-1°C

64
Powietrze
Jakość powietrza jest średnia.

PM1: 27.01
PM25: 43.57 (290,47%)
PM10: 58.35 (129,67%)
Temperatura: -0.62°C
Ciśnienie: 1022.99 hPa
Wilgotność: 67.05%

Dane z 06.03.2026 04:05, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

"Prawo które nie służy narodowi to jest bezprawie"

4077 postów
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Czwartek, 5 listopada 2020 05:08:29
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Koniec pokazówki‼️
Prokuratura nie wysłała zażalenia ‼️
Brak dowodów by Roman Giertych i pozostali współpodejrzani dopuścili się czynu zabronionego, stało się prawomocne
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Czwartek, 5 listopada 2020 06:46:27
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Business Insider Polska Business Insider Polska
FUNDUSZE
Sprawa praworządności jest przesądzona. Przedstawiciel KE ostrzega: Polska może pozostać bez grosza [TYLKO U NAS]
Mateusz Gąsiorowski39 minut temu6 090
Na stole leży propozycja, by rozszerzyć zakres stosowania mechanizmu ws. praworządności tak, aby obejmował on m.in. niezależność sędziów, a także cały katalog wartości, które wynikają wprost z art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej - mówi nam Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.Foto: OLIVIER HOSLET/AFP / East News
Na stole leży propozycja, by rozszerzyć zakres stosowania mechanizmu ws. praworządności tak, aby obejmował on m.in. niezależność sędziów, a także cały katalog wartości, które wynikają wprost z art. 2 Traktatu o Unii Europejskiej - mówi nam Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.
REKLAMA

- Polska może pozostać bez grosza z nowego europejskiego "planu Marshalla”, a mimo to będzie związana zapisami dot. praworządności w ramach wieloletniego budżetu - mówi w rozmowie z Business Insider Polska Marek Prawda, dyrektor Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce. Zapowiada również, że niedługo poznamy założenia dot. unii zdrowotnej, która umożliwi m.in. ogłaszanie europejskiego stanu wyjątkowego. W kontekście protestów w Polsce przypomina, że działania Trybunału Konstytucyjnego i reformy sądownictwa od dawna budzą poważne zastrzeżenia.

Zdaniem Marka Prawdy, PE może być gotowy, by dać "zielone światło" dla nowego unijnego budżetu 9 lub 10 listopada. Ocenia również, że możemy się spodziewać zaostrzenia tzw. mechanizmu warunkowości
Jak zaznacza, możliwe jest uruchomienie funduszu odbudowy bez udziału Polski czy Węgier
Pytany o opinię na temat protestów w Polsce ocenia, że mamy na ulicach bardzo wyraźny przykład tego, do czego prowadzi naruszanie Konstytucji i zasad praworządności
Zapowiada również, że w przyszłym tygodniu ogłoszony cały pakiet działań, które złożą się na coś, co można będzie nazwać europejską unią zdrowotną https://businessinsider.com.pl/finanse/fundusze/koronawirus-i...
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Czwartek, 5 listopada 2020 09:47:36
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"WZORCE" DZIAŁANIA W POLSKIM SEJMIE ZNANE SĄ RÓWNIEŻ W AMERYCE - (Cytat za poseł Joanna Borowiak - PiS)
Post edytowany
Postów: 8796
Zolnierz
postów: 8796
Czwartek, 5 listopada 2020 16:30:26
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Polska moze zostac bez grosza....
A moze czas powiedzieć lewactwu, ze przestajemy wpłacać do kasy Unii.
W sumie i tak więcej stad wyciągają niz wpłacają.
Mińsk Mazowiecki Postów: 217
Kalambur
Mińsk Mazowiecki, postów: 217
Czwartek, 5 listopada 2020 16:51:15
-1
+1 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
to może zryjemy autostrady pługami, przecież za kasę tez unijna powstały...dworce kolejowe i przystanek we Wloszczowej, przejście podziemne do Sosnkowskiego, cofniemy się do pięknych lat okrągłego stolu, co?
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Czwartek, 5 listopada 2020 17:52:24
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
środki unijne poczekają na Polskę i otrzymamy je jak w Polsce znowu nastąpi praworządność.

Tymczasem jest jeszcze kwestia wartego 750 mld euro funduszu odbudowy. Jarosław Kaczyński zdążył już zapowiedzieć, że jeśli wprowadzony zostanie wspomniany mechanizm warunkowości, to Polska zablokuje ten fundusz.
Państwa takie jak Polska i Węgry nie będą mogły zablokować mechanizmu dot. praworządności, ale mogą użyć karty przetargowej w postaci braku ratyfikacji decyzji o zwiększeniu pułapu zasobów własnych UE. Bez tego fundusz odbudowy nie ruszy. Ale pamiętajmy, że jak nie będzie warunkowości, to nie będzie ani wieloletniego budżetu, ani funduszu odbudowy. W tej sytuacji Polska i Węgry zderzą się z niezadowoleniem zarówno płatników, jak i beneficjentów funduszy.



Jest jednak inna możliwość, o której się mówi.
Można stworzyć fundusz odbudowy bez Polski czy Węgier, na podstawie zwykłej umowy międzyrządowej i zrealizować ten projekt z pominięciem blokujących go państw. Polska w imię walki o przeforsowanie swojego stanowiska może więc pozostać bez grosza z nowego "planu Marshalla”, a mimo to będzie związana zapisami dot. praworządności w ramach wieloletniego budżetu.

To oczywiście nie jest marzeniem państw europejskich, nikt nie potrzebuje takiego podziału. Rolą niemieckiej prezydencji jest wykorzystanie wszelkich możliwości, żeby dojść do kompromisu. Wszystko ma jednak swoje granice.

Wielu ekspertów wskazuje, że upadek kwestii warunkowości będzie wizerunkową porażką Unii i jeśli nie uda się wypracować mechanizmu teraz, to w przyszłości będzie to jeszcze trudniejsze, a może nawet nierealne.
To istota tego dylematu, kwestia wiarygodności i szacunku Unii dla samej siebie. Prezydencja niemiecka musi rozważyć, gdzie zaczyna się podmywanie unijnych fundamentów. Nawet osłabiona kwestia praworządności będzie miała jedną wielką zaletę. Po prostu powstanie i będzie mogła być udoskonalana w przyszłości. Kolejne małe kroki przybliżą nas do automatycznego mechanizmu, który będzie zakładać, że nieprzestrzeganie wyroków Trybunału Sprawiedliwości UE spotka się z utratą dostępu do środków unijnych.

To wszystko natomiast sprawi, że nie będzie trzeba rezygnować z europejskich wartości, aby osiągnąć porozumienie w kwestiach handlu, konkurencji czy ekologii. Jeśli Unia chce być znaczącym graczem na arenie międzynarodowej, to musi być wspólnotą normatywną, a nie tylko stowarzyszeniem obrony wspólnych interesów gospodarczych.

https://businessinsider.com.pl/finanse/fundusze/koronawirus-i...
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Czwartek, 5 listopada 2020 17:56:03
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
zolnierzu odszekaj swoje brednie -piepszysz co ci twoja propaganda przyniesie i ślepo w to wierzysz
Postów: 2264
Zolnierz Dziś, 2 godz. temu
0
+
-
Polska moze zostac bez grosza....
A moze czas powiedzieć lewactwu, ze przestajemy wpłacać do kasy Unii.
W sumie i tak więcej stad wyciągają niz wpłacają

".Ponad 163 miliardy euro - tyle pieniędzy przez 15 lat Polska dostała z Unii Europejskiej (UE). W tym samym czasie do unijnego budżetu wpłaciliśmy 53 miliardy." https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/ile-polska-dostala-...
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Czwartek, 5 listopada 2020 17:58:27
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
inne źródło dla pisowskich debili
Ministerstwo Funduszy
i Polityki Regionalnej

Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej
Aktualności
15 lat w Unii Europejskiej. Bilans członkostwa


Za kilka dni minie 15 lat od wejścia Polski do Unii Europejskiej. Dołączenie naszego kraju do Wspólnoty, miało nie tylko wymiar symboliczny, ale także ekonomiczny. Do Polski szerokim strumieniem popłynęły unijne pieniądze, które w połączeniu z pracowitością i przedsiębiorczością Polaków, zmieniły oblicze naszego kraju. Ponad 200 tysięcy inwestycji o wartości 675 miliardów złotych, to imponujący bilans naszego członkostwa. https://www.gov.pl/web/fundusze-regiony/15-lat-w-...
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Czwartek, 5 listopada 2020 20:11:02
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Spełnia się czarny sen PiS. Kaczyński zrealizuje groźbę?
Szykują się kolejne napięcia w koalicji rządzącej. Wbrew temu, co mówił premier Mateusz Morawiecki, Polsce nie uda się zablokować powiązania wypłat unijnych pieniędzy z przestrzeganiem praworządności. Politycy Solidarnej Polski już alarmują i triumfują: „Ostrzegaliśmy”. Jarosław Kaczyński niedawno groził użyciem na forum unijnym weta, czyli „bomby atomowej”.
W negocjacjach między Parlamentem Europejskim i niemiecką prezydencją zawarto właśnie porozumienie w sprawie ostatecznego kształtu przepisów dotyczących pomocy finansowej dla krajów UE
Polska nie będzie w stanie sama zablokować zmian. Nie pomogą Warszawie także Węgrzy. Nie będzie tutaj zasady jednomyślności wszystkich państw Unii, o czym w lipcu zapewniał Mateusz Morawiecki
Prezes PiS niedawno groził zawetowaniem unijnego budżetu na lata 2021-2027, jeśli Bruksela będzie się upierać przy mechanizmie praworządności
Latem uzależnienie wypłaty pieniędzy unijnych od oceny praworządności była elementem wojny, jaką Zbigniew Ziobro wypowiedział premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Kłótnia obu polityków o mało nie doprowadziła do rozpadu koalicji. Chodziło m.in. o postawę szefa rządu na unijnym szczycie w lipcu.

Premier wrócił z Brukseli w glorii chwały, przywożąc dla Polski dziesiątki miliardów euro w ramach tzw. funduszy odbudowy po pandemii koronawirusa.

Na tym samym szczycie przywódcy zatwierdzili jednak również stworzenie mechanizmu powiązania wypłaty unijnych funduszy z przestrzeganiem praworządności. To problem dla Polski i Węgier, które są oskarżane o łamanie tych zasad. Komisja Europejska wszczęła przeciw Warszawie i Budapesztowi odpowiednie procedury. Do Trybunału Sprawiedliwości UE trafiają kolejne sprawy.

Jednak Mateusz Morawiecki po powrocie do Polski przekonywał, że zaakceptował te ustalenia, bo mechanizm de facto będzie bezzębny. Zbigniew Ziobro mu nie wierzył. Z naszych informacji wynika, że w trakcie jednej z narad w siedzibie PiS szef Solidarnej Polski wypomniał premierowi brak weta wobec ustaleń szczytu.

Morawiecki jednak twardo stał przy swoim. - Zdolności negocjacyjne, budowania koalicji i przekonywania, leżące po stronie kilku państw zwłaszcza Grupy Wyszehradzkiej, zwłaszcza Węgier i Polski, zaskutkowały dobrym rozwiązaniem. Chodzi o rozwiązanie, w ramach którego Rada Europejska na zasadzie jednomyślności, co wszyscy wiedzą, musi się wypowiedzieć w tej kwestii – premier mówił w Sejmie 22 lipca.
W negocjacjach między Parlamentem Europejskim i niemiecką prezydencją zawarto właśnie porozumienie w sprawie ostatecznego kształtu przepisów dotyczących pomocy finansowej dla krajów UE
Polska nie będzie w stanie sama zablokować zmian. Nie pomogą Warszawie także Węgrzy. Nie będzie tutaj zasady jednomyślności wszystkich państw Unii, o czym w lipcu zapewniał Mateusz Morawiecki
Prezes PiS niedawno groził zawetowaniem unijnego budżetu na lata 2021-2027, jeśli Bruksela będzie się upierać przy mechanizmie praworządności
Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
REKLAMA

- Ta sprawa staje się właśnie tematem numer dwa, zaraz po koronawirusie – słyszymy w PiS.

Latem uzależnienie wypłaty pieniędzy unijnych od oceny praworządności była elementem wojny, jaką Zbigniew Ziobro wypowiedział premierowi Mateuszowi Morawieckiemu. Kłótnia obu polityków o mało nie doprowadziła do rozpadu koalicji. Chodziło m.in. o postawę szefa rządu na unijnym szczycie w lipcu.

Premier wrócił z Brukseli w glorii chwały, przywożąc dla Polski dziesiątki miliardów euro w ramach tzw. funduszy odbudowy po pandemii koronawirusa.

Na tym samym szczycie przywódcy zatwierdzili jednak również stworzenie mechanizmu powiązania wypłaty unijnych funduszy z przestrzeganiem praworządności. To problem dla Polski i Węgier, które są oskarżane o łamanie tych zasad. Komisja Europejska wszczęła przeciw Warszawie i Budapesztowi odpowiednie procedury. Do Trybunału Sprawiedliwości UE trafiają kolejne sprawy.

Jednak Mateusz Morawiecki po powrocie do Polski przekonywał, że zaakceptował te ustalenia, bo mechanizm de facto będzie bezzębny. Zbigniew Ziobro mu nie wierzył. Z naszych informacji wynika, że w trakcie jednej z narad w siedzibie PiS szef Solidarnej Polski wypomniał premierowi brak weta wobec ustaleń szczytu.

Morawiecki jednak twardo stał przy swoim. - Zdolności negocjacyjne, budowania koalicji i przekonywania, leżące po stronie kilku państw zwłaszcza Grupy Wyszehradzkiej, zwłaszcza Węgier i Polski, zaskutkowały dobrym rozwiązaniem. Chodzi o rozwiązanie, w ramach którego Rada Europejska na zasadzie jednomyślności, co wszyscy wiedzą, musi się wypowiedzieć w tej kwestii – premier mówił w Sejmie 22 lipca.

Poniżej wideo dalsza część artykułu.




Polska osamotniona?
Sprawa przycichła, ale dziś powraca. W negocjacjach między Parlamentem Europejskim i niemiecką prezydencją zawarto właśnie porozumienie w sprawie ostatecznego kształtu tych przepisów.

Porozumienie muszą jeszcze zatwierdzić Parlament Europejski i Rada Unii Europejskiej, ale najważniejsze jest jedno: Polska nie będzie w stanie sama zablokować tych zmian. Nie pomogą Warszawie także Węgrzy. Nie będzie tutaj zasady jednomyślności, o czym w lipcu zapewniał Mateusz Morawiecki.

A to oznacza, że Komisja Europejska w każdej chwili będzie mogła zablokować pieniądze i to nawet w sytuacji jedynie wystąpienia zagrożenia np. dla niezależności sądów. - Zrobimy wszystko, żeby te kary nie dotknęły beneficjentów, czyli np. samorządów. Jednak możliwość, że stracimy pieniądze przez działania rządu, który osłabia niezależność sądownictwa, staje się faktem – mówił dziś w Sejmie europoseł Koalicji Obywatelskiej Andrzej Halicki.

Wtórował mu kolega z Parlamentu Europejskiego Radosław Sikorski: - Przestrzegaliśmy, że degradowanie MSZ, odbieranie mu kompetencji działu spraw europejskich źle się skończy dla polskich interesów i właśnie widzimy tego rezultaty. Ignorancja i amatorszczyzna w zabieganiu o nasze sprawy europejskie – powiedział.

Niezwykle aktywni w komentowaniu tej sprawy byli dziś politycy Solidarnej Polski. „I to jest prawdziwy problem. Oczywiste łamanie traktatów i praworządności. Ostrzegałem, że tak będzie” - napisał na Twitterze eurodeputowany Patryk Jaki, związany z partią Ziobry.

Jest to porozumienie w sprawie bezprecedensowego łamania traktatów, a nie wiązania praworządności z czymkolwiek. Wprowadzanie "praworządności" jej totalnym pogwałceniem – alarmował Sebastian Kaleta, zastępca Ziobry w resorcie sprawiedliwości.

Prezes PiS niedawno groził zawetowaniem unijnego budżetu na lata 2021-2027, jeśli Bruksela będzie się upierać np. przy mechanizmie praworządności.

- Jeśli groźby i szantaże będą utrzymane, to my będziemy twardo bronić żywotnego interesu Polski (...) nie damy się terroryzować pieniędzmi, będzie weto - stwierdził 13 października w rozmowie z "Gazetą Polską Codziennie".

Bo o ile Polska już nie da rady zablokować wprowadzenia samego mechanizmu, o tyle może w odwecie wysadzić w powietrze projekt unijnego budżetu. Tyle, że to wiązałoby się również z wyrzuceniem do kosza tzw. funduszu odbudowy. To właśnie pieniądzmi z tego źródła chwalił się w lipcu premier Mateusz Morawiecki. https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/pien...
Postów: 8796
Zolnierz
postów: 8796
Czwartek, 5 listopada 2020 20:25:17
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Zolnierzu odszczekaj swoje brednie....
Nie do takiej Unii sie zapisywalismy. Jako historyk, kumak zebys w końcu wiedzial, ze nie masz jak tu glosisz, przed sobą trepa, historia zna szereg instytucji bardziej zacnych, które upadły.
Jezeli, cieszysz się, bądź POwielasz info odnośnie wielkości unii i bzdecisz cos o solidarności europejskiej- to zapamietaj- Polacy są Europejczykami i nie można kogos traktować lepiej lub gorzej. Wszyscy tak samo, albo veto- po to ono powstało.
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Czwartek, 5 listopada 2020 20:32:03
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Polacy są Europejczykami ale państwo polskie narusza praworządność unijną-już niedługo przekonamy się
jak sobie Unia z tym poradzi https://www.europarl.europa.eu/news/pl/headlines/eu-affairs/2...
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Piątek, 6 listopada 2020 05:19:26
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Spełnia się czarny scenariusz m.in. dla rządów PiS w Polsce i Fideszu na Węgrzech. Te z jednej strony wielokrotnie podkreślały, że nie mają sobie nic do zarzucenia w kwestii przestrzegania wartości UE, w tym praworządności. Z drugiej ostrzegały, że jeśli rozporządzenie wejdzie w życie, będą wetować unijny budżet i Fundusz Odbudowy https://oko.press/bedzie-powiazanie-funduszy-ue-...
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Piątek, 6 listopada 2020 06:36:23
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Poznańska prokuratura w sprawie gdzie współpodejrzany jest Roman Giertych nie opanowała sztuki wkładania zażaleń do koperty. Zapominając wysłać przygotowanego zażalenia doprowadziła do uprawomocnienia się postanowienia Sądu, z którego wynika, że prokuratura nieuprawdopodobniła, że doszło do przestępstwa. To nie dziwota, wszak dla śledczych, którzy maja problem z nadaniem zażalenia właściwa ocena skomplikowanego przedsięwzięcia gospodarczego, mogła być zbyt trudna. Istotne w sprawie jest to, iż orzeczenie, z którego wynika, że brak jest dowodów by Roman Giertych i pozostali współpodejrzani dopuścili sie czynu zabronionego, stało się prawomocne.
Jak mawial Grek Zorba - jaka piekna katastrofa! Proces odszkodowawczy widze tu ogromny. Milego dnia.
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Piątek, 6 listopada 2020 10:18:28
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
O wyjaśnienia w sprawie działań Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego w kontekście jej decyzji o uchyleniu immunitetu sędziów zwrócił się w poniedziałek komisarz do spraw sprawiedliwości Unii Europejskiej Didier Reynders. Minister do spraw europejskich Konrad Szymański zapowiedział odpowiedź na list w tej sprawie.

"Wysłałem list do polskiego ministra ds. europejskich, zwracając się o wyjaśnienia w sprawie kolejnej obawy dotyczącej sytuacji w Izbie Dyscyplinarnej" - napisał na Twitterze Reynders. Jak zaznaczył, chodzi o uchylanie immunitetów sędziom w kontekście ewentualnych postępowań karnych przeciwko nim.


Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego uchyliła 12 października immunitet krakowskiej sędzi Beacie Morawiec. Decyzja jest nieprawomocna. Wnioskowała o to prokuratura, która zamierza postawić sędzi m.in. zarzuty korupcyjne. SN postanowił też o zawieszeniu sędzi w czynnościach służbowych i obniżeniu jej wynagrodzenia o 50 procent.

Komisja Europejska jest zaniepokojona tymi działaniami, bo na jej wniosek Trybunał Sprawiedliwości UE zdecydował w kwietniu o zawieszeniu stosowania przepisów ustawy, które są podstawą działania Izby Dyscyplinarnej w sprawach dyscyplinarnych sędziów.

Polskie władze podkreślają, że stosują się do tymczasowego orzeczenia TSUE, ale sprawy dotyczące uchylania immunitetu sędziów w sprawach karnych nie podlegają pod tę decyzję unijnego Trybunału. Choć od werdyktu sędziów w Luksemburgu minęło kilka miesięcy, Bruksela nie zdecydowała się dotąd na zakwestionowanie postępowania Warszawy i skierowanie wniosku o kary za niewykonanie orzeczenia.


Konrad SzymańskiPaweł Supernak/PAP
Komisja Europejska zaniepokojona postępowaniem Izby Dyscyplinarnej
List Reyndersa, skierowany w niedzielę do ministra ds. europejskich Konrada Szymańskiego, wskazuje, że wnioski prokuratury, które trafiają do Izby Dyscyplinarnej, opierają się o zawieszone przepisy ustawy o Sądzie Najwyższym.

Komisja niepokoi się tą sytuacją, a także tym, jaki wpływ może ona mieć na niezawisłość wszystkich sędziów w kraju. Urzędnicy w Brukseli uważają, że Izba Dyscyplinarna nie jest niezależnym i bezstronnym sądem i dlatego nie powinna orzekać.

Reynders chce, żeby minister ds. europejskich przesłał mu odpowiedzi na szereg pytań tak, by Komisja mogła przeprowadzić analizę obecnej sytuacji i zbadać jej zgodność z prawem UE. Chodzi m.in. o podstawę prawną decyzji ID w sprawie uchylenia immunitetu sędziów oraz zawieszenia ich w czynnościach, a także obniżenia wynagrodzeń.

Z nieoficjalnych informacji Polskiej Agencji Prasowej wynika, że Polska dostała czas na odpowiedź do 15 listopada.


Didier Reynders Shutterstock
"Odpowiemy na list nadawcy. Po analizie"
Minister ds. europejskich nie chciał się odnosić szczegółowo do zawartych w liście Komisji zarzutów i pytań. - Odpowiemy na list nadawcy. Po analizie – przekazał Szymański.

Niedzielne pismo jest kolejnym krokiem, który KE podjęła w ostatnich dniach wobec Polski w kontekście sporu o wymiar sprawiedliwości. W piątek Komisja poinformowała, że przechodzi do drugiego etapu procedury przeciwnaruszeniowej w związku z ustawą wprowadzającą zmiany w sprawie dyscyplinowania sędziów.

Na początku tego roku na połączonym posiedzeniu trzech izb Sądu Najwyższego podjęto uchwałę, z której wynika, że jeśli w składzie Sądu Najwyższego zasiada osoba powołana na sędziego SN na wniosek nowej Krajowej Rady Sądownictwa, to jej skład jest nieprawidłowo obsadzony. Uchwała nie ma zastosowania do orzeczeń wydanych przez sądy przed dniem jej podjęcia. Natomiast w odniesieniu do Izby Dyscyplinarnej SN ma zastosowanie do orzeczeń tej Izby bez względu na datę ich wydania.

Autor:ft/dap

Źródło: PAP
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Piątek, 6 listopada 2020 12:59:42
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Eksperci marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego uważają, że rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej nie jest wyrokiem. https://dorzeczy.pl/kraj/160113/grodzki-zlecil-zba...

Eksperci Grodzkiego zarzucają Trybunałowi szereg wad formalnych począwszy od udziału w jego wydaniu tzw. sędziów-dublerów i podpisanej pod takim samym wnioskiem w poprzedniej kadencji Sejmu Krystyny Pawłowicz, przez niewłaściwe obsadzenie funkcji prezesa TK przez Julię Przyłębską, po brak wymaganej opinii Sejmu, zastąpionej pismem jego marszałek.

Główna konkluzja tej analizy brzmi, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji nie jest wyrokiem i nie powinno być ogłaszane w Dzienniku Ustaw. Jeśli jednak do tego dojdzie, sądy powinny odmawiać uznawania jego mocy wiążącej – podaje RMF.
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Piątek, 6 listopada 2020 13:18:08
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Zolnierz czy ty razem z kolegami przekrecałeś kasę? https://www.facebook.com/groups/280575408954502/permali...
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Sobota, 7 listopada 2020 15:12:26
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Zespół doradców marszałka Senatu: Wyrok TK dot. aborcji ma charakter wyroku nieistniejącego
Zachodzi nieważność postępowania Trybunału Konstytucyjnego w sprawie dot. aborcji; wydany przez TK wyrok ma charakter wyroku nieistniejącego; sądy powinny odmawiać uznawania mocy wiążącej tego wyroku - ocenił zespół doradców marszałka Senatu.
Na stronie Senatu opublikowano ekspertyzę Zespołu Doradców ds. kontroli konstytucyjności prawa przy Marszałku Senatu X kadencji dotyczącą wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października 2020 r. Zespół 14 naukowców pod przewodnictwem prof. Marka Chmaja ekspertyzę przygotował na zlecenie marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego (KO).
Zespół zaznaczył też, że w wdaniu wyroku brała udział sędzia Krystyna Pawłowicz. Jak zauważono, należała ona do grupy posłów, "którzy podpisali analogiczny wniosek inicjujący postępowanie w sprawie K 13/17, a tym samym podlegała wyłączeniu jako iudex suspectus (wyłączenie sędziego na wniosek strony - PAP)" - czytamy.

Według ekspertów przewodnicząca składu orzekającego, sędzia Julia Przyłębska, nie miała "umocowania do kierowania działaniem i pracami TK, w tym do przewodniczenia TK, gdy ten orzeka w pełnym składzie dlatego, że powołanie sędzi Julii Przyłębskiej na Prezesa TK było niezgodne z Konstytucją".

Eksperci marszałka Senatu zwracają też uwagę, że Komisja Ustawodawcza Sejmu "w ogóle nie wydała opinii w sprawie K 1/20". "A więc stanowisko zaprezentowane zarówno w piśmie złożonym do TK 19 października 2020 r., jak i ustnie na rozprawie, nie było stanowiskiem Sejmu" - czytamy.

Jak oceniono w konkluzjach, "w związku z powyższym zachodzi nieważność postępowania w sprawie K 1/20, a wyrok wydany 22 października ma charakter tzw. sententia non existens – wyroku nieistniejącego".

"Odpowiadając na pytanie będące przedmiotem ekspertyzy: +czy rzeczywiście art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy (o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - PAP) jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust 3. Konstytucji RP+, przeprowadzone rozważania pozwalają na jednoznaczne stwierdzenie, że nie zachodzi niezgodność tego przepisu z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust 3 Konstytucji RP" - napisano w konkluzjach ekspertyzy.

Podkreślono też, że "rozstrzygnięcie TK w sprawie K 1/20 nie powinno zostać ogłoszone w Dzienniku Ustaw RP, ponieważ nie stanowi ono orzeczenia TK w 43 rozumieniu art. 190 Konstytucji RP". "Brak ogłoszenia nie będzie stanowił naruszenia Konstytucji RP" - czytamy.

"W razie, gdyby wyrok TK w sprawie K 1/20 został ogłoszony i wszedł w życie, a próba nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży skończyła się niepowodzeniem, sądy w oparciu o rozproszoną kontrolę konstytucyjności prawa powinny odmawiać uznawania mocy wiążącej wyroku TK w sprawie K 1/20" - oceniono w konkluzji.
Zespół zaznaczył też, że w wdaniu wyroku brała udział sędzia Krystyna Pawłowicz. Jak zauważono, należała ona do grupy posłów, "którzy podpisali analogiczny wniosek inicjujący postępowanie w sprawie K 13/17, a tym samym podlegała wyłączeniu jako iudex suspectus (wyłączenie sędziego na wniosek strony - PAP)" - czytamy.


Jak oceniono w konkluzjach, "w związku z powyższym zachodzi nieważność postępowania w sprawie K 1/20, a wyrok wydany 22 października ma charakter tzw. sententia non existens – wyroku nieistniejącego".

"Odpowiadając na pytanie będące przedmiotem ekspertyzy: +czy rzeczywiście art. 4a ust. 1 pkt 2 ustawy (o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży - PAP) jest niezgodny z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust 3. Konstytucji RP+, przeprowadzone rozważania pozwalają na jednoznaczne stwierdzenie, że nie zachodzi niezgodność tego przepisu z art. 38 w związku z art. 30 w związku z art. 31 ust 3 Konstytucji RP" - napisano w konkluzjach ekspertyzy.

Podkreślono też, że "rozstrzygnięcie TK w sprawie K 1/20 nie powinno zostać ogłoszone w Dzienniku Ustaw RP, ponieważ nie stanowi ono orzeczenia TK w 43 rozumieniu art. 190 Konstytucji RP". "Brak ogłoszenia nie będzie stanowił naruszenia Konstytucji RP" - czytamy.

"W razie, gdyby wyrok TK w sprawie K 1/20 został ogłoszony i wszedł w życie, a próba nowelizacji ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży skończyła się niepowodzeniem, sądy w oparciu o rozproszoną kontrolę konstytucyjności prawa powinny odmawiać uznawania mocy wiążącej wyroku TK w sprawie K 1/20" - oceniono w konkluzji.
https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1495562,senat-trybuna...
Post edytowany 2 razy
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Poniedziałek, 9 listopada 2020 22:55:23
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W 1938 roku Helen Hulick, nauczycielka przedszkolna z Los Angeles, trafiła do więzienia za stawienie się na sali sądowej w spodniach. 9 listopada 1938 r. 28-letnia Hulick miała zeznawać przeciwko dwóm mężczyznom oskarżonym o włamanie do jej domu - zeznanie zostało jednak przełożone, bo sędzia Arthur S. Guerin zażądał, aby Helen przyszła w sukience. Odpowiedź Hulick została zacytowana w Los Angeles Times: „Przekażcie sędziemu, że będę bronić moich praw. Nie przebiorę się w sukienkę. Lubię spodnie. Są wygodne."
Kolejnego dnia kobieta ponownie pojawiła się w spodniach, a sędzia Guerin skazał ją na pięć dni więzienia. Została z niego zwolniona po tym, jak jej adwokat William Katz uzyskał decyzję o bezpodstawnym uwięzieniu i oświadczył, że wniesie sprawę do Sądu Apelacyjnego. 19 listopada 1938 sąd apelacyjny uchylił orzeczenie sędziego Guerina, a Helen Hulick mogła zeznawać w spodniach.
Od tej historii upłynęły zaledwie 82 lata. https://www.latimes.com/california/story/2019-11-15/fr...
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Czwartek, 12 listopada 2020 17:58:55
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Prof. Kmieciak: Wadliwe postępowanie w KRS, to wadliwa nominacja prezydenta

W argumentacji uzasadniającej prawidłowość powołania sędziów wyłonionych z udziałem nowej KRS dopuszcza się całkowite oderwanie aktu powołania od wcześniejszych faz postępowania. Tymczasem według orzecznictwa unijnego Trybunału Sprawiedliwości i polskiego Sądu Najwyższego, wadliwość procedury w KRS skutkuje wadliwością powołania - twierdzi prof. Zbigniew Kmieciak.
Podziel się artykułem:
Kopiuj link
Artykuł jest fragmentem większej analizy prof. dr. hab. Zbigniewa Kmieciaka z Uniwersytetu Łódzkiego, sędziego NSA w stanie spoczynku, pt. "Rozłączność kompetencji organów władzy w świetle orzecznictwa sądowego w przedmiocie ochrony praworządności", który ukazał się w październikowym numerze miesięcznika "Państwo i Prawo". 
...............................

Takie podejście, o niezależności aktu powołania od oceny przebiegu procedury wyłaniania kandydatów na sędziów, prowokuje do postawienia pytania: jeśli nawet największe wadliwości składającego się z kilku etapów postępowania, które wieńczy akt powołania do pełnienia urzędu na stanowisku sędziego, nie mają znaczenia dla oceny skutków prawnych tej czynności, to jaki był sens wprowadzenia tego trybu działania?

 

Procedura, które można nie stosować
Dochowanie określonych ustawowo wymagań lub ich rażące złamanie byłoby, w obliczu perspektywy podjęcia całkowicie dyskrecjonalnej, wyłamującej się z ram prawnych decyzji Prezydenta RP (będącej, według jednych, przejawem realizacji prerogatyw, zaś zdaniem innych – wyłącznie jego kompetencji), okolicznością prawnie neutralną. Czy tworzenie pewnej procedury po to, aby następnie oznajmić, że nie jest konieczne jej przestrzeganie, a przynajmniej można bagatelizować następstwa dotkniętych ewidentnymi błędami zachowań, jest do pogodzenia z zasadami państwa prawnego?

Zwolennicy odpowiedzi twierdzącej zdają się nie dostrzegać faktu, że Prezydent RP jest jednak związany prawem w zakresie, w jakim kształtuje ono procedurę obsady stanowisk sędziowskich. Nie może on zatem przejść do porządku nad oczywistymi naruszeniami norm prawa formalnego, a ponieważ – jak się uważa – jego akty nie podlegają zaskarżeniu do sądu, konsekwencje zaistniałych uchybień powinny być eliminowane w inny, prawnie dopuszczalny sposób, tj. przy okazji rozpatrywania przez poszczególne sądy jednostkowych spraw rozstrzyganych albo już rozstrzygniętych z udziałem wadliwie powołanych sędziów.

Tymczasem w demokratycznym państwie prawnym każda władza powinna być poddana pewnym ograniczeniom. Ten, kto ją sprawuje, musi wobec tego ponosić odpowiedzialność za jej użycie. Według klasycznej definicji J. Locke’a prerogatywa jest „władzą działania według własnego uznania dla dobra publicznego poza nakazami prawa, a czasem wbrew nim”. Jeśli – jak zastrzegł wielki filozof – „ta władza służy dobru społeczności, stosownie do celu rządu i pokładanego w nim zaufania, wtedy stanowi ona niewątpliwie i bezspornie prerogatywę i nikt nie będzie stawiał tego pod znakiem zapytania”. Problem powstaje wtedy, gdy to, co kwalifikujemy jako korzystanie z prerogatyw, narusza podstawowe standardy praworządności. Podanie przykładów tego rodzaju zachowania nie powinno obserwatorom życia publicznego nastręczać większych trudności.

 



Czytaj więcej na Prawo.pl:
https://www.prawo.pl/prawnicy-sady/powolywanie-sedz...
gdzieś indziej Postów: 14058
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14058
Czwartek, 12 listopada 2020 19:09:25
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Komisja Europejska przedstawiała w czwartek pierwszą w historii Unii Europejskiejstrategię na rzecz równości osób LGBTiQ. Dokument zakłada m.in. prawną ochronę przed dyskryminacją, uznanie praw "tęczowych rodzin" na terenie całej Unii czy rozszerzenie listy przestępstw UE o przestępstwa z nienawiści i homofobiczną mowę nienawiści.

Helena Dalli wprost grozi państwom członkowskim karami finansowymi, jeżeli te nie podporządkują się Unii ws. LGBT. – Widzieliśmy, jak można skutecznie działać w sytuacji, gdy mamy te strefy wolne od LGBTIQ, poprzez wstrzymanie finansowania projektów, pochodzącego z UE. Równość jest wartością Unii i jeśli postępujesz wbrew tej wartości, to Unia nie powinna cię finansować – stwierdziła.

https://dorzeczy.pl/kraj/160983/unijny-dyktat-kale...

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK