20°C

20
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 8.34
PM25: 12.19 (30,18%)
PM10: 13.58 (81,27%)
Temperatura: 19.66°C
Ciśnienie: 1016.45 hPa
Wilgotność: 61.84%

Dane z 14.07.2026 11:30, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

Relacje polsko-ukraińskie czyli Lachy i Chachoły

4856 postów
Żabodukt Postów: 82650
kumak
Żabodukt, postów: 82650
Niedziela, 28 czerwca 2026 22:43:16
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Ciekawy tekst [1] o roli sowieckiej partyzantki na Wołyniu, gdzie wszyscy ze wszystkimi się bili, raz za, raz przeciw, Polacy, Sowieci, Ukraińcy i Niemcy, gdzie miejscowi Polacy współpracowali z Sowietami wbrew Londynowi i AK oskarżającym o rzezie ruską prowokację i nie udzielającym dostatecznego wsparcia w walce miejscowym Polakom, także o ukraińskiej wojnie domowej (na ogół sowiecką partyzantkę walczącą z UPA tworzyli Ukraińcy ze wschodu) i ofiarach po obu stronach (choć ginęli podczas rzezi na Wołyniu głównie Polacy, doszło jednak do pacyfikacji wsi, które z UPA współpracowały, co dało ponad 10 tys. zabitych Ukraińców, głównie cywilów, z kolei UPA zabiła około tysiąca miejscowych Ukraińców. W tym czasie Niemcy z pomocą UPA i ludności zabili 150 tys. Żydów na Wołyniu i pół miliona w Galicji wschodniej, sama UPA zabiła około 10 tys. Żydów uciekających z gett, w ich zabijaniu brała także ludność polska, choć osłabło to w 1943):
[1] Jan Engelgard, "Partyzantka sowiecka wobec zagłady ludności polskiej na Wołyniu w 1943 roku", Niepodległość i Pamięć 20/3-4 (2013), https://bazhum.muzhp.pl/media/texts/niepodlegosc-i-pam...
Żabodukt Postów: 82650
kumak
Żabodukt, postów: 82650
Wtorek, 30 czerwca 2026 01:10:53
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
FILM DOKUMENTALNY O TRAGEDII WOŁYŃSKIEJ.

Film „Zła rzeź” jest historycznym dokumentem, badającym tragiczne karty historii Wołynia w latach 1942–1943.

To właśnie na północy współczesnego rejonu Berezniwskiego w obwodzie rówieńskim konfrontacja dwóch reżimów imperialnych, stalinowskiego i hitlerowskiego, ujawniła szczególne okrucieństwo i obłudę wobec miejscowej ludności, będącej zakładnikiem grabieżczych interesów obcych reżimów na pierwotnych ziemiach ukraińskich.

Bystrycze, Niemiła, Wyla to wsie wołyńskie, gdzie do dziś każdy skrawek ziemi jest niemym świadkiem tamtych krwawych wydarzeń.

Zdaniem badaczy, przedstawiona przez nich chronologia wydarzeń powinna odegrać istotną rolę w dalszych badaniach nad historią regionu, w odtworzeniu prawdziwej historii ówczesnych stosunków ukraińsko-polskich. Autorzy filmu starali się prowadzić badania dokumentalne bez stronniczości i fałszu, nadmiernego upolitycznienia, które jest obecne w nieszczerym relacjonowaniu tych wydarzeń przez poszczególnych zaangażowanych historyków, stawiających sobie za cel obarczenie strony ukraińskiej winą za wszelkie zawirowania historyczne.

Fabuła filmu „Chytry Ludobójstwo” zbudowana jest na źródłach ukraińskich i polskich, dokumentach z archiwów NKWD, relacjach z kronik UPA i, co najważniejsze, na wspomnieniach żyjących jeszcze świadków tamtych wydarzeń!

Film stawia najważniejsze pytania, na które w przyszłości musimy otrzymać jasne i jednoznaczne odpowiedzi:

Jakie plany polityczne wobec losów Ziemi w warunkach wojny mieli Berlin i Moskwa oraz przywódcy innych sił wojskowo-politycznych na Wołyniu?
Kto pomagał niemieckim okupantom aktywnie podżegać do nienawiści etnicznej na Wołyniu i jakie były jego motywy?
Kto tak naprawdę sprowokował czystki etniczne na miejscu i jakie siły je przeprowadziły?
Czy liczba ofiar w latach 1942-1943 na Wołyniu, podana przez stronę polską, jest poparta obiektywnymi i rzetelnymi dowodami?
Jakie informacje ukrywają przed Polakami ostatnie skandaliczne decyzje Sejmu?
Twórcy filmu wzywają widzów do analizy i poszukiwania prawdy, niezależnie od tego, jak trudna i gorzka by ona nie była. Bo tylko obiektywizm i rzetelność powinny być podstawą do pisania prawdziwych kart historii relacji między dwoma sąsiadującymi narodami. Tylko wtedy władze sąsiednich państw będą miały prawo do stawiania tablic pamiątkowych i pomników ofiarom tragedii, zarówno na Ukrainie, jak i w Polsce.

Kolejna rzecz staje się jasna. Aby osiągnąć ten cel, najważniejsze jest oddzielenie prawdy historycznej od polityki, przeniesienie badań na płaszczyznę naukową, dając niezaangażowanym historykom z obu stron możliwość spokojnego przeanalizowania wszystkich dostępnych dowodów i wyciągnięcia odpowiednich wniosków.

Ten film jest apelem o takie rozwiązanie!

Dlatego proponujemy widzowi obejrzenie wersji telewizyjnej filmu. Ważne jest, aby zobaczyć wszystko na własne oczy, głęboko się zastanowić i wyciągnąć wnioski…

„Ukraińskie Towarzystwo Ochrony Zabytków Historycznych i Kulturalnych Obwodu Rówieńskiego”
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 4583
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 4583
Wtorek, 30 czerwca 2026 11:31:42
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
czerwiec 1943 r.
Dmytro Klaczkiwski „Kłym Samur” w ramach „antypolskiej akcji” UPA wydaje rozkaz wymordowania polskiej ludności Wołynia.

Z jego inicjatywy oddziały UPA rozpoczęły rzeź wołyńską. Chociaż Klaczkiwski uważał za główny cel działań podległych mu oddziałów walkę z Niemcami i Sowietami, równocześnie uznał za nieodzowne wyeliminowanie „elementów niepożądanych, do których OUN zaliczała również Polaków[26]. W czerwcu 1943 roku wydał tajną dyrektywę dowództwa UPA-„Piwnicz” w sprawie przeprowadzenia wielkiej akcji wymordowania polskiej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat[13][27].

(...) powinniśmy przeprowadzić wielką akcję likwidacji polskiego elementu. Przy odejściu wojsk niemieckich należy wykorzystać ten dogodny moment dla zlikwidowania całej ludności męskiej w wieku od 16 do 60 lat (...) Tej walki nie możemy przegrać, i za każdą cenę trzeba osłabić polskie siły. Leśne wsie oraz wioski położone obok leśnych masywów powinny zniknąć z powierzchni ziemi.

Rozkaz ten Klaczkiwski przekazał dowódcom UPA na obszarze zachodniego Wołynia. Jak zeznawał po pojmaniu przez NKWD Jurij Stelmaszczuk:

W czerwcu 1943 roku przedstawiciel centralnego prowidu OUN „Kłym Sawur” przekazał mi ustnie tajną dyrektywę Centralnego Prowidu OUN o powszechnej fizycznej likwidacji całej ludności polskiej, zamieszkałej na terytorium zachodnich obwodów Ukrainy[28]

Polecenie opisywane przez Stelmaszczuka wyraźnie różniło się od ustaleń III konferencji OUN-B z lutego 1943, która nakazywała jedynie eliminację wybranych osób ze środowiska polskiego w połączeniu z akcją partyzancką na szeroką skalę. Grzegorz Motyka jest zdania, że różnica między treścią tych zaleceń a rozkazem „Kłyma Sawura” może być dwojako wytłumaczona. Z jednej strony polecenie likwidacji polskiej ludności Wołynia mogło pojawić się na wymienionej konferencji, ale nie w jej pisanych dokumentach. Drugą możliwością była zmiana taktyki przedyskutowana przez Klaczkiwskiego, Wasyla Iwachiwa i Iwana Łytwynczuka pod wpływem doświadczeń związanych z pierwszymi atakami na polskie wsie (np. na Paroślę I 9 lutego 1943)[29]. Zdaniem Piotra Zająca to Klaczkiwski prawdopodobnie wydał ostateczną decyzję, zaś wśród jej inicjatorów mogli być również Petro Olijnyk, Iwachiw i Łytwynczuk[30].
https://pl.wikipedia.org/wiki/Dmytro_Klaczkiwski
Żabodukt Postów: 82650
kumak
Żabodukt, postów: 82650
Piątek, 10 lipca 2026 15:33:43
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
8/9 lipca oddział WOP z Wołkowyi dokonał zbrodni na 33 ukraińskich mieszkańcach wsi Terka, powiat Lesko. Część mieszkańców zabrana wcześniej ze wsi w charakterze zakładników i przetrzymywana w Wołkowyi została przyprowadzona do wsi i zamordowana w jednej z chałup. Opisywane przez historyków i dziennikarzy od lat 80-tych fakty, zostały w większości potwierdzone w rezultacie śledztwa prowadzonego przez IPN Rzeszów. Niemniej jednak temat zbrodni w Terce jest nadal przedmiotem rozlicznych manipulacji, m.in.:
1) prób zdjęcia odpowiedzialności za mord z żołnierzy WOP z Wołkowyi, wskazanie jako głównego winnego gońca, który służył w WP, któremu SB OUN zamordowało ojca;
2) pomijania faktu, że takie działania jak aresztowanie mieszkańców Terki,
przetrzymywanie kilka dni w Wołkowyi, następnie doprowadzenie do Terki i
zamordowanie było działaniem przemyślanym i odbywało się za wiedzą i zgodą
dowództwa i to ono ponosi odpowiedzialność za zbrodnię;
3) pomijania informacji o wcześniejszych
akcjach WP oraz WOP w tej wsi w trakcie których ginęli Ukraińcy z Terki;
4) pomijanie faktu, że nie wszystkie ofiary mordu i spalenia zostały pochowane na cmentarzu;
podejmowane od 1994 r. starania (w tym rodzin zamordowanych) nie zakończyły się
pozytywnym rezultatem;
5) budowanie narracji, że do konfliktu polsko-ukraińskiego we wsi przyczynił się proboszcz
greckokatolicki. Pomija się przy tym fakt, że proboszcz prowadził w rzeczywistości działalność oświatową, założył we wsi spółdzielnie; Pomija się też fakty ukazujące działania przed 1939 r. władze administracyjnych, które od początku lat 30-ych za pomocą Kół Szlachty Zagrodowej, presji na
zmianę wyznania, prowadziły w Bieszczdach zmasowana akcję polonizacyjną;
6) pomijanie faktu, iż w okresie PRL lekturą szkolną była książka Wandy Żółkiewskiej “Ślady rysich pazurów” w której m.in. dokonany przez WOP mord i spalenie ofiar w Terce przypisano...UPA;
7) pomijanie faktu, że do podobnych mordów ze strony żołnierzy WP na cywilnej ludności ukraińskiej doszło w kilkudziesięciu miejscowościach na pograniczu. Media, IPN,
lokalne środowiska nadal nagłaśniają wyłącznie mordy ze strony UPA. Nie wspomina się również, iż nigdy, ani w okresie PRL, ani obecnie, nie doszło do ukarania sprawców mordów na cywilach;
Na foto mieszkańcy Terki z bp. J. Kocyłowskim stoją obok budynku spółdzielni "Zgoda", 1932 https://www.facebook.com/photo?fbid=2907393792961116&am...
Mińsk Mazowiecki Postów: 4583
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 4583
Niedziela, 12 lipca 2026 13:30:17
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Minęła wczoraj 83 rocznica Krwawej Niedzieli.

Jak przebiegała krwawa niedziela na Wołyniu? Przerażające relacje. "Tak chyba musi wyglądać piekło"

Ataki na ludzi zgromadzonych w kościołach, rzezie dokonywane w wioskach i na polach przy użyciu karabinów, granatów, siekier i wideł — relacje ludzi ocalałych z rzezi wołyńskiej mrożą krew w żyłach. Jak doszło do ludobójstwa, którego apogeum stanowił dzień 11 lipca 1943 r., znany jako krwawa niedziela?

"Obudziłam się i gwałtownie zaczerpnęłam powietrza. Leżałam na wznak na ziemi, dom płonął. Moje ubranie zajęło się ogniem. Zerwałam się na równe nogi i popędziłam do stojącego na podwórku poidła dla zwierząt. Zaczerpnęłam ręką wody i oblałam ramię. Poczułam ulgę, ale tylko na moment. Paskudnie poparzona skóra okropnie bolała" — wspominała tamten dzień Janina Kalinowska, jedna z bohaterek książki "Dziewczyny z Wołynia" Anny Herbich.
"Rozejrzałam się wokół. Mimo że panowała noc, od łuny pożaru było jasno jak za dnia. Przed płonącym domem leżały bezwładnie trzy ciała. O Boże, to mama! Doskoczyłam do niej, zaczęłam krzyczeć i ciągnąć ją za ramię. »Mamo! Mamusiu! Wstawaj, błagam cię! Wstawaj!« Ale ona nie wstawała. […] Zerwałam się i pobiegłam dalej. Zostawiłam mamę na ziemi, całą we krwi. Do kogo należały dwa pozostałe ciała? Do mojego taty i braciszka" — opisywała pochodząca z Wołynia kobieta.

Do tych wydarzeń doszło w osadzie Funduma 13 lipca 1943 r. w trakcie rzezi wołyńskiej zgotowanej Polakom przez Ukraińską Powstańczą Armię. Kulminacją tych strasznych dni była tzw. krwawa niedziela, dwie doby wcześniej. 11 lipca banderowcy w asyście ukraińskich chłopów napadli, jak szacują historycy, na około 100 polskich wiosek, brutalnie mordując ich mieszkańców, paląc domy i rabując pozostawiony majątek.

Preludium zbrodni. "Polacy, Moskale oraz Żydzi muszą być zniszczeni"
Jak doszło do przerażającej zbrodni? Z pewnością iskra tliła się od wielu lat. Przegrana walka o własne państwo w wojnie polsko-ukraińskiej między 1918 a 1919 r. rozbudziła, a może już tylko podsyciła radykalne nastroje w ukraińskim społeczeństwie, zyskującym coraz większą świadomość narodową. Był to w Europie czas rozwijających się nacjonalizmów, ziarno trafiło więc na podatny grunt — ludzi, którzy chcieli pozbyć się ze swej ziemi już nie tylko "polskiego pana", wielowiekowego "ciemiężcy" ruskiego chłopa, ale w ogóle wszystkich "Lachów".

Wspomniany już Mychajło Kołodzińskyj wprost formułował w swych pismach cele OUN: "Powstanie OUN ma zniszczyć żywe siły wroga na ziemiach ukraińskich. [...] Polacy, Moskale oraz Żydzi, którzy czynnie będą nas zwalczać, muszą być zniszczeni". Jego zdaniem "wobec wrogiego elementu należy wykazać się takim okrucieństwem w czasie powstania, aby jeszcze dziesiąte pokolenie bało się choćby popatrzeć w stronę Ukrainy, nie mówiąc już o ochocie dokonania jej podboju".
Tragiczna historia wołyńskiego klasztoru. Był niemal twierdzą, ale banderowcy zdobyli go podstępem
"Antypolska akcja" wprawiona w ruch
Po wybuchu II wojny światowej spora część ukraińskiego społeczeństwa, szczególnie zaś członkowie nacjonalistycznych ugrupowań, z radością powitali upadek Polski. Jeszcze we wrześniu 1939 r. doszło do akcji dywersyjnych i ataków na cywilów, szczególnie w koloniach osadników wojskowych, sprowadzanych na Wołyń kilka lat wcześniej.

https://wiadomosci.onet.pl/kraj/krwawa-niedziela-1-lipca-...
Mińsk Mazowiecki Postów: 4583
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 4583
Niedziela, 12 lipca 2026 13:31:31
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
83. rocznica "Krwawej niedzieli" na Wołyniu. Tusk mówi o ludobójstwie i rozliczeniu zbrodni

https://pl.euronews.com/europa/2026/07/11/83-rocznica-...
Mińsk Mazowiecki Postów: 4583
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 4583
Niedziela, 12 lipca 2026 13:34:00
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Ostateczne rozwiązanie kwestii polskiej
Był wtorek, 9 lutego 1943 roku, gdy na Wołyniu doszło do pierwszej masowej rzezi polskich cywilów. W wyniku napaści ubowców zginęło co najmniej 155 osób. Ocalało 12. Zbrodnia w Parośli była jednak zaledwie preludium do zakrojonej na olbrzymią skalę antypolskiej akcji. „Mord w tej miejscowości przekonał kierownictwo OUN-B, iż podległe mu oddziały są zdolne do likwidacji większych grup ludności” – tłumaczy historyk Grzegorz Motyka.
Do kulminacji rzezi doszło w niedzielę 11 lipca 1943 roku. Tylko tego jednego dnia skoordynowana i doskonale zaplanowana akcja banderowców pochłonęła życie ok. 10 tysięcy Polaków. Żądni krwi, zaślepieni morderczą ideologią siepacze z UPA z pomocą miejscowych Ukraińców, zmobilizowanych w tzw. Samoobronnych Kuszczowych Widdiłach, mordowali, jak leciało: mężczyzn, kobiety i dzieci. Fala zbrodni zalała głównie zachodnie powiaty Wołynia – przy granicy z Generalnym Gubernatorstwem (włodzimierski i horochowski, a także kowelski). Piotr Zychowicz komentuje:

Ukraińscy nacjonaliści nie przypadkiem właśnie w niedzielę zaatakowali tamtejszą polską ludność. Chodziło o to, aby dopaść ją w domach lub kościołach. Aby nikt nie uciekł spod noża i siekiery. Polacy mieli być wycięci w pień. Był to dzień kulminacji banderowskiego „ostatecznego rozwiązania kwestii polskiej” na Wołyniu.

Do aktów bezlitosnych mordów – choć już na mniejszą skalę – dochodziło także w następnych dniach i tygodniach. Cel był prosty: Ukraińcy zamierzali, wieś po wsi, „oczyścić” Wołyń z Polaków.

https://ciekawostkihistoryczne.pl/2023/07/11/krwawa-niedziela-na...
Żabodukt Postów: 82650
kumak
Żabodukt, postów: 82650
Poniedziałek, 13 lipca 2026 00:32:17
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Marzec 1944 roku. Podczas gdy świat patrzy na przesuwający się front wschodni, na polskiej Hrubieszowszczyźnie wybucha wojna wewnątrz wojny. To nie były leśne potyczki, lecz regularna operacja wojskowa z użyciem artylerii, moździerzy i improwizowanych wozów pancernych. Dlaczego polskie podziemie zdecydowało się na tak radykalny krok?

W tym odcinku odkrywamy kulisy bitwy nad rzeką Huczwą. Analizujemy strategię Armii Krajowej i Batalionów Chłopskich, które stanęły przeciwko potężnym siłom UPA. Czy to był akt desperackiej obrony przed losem Wołynia, czy krwawy odwet? Poznaj fakty, liczby i relacje, które przez dekady nie mogły przebić się do opinii publicznej.

Historia Polski jest pełna białych plam, a marzec 1944 roku na Lubelszczyźnie to jedna z tych najbardziej bolesnych. Zobacz, jak wyglądała walka o każdy metr ziemi i jaka była cena stworzenia "pasa bezpieczeństwa".
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 4583
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 4583
Poniedziałek, 13 lipca 2026 11:05:47
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
14 lipca 1943 r. UPA usiłowała zlikwidować polską kolonię Pańska Dolina w pow. dubieńskim, gdzie schronili się Polacy z okolicy, a od maja działała ruchliwa i czujna grupa samoobrony licząca kilkadziesiąt osób, która odparła ataki i doprowadziła do wycofania się napastników.40

Szczególnie drastyczne były akty zbrodni, w których napastnicy z UPA oraz zwerbowani przez nich niezwiązani strukturami organizacyjnymi chłopi ukraińscy, często bliscy sąsiedzi, zabijali przy użyciu różnych narzędzi domowych i rolniczych, znęcając się przy tym nad ofiarami. Okrutne sposoby zadawania śmierci, bez względu na wiek ofiary, występowały powszechnie.

14 i 15 lipca 1943 r. UPA dokonała masowych zbrodni w pow. krzemienieckim, gdzie rozprawiono się z dużymi skupiskami Polaków we wsiach: Kołodno-Lisowszczyzna, Kołodno-Siedlisko, Czajczyńce, Maniów i Bodaki oraz z niewielkimi społecznościami polskimi w dwóch wsiach ukraińskich. Ogółem zginęło tam co najmniej 670 Polaków.41 Sprawcami były sotnie Petra Olijnyka „Eneja” 42.

15 i 16 lipca 1943 r. UPA eksterminowała Polaków w pozostałych częściach pow. horochowskiego – gminach Brany i Skobełka, gdzie wcześniej ginęły pojedyncze osoby, w kilku miejscowościach gm. Kisielin, a także w kilku miejscowościach pow. kowelskiego – łącznie w 33 miejscowościach. Zamordowano w nich co najmniej 932 Polaków. Zjawisko usypiania czujności Polaków przez Ukraińców występowało przed napadami również w tych rejonach. Na przykład wieś Kupowalce w gm. Brany była nie tylko zapewniana o bezpieczeństwie, ale i o tym, że UPA walczy wyłącznie z Niemcami, i na tę walkę ukraiński sołtys pobierał daninę dla UPA w postaci żywności i odzieży43. Choć nie udało się ustalić dziennych dat napadów w lipcu 1943 r. w gm. Beresteczko pow. horochowskiego, sąsiadującej z gm. Brany, jest wysoce prawdopodobne, że w tej gminie Polaków likwidowano również 15 i 16 lipca, a w dniach następnych tropiono niedobitków. Na tym obszarze, jak można wnioskować z napomknięć nacjonalistycznego działacza Andrija Krysztalskiego, trzonem zbrodniczych bojówek był kureń UPA w liczbie 300 wojaków przybyły z Małopolski Wschodniej

https://przystanekhistoria.pl/pa2/tematy/zbrodnia-wolynska/7...

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK