Niemiecki Staatsschutz wszczął postępowanie po antyukraińskich atakach w metrze w Hamburgu. Ukraiński dziennikarz przekazał policji materiały dowodowe
Sprawa agresywnych antyukraińskich wypowiedzi zarejestrowanych w metrze w Hamburgu ma ciąg dalszy. Niemiecki Staatsschutz wszczął postępowanie w związku z podejrzeniem znieważenia i kierowania gróźb. Informację oficjalnie potwierdziła Policja w Hamburgu w odpowiedzi na zapytanie dziennikarskie.
Chodzi o nagrania, które wcześniej obiegły media społecznościowe. Widać na nich kobietę wdającą się w konflikt z Ukrainkami podróżującymi hamburskim metrem. Pod ich adresem padają obraźliwe i agresywne wypowiedzi, kobieta każe im jechać do Ukrainy. W jednym z nagranych fragmentów pojawia się również odniesienie do Hitlera.
Po rozpowszechnieniu nagrań ukraiński dziennikarz Viacheslav Savytskyi z portalu inPoland.net.pl zwrócił się bezpośrednio do Policji w Hamburgu. Jak poinformował, przekazał niemieckim funkcjonariuszom trzy nagrania związane z incydentem.
Materiały zostały następnie poddane weryfikacji. Sprawą zajął się Staatsschutz, czyli jednostka niemieckiej policji zajmująca się między innymi przestępstwami o charakterze politycznym i ekstremistycznym.
Po ponownym zapytaniu dziennikarza Policja w Hamburgu potwierdziła wszczęcie postępowania.
„Po przeprowadzeniu odpowiedniej weryfikacji nasz Staatsschutz wszczął postępowanie przygotowawcze w związku z podejrzeniem znieważenia i groźby” – przekazał Sören Zimbal z biura prasowego Polizei Hamburg.
Przedstawiciel policji zaznaczył jednocześnie, że na obecnym etapie nie może przekazać dodatkowych informacji dotyczących prowadzonego postępowania.
Oznacza to, że sprawa nie ogranicza się już do nagrań krążących w mediach społecznościowych. Materiały zostały przekazane niemieckim organom ścigania, zweryfikowane, a następnie Staatsschutz rozpoczął formalne postępowanie.
Sprawa jest w toku.





