4 lipca 1946 w Kielcach, z powodu nieprawdziwej plotki o porwaniu dziecka, mieszkańcy zamordowali 40 Żydów.
15 lipca 2025 w Wałbrzychu, z powodu nieprawdziwej plotki o robieniu zdjęć dzieciom, mieszkańcy pobili Paragwajczyka, a następnie obrzucili racami hostel, w którym mieszkali cudzoziemcy. Jeszcze nikt nie zginął.
W międzyczasie mieszkańcy Zamościa zwyzywali zagranicznych artystów podczas festiwalu, który odbywa się od ponad dwudziestu lat, a bojówki Bąkiewicza, przy cynicznym i pozbawionym wyobraźni wsparciu prawicowych polityków - w tym A.Dudy i K.Nawrockiego - bezskutecznie poszukują nielegalnych migrantów na granicy polsko - niemieckiej, a przez Polskę przetoczyły się właśnie antyuchodźcze manifestacje wyrosłe na kłamstwach i cynizmie politycznych idiotów.
Prawda się nie obroni, bo lud słyszy, że Tusk zwozi ciężarówkami uchodźców z Niemiec, a migranci mnożą się i niczym zombie wgryzają się w zdrową, katolicką tkankę prapolskiego krwiobiegu. Ja nie widziałem, ale sąsiad zna kogoś, co widział.
Oj jaki to łatwy żer dla populizmu - "zły, obcy, inny krąg kulturowy, nierób, przestępca" skutecznie podsycane tymi kłamstwami prawicowych durni i mamy gotowy scenariusz SA Hitlera i Röhma z wszystkimi jego konsekwencjami. I niby XXI wiek, ale nie ma już żadnych granic obciachu nawet dla stetryczałych hierarchów kościoła.
Psychoza - z lekkością bzdur o uchodźczej zoofilii wygadywanych niegdyś na obrzydliwej konferencji prasowej przez Kamińskiego i Błaszczaka - toczy się przez miasta i wioski i leje się po Polsce uderzając w każdego, kto choćby mówi z obcym akcentem, że nie wspomnę o śniadych brunetach i brunetkach. Rasizm w czystej postaci.
A Kodeks Karny mówi jasno w art. 256 § 1: "kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."
Czekamy zatem na zdecydowane działania Państwa, w celu zakończenia tej hucpy.
Zaś wszystkim, którym się obcokrajowcy w Polsce nie podobają przypomnę, że polska gospodarka bez imigrantów zdechnie w przeciągu 10 lat, a jak się stąd wyprowadzi nagle milion Ukrainek i Ukraińców, to w ciągu 10 dni, bo to 5% wszystkich zatrudnionych.
Przypomnę, że wpływy do budżetu państwa od imigrantów z Ukrainy wyniosły 15,21 mld zł w 2024 r. Wartość wypłaconych świadczeń z tytułu "Rodzina 800+" na dzieci uchodźców wojennych to 2,8 mld zł. Wartość polskiego eksportu do Ukrainy od 10 lat wzrosła czterokrotnie tak, jak transfery finansowe.
Przypomnę, że od 10 lat wielkie części na przykład sektora usług objęte są przez obcokrajowców (kto jechał Uberem z. kierującym Polakiem przez ostatnie 10 lat?), bowiem z punktu widzenia naszych rodaków są nieatrakcyjne.
Przypomnę, że między bajki włożyć można mity o imigranckiej przestępczości. Na 1112 gwałtów w 2024, w 48 przypadków podejrzanymi są cudzoziemcy. Z badań prowadzonych od dekad w USA wynika - jak pisze Michał Rolecki w OKO Press - że tam, gdzie jest wielu imigrantów, przestępczość jest niższa, niż gdzie indziej. Jak to możliwe? Gdy gospodarka się rozwija i maleje liczba bezrobotnych, przestępczość spada. I tu obecność imigrantów stymuluje gospodarkę, choć to nie takie proste, bowiem przecież trafiają też tam, gdzie gospodarka się rozwija i potrzebni są pracownicy.
Tak czy owak - tak to działa na całym świecie, ale w Polsce "prosty lud kupuje" ściemę żądnych władzy frustratów, zapominając szybko o krewnych i znajomych rodakach dorabiających w Londynie, Chicago czy Hamburgu.
Wyłączając jednak emocje, włączając zaś zdrowy rozsądek trzeba po prostu powtarzać prawdę z uporem maniaka tak, by brunatne czasy nie wróciły jakąś niemierzalną tragedią.
Warto może pomyśleć o kampanii pokazującej międzynarodowy świat, w jakim żyjemy i integrować, rozmawiać, burzyć bariery.
Bo Wałbrzych, Zamość, tak jak Kielce i każe inne miasto w Polsce wybuchnąć może w każdej chwili, a wszystko zacznie się od plotki...