Dlaczego zakładacie, że do szkoły dostająsię tylko dzieci najzdolniejsze?Nie pomyśleliście, że szkoła przyjmuje różne dzieci,z różnych środowisk,dając szansę zaistnienia niektóym z nich .. A może miejsce pracy rodziców nie musi wyznaczać ich zarobków? Czy może właśnie chodzi o to, żeby zróżnicować dzieciaki? Z tego co wiem, to wcale dzieci nie pochodzą z najbogatszych, najpobożniejszych, czy wykształconych domów - są bardzo różne - także z niepełnyc i biednych rodzin. Najprościej Mamoitato iść do Dyrekora i zapytać jego, bo myślę, że forum nic nie odpowie ( no chyba, że zależy Wam na opinii Kumaka)