18°C

33
Powietrze
Cóż... Bywało lepiej.

PM1: 9.81
PM25: 19.53 (52,11%)
PM10: 23.45 (130,18%)
Temperatura: 18.13°C
Ciśnienie: 1008.08 hPa
Wilgotność: 54.99%

Dane z 04.06.2026 15:10, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

nie ma to jak w oPOzycji , życie płynie jak sen złoty

182 postów
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 14 października 2022 11:59:26
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Łukaszenka wie, że Tusk nie obroniłby polskiej granicy, a Tusk też przyznaje to już otwarcie. Nie wytrzymałby presji, uległby szantażowi

https://wpolityce.pl/polityka/618106-lukaszenka-wie...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 14 października 2022 12:00:28
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W powrót Tuska do władzy wierzy on sam, ale także von der Leyen i Łukaszenka



Wczoraj Donald Tusk zamieścił wpis na Twitterze, o tym że mamy jeszcze dokładnie rok do wyborów parlamentarnych w Polsce i że on głęboko wierzy w zwycięstwo Platformy.

Ba, przed paroma dniami na spotkaniu w Kluczborku ze zwolennikami Platformy opowiadał o tym, że zaledwie w 100 dni od ogłoszenia wyników wyborów nie tylko rozliczy Prawo i Sprawiedliwość z 8 lat władzy, ale i znacząco usprawni funkcjonowanie państwa.

Jak zapowiedział, nad tymi sprawami pracuje już tajemniczy zespół, który powołał jakiś czas temu i ma on przygotować rozwiązania w tym zakresie, a podstawą rozliczeń obecnego obozu władzy mają być raporty pokontrolne Najwyższej Izby Kontroli.
Tusk prokuratorem i sędzią

Wiara w zwycięstwo i przejęcie władzy musi być u Tuska bardzo silna, ponieważ we wspomnianym Kluczborku stwierdził także, że „Trybunał Stanu to jest pieszczota. Oni będą siedzieć, a nie, że odbierze im się prawo do kandydowania”, a więc okazuje się, że chce być prokuratorem i sędzią w jednej osobie, bez oglądania się na Trybunały w Strasburgu, czy Luksemburgu.

Wcześniej, po wielokroć, w wielu publicznych wypowiedziach, ale także na Twitterze, groził, szczególnie obecnie rządzącym: prezydentowi, premierowi, ministrom, ale także szefom innych ważnych instytucji publicznych, prezesowi NBP, czy przewodniczącej TK. Ba, prezes NBP ma być siłą wyprowadzony z budynku przy Świętokrzyskiej i Tusk to wręcz gwarantuje, rząd może być odwołany także przez „ulicę” (w domyśle jeżeli Platforma przegra wybory), a tak w ogóle to „wszyscy rządzący będą siedzieć”.

W powrót do władzy Tuska w Polsce nie tylko wierzy, ale i go oczekuje przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która podczas kongresu Europejskiej Partii Ludowej (EPL) w Rotterdamie w czerwcu tego roku, kiedy Tuska na stanowisku przewodniczącego tej partii, zastąpił Manfred Weber, stwierdziła, że z radością powita go w Brukseli, jako premiera nowego polskiego rządu na jesieni 2023 roku.
KE próbuje pomóc Tuskowi?

Wygląda nawet na to, że w ostatnich tygodniach, nastąpiła zmiana w jej podejściu do przekazywania środków Polsce w ramach KPO, nie okazała się ona dostatecznie silna i odważna politycznie, aby się przeciwstawić radykalnej frakcji zarówno w Parlamencie Europejskim jak w samej Komisji, która chce „głodzić” finansowo nasz kraj.

Nie ulega również wątpliwości, że taka ewidentnie pozaprawna blokada środków dla Polski, może być formą pomocy dla Donalda Tuska, który ponad rok temu, dostał zadanie „odsunięcia PiS od władzy” i stara się je realizować.

Kalkulacja jest mniej więcej taka, nie przekażemy środków Polsce, obciążając odpowiedzialnością za to rząd PiS, przynajmniej część wyborców tzw. środka, się od tej partii odwróci, co pozwoli opozycji wygrać wybory i wrócić do władzy. Von der Leyen więc nie tylko wierzy w powrót Tuska do władzy w Polsce ale jak widać po ostatnich jej posunięciach, blokując środki z polskiego KPO, sugerując, że jak Tusk wróci do władzy, te pieniądze będą odblokowane.
Łukaszenka też za Tuskiem?

Ostatnio okazało się także, że powrotu Donalda Tuska do władzy chce także Aleksander Łukaszenka, który w wywiadzie telewizyjnym, bardzo mocno atakował polskie trio „Kaczyńskiego, Morawieckiego i Dudę”, którzy jego zdaniem, chcą konfliktu nie tylko z Rosją ale także i Białorusią.

Ale jego zdaniem bardzo silnym przywódcą na opozycji jest właśnie Donald Tusk, który wtedy gdy rządził w Polsce nie tylko przywrócił dobre relacje z tymi dwoma krajami ale ułatwiał im poprawę relacji z Unią Europejską.

Łukaszenka oczekuje, że Tusk i jego partia wygrają wybory w Polsce i odsuną od władzy wspomniane „trio”, a wtedy stosunki Polski z Rosją i Białorusią, będą takie jak podczas rządów Platformy.

A więc powrotu Tuska do władzy bardzo chce nie tylko on sam ale także Niemcy w których imieniu działa przewodnicząca KE Ursula von der Leyen, a ostatnio także Łukaszenka, który mówi, że byłoby to korzystne zarówno dla Białorusi jak i dla Rosji.
https://wpolityce.pl/polityka/618133-w-powrot-tuska...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 14 października 2022 12:03:18
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
TVN się zwija. Polacy mają was gdzieś...

Jak donoszą media światowe, amerykański gigant medialny Warner Bros. Discovery, właściciel w Polsce stacji TVN, podjął właśnie decyzję o kolejnych zwolnieniach. Sprawa dotyczy głównie pracujących w pionie Warner Bros. Television Group.

- Właściciel stacji telewizyjnej TVN w najbliższym czasie ma również zamiar oszczędzać na podróżach służbowych – podaje portal wirtualnemedia.pl, dodając że korporacja szuka oszczędności.

- Cięcia objęły między innymi kadry. Z informacji, które podał „The Hollywood Reporter”, wynika, że we wtorek wypowiedzenie umów otrzymało 82 pracowników Warner Bros. Television Group. W dodatku postanowiono także zlikwidować 43 stanowiska, które pozostawały nieobsadzone – czytamy na portalu tysol.pl.

Jak dalej czytamy, nie jest to jeszcze koniec cięć i w następnej kolejności mają one dotknąć także innych pionów Warner Bros. Discovery.
mp/wirtualnemedia.pl, tysol.pl
https://www.fronda.pl/a/TVN-sie-zwija-Polacy-maja-wa...
Postów: 1417
Lasocki
postów: 1417
Piątek, 14 października 2022 12:31:38
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
TVN się zwija. Polacy mają was gdzieś...

jak donoszą profesjonalne portale zajmujące się mediami w Polsce to, że "TVN się zwija" jest nieprawdą. Prawdą jest, że "Polacy mają was gdzieś", ale oczywiście nie wszyscy Polacy tylko część Polaków.
Żabodukt Postów: 82505
kumak
Żabodukt, postów: 82505
Piątek, 14 października 2022 13:15:30
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Opozycja ujawnia coraz to nowe pisowskie afery https://fb.watch/g8-wmiLHTK/
Mińsk Mazowiecki Postów: 8438
Aron
Mińsk Mazowiecki , postów: 8438
Piątek, 14 października 2022 13:24:41
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Przemyślenia kumacza ze ......
Żabodukt Postów: 82505
kumak
Żabodukt, postów: 82505
Piątek, 14 października 2022 13:26:12
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Waloryzacja tak duża jak nigdy? Czy premier Morawiecki mówi prawdę?
Mateusz Morawiecki chwali się, że w tym roku podniósł emerytury o niespotykaną wcześniej kwotę. To nieprawda. Większe podwyżki były w 2008 r., 2009 r., 2010 r., 2012 r. i 2013 r. Jaka była waloryzacja?
Była to odpowiedź na pytanie jednego z emerytów, jak rząd zamierza pomagać seniorom.
Post edytowany 2 razy
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 15 października 2022 14:00:40
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Najlepsze hasło dla opozycji to: „Więcej jaśniaków w soku z buraków”! Przyszłość to dyktatura jaśniaków



W Polsce nie docenia się geniuszu skrytego w opozycji, co jest koronnym argumentem za wymianą społeczeństwa na lepsze, na przykład niemieckie.

Wyjątkowo zabawne jest opowiadanie przez opozycję, jak to Jarosław Kaczyński i PiS (a często także prezydent Andrzej Duda) nic nie rozumieją, nie znają świata, są kompletnie oderwani od rzeczywistości, a nawet zakupów nie są w stanie sami zrobić. Za to wszystko potrafią politycy PO, z Donaldem Tuskiem, Radosławem Sikorskim i Rafałem Trzaskowskim na czele i z naklejką światowców na czole. Oni są tak jaśnie oświeceni, że aż blask od nich bije i oślepia. I przenosi sprawczość oraz jaśnie oświecenie na pozostałych. Dlatego nawet ci z drugiego i trzeciego szeregu wszystko rozumieją, wszystko, co robią opiera się na najwyższych standardach etycznych i estetycznych. I to trzeba przyjmować na zasadzie kantowskiego sądu syntetycznego a priori, bowiem jaśnie oświeceni nie będą się zniżać do dostarczania nierozumnemu motłochowi dowodów, skoro i tak nic on nie zrozumie.

Czasem można by zwątpić, czy ganiący ciemnotę, izolację, osamotnienie, zależność i zaściankowość potrafią policzyć do dziesięciu, ale skoro mają oni niezachwiane przekonanie o uczestniczeniu w czymś wspaniałym i obcowaniu z wielkością intelektualną, moralną oraz estetyczną, to wątpić nie wolno. A ci, co nie wątpią, sami są wielcy, a przynajmniej są w zasięgu wielkości poprzez indukcję. Jak Ewa Kopacz, Izabela Leszczyna, Małgorzata Kidawa-Błońska, Agnieszka Pomaska, Aleksandra Dulkiewicz, Monika Wielichowska, Aleksandra Gajewska, Klaudia Jachira, Tomasz Siemoniak, Dariusz Rosati, Sławomir Neumann, Cezary Tomczyk, Michał Szczerba, Bartosz Arłukowicz, Jacek Jaśkowiak, Jacek Sutryk czy Jacek Karnowski.

Jest wyjątkową niegodziwością twierdzenie, że gdyby intelektualne, moralne i estetyczne podstawy wielkości jaśnie oświeconych rozebrać na części pierwsze lub poddać dekonstrukcji, wyszłoby na to, że nawet taki geniusz jak Donald Tusk nigdy nie sformułował choćby jednej oryginalnej myśli. Nie stworzył ani jednego oryginalnego rozwiązania czegokolwiek. Nie wygłupił się nawet w specyficzny, wyróżniający sposób. Nie jest prawdą, że Tusk potrafił tylko odczytywać oczekiwania innych wobec siebie i starał się sprostać ich wymaganiom, nawet w kwestii podawania marynarki czy (już symbolicznie) podstawiania grzbietu, żeby łatwiej było dosiąść konia. Wszystko potrafił.

Taki arbiter elegancji (oksfordczyk) jak Radosław Sikorski jest na światowych salonach tylko pozornie ceniony za knajacki język, koszarowy dowcip i narcyzm sięgający Pasa Kuipera. To wszystko ma potrójne, wręcz przerafinowane dno. Wielcy, oświeceni, estetycznie wyrafinowani ludzie PO i okolic muszą gardzić innymi, gdyż ci przeszkadzają ludzkości wznieść się na wyżyny ducha (niczym w „Fenomenologii ducha” Hegla)

W słuszności poczucia wielkości upewniają gigantów wybitni intelektualiści pokroju Krystyny Jandy, Zbigniewa Hołdysa (z synem Tytusem), Andrzeja Saramonowicza, Macieja Stuhra (z ojcem Jerzym), Agnieszki Holland (z córką Kasią Adamik i jej dziewczyną Olgą Chajdas), Daniela Olbrychskiego (z żoną Krystyną Demską), Mateusza Damięckiego (z ojcem Maciejem i siostrą Matyldą), Andrzeja Stasiuka, Jacka Poniedziałka, Jacka Dehnela, Mai Ostaszewskiej, Krzysztofa Materny, Katarzyny Kolendy-Zaleskiej czy Jakuba Sobieniowskiego. Gdyby żył Thomas Mann, napisałby o nich jakąś nową „Czarodziejską górę” albo „Doktora Faustusa”.

Sam Donald Tusk zasługuje na traktaty i elegie. W końcu to geniusz, który przez 7 lat w roli polskiego premiera i 5 lat jako przewodniczący Rady Europejskiej rozwiązał wszystkie problemy UE i nie sprowokował żadnego kryzysu. Intelektualnie był takim gigantem, że po jego wypowiedziach i wystąpieniach łatwo stwierdzić, jakie książki, tradycje intelektualne i dziedzictwo kulturowe za tym stoi. A stoi tak potężne zaplecze, że nie sposób go ogarnąć i przywołać. A nie, że nic nie ma na tym zapleczu.

Za największym człowiekiem opozycji sytuują się Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski, Bronisław Komorowski, Leszek Balcerowicz, Jan Krzysztof Bielecki, Ewa Kopacz, Leszek Miller, Włodzimierz Cimoszewicz, Waldemar Pawlak, Marek Belka, Radosław Sikorski, Grzegorz Schetyna, Borys Budka, Szymon Hołownia, Władysław „Tygrys” Kosiniak-Kamysz, Tomasz Trela czy Janina Ochojska. Zero wśród nich kapusiów, pijaków, kokainistów, komunistów, popaprańców, nieudaczników, niezgułów, zawistników. Zero! Same giganty czynu, intelektu, moralności i smaku.

Trudno wyjść ze zdumienia, że polskie społeczeństwo wybiera jakichś ciemniaków i popaprańców, mając tak wspaniałą ofertę po stronie opozycji. Ale to zapewne wynika z niedoskonałości samego społeczeństwa, z jego niewyrobienia. Wszędzie na świecie takim skarbom i gigantom oddano by władzę polityczną na co najmniej 101 lat, a rząd dusz na 1001 lat. W Polsce się tego skarbu nie docenia, co jest koronnym argumentem za wymianą społeczeństwa na lepsze, na przykład niemieckie.

W lutym 1968 r. na zebraniu Związku Literatów Polskich Stefan Kisielewski mówił o okropnej „dyktaturze ciemniaków”. Dziś można mówić o wspaniałej dyktaturze jaśniaków. To jaśniacy rozjaśniają ciemności zabobonu i przesądów, a jasność to tak wielka, że rozjaśnia nawet Słońce. Ich hasłem mogłoby być: „Więcej jaśniaków w soku z buraków”!
https://wpolityce.pl/polityka/618178-haslo-dla-opoz...
Żabodukt Postów: 82505
kumak
Żabodukt, postów: 82505
Sobota, 15 października 2022 18:29:05
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Szef PiS szuka wszędzie wrogów: w Polsce i na świecie. Rachunek płacą Polacy.
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82505
kumak
Żabodukt, postów: 82505
Sobota, 15 października 2022 18:35:22
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Teraz się wszyscy martwią o Polskę, ale skąd się wzięła Polska PIS https://www.facebook.com/photo/?fbid=5507647429313686&a...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Niedziela, 16 października 2022 16:57:10
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tusk chce "załatwiać" kasę z Europy - z dnia na dzień... ZOBACZ MEMY

Donald Tusk chce "załatwiać" pieniądze europejskie. Twierdzi, że potrzebuje do tego jednego dnia, tylko trzeba... pozwolić dojść mu do władzy. Kiedy był w Brukseli, nie wykazywał takiej skuteczności.
https://niezalezna.pl/461228-tusk-chce-zalatwiac-kas...
Mińsk Mazowiecki Postów: 4549
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 4549
Niedziela, 16 października 2022 18:54:15
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Inteligentni inaczej

Była kandydatka Platformy znów "błysnęła". Według Małgorzaty Kidawy-Błońskiej... Pałac Saski zbudowali Rosjanie

https://niezalezna.pl/461284-byla-kandydatka-platfor...
Żabodukt Postów: 82505
kumak
Żabodukt, postów: 82505
Niedziela, 16 października 2022 19:44:00
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W 1864 spadkobiercy Iwana Skwarcowa sprzedali pałac władzom wojskowym[8]. Do 1915 roku gmach zajmowała armia Imperium Rosyjskiego – znajdowało się w nim rosyjskie Dowództwo III Warszawskiego Okręgu Wojskowego.
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 18 października 2022 12:23:14
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
platforma nie wiedzieć czemu obywatelska zbudowała w rekordowym czasie piramidiony w girze o czym informuje nas niezrównana Małgocha na łamach gazety szmatławej starej pierdoły szechtera
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 18 października 2022 12:24:24
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Gdyby Tusk powiedział choć raz prawdę, musiałby przyznać, że żaden premier III RP nie zrobił tyle dla Rosji, co on



Donald Tusk nie powie o aferze podsłuchowej niczego, czego w jego obronie nie wciskano by Polakom już od ośmiu lat. Ale Polacy nie są durni.

Donald Tusk zapowiedział, że 18 października 2022 r. wstrząśnie światem i Polską ujawniając niestworzone rewelacje na temat afery podsłuchowej ujawnionej w 2014 r. Te rewelacje to prawie na pewno tylko to samo, co twórczość dziennikarza Grzegorza Rzeczkowskiego. Rzekome rewelacje Rzeczkowskiego w sprawie afery podsłuchowej, opublikowane w „Newsweeku”, to powtórka z rozrywki i dodanie na suficie sztukaterii. Tusk nic innego nie jest w stanie wymyślić. No może znacznie więcej insynuacji i związków logicznych oraz przyczynowych z durszlaka wziętych.

„Rewelacje” znalazły się w książce Rzeczkowskiego „Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami”, wydanej w 2019 r. Rzeczkowski pracował wtedy w „Polityce” i zysk wydawcy z publikacji podobnych treści na jej łamach był tak wielki (sprawy sądowe), że się z nim rozstano, choć oczywiście nikt tego oficjalnie nie potwierdził. Teraz na te same ślepe tory wjechał „Newsweek” kierowany przez Tomasza Sekielskiego, który za wszelką cenę chce udowodnić, że jest lepszy od Tomasza Lisa, swego poprzednika.

Zapewnienia Donalda Tuska w sprawie afery podsłuchowej świetnie znamy. Gdy w czerwcu 2014 r. ujawniono taśmy z „Sowy i Przyjaciół”, Tusk nazwał sprawę próbą zamachu stanu. Dlatego zapewnił, że trzeba aferę „wyjaśnić szczegółowo i co do milimetra”, także jako „nielegalną operację obcych służb”. Pytał też, „jakim alfabetem jest pisany ten scenariusz”. I wszyscy zgadli, że cyrylicą. 27 sierpnia 2014 r. Tusk zapowiadał, że „we wrześniu [2014 r.] szef MSW przedstawi szczegółową informację na temat podsłuchów”. Obiecana informacja nigdy nie powstała. Nigdy nie powstał też opis mechanizmów, gdyby to była operacja obcych służb.

Tusk zapewne powtórzy za Rzeczkowskim, że Marek Falenta, skazany za zlecenie podsłuchów, w maju 2014 r. w Kemerowie sprzedał Rosjanom nagrania, a konkretnie człowiekowi Igora Prokudina, głównego udziałowca rosyjskiej kompanii węglowej KTK. I zasugeruje, że Falenta zarobił na tym 130 mln zł, bo tyle „kosztuje obalenie polskiego rządu”. Tanio, jak na najlepszy rząd w ponadtysiącletniej historii Polski. Drobny problem polega na tym, że to Rosjanie mieli być właściwymi producentami nagrań, co by oznaczało, że zapłacili 130 mln zł za coś, czego sami byli właścicielem.

Panna Marple, komisarz Maigret, detektyw Monk, inspektor Clouseau i krynica wiedzy Donalda Tuska w jednym, czyli Grzegorz Rzeczkowski, odkrył kilka lat temu, że „restaurację [„Sowa i Przyjaciele”] założyli ludzie, od których nitki wiodą wprost do Andrieja Skocza, rosyjskiego oligarchy podejrzewanego o związki z mafią sołncewską i GRU. Najważniejsze restauracje, w których działały podsłuchy – od Lemongrass po Sowę – założone zostały przez powiązanych z rosyjskimi służbami ludzi, by stworzyć w ten sposób dogodne miejsca do zbierania kompromatów. Potem trzeba było tylko poczekać, by w pułapkę wpadli różni ważni ludzie – najpierw z biznesu, potem z polityki”.

Jak donosił multidetektyw Rzeczkowski, „podsłuchowym poligonem był Lemongrass, czyli (…) ‘klasyczna instytucja przykrycia dla działalności wywiadowczej’. Lokal powstał przed uruchomieniem Sowy – z wykwintnym i drogim jedzeniem odstraszającym przypadkowego klienta, vip-roomami oraz stolikami, których ‘blaty miały uszy’. (…) Pierwsi zasadzili się tam Rosjanie, by zapolować na Amerykanów z położonej niemal naprzeciwko ambasady USA. Ale Amerykanie nie zamierzali czekać z założonymi rękami i sami podsyłali tam własne służby ochrony. W końcu restauracja stała się miejscem swego rodzaju pojedynku dwóch mocarstw w sercu Warszawy, kilka kroków od polskiego parlamentu”. Skoro ruscy to wszystko założyli i kontrolowali, to po jakiego grzyba mieliby płacić za coś, co było ich własnością i co już od dawna musieli mieć i znać?

Kupowanie przez ruskich tego, co już mieli, a nawet wyprodukowali, jest równie logiczne, jak to, że w latach 2013-2015 MSW i tajnymi służbami w rządzie Donalda Tuska kierowało PiS. To partia wtedy opozycyjna zdecydowała, że - jak wykrył multidetektyw Rzeczkowski, a pewnie powtórzy za nim Donald Tusk – po wybuchu afery „do akcji ruszyły służby, czyli najpierw Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, potem Centralne Biuro Śledcze Policji oraz prokuratura.

To podstępni pisowcy sprawili, że „18 czerwca 2014 r., a więc cztery dni po tym, jak pierwsze nagrania ujrzały światło dzienne, prokurator Józef Gacek razem z funkcjonariuszami ABW wszedł do redakcji ‘Wprost’ i tak nieudolnie próbował odebrać laptop naczelnemu gazety, że doprowadził do wielkiej awantury. Z perspektywy lat sprawa wygląda tym dziwniej, że to prokuratura zdecydowała o wejściu do redakcji i wysłała aż czterech śledczych, żądając przy tym asysty funkcjonariuszy ABW. Żeby było jeszcze ciekawiej, wcześniej ci ostatni byli już we ‘Wprost’ z żądaniem wydania nagrań. Ale gdy naczelni pisma odmówili, odstąpili od działań. Wrócili później, na wyraźne żądanie prokuratury”. Wszystko to zrobili pisowcy, a nie ludzie nominowani przez Donalda Tuska. On nic nas to nie mógł poradzić. Zupełnie jak Hanna Gronkiewicz-Waltz, gdy w ratuszu zainstalowała się mafia reprywatyzacyjna. Oni, biedacy, już tak mają, że pisowcy sikają im do mleka.

Perfidia z przejęciem służb przez PiS w sercu rządów PO polegała na tym, że „w europejskich stolicach trwały już rozmowy na temat kandydatury Donalda Tuska na nowego szefa Rady Europejskiej. Tymczasem premier popadł w wielkie tarapaty, gdy w świat poszedł przekaz, że polskie władze szykanują dziennikarzy”. To chyba cud, że Tusk jednak swoją posadę objął i nigdy nie było zagrożenia, iż może nie objąć.

Pisowscy spiskowcy nie rezygnowali: „w wakacje 2014 r. u Andrzeja Seremeta odbyło się spotkanie, w którym wzięli udział m.in. funkcjonariusze ABW i prokuratorzy, w tym Anna Hopfer, Dariusz Korneluk i Józef Gacek. Jednym z głównych tematów było postawienie Falencie zarzutu kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Za takim rozwiązaniem opowiedział się m.in. prokurator generalny. Anna Hopfer była innego zdania. Zdecydowała, że nie postawi tego zarzutu z obawy, że dostanie ‘gola w sądzie’, czyli, że sąd taką kwalifikację czynu podważy” I co miał biedny prokurator generalny Seremet zrobić? Uległ pisowskim agentom.

Pisowcy kompletnie zinfiltrowali też Donaldowi Tuskowi tajne służby. Do ABW przyjęto szpionów PiS. Zaczął tam „mieszać jeden z byłych szefów UOP. Oficer ten, widząc zamieszanie w służbach, chciał to wykorzystać. Wcześniej jednak miał zawrzeć z Mariuszem Kamińskim, z którym do tej pory nie było mu po drodze, swoisty pakt o nieagresji i współpracy, którego celem było odsunięcie od władzy Platformy Obywatelskiej, a po ewentualnym zwycięstwie PiS podzielenie się wpływami w służbach”. Plan był tak perfidny, żeby „po ‘odpaleniu nagrań’ stwierdzić, że afera to spisek służb przeciwko własnemu rządowi”. O zgrozo, afera podsłuchowa została tak zmanipulowana przez pisowskich agentów, że wyszło na to, iż „została przygotowana rękami Pawła Wojtunika”.

Pisowskim agentom ulegli nawet Amerykanie. Jak ustalił (chyba z samym sobą) multidetektyw Rzeczkowski, „według zeznań Radosława Sikorskiego złożonych w prokuraturze, publikacja jego rozmów, w których m.in. padły słynne słowa o ‘robieniu łaski’ Amerykanom i ‘niekompetentnym’ premierze Cameronie uprawiającym ‘głupią propagandę’ wobec eurosceptyków, zaszkodziła polskim relacjom z najważniejszymi sojusznikami: Stanami Zjednoczonymi i z Wielką Brytanią”. Co tam publikacja? Na pewno pisowscy agenci dodali coś Sikorskiemu do bourbona, dlatego plótł to, co plótł, choć nigdy nie miał takiego zamiaru.

Biedny premier Tusk, biedny minister Sienkiewicz i jeszcze biedniejsi szefowie tajnych służb, nie wiedzieli, że „związani z PiS ludzie lokowali nagrania w różnych służbach, żeby później powiedzieć, że służby wiedziały o nich, ale nie powiedziały. To był pełzający zamach”. No, zgroza normalnie! I biedny Tusk był bezradny, dlatego „po publikacji pierwszych sześciu podsłuchów (Sienkiewicz-Belka, Nowak-Parafianowicz, Sikorski-Rostowski, Graś-Krawiec, Karpiński-Krawiec, Gawłowski-Wawrzynowicz) nastała trwająca prawie rok cisza”. Sparaliżowało chłopaków i dziewczyny.

Perfidia miała drugie i trzecie dno: „ujawnienie nagrań z pomocą ludzi związanych z PiS było idealną przykrywką, ale i parasolem ochronnym przed Rosjanami, dawało też gwarancję na przyszłość, że nikt nie wyjdzie poza motyw zemsty biznesowej. Dla Rosjan też to było wygodne – całe odium spadało na Falentę, a zaangażowanie PiS gwarantowało, że nikt nie będzie sprawy rozgrzebywał. Przeprowadzenie takiej operacji cudzymi rękami jest kolejnym znakiem rozpoznawczym rosyjskich służb, które uwielbiają sięgać po ‘podwykonawców’, by mylić tropy i maskować swój udział. W przypadku nagrań z Sowy również na długo odsunęło od nich podejrzenia. Czyli maskirowka prawie idealna”.

Można by wprawdzie zapytać, po jakiego grzyba ta cała maskirowka, skoro ruscy wszystko przygotowali, kontrolowali i mieli do dyspozycji. Chyba że po to, żeby ukryć wizyty szefów służb z nominacji Tuska w Rosji i ich ścisłą współpracę ze służbami Rosji. Albo jeszcze ważniejsza sprawa: może chodziło o ukrycie współpracy Tuska z Putinem, a Sikorskiego z Ławrowem przeciwko prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Ocieplanie stosunków z Rosją przez rząd Tuska od końca 2007 r. postępowało tak gwałtownie, że Rosjanie mieli wszystko na tacy.

Może rację ma mulitidetektyw Rzeczkowski, że „afera podsłuchowa była operacją specjalną, przygotowaną i przeprowadzoną przez rosyjskie służby. Początkowo miała ona charakter czysto wywiadowczy, a więc nastawiony na zdobywanie wrażliwych informacji biznesowych, a potem również państwowych. Być może chodziło też o wytypowanie i zwerbowanie współpracowników i zdobycie kompromatów. Były nimi nie tylko zapisy rozmów, lecz także spotkań z prostytutkami, które odbywały się w vip-roomach”. Tylko nie dodaje, że to rząd Tuska wręcz zapraszał do prowadzenia dowolnych operacji w Polsce przez Rosjan.

Można zaklinać rzeczywistość, i Tusk zapewne zrobi to 18 października 2022 r., że PiS sprzyja Rosji, tylko nie sposób wygumkować tego, że to rząd Tuska był dla Putina najlepszy pod każdym względem od 1989 r. Dużo lepszy nawet niż rządy postkomunistyczne. Wbrew temu, co napisał multidetektyw Rzeczkowski, to nie rządy PiS mają „problemy w relacjach z naszymi sojusznikami w NATO”. Mamy akurat najlepsze relacje z sojusznikami, w tym z USA, od wstąpienia w 1999 r. do paktu.

To nie Tusk i Sikorski, jak bzdurzył w październiku 2019 r. w „Kulturze Liberalnej” multidetektyw Rzeczkowski, sprawili, że rosyjskie elity władzy „poczuły się urażone i zagrożone”. Jak mogłyby się tak poczuć mając „naszego człowieka w Warszawie”? „Z perspektywy Władimira Putina” to PO była i jest „doskonałą alternatywą”. PiS, a szczególnie prezydent Lech Kaczyński, był śmiertelnym wrogiem. I nadal jest: bezprzykładnie pomagając Ukrainie, przede wszystkim militarnie, forsując w UE kolejne sankcje, odcinając Polskę i Europę od rosyjskich surowców, zbrojąc się, zabezpieczając wschodnią granicę, irytując Putina do tego stopnia, że jego przydupasy nieustannie grożą nam atakiem jądrowym. Tusk i PO są dla Putina wymarzonymi słabeuszami, niewolnikami Niemiec i tchórzami. Są kimś, kim można dowolnie manipulować, kogo może bardzo łatwo wykorzystywać. I na kogo na pewno są haki.

Donald Tusk musi to wszystko wiedzieć. I ma oczywiście powody, żeby się bać. A im bardziej się boi, tym głupiej i niebezpieczniej postępuje. Wygadywanie dowolnych głupot w sprawie uzależnienia od Rosji nie zmieni faktu, że Tusk podjął więcej korzystnych dla Putina i Rosji decyzji niż po 1989 r. Miller, Cimoszewicz, Oleksy, Pawlak czy Belka razem wzięci. Dowodem tego są też nagrania z „Sowy i Przyjaciół” i innych restauracji. Tego się nie da zagadać. Tego się nie da wymazać. Tym bardziej, kiedy się jest Donaldem Tuskiem.
https://wpolityce.pl/polityka/618590-zaden-premier-...
Żabodukt Postów: 82505
kumak
Żabodukt, postów: 82505
Wtorek, 18 października 2022 14:37:21
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Tusk uderza seksaferą w Kuchcińskiego. Kaczyński przykręca śrubę Morawieckiemu. Nikt nie chce Gowina
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 18 października 2022 16:22:04
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
chyży ruj ma takie aferki we własnych POpapranych szeregach więc uderza sam w siebie , nie ma jak u POpaprańców jak nie złodziej to pijak, jak pijak to za kółko, jak za kółko to gaz do dechy na koniec zostają szczaw, mirabelki i dupy
Żabodukt Postów: 82505
kumak
Żabodukt, postów: 82505
Wtorek, 18 października 2022 17:41:06
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
ta i też bzykali nieletnie dziewczynki jak Kuchciński?
Żabodukt Postów: 82505
kumak
Żabodukt, postów: 82505
Wtorek, 18 października 2022 18:03:02
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Roman Giertych komentarz: Afera węglowa - matka wszystkich afer PiS,
Post edytowany
gdzieś indziej Postów: 14198
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14198
Czwartek, 20 października 2022 00:59:20
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
No i Tusk z Newsweekiem sami się zaorali.
Świadek, który miał być bardzo wiarygodny i grali nim od rana do wieczora, zeznał że syn Tuska brał 600 tys euro łapówki w reklamówkach z Biedronki.

https://www.facebook.com/photo/?fbid=670289127786920&am...

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK