Janusz Korwin-Mikke ma poważne problemy. Polityk jest kosmicznie zadłużony, a sprawą zajął się komornik. I zajął mu dom.
Janusz Korwin-Mikke chciał być wolnościowcem (oczywiście tylko w tych dziedzinach, w których jemu się podoba, równe prawa kobiet czy społeczności LGBT+ to dla niego nadal wymysł szaleńców) i złapał się w swoją własną pułapkę. Polityk zapomniał, że jest coś takiego jak prawo i jeśli nie będzie go przestrzegał, może odbić mu się czkawką. I właśnie się odbija.
Boom sprzedaży tego supertechnologicznego urządzenia w Polsce
Reklama
FITECH
Boom sprzedaży tego supertechnologicznego urządzenia w Polsce
Wszyscy Polacy zobowiązani są pracując i żyjąc w Polsce płacić podatki. Ci zatrudnieni na umowach o pracę czy na własnej działalności muszą m.in. odprowadzać składki do ZUS, z czego (przynajmniej w teorii) później otrzymają świadczenia emerytalne. Janusz Korwin-Mikke nie jest tu wyjątkiem, ale być nim bardzo chciał. Przez około dziesięć lat nie pobierał emerytury, choć mu się należała, nie płacił też wymaganych składek. To sprawiło, że po czasie ZUS sam się do niego zgłosił. I zażądał wpłaty zaległych pieniędzy.
https://www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/komorni...