Analiza polityki polskiej wobec Ukraińców w latach 1920–1939
Główna teza:
„Podpaleń mienia polskiego, które miały miejsce od 1930 roku, dokonywali często sami Polacy, aby wyłudzić odszkodowania od ubezpieczycieli w dobie głębokiego kryzysu gospodarczego. Józef Piłsudski, mając pełną świadomość tego procederu, cynicznie wykorzystał te incydenty, by obarczyć winą OUN i uzasadnić represje”.
Katalog działań dyskryminacyjnych:
Jak to możliwe, że działania podejmowane przez państwo polskie w latach 1920–1939 nie są w polskiej świadomości uznawane za zbrodnicze? Lista tych działań wobec ludności ukraińskiej na Wołyniu i w Galicji jest długa i systematyczna:
Pacyfikacja (1930): Stosowanie odpowiedzialności zbiorowej wobec całych wiosek, bicie chłopów, niszczenie mienia i ukraińskich instytucji kulturalnych.
Polonizacja i dyskryminacja językowa: Brutalne ograniczanie języka ukraińskiego w szkolnictwie (lex Grabski) oraz w administracji publicznej.
Prześladowania religijne: Akcja niszczenia cerkwi prawosławnych na Chełmszczyźnie i Podlasiu (tzw. akcja rewindykacyjna) oraz próby siłowego nawracania na katolicyzm.
Bariery zawodowe: Nieformalny, ale skuteczny zakaz obejmowania stanowisk kierowniczych przez Ukraińców w administracji państwowej.
Represje polityczne: Nielegalne z punktu widzenia praw człowieka osadzanie działaczy w obozie koncentracyjnym w Berezie Kartuskiej.
Plany deportacyjne: Przygotowania do masowych wysiedleń Ukraińców z ich rdzennych ziem (tajne rozkazy z marca 1939 roku dotyczące „oczyszczania” pasa granicznego).
Dlaczego w Polsce nie mówi się o tym jako o zbrodniach?
W polskim dyskursie historycznym te wydarzenia są często marginalizowane lub usprawiedliwiane przez pryzmat:
„Racji stanu”: Interpretowanie terroru jako „przywracania porządku” w obliczu działań sabotażowych OUN.
Mitologii Kresów: Postrzeganie II Rzeczypospolitej jako państwa idealnego i cywilizowanego, co uniemożliwia przyznanie się do błędów kolonialnych.
Wielkiego Kryzysu: Wykorzystywanie trudnej sytuacji ekonomicznej o osadników do celów propagandowych – pożary wynikające z biedy i chęci zysku z ubezpieczeń przypisywano „ukraińskim terrorystom”, by skonsolidować polskie społeczeństwo wokół silnej ręki Sanacji.
Podsumowując:
To, co dla strony ukraińskiej jest dowodem na systemowe niszczenie narodu, w polskiej narracji często pozostaje jedynie „błędną polityką administracyjną”, co stanowi główną przeszkodę w pełnym porozumieniu historycznym między naszymi narodam


