3°C

18
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 6.98
PM25: 10.89 (43,55%)
PM10: 13.62 (27,24%)
Temperatura: 3.31°C
Ciśnienie: 1016.00 hPa
Wilgotność: 99.14%

Dane z 23.04.2021 00:50, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Forum

żołnierze przeklęci

954 postów
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Niedziela, 28 lutego 2021 17:16:05
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Bury zostawiał takie pamiątki...
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Poniedziałek, 1 marca 2021 15:34:29
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Upamiętnienie ofiar tzw. żołnierzy wyklętych https://www.facebook.com/NowaaLewica/videos/87806383636...

1 marca to z jakiegoś powodu dzień "żołnierzy wyklętych", a nie "ofiar żołnierzy wyklętych". Chociaż IPN robi co może, żeby wbić ludziom do głów, jacy to żołnierze Narodowych Sił Zbrojnych nie byli polscy i cudowni, my pamiętamy, że wśród nich znajdowały się zwykłe zbiry, dążące do destabilizacji odbudowującego się po wojnie kraju.
No i oczywiście pamiętamy o ich zbrodniach na ludności cywilnej.
I kolaboracji z Niemcami.
Chcesz zrobić dobry uczynek? Uświadamiaj ludzi wokół, jakie potwory czaiły się w polskich lasach tuż po wojnie.
Post edytowany 2 razy
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Poniedziałek, 1 marca 2021 16:23:25
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Bury” wyjechał na górkę i dał znać, żeby nas wszystkich wystrzelali – opowieść pani Klaudii o zbrodni „żołnierzy wyklętych”Aten dzieciak szesnastoletni biedny, Boże, jak on płakał. Żołnierza całował po dłoniach. Krzyczał: "Nie pójdę!". Jego zaraz przy tych krzyżach zastrzelili. Ci co nie poszli do chaty to ich postrzelali. Jeden z sześciomiesięcznym dzieckiem na ramieniu i to dziecko zastrzelili - opowiada świadek ludobójstwa w Zaleszanach. Ustalenia IPN wszystko
potwierdzają
https://oko.press/bury-wyjechal-gorke-dal-znac-z...
Mińsk Mazowiecki Postów: 1539
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1539
Poniedziałek, 1 marca 2021 18:05:40
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Stefan Michnik

W grupie tych, którzy w pośpiechu opuszczali Polskę, a wcześniej wydawali wyroki na podstawie sfabrykowanych dowodów, był m.in. Stefan Michnik. Wg IPN jako sędzia podpisał się on na przestrzeni lat pod blisko 30 wyrokami śmierci w procesach politycznych.

W sumie, jak podaje Instytut, jest podejrzany o popełnienie 93 przestępstw stanowiących zbrodnie komunistyczne i wyczerpujących znamiona zbrodni przeciwko ludzkości. W latach 1952-53 oprócz bezprawnych wyroków śmieci ogłaszał też bowiem kary długoletniego więzienia lub tymczasowych aresztów.

Jak informował IPN, „Stefan Michnik, mający nadal obywatelstwo polskie, nie posiada w Polsce miejsca stałego pobytu, mieszka obecnie na terytorium Królestwa Szwecji i co najmniej od 2008 r. unika jakichkolwiek kontaktów zarówno z przedstawicielami polskiego wymiaru sprawiedliwości, jak też z właściwą placówką dyplomatyczną RP”. Obawiając się, że odpowie za swoje zbrodnie, kilkanaście lat temu miał też zaprzestać odbierania korespondencji kierowanej do niego ws. toczących się śledztw.
Mińsk Mazowiecki Postów: 1539
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1539
Poniedziałek, 1 marca 2021 18:06:23
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Włodzimierz Ostapowicz

W opinii wielu historyków największym spośród zbrodniarzy sądowych był Włodzimierz Ostapowicz. Przedwojenny absolwent lwowskiego Uniwersytetu Jana Kazimierza oraz adwokat w latach 1946–1955 pracując w kilku sądach wojskowych, wydał ok. 300 wyroków śmierci. 180 z nich wykonano.

Spośród wielu przewidzianych prawem środków represji najczęściej sięgał po rozwiązania ostateczne. Tylko na Białostocczyźnie jego decyzje stały się podstawą rozstrzelania lub powieszenia co najmniej 174 osób.

Jeden tylko raz okazał słabość w obliczu śmierci człowieka... W dniu pogrzebu Stalina.

„9 marca 1953 r. ppłk Włodzimierz Ostapowicz nakazał wszystkim podległym sobie sędziom i pracownikom WSR we Wrocławiu zebrać się w sali nr 144 dla uczczenia pamięci Józefa Stalina. W tym celu w jej centralnym miejscu ustawiono stół z udekorowanym kirem portretem Stalina. Szef sądu stanął samotnie między portretem a zgromadzonym w milczeniu składem osobowym. Jedynym dźwiękiem w panującej ciszy był głośny szloch ppłk. Ostapowicza, który opanowawszy emocje, dopiero po dłuższej chwili przemówił do uczestników uroczystości. Zebrani z powagą wysłuchali wypowiadanych łamiącym się głosem słów przełożonego o tragedii, jaką dla ludzkości była śmierć przywódcy Związku Radzieckiego” – opisywał na portalu przystanekhistoria.pl wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk.
Mińsk Mazowiecki Postów: 1539
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1539
Poniedziałek, 1 marca 2021 18:07:02
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Zygmunt Bauman

Kilka lat temu w Polsce głośno było również o Zygmuncie Baumanie. Socjolog, filozof, a także dawny komunistyczny działacz pojawił się w kraju w czerwcu 2013 roku i wygłosił na Uniwersytecie Wrocławskim wykład poświęcony m.in. obecnej sytuacji lewicy. Na wydarzenie przyszła m.in. grupa narodowców, którzy zakłócili jego wykład gwizdami i okrzykami „Precz z komuną", „Dutkiewicz, kogo zapraszasz", „Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę". Narodowcy zostali usunięci z sali, a następnie zatrzymani. Wniosek o ukaranie 23 osób, m.in. sympatyków Narodowego Odrodzenia Polski, skierowała do sądu policja.

Jak wynika z ustaleń Piotra Gontarczyka z IPN, Zygmunt Bauman już po maturze w wieku 19 lat wstąpił w 1944 roku do 1 Armii Wojska Polskiego i podpisał zobowiązanie do współpracy jako agent-informator Informacji Wojskowej o pseudonimie „Semjon”. Po wojnie, wg tych ustaleń, został wcielony do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego (KBW), walczył z patriotycznymi organizacjami niepodległościowymi. 10 lipca 1949 roku został mianowany szefem Oddziału Propagandy i Agitacji w Zarządzie Politycznym. Później m.in. miał dowodzić grupą, która wyróżniała się schwytaniem wielu Żołnierzy Wyklętych.

„To właśnie jednostki KBW ścigały po wojnie najsłynniejsze oddziały polskiej partyzantki: V. Wileńskiej Brygady AK mjr. Zygmunta Szendzielarza »Łupaszki« na Białostocczyźnie, mjr. Hieronima Dekutowskiego »Zapory« na Lubelszczyźnie czy Józefa Kurasia »Ognia« na Podhalu. Przeciwko zbrojnemu podziemiu walczył z bronią w ręku także Bauman. Otrzymał za to Krzyż Walecznych" – pisał w artykule pt. „Towarzysz Semjon” Piotr Gontarczyk.

Ze służby Zygmunt Bauman został zwolniony w 1953 roku – po śmierci Stalina. W marcu 1968 roku został zmuszony do emigracji. Mieszkał między innymi w Izraelu i Wielkiej Brytanii. W obu tych państwach wykładał na prestiżowych uniwersytetach. Zmarł w 2017 roku.
Mińsk Mazowiecki Postów: 1539
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1539
Poniedziałek, 1 marca 2021 18:07:38
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Helena Wolińska

Helena Wolińska została zapamiętana przez historię głównie z tego, że wydała nakaz aresztowania gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila”. Zrobiła to z kilkunastodniowym opóźnieniem, a potem, również bezprawnie, przedłużała areszt generała. Po sfingowanym procesie, wojskowy został skazany na karę śmierci przez powieszenie i zabity.

„Gdyby Urząd Bezpieczeństwa miał przedstawiać symbol swojej działalności, z pewnością ppłk Wolińska mogłaby startować do tego miana. Ambitna i bez żadnych hamulców, w latach 40. robiła błyskawiczną karierę. W wieku lat 30 była już podpułkownikiem. Zdobywała zaufanie biorąc choćby udział w czystkach w Ludowym Wojsku Polskim, prowadzonych przez marszałka Polski, przywiezionego z Moskwy, Konstantego Rokossowskiego” – informowaliśmy na portalu tvp.info.

Helena Wolińska była wspominana jako arogancka i wulgarna. Dzięki związkowi z komendantem głównym Milicji Obywatelskiej mogła sobie jednak pozwalać na jeszcze więcej niż inni komuniści.

W 1956 roku odeszła z sądownictwa. Później wyjechała z Polski i osiadła na stałę w Wielkiej Brytanii, gdzie do końca przedstawiała się jako żydowska ofiara prześladowań ze strony Polski. Do późnych lat cieszyła się specjalną emeryturą wojskową i państwowymi odznaczeniami. Jednego i drugiego pozbawił ją dopiero prezydent Lech Kaczyński.
Mińsk Mazowiecki Postów: 1539
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1539
Poniedziałek, 1 marca 2021 18:08:32
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Julia Brystygier

Z setek prokuratorów i sędziów okresu stalinowskiego niechlubną sławą owiana jest również Julia Brystiger – określana jako „Krwawa Laura” – wokół której pojawiało się wiele spekulacji.

Wykształcona kobieta już jako młoda dziewczyna związała się z ruchem komunistycznym i w 1939 roku podjęła współpracę z sowieckim okupantem. Pięć lat później wstąpiła do Polskiej Partii Robotniczej i rozpoczęła pracę w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego, gdzie m.in. była odpowiedzialna za przygotowanie strategii walki z Kościołem. W ramach realizacji tego zadania Brystiger opracowała szeroką strategię zwalczania duchowieństwa i dążyła do rozbudowania sieci informatorów.

Autorka książki „Krwawa Laura” Patrycja Bukalska pisała również, że Brystiger zajmowała się prowokacjami, agenturą oraz inspirowaniem rozłamów różnych środowisk. „Z pewnością była także świadoma przemocy i tortur, które miały miejsce w więzieniach UB” – wskazywała.

Według innych źródeł Julia Brystygier brała też udział w przesłuchaniach, w trakcie których brutalnie biła młodych mężczyzn dopuszczając się zachowań o podłożu seksualnym.

Z resortu została zwolniona na fali czystki w bezpiece w 1956 r. Następnie pracowała jako redaktorka w Państwowym Instytucie Wydawniczym. Zmarła 9 października 1975 r. Pochowano ją na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach.
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Wtorek, 2 marca 2021 20:37:14
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Wtorek, 2 marca 2021 23:48:42
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Zokazji święta antykomunistycznej partyzantki portal TVP.Info umieścił wśród „katów żołnierzy wyklętych” światowej sławy filozofa i socjologa Zygmunta Baumana. „To bzdura, nie ma śladu dowodów” - mówią OKO.press autorzy trzech biografii Baumana: Artur Domosławski, Dariusz Rosiak oraz Izabela Wagner

Materiał TVP.Info (tutaj) opublikowany 1 marca nosi tytuł „Zwalczali i skazywali na śmierć bez mrugnięcia okiem – kaci Żołnierzy Wyklętych”. Zaczyna się od opinii posła PiS Tomasza Rzymkowskiego, wiceministra edukacji i nauki (rocznik 1986).

„Po imieniu musimy nazywać tych, którzy byli pachołkami Moskwy i katami narodu polskiego. Wtedy moralne zwycięstwo żołnierzy, którzy po 1945 roku wciąż walczyli o wolną i suwerenną Polskę, będzie zapewnione”

– mówi Rzymkowski.

Portal z nazwiska wymienia Stefana Michnika, sędziego (przyrodniego brata Adama Michnika, naczelnego „Wyborczej”); Włodzimierza Ostapowicza, sędziego; Helenę Wolińską, prokurator; Julię Brystygier, działaczkę komunistyczną i oficer bezpieki.

Wśród tych osób (których udział w zbrodniach aparatu stalinowskiego był zróżnicowany) znalazł się także filozof i socjolog Zygmunt Bauman (1925-2017), jeden z najbardziej znanych na świecie polskich myślicieli, który zyskał międzynarodową sławę po przymusowej emigracji z PRL w 1968 roku.

Tak, Bauman był komunistą
Komunistyczny epizod w życiu Baumana nie jest tajemnicą, a on sam nigdy się go nie wypierał. Bauman, urodzony w żydowskiej rodzinie, uciekł przed Niemcami do Związku Radzieckiego w 1939 roku – co prawdopodobnie uratowało mu życie. Należał m.in. do Komsomołu (komunistycznej organizacji młodzieżowej). Był oficerem polityczno-wychowawczym w 1. Armii Wojska Polskiego. Brał udział w zdobywaniu przez nią Kołobrzegu i Berlina na wiosnę 1945 roku.

W czerwcu 1945 cała dywizja, w której służył, została wcielona do Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego – formacji wykorzystywanej m.in. do zwalczania antykomunistycznego podziemia. Brał udział (chociaż w nieznanym charakterze) w jednej operacji zbrojnej – próbie rozbicia oddziału Zbigniewa Kuleszy „Młota” z Narodowego Zjednoczenia Wojskowego pod Ostrołęką w lutym i marcu 1946 roku (powiemy o tym więcej na koniec).

Historyk z IPN, dr Piotr Gontarczyk sugerował, że Bauman brał udział w zwalczaniu „wyklętych” z bronią w ręku, a nawet został za to odznaczony Krzyżem Walecznych. Ta informacja trafiła nawet do biogramu Baumana w polskiej Wikipedii. Nie ma jej w anglojęzycznej Wikipedii, która podaje – bliżej prawdy niż polska – że okoliczności służby Baumana w KBW są niejasne.

OKO.press pyta biografów (i biografkę)
OKO.press zapytało o to autorów (i autorkę) trzech biografii Zygmunta Baumana:

Dariusza Rosiaka, dziennikarza, autora książki „Bauman” (wyd. Mando, Kraków 2019)
dr hab. Izabelę Wagner, socjolożkę, autorkę książki „Bauman. A Biography” (wyd. Polity, Cambridge–Medford 2020)
Artura Domosławskiego, dziennikarza, autora książki „Wygnaniec. 21 scen z życia Zygmunta Baumana” (wyd. Wielka Litera, Warszawa 2021)
Rosiak: nie ma dowodów
„Oskarżanie Baumana o zbrodnie na «wyklętych» nie ma żadnego sensu, ponieważ nie ma na to jakichkolwiek dowodów” – mówi OKO.press Dariusz Rosiak.

Rosiak – inaczej niż dwoje pozostałych biografów – uważa, że służbę Baumana w KBW trudno usprawiedliwić, a on sam nie zrobił rachunku sumienia. Nie ma jednak dowodów zbrodni.

„Mam do tego stosunek negatywny. Uważam, że to nie był powód do chwały – zarówno, że był w KBW, jak i to, że był w Informacji Wojskowej. Uważam, że się z tego nie rozliczył. Że z jakiegoś powodu nie chciał się na ten temat wypowiadać. Nie miał jednak refleksji Leszka Kołakowskiego, który po prostu odrzucił komunizm, uznał go za zły ustrój. Bauman go nigdy nie odrzucił. Jako biograf przyjmuję taką perspektywę, że jeśli nie ma dowodów na to, że mój bohater uczynił zło, to on go dla mnie nie uczynił. Mówi, że raz brał udział w akcji zbrojnej. Nie ma powodu sądzić, że to niemożliwe”.

Rosiak uważa także zarzuty dr. Gontarczyka, historyka z IPN, za wynik niedostatecznie starannych badań archiwalnych.

„Moim zdaniem Gontarczyk się myli, mówiąc, że dostał Krzyż Walecznych za walkę z bandami. Powołuje się na notatkę z 1950 roku Znalazłem jeszcze wcześniejszą, z 1946 roku. Uważam, że na podstawie tego, co tam jest napisane, a przede wszystkim na podstawie dat, nie jest to możliwe, żeby dostał go za walkę z «wyklętymi». Przyznano mu go jeszcze zanim powstało KBW, za Kołobrzeg”.

Wagner: Bauman był kiepskim żołnierzem
„Nie znalazłam w dokumentach NIC, co mogłoby obciążać Baumana” – mówi OKO.press dr hab. Izabela Wagner.

„Zresztą gdyby był skuteczny, to by go przytrzymali dłużej, a on był [na polu walki] niecałe dwa miesiące, wtedy gdy trzeba było wszystkich wysłać w pole. W opiniach o Baumanie mówi się, że powinien iść na szkolenie ze strzelania – czyli że był kiepskim żołnierzem. Miał walczyć z «Młotem» – nie udało się mu go złapać”.

Dlaczego Bauman wstąpił do KBW? Przecież, jak podkreśla Rosiak, nie musiał. Dr Wagner:

„Ważne jest osobiste podejście Baumana do walk powojennych. Wiedział o tym, że ginęli powracający Żydzi, że byli mordowani przez podziemie i to nie była propaganda. Nie każdy komunizm był zły – sam w sobie ideologicznie nie zakłada przecież unicestwiania wroga, ale przemiany i wyrównanie szans tym, których się dyskryminuje. Nie zabija się posiadacza, ale nacjonalizuje majątek.

Należy przypomnieć – bo o tym się zapomina niestety – że w czasach, gdy faszyzm rósł w siłę i był poprawny politycznie, tylko komuniści ostro się sprzeciwiali tej nowej i modnej wtedy ideologii. I nie chodzi mi o gloryfikowanie systemu, bo akurat w przypadku ZSRR mieliśmy do czynienia z dyktaturą komunistyczną – ale o wyjaśnienie powodów, dla których ideologia komunistyczna była atrakcyjna.

Byłoby bardzo dziwne – gdyby w tamtych latach i w sytuacji, w której Bauman się znajdował – wspierał inne ugrupowanie. Ważna jest też sytuacja rodzinna. W 1945, gdy wcielają go do KBW – Bauman, jako oficer czynny WP, miał o wiele większe szanse na to, by sprowadzić rodziców do Polski – a nie było to wcale takie oczywiste ani łatwe w powojennej sytuacji”.

Domosławski: To palenie czarownic
„Zygmunt Bauman nikogo nie skazywał «bez mrugnięcia» ani «z mrugnięciem». Nie brał też udziału w śledztwach przeciwko oponentom ówczesnej władzy. Jego oskarżyciele nie mają cienia dowodu na jakiekolwiek nikczemne czyny Baumana. Istotnie, brał on udział w jednym epizodzie bratobójczego konfliktu zbrojnego, jaki toczył się w Polsce tuż po II wojnie światowej. Były to najpewniej zatrzymania nacjonalistycznych partyzantów z Narodowego Zjednoczenia Wojskowego w okolicach Ostrołęki” – napisał OKO.press Artur Domosławski.

Podobnie jak dr Wagner, Domosławski uważa, że zaangażowanie młodego Baumana w komunizm było czymś naturalnym i zrozumiałym w powojennych warunkach.

Demonizowanie Baumana odbywa się, zdaniem Domosławskiego, w niezgodzie z prawdą historyczną i jest motywowane potrzebami prawicowej propagandy.

„Prawica robi z Baumana czarownicę, a ta czarownica jest jej potrzebna w konstruowaniu polityki historycznej, która wykrzywia prawdę o tamtych czasach.

Jak wielu ludzi ze swojego pokolenia, Bauman postawił po wojnie na komunizm – i nigdy się tego wyboru nie wyrzekał. Do końca życia uważał, że była to decyzja najlepsza z możliwych.

Warto z namysłem przyglądać się tamtej historii i poplątanym losom ludzi uwikłanych w bratobójczy konflikt, który momentami przypominał grecką tragedię. Od tworzenia czarownic i ich rytualnego palenia nie stajemy się mądrzejsi”.

Co naprawdę robił Bauman?
Biografowie starannie zrekonstruowali prawdopodobny przebieg służby Baumana w KBW. Od czerwca 1945 do lutego 1946 roku zajmował się „pogadankami politycznymi, doglądaniem żołnierskiej kuchni oraz tworzeniem drużyny piłkarskiej” (jak pisze Domosławski).

W lutym i marcu 1946 roku KBW rozpoczęło operację przeciwko partyzantom antykomunistycznym w okolicach Ostrołęki. Bauman dotarł tam razem z batalionem KBW z Pomorza 4 lutego.

Według Domosławskiego, w ciągu miesiąca żołnierze KBW razem z UB i MO przeprowadzają kilkadziesiąt obław i aresztują ok. 250 osób. Z nich ok. 60 być może miało związki z konspiracją. „Młot” nie został złapany. W kwietniu 1947 roku ujawnił się sam w ramach amnestii ogłoszonej przez władze. Aresztowano go kilka miesięcy później. Z więzienia wyszedł w 1956 roku, zmarł w 2003.

Bauman: Wysłano mnie tylko raz
Sam Bauman wspominał to tak w latach 90. (cytujemy jego manuskrypt za Izabelą Wagner): „W «teren» – w wiejskie okolice Białegostoku – wysłano mnie tylko raz, o ile pamiętam zimą z 1945 na 1946. Zbrojne oddziały rozsiane po Białostocczyźnie – czasem wywodzące się z podziemnych organizacji, ale w większości zwykłe gangi przestępcze, pozostałości następstwa wspomnianej wyżej okupacyjnej demoralizacji, napadały na posterunki milicyjne, zatrzymywały pociągi, wyciągały pasażerów, ściągały z nich haracz i często poddawały egzekucji na miejscu.

Zadaniem wyprawy miało być aresztowanie napastników: żołnierzy wyposażono w tym celu w listy adresów, pod którymi sprawcy napadów ponoć zamieszkiwali. Niczym się żołnierskie czynności do sensacyjnych ekspedycji pacyfikacyjnych na Wołyniu, Podolu czy Pokuciu nie umywały, ani pod względem radykalności użytych środków, ani rezultatów ich zastosowania…

Dowodził nami przysłany z Rosji «specjalista od tropienia terrorystów», ale jego ekspertyza okazała się w polskich warunkach mało przydatna. Pod adresami domowymi rebeliantów, spisanymi na podstawie miejscowych donosów, żadnego lub prawie żadnego z podejrzanych, o ile mi wiadomo, nie znaleziono.

Albo się tam nigdy nie znajdowali, albo mieli aż nadto wiele czasu, by się ukryć po lasach. Nie mam pojęcia, co «ekspert» napisał w swoim sprawozdaniu z ekspedycji (mało zresztą pozostało w mojej pamięci z tej wyprawy w teren, poza wspomnieniem okrutnego mrozu i wielkiego przeżycia: premiery «Zakazanych piosenek» w białostockim kinie), ale już więcej w «teren» mnie nie wysłano. Trzymano mnie zresztą z dala od wszelkich co «odpowiedzialniejszych» zadań, wymagających ludzi o twardych nerwach i miększych skrupułach”.
https://oko.press/tvp-info-bauman-byl-katem-wykl...
mińsk maz Postów: 1026
skiper
mińsk maz, postów: 1026
Czwartek, 4 marca 2021 16:40:06
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czy to jest informacja o tym Baumanie, który był funkcjonariuszem sowieckiej milicji i NKWD, szpiclem i działaczem partii komunistycznych?
Formacji których celem było wprowadzenie komunistycznej tyranii?
O Baumanie, który Wikipedię przepisywał w swojej "wiekopomnej" pracy?
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Piątek, 5 marca 2021 14:53:40
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
(Edit: w piatek dałam na mszę w intencji "za ofiary Burego, Ognia, Łupaszki, Wołyniaka - cywilów narodowości białoruskiej, ukraińskiej i żydowskiej, obywateli Polski". W warszawskiej katedrze św. Floriana, w której w tenże piatek odprawiono uroczystą mszę za tzw. żołnierzy wyklętych. Dziś o godz. 11 ksiądz odczytał moją intencję w następującej formie: "W intencji ofiar wojny i czasów powojennych, które zginęły na terenie Polski i Ukrainy".)

Doczekałam końca mszy. Ksiądz, który przyjął ode mnie intencję, był obecny w zakrystii, ale nie chciał ze mną rozmawiać. Odesłał mnie do proboszcza. Proboszcz wyraził chęć rozmowy. Powiedział, że osobiście zmienił intencję, ale nie będzie mi tłumaczył, dlaczego. "Są intencje, które są nieprawidłowo sformułowane", ale odmówił tłumaczenia, co w mojej intencji modlitwy za konkretne ofiary konkretnych sprawców było niewłaściwego. Za chwilę zaczął mówić o tym, że to rozgrywka i że Kościół nie chce się w nią mieszać. Przypomniałam mu o mszy, która była odprawiona tu, w tym kościele, również za sprawców ludzkiego cierpienia. Że żyją jeszcze dzieci tych ofiar. Powiedziałam, że byłam członkinią Kościoła, o którym myślałam, że jest otwarty i odważny, że jest w stanie spojrzeć w oczy prawdzie. A ten Kościół nawet za żywcem spalone dzieci i kobiety ciężarne pomodlić się nie jest w stanie. Kiedyś byłam dobrą katoliczką. Ale nie chcę mieć nic wspólnego z tym kłamstwem i szczuciem ludzi, więc złożę (wreszcie) apostazję i to on osobiście jest odpowiedzialny za podjęcie przeze mnie tej ostatecznej decyzji. Wtedy zaczął mnie wypraszać z zakrystii.
Iwona Wyszogrodzka próbowała tę końcówkę filmować, ale zakonnica wyrwała jej telefon.
W zakrystii było sporo ludzi, w tym młodzież i dzieci. Zaczęłam mówić na głos, co takiego się właśnie tu dzieje. Mówiłam o treści intencji. Zakonnica krzyknęła: A czy pani nie wie, że to byli ubecy? Proboszcz wołał, zeby z nami nie dyskutować. Że ja zrobiłam to wszystko specjalnie, aby sprowokować awanturę w kościele. Spytałam, czy widzi, jak płaczę i trzęsę się cała i czy sądzi, że jest to udawane. Wówczas jeden ksiądz i jeden świecki zaczęli mnie szarpać i ciągnąć do wyjścia. Stałam w przedsionku i czekalam na Iwonę, która coś jeszcze próbowała tłumaczyć. Świecki ciągle szarpał mnie i krzyczał, że mnie stąd na kopach wyniesie i że zaraz da mi w mordę. Przestał dopiero, gdy mu powiedziałam, że to nagrywam. Oczywiście nie nagrywałam...
Kobieta, która szła obok nas, powiedziała jeszcze: Trzeba było piątkę dzieci urodzić, to byście nie miały czasu na takie awantury...
Tak oto skończyła się moja wszelka relacja z kościołem, który śmie się nazywać powszechnym.
Wojciech Michał Lemański - próbowałam.
Żabodukt Postów: 47611
kumak
Żabodukt, postów: 47611
Sobota, 6 marca 2021 09:20:01
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
https://www.facebook.com/maciejkoniecznyrazem/videos/79...
Konieczny: bronicie ludzi, na których Armia Krajowa wydała wyrok śmierci za to, że kolaborowali z hitlerowcami!
Dyskusja z prawicą o części "żołnierzy wyklętych" i ich zbrodniach nie należy do rzeczy łatwych ani przyjemnych. Ale o prawdę upominać się trzeba.
Jest dla mnie niepojęte, że można brać na sztandary zbrodniarzy takich jak "Bury" albo hitlerowskich kolaborantów z Brygady Świętokrzyskiej. Ale polska prawica, i to nie tylko ta brunatna, robi to od lat, sięgając po co raz potworniejsze postacie.
Zachęcam do obejrzenia fragmentu długiej rozmowy z moim udziałem, w której (bezskutecznie) próbowałem namówić red. Ziemca i red. Karnowskiego do jednoznacznego potępienia mordu w Zaleszanach, dokonanego przez oddziały Rajsa "Burego". Rozmowa jest sprzed roku, ale wszystko, co w niej pada jest niestety nadal aktualne.
Mińsk Mazowiecki Postów: 1539
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1539
Niedziela, 7 marca 2021 18:59:38
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
O tym nie można zapomnieć. 72 lata temu komuniści zamordowali Hieronima Dekutowskiego "Zaporę"

72 lata temu w więzieniu na warszawskim Mokotowie władze komunistyczne wykonały wyrok śmierci na mjr. Hieronimie Dekutowskim ps. Zapora - żołnierzu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, cichociemnym, dowódcy oddziałów partyzanckich AK i WiN.

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK