontrowersyjne treści są umieszczane na stronie od wielu miesięcy, nie są kasowane przez administrację.
Centrum Życia i Rodziny zaalarmowało prokuraturę, Rzecznika Praw Dziecka i Państwową Komisję ds. Pedofilii.
Zobacz także: Chcą zatrzymać wspieranie in vitro na Warmii i Mazurach. Trwa zbiórka podpisów

Centrum Życia i Rodziny w tej sprawie zaalarmowało także Rzecznika Praw Dziecka i Państwową Komisję ds. Pedofilii. Na portalu społeczności LGBT można znaleźć nie tylko ogłoszenia pedofilskie. Są także choćby wpisy, gdzie sami nastolatkowie zgłaszają seksualne ogłoszenia.

Jak zaznaczono, regulamin na stronie mówi, że portal jest przeznaczony dla osób, które w momencie rejestracji ukończyły 15 rok życia. Są tam też przestrzeżenie przed publikowaniem treści o tematyce erotycznej z udziałem osób nieletnich czy nakłaniających do prostytucji. Mimo takich zapisów, kontrowersyjne wpisy, nawet sprzed wielu miesięcy, nie są usuwane.
Pedofilskie ogłoszenia i inne kontrowersyjne wpisy na stronie środowiska LGBT

Centrum Życia i Rodziny zacytowało także konkretne przykłady takich materiałów ze strony queer.pl:

Nazwa grupy: Snapchat gej/bi chłopcy 13-16

Wpis: Hej, mam 13 lat i powymieniam się nudeskami z 13/16 latkami, zapraszam na snapa…

Nazwa grupy: Snap nudes od Daddy (40+) dla teens

Informacja o grupie: Cześć, jak w temacie dodawajcie dziewczęta nicki snapów jeśli lubicie starszych, chętnie widziane młode dziewczęta. Wymiana nudes, filmików, lub coś na życzenie, spotkanie niewykluczone. Najważniejsza dobra zabawa.

Nazwa grupy: córeczki i tatusiowie

Wpis: Tatuś ze swoją córeczką poszukują suczki która chciałaby dołączyć do naszej zabawy….

Odpowiedź: Jestem zainteresowana, może Pan napisać na GG.(…) Pozdrawiam, liczę, że się Pan odezwie.

Po interwencji Centrum Życia i Rodziny, redakcja portalu Queer.pl zablokowała możliwość dodawania komentarzy na forum, dzięki czemu w najbliższym czasie nie pojawią się tam żadne pedofilskie anonse. Zespół redakcyjny wystosował też oświadczenie, w którym obiecuje zabezpieczenie danych dla odpowiednich organów państwowych.
https://medianarodowe.com/2021/06/11/pedofilskie-oglosze...
gdzieś indziej Postów: 14055
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14055
Niedziela, 13 czerwca 2021 00:26:37
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Szokujące przemówienie Thierry'ego Baudeta o dokumencie z 2010 r. Holenderski polityk demaskuje Fundację Rockefellera i plan globalistów.

Pod filmem zamieściliśmy tłumaczenie słów Thierry'ego Baudeta, z przemówienia w parlamencie.
W 2010 roku fundacja Rockefellera, jedna z najbardziej wpływowych organizacji pozarządowych na świecie, opracowała scenariusze przyszłości technologii i rozwoju międzynarodowego. W tym raporcie fundacja Rockefellera opisuje scenariusz kroku blokady. Opisuje to zbliżającą się globalną pandemię i jej następstwa.

Według tego scenariusza - i mam go tutaj ze sobą. Chińczycy mają zacząć od obowiązkowej kwarantanny dla wszystkich obywateli oraz natychmiastowego i niemal hermetycznego zamknięcia wszystkich granic. Przywódcy państw z całego świata umacniać mają swoją władzę za pomocą przepisów, regulacji i ograniczeń. Od mandatów za maskę po kontrolę temperatury ciała przy wejściach na dworce kolejowe, samoloty, budynki, to wszystko tutaj jest opisane.

Jednak na tym się nie skończy, zgodnie ze scenariuszem "lock step" czeka nas o wiele więcej. Nawet po zakończeniu pandemii, „autorytarna kontrola i inwigilacja obywateli i ich działań pozostanie, a nawet nasili się. W tym raporcie z 2010 roku sugerowali nawet "blokady klimatyczne", o których teraz zaczynają mówić. I teraz cytuje.. "Aby chronić się przed problemami, które stały się coraz bardziej globalne - od pandemii i międzynarodowego terroryzmu po kryzysy klimatyczne i rosnące ubóstwo - przywódcy z całego świata zyskają coraz więcej władzy."
https://polandia.nl/news.html/holandia/holandia-sz...
Żabodukt Postów: 82241
kumak
Żabodukt, postów: 82241
Niedziela, 13 czerwca 2021 08:27:19
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wojciech Hetkowski
1etS1nec cSzerpowsandca rso ila1ci6om:Sareor0d1d ·
Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro zaatakował Izbę Dyscyplinarną za odmowę uchylenia immunitetu sędzi Beacie Morawiec. Zapowiedział, że zapamięta nazwiska Mariusza Łodki i Pawła Zuberta z Izby.
Obydwaj panowie znaleźli się w Izbie po budzących kontrowersje nie tylko w środowisku prawników procedurach oraz personalnych rekomendacjach. W większości udzielanych przez ludzi związanych choćby pośrednio z ministerstwem, środowiskiem towarzyskim i politycznym Zjednoczonej Prawicy.
Izba Dyscyplinarna zgodnie z wyrokami Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oraz Izby Pracy i Ubezpieczeń Społecznych nie może być uznana za sąd ani w rozumieniu prawa Unii, ani prawa polskiego.
To spowodowało, że Sąd Najwyższy - uznał, że nie jest ona legalnym organem.
Izba Dyscyplinarna w ostatni poniedziałek zdecydowała, by nie uchylać immunitetu sędzi Beaty Morawiec. Uznawanej powszechnie za liderkę sędziowskich protestów w obronie niezawisłości polskiego sądownictwa.
Manipulacje wokół polskiego wymiaru sprawiedliwości zwane niekiedy reformą budzą wiele wątpliwości już nie tylko wśród prawników. Od pewnego czasu także w szeregach samej Zjednoczonej Prawicy.
Zdaniem Ryszarda Terleckiego „nie powiodła się w takim zakresie, jak oczekiwaliśmy”. Przekonywał, że wynika to „z rozmaitych okoliczności, w tym także, niestety, słabo przygotowanych ustaw ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości"
Teraz nawet, zdawałoby się najbardziej zaufani, sędziowie Izby Dyscyplinarnej przeciwstawili się władzy. Czy w poczuciu odpowiedzialności za niezależność sądów i z szacunku dla legalnego systemu prawnego Rzeczpospolitej?
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Niedziela, 13 czerwca 2021 11:29:05
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Seksafera, korupcja i Stefan Niesiołowski. Jaki będzie efekt głośnego procesu?

W poniedziałek odbędzie się kolejna rozprawa bez udziału mediów w Sądzie Rejonowym Łódź-Widzew. Stefan Niesiołowski został oskarżony na podstawie zarzutów korupcyjnych.

Przed Sądem Rejonowym Łódź-Widzew toczy się proces byłego parlamentarzysty PO Stefana Niesiołowskiego i dwóch łódzkich biznesmenów, związany z seks-aferą korupcyjną. Kolejna rozprawa zaplanowana jest na poniedziałek, ale postępowanie toczy się z wyłączeniem jawności.
Proces za zamkniętymi drzwiami

Proces przeciwko Niesiołowskiemu i dwóm biznesmenom – Bogdanowi W. i Wojciechowi K. rozpoczął się przed Sądem Rejonowym dla Łodzi-Widzewa bez wiedzy i udziału mediów. Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Łodzi, sędzia Iwona Konopka przekazała, że pierwsza rozprawa odbyła się już 18 listopada 2020 r. i przeprowadzonych zostało już osiem rozpraw, ale postępowanie toczy się z wyłączeniem jawności. Stało się tak na wniosek obrony oskarżonego, która argumentowała go ważnym interesem prywatnym, zarówno strony oskarżonej, jak i pokrzywdzonej. Stefan Niesiołowski - według PAP - nie pojawił się w sądzie ani razu.

Łódzki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi oskarża byłego posła na Sejm RP oraz dwóch biznesmenów o przestępstwa korupcyjne.77-letni dziś Stefan Niesiołowski miał przyjmować "korzyści osobiste w związku z pełnieniem funkcji publicznych", co zagrożone jest karą do 8 lat pozbawienia wolności. Materiał dowodowy obciążający byłego parlamentarzystę został zgromadzony m.in. dzięki podsłuchom, obserwacji i zeznaniom świadków.

"Stefan N. w związku ze sprawowaną funkcją posła na Sejm RP w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste i majątkowe, w postaci opłacanych usług seksualnych w zamian za działania na rzez spółek powiązanych z jednym z łódzkich biznesmenów. Dzięki wsparciu i działaniom podejmowanym przez byłego posła, biznesmen związany dotychczas jedynie z branżą restauracyjną zawarł intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A. w lutym 2014 r., w sierpniu 2015 r. i we wrześniu 2015 r. Ich łączna wartość sięgała 13 milionów złotych" – podał Dział Prasowy Prokuratury Krajowej.
Seks w ramach rozliczeń

Zdaniem śledczych, zawarcie tych umów było możliwe dlatego, że były prezes zakładów chemicznych miał wobec Stefana N. "osobiste zobowiązania". Były poseł miał również podejmować starania, by w Urzędzie Miasta Łodzi pracę dostała osoba polecona mu przez Wojciecha K.

Usługi seksualne, które stanowiły łapówkę dla N., mieli opłacać właśnie Bogdan W. i Wojciech K. Przedsiębiorcy wyszukiwali Stefanowi N. partnerki seksualne, organizowali miejsca, w których dochodziło do zbliżeń i zawozili do nich posła. Takie "imprezy" miały się odbyć co najmniej 31 razy. Kobiety, które "dostarczano" parlamentarzyście, trudniły się prostytucją, ale wśród nich znalazła się także kobieta, która nie świadczyła zawodowo usług seksualnych.

O sprawie Stefana N. zrobiło się głośno w pierwszym kwartale 2019 r. Wówczas CBA poinformowało o zatrzymaniu osób, które miały korumpować Stefana N. Przekazano też, że Prokurator Generalny przesłał do Marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła do odpowiedzialności karnej.

Były poseł zrzekł się immunitetu, który formalnie został mu uchylony 13 marca 2019 r., wkrótce potem usłyszał zarzuty. Prokuratura Krajowa w Łodzi informowała, że Niesiołowski odniósł się do przedstawionego zarzutu, odmówił składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania prokuratora. Wobec parlamentarzysty nie stosowano żadnych środków zapobiegawczych.

Cytowany przez wp.pl były polityk w styczniu 2019 roku mówił, że nie przyjmował łapówek i nie załatwiał kontraktów. - Chodzi o przykrycie medialnie sprawy taśm Kaczyńskiego. Nie mam żadnego związku z tą sprawą - twierdził w rozmowie z portalem.

https://www.salon24.pl/newsroom/1142572,seksafera-kor...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Niedziela, 13 czerwca 2021 11:30:18
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Dlatego Nowak ma wrócić do aresztu albo zapłacić kaucję. Uzasadnienie sądu

Sławomir Nowak wróci za aresztowe kraty albo zapłaci milion złotych kaucji. Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że istnieje groźba matactwa ze strony byłego polityka PO. Pochwalił też pracę CBA i prokuratury w sprawie korupcyjnej.

Sąd Apelacyjny w Warszawie zdecydował 2 czerwca, że Sławomir Nowak - były minister transportu w rządzie Donalda Tuska - ma wrócić do aresztu śledczego jeśli nie wpłaci poręczenia majątkowego w wysokości 1 mln złotych. Sędzia Dorota Radlińska wstrzymała wykonalność postanowienia do 19 czerwca, dając podejrzanemu czas na wpłatę tej sumy. Jeżeli pieniądze nie wpłyną, zostanie aresztowany. W dniu ogłoszenia postanowienia sąd nie miał jeszcze przygotowanego pisemnego uzasadnienia. Zostało ono złożone 10 czerwca, a następnie doręczone stronom.
Milion złotych albo areszt

Sędzia Radlińska na 10 stronach dokumentu argumentowała podjętą decyzję. Odwołała się w niej do postanowienia Sądu Okręgowego w Warszawie, który 12 kwietnia zwolnił Sławomira Nowaka z aresztu śledczego, stosując wolnościowe środki zapobiegawcze. Sąd pierwszej instancji zarzucał prokuraturze brak wystarczającej staranności i opieszałość w gromadzeniu materiału dowodowego, na którego kształt Nowak mógłby próbować wywierać wpływ, będąc na wolności.

"Ocena Sądu Okręgowego nie jest zasadna, stoi bowiem w sprzeczności z zawartością materiału dowodowego, a przede wszystkim z ustaleniami, które sąd pierwszej instancji poczynił w tym zakresie. Opinia Sądu Okręgowego jest krzywdząca dla organów prowadzących postępowanie przygotowawcze w przedmiotowej sprawie" – stwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w uzasadnieniu, do którego dotarła PAP.

Sędzia Dorota Radlińska napisała, że analiza materiałów zgromadzonych przez prokuraturę w ciągu ostatnich miesięcy daje "podstawy do zgoła odmiennych wniosków" i pozwala stwierdzić, że śledztwo Prokuratury Okręgowej w Warszawie i Centralnego Biura Antykorupcyjnego "prowadzone jest dynamicznie i profesjonalnie".

Sąd Apelacyjny w Warszawie stwierdził, że te sprawne działania śledczych i zaawansowanie w gromadzeniu dowodów dały podstawy do uznania, że "na obecnym etapie można było sięgnąć po alternatywne środki zapobiegawcze o charakterze wolnościowym", bo obawa matactwa ze strony Nowaka "straciła na aktualności".
Obrona Nowaka zdumiona decyzją sądu

Postanowienie z 2 czerwca jest nieprawomocne i stronom przysługuje na nie zażalenie, które rozpozna inny, trzyosobowy już, skład tego samego sądu. Z informacji, które w piątek rano przekazała portalowi tvn24.pl obrońca Sławomira Nowaka, mec. Joanna Broniszewska, wynika, że podejrzany nie wpłacił dotychczas zasądzonego poręczenia majątkowego z uwagi na problemy finansowe.

- Przy tak niespotykanym, wieloletnim zaangażowaniu służb państwa i niespotykanym ostracyzmie wobec tej rodziny jestem sceptyczna wobec odwagi kogokolwiek, kto, kontestując skrajnie intencjonalnie działania prokuratury, wsparłby tę rodzinę, dając szansę na możliwość obrony w warunkach wolnościowych - mówiła portalowi Broniszewska.

Adwokat broniąca Nowaka skomentowała także decyzję sędzi Radlińskiej, uznając ją za "porażkę wymiaru sprawiedliwości". Według niej, sąd nie rozpoznał zażaleń co do istoty sprawy. - To efekt legislacyjnego grafomaństwa ostatnich lat. Sędzia zamiast rozpoznać zażalenie i wydać jednoznaczne orzeczenie wykorzystała świeżą nowelizację Kodeksu postępowania karnego i zrzuciła decyzję na innych sędziów sądu apelacyjnego – oceniła w rozmowie tvn24.pl mecenas Broniszewska.

Obrona Nowaka zapowiedziała złożenie zażalenia na decyzję sędzi Radlińskiej. Już 2 czerwca taką deklarację złożył prokurator Jan Drelewski z Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wcześniej, jeszcze na w trakcie posiedzenia sądu zgłosił sprzeciw wobec "furtki" w postaci kaucji, jaką sąd zostawił Nowakowi. Takie stanowisko prokuratora blokuje podejrzanemu możliwość "wykupienia się" i bez względu na to, czy wpłaci pieniądze, 19 czerwca powinien zostać zatrzymany przez policję i doprowadzony do aresztu śledczego. Może się także okazać, że – jeżeli podejrzany wpłaci poręczenie – sąd przedłuży czas zawieszenia wykonalności postanowienia z 2 czerwca.
Międzynarodowe śledztwo korupcyjne

W prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie śledztwie Nowak usłyszał dotychczas 17 zarzutów, w tym zarzut założenia zorganizowanej grupy przestępczej działającej w Warszawie, Gdańsku i na Ukrainie oraz kierowanie tą grupą, przyjęcia kilkumilionowych korzyści majątkowych oraz płatnej protekcji w związku z pełnieniem funkcji szefa Ukravtodoru, żądanie i przyjmowanie korzyści majątkowych w latach 2012-2013 w zamian za stanowiska w spółkach Skarbu Państwa, prania brudnych pieniędzy, płatnej protekcji w związku z pełnieniem funkcji Szefa Gabinetu Politycznego Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. W areszcie przebywał od lipca 2020 r. do 12 kwietnia 2021 r.

"Śledztwo przeciwko Sławomirowi N. znajduje się na zaawansowanym etapie, ma charakter międzynarodowy, w jego toku cały czas są pozyskiwane kolejne dowody, które wyjaśniają wszystkie aspekty zorganizowanej grupy przestępczej, którą kierował Sławomir N." – mówiła na początku czerwca prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
https://www.salon24.pl/newsroom/1142461,dlatego-nowak...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Niedziela, 13 czerwca 2021 11:32:09
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Martwe dusze w warszawskim ratuszu

Wczoraj [9.06.2021] Rafał Ziemkiewicz zamieścił tweet:

"Najlepsze w tej historii jest, że nikt nie zauważał, że 15 pracowników w ogóle nie istnieje, nigdy się nie pojawiło i nigdy niczego nie zrobiło. Jak w kawale o ludożercach
Cytuj Tweeta
tvp.info
@tvp_info
· 9 cze
„Pensje fikcyjnych pracowników przelewał na swoje konto” #wieszwięcej https://tvp.info/54251573/wars...(link is external)…
9:28 AM · 9 cze 2021" .

Dzisiaj w TV Republika znalazłam artykuł na ten temat "Urzednik stworzył 15 fikcyjnych etatów. Pensje pracownuków przelewal na swoje konto" . Dowiedziałam się, że:

"Urzędnik z Pragi-Północ miał wyłudzać pieniądze z budżetu dzielnicy. Jest podejrzenie, że Mariusz G. stworzył aż 15 fikcyjnych pracowników szkół i dopisał ich do listy płac, a ich pensje przelewał na swoje konto - informuje w środę "SE". Proceder trwał dwa lata.
Sprawę potwierdziła kontrola z ratusza (...)
- Mariusz G. został natychmiast zwolniony, jeszcze przed zakończeniem kontroli - potwierdza dziennikowi wiceprezydent Warszawy Renata Kaznowska. Ale dyrektor biura Edyta Federowicz pozostała na stanowisku. (...) Prokuratura sprawdza, jak na konto Mariusza G. trafiło około 300 tys. Łącznie z budżetu biura na różne konta fikcyjnych pracowników zostało wysłanych ponad 700 tys. zł. To również informacja zawarta, w dokumencie z kontroli na Pradze Północ.".

Od razu przypomniała mi sie powieśc Mikołaja Gogola "Martwe dusze". Jej głowny bohater:

"Paweł Iwanowicz ma zresztą spore doświadczenie w robieniu dobrych interesów: najpierw w biurze brał łapówki, później w komorze celnej współpracował z przemytnikami. I tak, choć pochodzi ze zrujnowanej rodziny szlacheckiej, a sam jest najbardziej nijakim w Rosji człowiekiem, uciułał pewien majątek i może zainwestować go w skupowanie za grosze od ziemian martwych dusz. Jemu ten zakup się opłaca: za nowo nabytych chłopów nie musi płacić podatku, a jeszcze otrzymuje od urzędów państwowych spore sumy na ich przemieszczenie, bo w świetle dokumentów oni żyją.
Najistotniejszą korzyścią jest jednak to, że Cziczikow, jako właściciel setek dusz, o których nikt nie wie, że są martwe, korzysta z nieograniczonych kredytów i usłużnej gościnności wszędzie tam, gdzie tylko się zjawi."

Zakończę tę notkę najsłynniejszym cytatem z "Martwych dusz" :

"Jeden tam tylko jest porządny człowiek: prokurator; ale i ten, prawdę mówiąc, świnia.".

Pasuje on do urzędników warszawskiego ratusza.


Źródło: https://niepoprawni.pl/blog/elig/martwe-dusze-w-warsz...

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :).
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Niedziela, 13 czerwca 2021 11:46:16
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
,,Jurny Stefan'' nie stawia się na rozprawy

Przed Sądem Rejonowym Łódź-Widzew toczy się proces byłego posła PO znanego z ciętego języka Stefana N. oraz dwóch biznesmenów. Postępowanie dotyczy korupcyjnej seks-afery. Kolejne posiedzenie odbędzie się w poniedziałek, jednak wyłączona została jawność postępowania.

Media nie miały wiedzy o rozpoczęciu procesu przeciwko N. i dwom biznesmenom - Bogdanowi W. i Wojciechowi K. Rzeczniczka Sądu Okręgowego w Łodzi, sędzia Iwona Konopka, przekazała PAP, że pierwsze posiedzenie odbyło się już 18 listopada 2020 r. Przeprowadzonych zostało już osiem posiedzeń, ale postępowanie toczy się z wyłączeniem jawności.

Z ustaleń PAP wynika, że N. ani razu nie stawił się w sądzie.

Prokuratura oskarża N. oraz biznesmenów o przestępstaw korupcyjne. N. miał przyjmować „korzyści osobiste w związku z pełnieniem funkcji publicznych”. Grozi za to kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Materiał dowodowy zgromadzono dzięki podsłuchom, obserwacji i zeznaniom świadków.

- Stefan N. w związku ze sprawowaną funkcją posła na Sejm RP w okresie od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste i majątkowe, w postaci opłacanych usług seksualnych w zamian za działania na rzez spółek powiązanych z jednym z łódzkich biznesmenów. Dzięki wsparciu i działaniom podejmowanym przez byłego posła, biznesmen związany dotychczas jedynie z branżą restauracyjną zawarł intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A. w lutym 2014 r., w sierpniu 2015 r. i we wrześniu 2015 r. Ich łączna wartość sięgała 13 milionów złotych - przekazała Prokuratura Krajowa.

PK informowała, że zawarcie tych umów było możliwe dlatego, że były prezes zakładów chemicznych miał wobec Stefana N. „osobiste zobowiązania”.

Łapówkę dla N. miały stanowić usługi seksualne. Te zaś były opłacane przez biznesmenów zasiadających wspólnie z N. na ławie oskarżonych.

Sam N. nie przyznaje się do niczego.

- Chodzi o przykrycie medialnie sprawy taśm Kaczyńskiego. Nie mam żadnego związku z tą sprawą - powiedział w 2019 roku portalowi wp.pl
https://www.fronda.pl/a/jurny-stefan-nie-stawia-sie-...
gdzieś indziej Postów: 14055
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14055
Niedziela, 13 czerwca 2021 21:00:28
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Niezależni lekarze mówią DOŚĆ! Koniec z KŁAMSTWEM i PROPAGANDĄ rządu! \ Wolność TV

https://www.youtube.com/watch?v=lJTJqJ5DL3U
gdzieś indziej Postów: 14055
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14055
Niedziela, 13 czerwca 2021 21:28:58
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W Polsce trwa swoistego rodzaju eksperyment medyczny w postaci masowego wyszczepiania społeczeństwa. Preparaty inżynierii genetycznej nazywane szczepionkami zostały dopuszczone w warunkowej procedurze. W Sytuacjach alarmowych i na określony czas.Prowadzona jest nadal ocena ich jakości, bezpieczeństwa i skutaczności. Ostateczny raport w celu potwierdzenia skuteczności i bezpieczeństwa ma zostać złożony w ciągu trzech lat. Jak informuje Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego w praktyce oznacza, że szczpionki pozostają w 3 fazie badań.

https://www.youtube.com/watch?v=lJTJqJ5DL3U
Post edytowany

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK