Żołnierz strzelał, a potem bił kolbą migranta. Nowe fakty w sprawie śledztwa
— Kluczowe jest nagranie z interwencji, które jest w posiadaniu prokuratury. Ono nie jest korzystne dla żołnierza — mówi nasze źródło w wojsku znające kulisy incydentu, do którego doszło 10 lipca br. na granicy z Białorusią. Polski żołnierz strzelał z broni gładkolufowej do Afgańczyka, a następnie zadawał mu ciosy kolbą strzelby. Dział ds. Wojskowych w Prokuraturze Rejonowej Białystok-Północ wszczął w tej sprawie śledztwo.Śledztwo po interwencji żołnierza
11 lipca br., a więc dzień po ujawnionych przez Onet incydencie na granicy, kiedy to polski żołnierz strzelał z broni gładkolufowej do uciekającego Afgańczyka, a następnie zadawał mu ciosy kolbą strzelby, dział ds. Wojskowych w Prokuraturze Rejonowej Białystok-Północ wszczął śledztwo w tej sprawie.
Trzy dni później — 14 lipca br. — postępowanie przejęła Prokuratura Okręgowa w Olsztynie. Decyzję taką podjął zastępca prokuratora okręgowego ds. wojskowych, który uznał, że z uwagi na charakter śledztwa, sprawa zasługuje na przejęcie przez jednostkę wyższego szczebla. Teraz olsztyński prokurator zapoznaje się z aktami
https://www.onet.pl/informacje/onetbialystok/zolni...