Pek opowiedziała o romansie z posłem Piętą i o tym, że zakochany w niej poseł miał proponować pracę w państwowej spółce. Nie szczędziła przy tym pikantnych szczegółów. "Od pierwszego dnia naciskał na seks" – opowiadała.
Jednocześnie nie kryła fascynacji "dobrą zmianą", a szczególnie prezydentem Andrzejem Dudą. Raz po raz chwaliła się w internecie zdjęciami z głową państwa, wykonanymi zazwyczaj w trakcie kampanii wyborczej.
Afera z Izabelą Pek i Stanisławem Piętą wybuchła wiosną ubiegłego roku. W kolorowej prasie ukazały się artykuły burzące wcześniejszy wizerunek posła Stanisława Pięty jako konserwatywnego parlamentarzysty, stojącego na straży chrześcijańskich wartości
Pięta mówił o sobie, że jest wiernym żołnierzem Kaczyńskiego. Znany był z homofobicznych wypowiedzi, był też niechętny przyjmowaniu uchodźców do Polski, powtarzał za to przy każdej okazji, jak wielką wartością jest tradycyjna rodzina i ile czyha na nią zagrożeń.
Nic dziwnego, że gdy pewna młodsza od niego o 20 lat kobieta ujawniła na łamach „Faktu”, że ma z nim potajemny romans i w dodatku miał obiecywać jej, że rozwiedzie się dla niej z żoną,
Pek opowiedziała o romansie z posłem Piętą i o tym, że zakochany w niej poseł miał proponować pracę w państwowej spółce. Nie szczędziła przy tym pikantnych szczegółów. "Od pierwszego dnia naciskał na seks" – opowiadała.
Jednocześnie nie kryła fascynacji "dobrą zmianą", a szczególnie prezydentem Andrzejem Dudą. Raz po raz chwaliła się w internecie zdjęciami z głową państwa, wykonanymi zazwyczaj w trakcie kampanii wyborczej.