7°C

25
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 8.88
PM25: 14.92 (59,67%)
PM10: 16.61 (33,21%)
Temperatura: 7.42°C
Ciśnienie: 1023.01 hPa
Wilgotność: 91.61%

Dane z 26.02.2021 13:15, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Forum

Polskie obozy

228 postów
Żabodukt Postów: 45358
kumak
Żabodukt, postów: 45358
Sobota, 20 lutego 2021 08:40:14
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Człowiek bez twarzy" i współautor zdrady. Najbardziej tajemnicza postać Goralenvolku
Był kapitanem rezerwy Wojska Polskiego i najprawdopodobniej agentem Abwehry. Grunt pod niemiecką okupację przygotowywał na długo przed wojną. Później współtworzył kolaboracyjny ruch i stał za związanymi z nim akcjami. Pod koniec wojny uciekł i na długo słuch o nim zaginął. Śledczy z UB nie wiedzieli nawet kogo dokładnie szukać. Okazało się, że... nie ma go na żadnym zdjęciu, a na jedynej znanej fotografii nie widać jego twarzy.Człowiek bez twarzy" i współautor zdrady. Najbardziej tajemnicza postać Goralenvolku
Był kapitanem rezerwy Wojska Polskiego i najprawdopodobniej agentem Abwehry. Grunt pod niemiecką okupację przygotowywał na długo przed wojną. Później współtworzył kolaboracyjny ruch i stał za związanymi z nim akcjami. Pod koniec wojny uciekł i na długo słuch o nim zaginął. Śledczy z UB nie wiedzieli nawet kogo dokładnie szukać. Okazało się, że... nie ma go na żadnym zdjęciu, a na jedynej znanej fotografii nie widać jego twarzy.
Witalis Wieder przybył do Zakopanego z Wielkopolski. Stał się znanym pod Giewontem przedstawicielem życia publicznego. Skrywał jednak wiele tajemnic
Ludzie, którzy mieli z nim do czynienia przed wojną, zgłaszali policji swoje wątpliwości na jego temat. Jednak działalność Wiedera i kontakty z Niemcami nie wzbudziły podejrzeń kontrwywiadu
Wieder był szarą eminencją kolaboracyjnego Komitetu Góralskiego. Witał Franka i Himmlera, utrzymywał kontakty z gestapo, mógł odpowiadać za liczne aresztowania. Wśród mieszkańców Zakopanego wzbudzał strach
UB długo szukało człowieka, po którym nie został żaden ślad, choćby w postaci zdjęcia. Przełomowe okazały się dopiero zeznania pracownicy jego pensjonatu, która wróciła do kraju z Niemiec
Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onet.pl
REKLAMA

Wobec mieszkających na Podhalu górali III Rzesza miała nieco inne plany, niż wobec mieszkańców innych części podbitej Polski. Niemieccy etnografowie od dawna widzieli w góralach potomków Gotów, a w przekonaniu tym utwierdzał ich widok chętnie stosowanego przez górali ozdobnika - starodawnego krzyżyka niespodzianego, dziś kojarzonego głównie jako nazistowska swastyka.

Niemcy natychmiast po zajęciu Podhala zaczęli wcielać w życie ideę Goralenvolku - narodu góralskiego o germańskich korzeniach, który nareszcie miał powrócić do macierzy. Na czele ruchu stanął osławiony Wacław Krzeptowski, jego prawą ręką został Józef Cukier, a "mózgiem" całej operacji stał się niebędący góralem, niezwykle zasłużony Zakopiańczyk - Henryk Szatkowski.

Część górali przyjęła propagowaną ideę. Krzeptowski wraz delegacją przybył w listopadzie 1939 r. na Wawel, by złożyć gubernatorowi Hansowi Frankowi wiernopoddańczy hołd. W tym czasie zawiązał się zależny od Niemców Związek Górali, a w 1942 r. - Komitet Góralski. Komitet organizował m.in. akcję wydawania góralskich kennkart (z różnym skutkiem, zależnie od miejscowości) i współdziałał przy ostatecznie nieudanej próbie powołania Legionu Góralskiego SS.
Szatkowski i postawiony na czele kolaboracyjnego ruchu Krzeptowski nie wzięli się jednak znikąd. Niemcy również nie wkraczali do Zakopanego, jak na zupełnie obcą, nieznaną sobie ziemię. Mieli tu już całkiem niezłe rozeznanie. Wszystko za sprawą agentury, jaka działała na tym terenie w latach 30. Jej czołową postacią, odpowiedzialną za werbowanie ludzi i rozpracowywanie miejscowego środowiska, był Witalis Wieder.

Dogodny punkt dla agentów
Dr Henryk Jost w swojej książce "Zakopane czasu okupacji" pisał: "Przedwojenny wywiad niemiecki z wszelką pewnością wytypował dawno Zakopane jako ważny i dogodny punkt, nadający się doskonale na siedzibę agentów wywiadu. Miejscowość położona blisko granicy z Czechosłowacją, mająca dość liczne i dobre połączenia komunikacyjne, o sporym ruchu turystycznym - była dobrym miejscem do rozwinięcia tej działalności. Agenci, ze względu na duży ruch turystyczny, mogli się łatwo ukryć, co dla wywiadu nie było bez znaczenia".
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/gora...
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
mińsk maz Postów: 999
skiper
mińsk maz, postów: 999
Sobota, 20 lutego 2021 18:35:29
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
No patrzcie, nawet UB go nie mogło znaleźć.
A takiego Stefana Michnika, nie szukali.
mińsk maz Postów: 999
skiper
mińsk maz, postów: 999
Sobota, 20 lutego 2021 19:45:59
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
No ale dość już o kałmuczym teściu...
Szewach Weiss
Niemcy szukają wspólników do winy. I toczy się to już długie lata. To, co noszą na sobie jako naród, to jest taka hańba, taki ciężar, że kompletnie nie dają sobie z tym duchowo rady. I nie daje sobie z tym rady już kolejne pokolenie. To urodzone już po wojnie.

Z podziwem dla Polaków i konfrontując się ze stopniem odzwierciedlenia żalu. W czasie Holokaustu w przeciwieństwie do Ukraińców i Litwinów, na przykład Polacy nie byli zaangażowani w nazistowską machinę śmierc

Szymon Wiesenthal

Wiem, jaką rolę odgrywali komuniści żydowscy w powojennej Polsce. I tak samo jak ja, jako Żyd, nie chcę ponosić odpowiedzialności za komunistów żydowskich, nie mogę oskarżać 36 milionów Polaków
Post edytowany
Żabodukt Postów: 45358
kumak
Żabodukt, postów: 45358
Czwartek, 25 lutego 2021 06:21:04
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Karanie historyków ma duże grupy zwolenników we wszystkich grupach wiekowych i demograficznych, wśród mężczyzn i kobiet. Najbardziej skłonne są do tego osoby w wieku powyżej 60. lat z wykształceniem podstawowym i zawodowym, mieszkające na wsi i w małych miastach, ale chce tego także np. 15 proc. respondentów z wykształceniem wyższym.

Z czego się bierze ta potrzeba do cenzurowania historii❓ Po pierwsze z konformizmu poznawczego. Ludzie zamknięci na nową wiedzę, chętnie przystosowujący się do większości, będą reagować furią na wszelkie próby zachwiania konsensusu co do historii. Historia ma być taka, jaką poznali w szkole i kropka.

Drugim źródłem tendencji do cenzurowania jest niepewna, narcystyczna tożsamość narodowa. Największymi cenzorami nie są więc ludzie rzeczywiście dumni z historii własnego narodu — a ci, którzy mają głębokie poczucie, że ich przodkowie zachowywali się niemoralnie, a sam naród wcale nie jest takim ideałem. To powoduje głęboki lęk, że inni odkryją mroczną skrywaną prawdę. Trzeba ich zatem uciszyć, zanim tylko zaczną ujawniać swoją wiedzę.
Mińsk Mazowiecki Postów: 1505
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1505
Czwartek, 25 lutego 2021 21:24:52
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Historycy są potrzebni ale rzetelni tacy co potrafią udowodnić to o czym piszą.

Odpowiedz mi Kumak na pytanie które już ci kiedyś zadałem.

Czy jakby ktoś oskarżył bezpodstawnie twoją rodzinne o udział w zbrodniach, czy bronił byś ich dobrego imienia? Odpowiedz tak czy nie.
Żabodukt Postów: 45358
kumak
Żabodukt, postów: 45358
Czwartek, 25 lutego 2021 21:58:04
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
nikt nikogo bezpodstawnie nie oskarża nikogo bezpodstawnie- musza by jakieś dokumenty.
jesteś jednych z takich którzy bezpodstawnie oskarżają mnie że jestem ruskim trollem i biorę kasę i co? jajco- mam to w d. chociaż byli tacy co mieli pretensje do mojej żony że przez Ukraińców zginęło mnóstwo Polaków...daliśmy sobie radę
Post edytowany
mińsk maz Postów: 999
skiper
mińsk maz, postów: 999
Dziś, 53 min. temu
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
nikt nikogo bezpodstawnie nie oskarża nikogo bezpodstawnie


Znów mu się translator przyciął..
W przypadku niektórych "historyków" działa to mniej więcej tak.
Kałmuk gdzieś tam bredził, że jacyś partyzanci zarekwirowali jego dziadkowi krowy...
Czyli, że jego dziadek był zamieszany w kradzież krów, które hodował dla niemieckiej armii.
Teraz wystarczy, żeby po 40 latach znaleźć osobę, która stwierdzi, że czytała w internecie, że tenże dziadek ukradł te krowy i pozamiatane.
A i jeszcze potem trzeba drzeć ryja, że kto twierdzi inaczej to głąb, ciemniak i nie daje prowadzić badań historycznych.

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK