PANSTWO POLICYJNE
Dogmaty Karnisty
Absurdalny projekt ustawy o przeciwdziałaniu epidemii, który pojawił się w Sejmie wczoraj (27.01.2022) zawiera również przepisy karne. A dokładniej: sąd ma stać się zakładnikiem policjanta! Sąd nie będzie mógł wymierzyć sprawcy wykroczenia mniejszej grzywny niż ta zaproponowana przez mundurowego.
Projekt jest tak kuriozalny, że trudno komentować to w kategoriach Dogmatycznych.
Bo wygląda to mniej więcej tak: prokurator wnosi do sądu akt oskarżenia i domaga się dla sprawcy kary 15 lat więzienia. I z samego faktu, że sprawca faktycznie popełnił zarzucany mu czyn (np. drobną kradzież), sąd nie może wymierzyć mu kary mniejszej niż 15 lat, bo tak życzy sobie prokurator...
Może w ogóle zrezygnujmy z wymierzania kary przez sąd. Niech sądy decydują jedynie o tym, czy ktoś jest winny, czy nie, a kary niech wymierza minister Ziobro.
Bo do tego ten projekt się sprowadza: karę ma wymierzać policjant, wymyślając ją arbitralnie na poczekaniu, i sąd ma być związany tą decyzją funkcjonariusza...
Przyjrzyjmy się proponowanym przepisom.
Ustawa o szczególnych rozwiązaniach na czas epidemii wprowadza w art. 11 ustęp 1 szczególny typ wykroczenia, zgodnie z którym:
"Kto w okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, wydanych
w związku z epidemią COVID-19, podlega karze grzywny w wysokości do 6000 złotych".
Jest to powielenie art. 116 § 1a Kodeksu wykroczeń, ten jednak przepis odnosi się ogólnie do zapobiegania zakażeń i chorób niekoniecznie w związku z epidemią koronawirusa ("Kto nie przestrzega zakazów, nakazów, ograniczeń lub obowiązków określonych w przepisach o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, podlega karze grzywny albo karze nagany").
Jak widać, projektowany przepis ma być typem kwalifikowanym wobec art. 116 § 1a k.w. z uwagi na aktualną sytuację pandemiczną (chodzi tylko o przepisy "wydane w związku z epidemią COVID-19"), a za jego popełnienie ma grozić surowsza kara (do 6000 zł).
Projekt ustawy wyłącza tu możliwość zastosowania przez policjanta pouczenia (art. 12 ust. 1 projektu). Podnosi to represyjność reakcji karnej i w praktyce ma zmusić policjantów do wystawiania mandatów. Te zaś mogą opiewać na kwotę do 2000 zł (art. 12 ust. 2 projektu).
Gdy ktoś nie przyjmie mandatu, przechodzimy do kluczowego art. 12 ust. 4 projektowanej ustawy:
"Sąd, rozstrzygając co do kary w postępowaniu wszczętym na podstawie wniosku, o którym mowa w ust. 3, nie może nałożyć na ukaranego grzywny w wysokości niższej niż wskazana we wniosku, o którym mowa w ust. 3".
Zgodnie ze wspomnianym ustępem 3: "funkcjonariusz, który nałożył grzywnę, wskazuje we wniosku wysokość nałożonej grzywny".
Czyli: policjant zatrzymuje kogoś z powodu łamania przepisów, ktoś nie przyjmuje mandatu, policjant kieruje wniosek do sądu o ukaranie sprawcy wykroczenia i określa we wniosku wysokość grzywny. Jeśli sąd stwierdzi, że wykroczenie zostało popełnione, nie może nałożyć na ukaranego grzywny niższej od tej, którą wskazał policjant.
Absurd proponowanego rozwiązania wynika z dwóch powodów.
Po pierwsze, jest ono oczywiście sprzeczne z Konstytucją:
narusza prawo obywatela do SĄDU, który musi mieć władzę rozstrzyganie o wszelkich kwestiach związanych z wymiarem kary,
godzi w zasadę WYMIERZANIA sprawiedliwości przez uprawniony organ ("wymierzania" w oparciu o dyrektywy określone w Kodeksie wykroczeń, a nie pod dyktando policji)
narusza zasadę trójpodziału władzy przez wkroczenie arbitralnych decyzji policji w kompetencje WŁADZY sądowniczej,
jest sprzeczne ze standardem ponoszenia odpowiedzialności KARNEJ na mocy wyroku sądu, który musi mieć możliwość wyboru adekwatnej kary.
Policja nie ma prawa wiązać sądowi rąk!
Po drugie, koncepcja proponowana przez posłów stoi na głowie z jeszcze innego powodu.
Projektodawcy zakładają, że "sąd nie może nałożyć na ukaranego grzywny w wysokości niższej niż wskazana we wniosku". Przeczytajmy dokładnie: sąd nie może nałożyć grzywny niższej niż ta policyjna, ale nie ma żadnych przeszkód, by w ogóle nie wymierzył sprawcy żadnej grzywny.
Przepis określa minimalną wysokość grzywny, którą ma być związany sąd - dodajmy: jeśli będzie chciał ją wymierzyć!
Ale nie musi chcieć.
Jeśli sąd uzna, że kara wymierzona przez policjanta jest nieadekwatnie surowa, może tę karę nadzwyczajnie złagodzić - czyli ktoś w ogóle nie zapłaci grzywny, może też odstąpić od wymierzenia kary (art. 39 k.w.) lub poprzestać na pouczeniu/zastosowaniu innych środków oddziaływania wychowawczego (art. 41 k.w.).
Zatem projektodawcom wydaje się, że zwiększą represyjność grożącej sprawcy kary. Ma to w sobie coś z szantażu i zemsty: przyjmujesz mandat w wysokości okreslonej przez policjanta, albo sąd da ci jeszcze wyższą karę!
Zgodnie z prawem stanie się coś odwrotnego: sąd wciąż powinien stosować wszystkie dyrektywy wymiaru kary i wymierzyć sprawcy adekwatną karę; jeśli grzywna nałożona przez policję będzie za wysoka, sprawca nie zapłaci żadnej grzywny. Być może powinien zapłacić niższą, ale posłowie chcą, by sąd nie mógł jej wymierzyć.
Nie wiem, kto pisał posłom PiSu ten projekt...
Dogmatycznie rzecz biorąc jest on nieakceptowalny.
Jest on również dramatycznie zły pod kątem rozwiązań z zakresu prawa cywilnego. O kuriozalnych przepisach odszkodowawczych pisał Ceiling Sejm - Kot Sejmowy, analiza tych wątków tutaj:
https://www.facebook.com/ceilingsejm/posts/459562175543...
Dziękuję Czytelnikowi Dogmatów za zwrócenie uwagi na omawiany dziś problem i za wiadomość: "Chętnie przeczytałbym Pana analizę problemu i przekonał się, czy faktycznie proponowany przepis jest tak niedopuszczalny, jak mi się na pierwszy rzut oka wydaje".
Tak, faktycznie taki jest.
__________
* Poselski projekt ustawy o szczególnych rozwiązaniach dotyczących ochrony życia i zdrowia obywateli w okresie epidemii COVID-19, druk 1981 na stronie Sejmu:
https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/druk.xsp?nr=1981