Paweł Lecki
Uczniowie wrócili do szkół i od razu zepsuła się elektrownia w Bełchatowie. Awaria mogła również wziąć się stąd, że elektryczny Mateusz Morawiecki ruszył w Polskę, żeby zachwalać nowy ład. Andrzej Sośnierz ma opinię krytyczną w tej sprawie i uważa, że jest to program groźny dla kraju, gdyż, jak twierdzi, w ten sposób zajedziemy klasę średnią.
Ponieważ okazało się, że nikt w Polsce w zasadzie nie wie, czym tak naprawdę jest klasa średnia i kto dokładnie się w niej znajduje, nie można jednoznacznie rozstrzygnąć, kogo konkretnie Mateusz Morawiecki zajedzie, choć na pewno nie uczyni tego przy pomocy samochodów elektrycznych, które miał zbudować, ale nie zbudował.
Elementarne pytanie, dlaczego miałby teraz zbudować Polski Ład, skoro wcześniej trzeba było rozebrać elektrownię w Ostrołęce, pozostaje otwarte, choć Lewica generalnie nastawiona jest pozytywnie. Paweł Kukiz jeszcze bardziej, a z Platformy Obywatelskiej odchodzą członkowie. Jak tak dalej pójdzie, wszyscy spotkają się u Szymona Hołowni, który, chcąc nie chcąc, zostanie drugą Platformą Obywatelską, tylko z innym numerkiem.
Na dodatek sondaże wyborcze wariują, więc trudno powiedzieć, czy Platforma Obywatelska już upadła, czy jednak odchodzący członkowie będą chcieli wrócić.
W Międzynarodowym Dniu Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii bardzo ciekawe dywagacje prowadził za to Dobromir Sośnierz z Konfederacji. Ogłosił bojkot Ikei, gdyż ta wprowadziła do sprzedaży tęczową torbę. Uznał, że to jest niedopuszczalne, żeby strugacze mebli pouczali innych w sprawach światopoglądowych. Biorąc pod uwagę, że Jezus był cieślą, widać na podstawie tych antyreligijnych opinii Dobromira Sośnierza, że Konfederacja przechodzi coraz bardziej na lewą stronę, chcąc być może zająć miejsce Lewicy, której aktualnie bliżej do Prawa i Sprawiedliwości. Polska polityka jest bardzo nieprzewidywalna i pełna niespodzianek.
Andrzej Duda poszedł za to w promocję książki o samym sobie i wyborach prezydenckich. Dzięki tej publikacji zorientował się podobno, że jest Prezydentem Polski, co było dla niego tak dużym zaskoczeniem, jak dla Małgorzaty Rozenek jazda tramwajem. Nie do końca wiadomo, co Andrzej Duda myślał o samym sobie przed lekturą, ani jakie podejrzenia względem rzeczywistości ma Małgorzata Rozenek, ale może warto jej podpowiedzieć, że jeszcze istnieją autobusy i pociągi, gdyż gdy trafi na nie przypadkiem, może nie znieść takiej ilości informacji.
W Rzymie rusza rekrutacja na Studia Janopawłowe. Moża sobie zrobić podyplomówkę poświęconą papieżowi Polakowi. Przemysław Czarnek, który właśnie wprowadza pedagogikę dumy do polskich szkół, podobno chce się zapisać. Jednocześnie będzie nauczał polskich uczniów o katastrofie smoleńskiej oraz o ewolucji Unii Europejskiej z tworu praworządnego na twór niepraworządny. Nie do końca wiadomo, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość chce wziąć tyle pieniędzy z tego niepraworządnego tworu, ale z drugiej strony Andrzej Duda jakiś czas temu uważał, że to wyimaginowana wspólnota, więc w zasadzie wszystko jest możliwe.
Mateusz Morawiecki buduje Podkarpacką Dolinę Wodorową, a Pełnomocnik do spraw kosmosu Mariusza Błaszczaka podobno realnych rozmiarów Marsa. Gdy nie wyjdzie z wodorem, będzie można chociaż obejrzeć obcą planetę z bliska. W centrum Warszawy stanie grające jajko, czyli nowe dzieło autorki palmy. Z tych wszystkich rzeczy będzie najpewniejszą inwestycją, choć z pewnością będzie wiele sporów o interpretację.
Ksiądz podczas komunii w miejscowości Czerwionka-Leszczyny pod Rybnikiem przekonywał dzieci, że mama i tata mają prawo dać klapsa, żeby człowiek otrzeźwiał. Media opisują koszmarny sierociniec, który prowadził w Kamerunie Dariusz Godawa, były dominikanin i częsty bohater programów telewizji publicznej. Dariusz Godawa to postać rodem z najgorszego horroru, sprawca cierpień wielu dzieci, a wszystkie zarzuty mu stawiane były znane Dominikanom już osiem lat temu, jednak mnisi tłumaczą, że nie mieli ich jak zweryfikować. To jest dobry moment, żeby przypomnieć, że to kościół jest w Polsce atakowany, a przecież jest gwarantem dóbr etycznych i godnej postawy. A najbardziej to potrafi rozliczać się z własnych przestępstw.
Marszałek Witek snuje za to kulinarne rozważania na temat Mariana Banasia: Można zjeść z człowiekiem beczkę soli, a się go nie pozna, twierdzi. Coś w tym jest. Od ogłoszenia wyników kontroli dotyczącej wyborów, które się nie odbyły, minęło już trochę czasu, a choć wszyscy wiedzą, że Mateusz Morawiecki i jego ekipa złamali prawo, to nic się nie dzieje. I nic się nie wydarzy, gdyż można znać prawo, ale go nie stosować. A przede wszystkim PO kradło.
Mateusz Morawiecki straszy czwartą falą koronawirusa, a nie do końca wiadomo, czy już skończyła się trzecia. 37 procent Polaków uważa, że pandemia mogła być wynikiem spisku, a 39 jest przeciwnego zdania. Nie wiadomo dokładnie, kto uknuł ten spisek, ale warto zwrócić uwagę, że od dłuższego nie wiadomo za wiele o Łukaszu Szumowskim. Niemcy za to spiskują, żeby Robert Lewandowski nie pobił rekordu Muellera, co jest w zasadzie sprawą wagi państwowej. Na szczęście Robert Lewandowski zapowiedział, że jak będzie okazja, to pobije. Rekord. Nie Niemców.
Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych poinformował, że 7 czerwca w szpitalach w całej Polsce odbędzie się strajk ostrzegawczy. Jak strajkowali kurierzy Glovo, to zostali zablokowani przez firmę jednym kliknięciem. Mateusz Morawiecki w ramach cyfryzacji, która jest częścią Polskiego Ładu, podobno rozważa wprowadzenie takich rozwiązań na szerszą skalę. Co ciekawe w zgromadzeniach publicznych nadal może uczestniczyć maxymalnie 5 osób lub jedna Babcia Kasia. No chyba że Polacy świętują koniec panedmii w weekend, to wtedy mogą być tłumy.
Sylwia Madeńska pokazała zgrabne nogi, gdyż na wakacjach odkrywa coraz więcej ciała. Pojawiają się plotki, że pokaże jeszcze dłonie i stopy, co zaszokuje internautów. Z kolei Mateusz Morawiecki ogłosił, że ci wszyscy bogaci ludzie gdzieś mieszkają, a nie łożą odpowiednio do swoich zarobków na drogi. Daniel Obajtek sam się zastanowił, gdzie tak naprawdę mieszka, a Jarosław Kaczyński podobno rozważa nawet odwołanie Prezesa Orlenu, a Orlen i Ruch będą podobno umożliwiały sklepom handel w niedzielę, którego zakazało Prawo i Sprawiedliwość. Logiczne.
Obecna sytuacja w naszym kraju skojarzyła mi się z taką teatralną kurtyną. Są takie dwie wielkie płachty jakiegoś aksamitnego materiału, na którym namalowane są ładne, kolorowe obrazy. I wydaje się, że zaczyna być fajnie. Niebawem te płótna się otworzą, a obraz na kurtynie jest fikcją, ogłosił w swojej najnowszej przepowiedni Jasnowidz z Człuchowa. Podobno ostatnio zmienił branżę i został pisarzem realistą.





