Z pewnością pamiętamy sprawę Michała Sz. „Margota” ze „Stop bzdurom”. Głosił on ze swoimi znajomymi skrajnie agresywne hasła, takie jak „Transfoby mogą nie mieć zębów”. Ostatecznie z kolegami ze squatu napadł na wolontariusza Fundacji Pro – Prawo do życia, a także brał udział w dewastacji pojazdu fundacji.
Dziś środowisko Michała Sz. jest zresztą podzielone i co ciekawe – stało się to także przez przemoc, która jest tam wszechobecna. Doszło do napaści mieszkańców jednego ze squatu na drugi squat. Nie warto rozstrzygać, kto w tej sprawie ma rację, przy okazji wzajemnych oskarżeń wyszło jednak na jaw, ile gwałtów i zachowań realnie przemocowych miało miejsce w takich pustostanach i środowiskach, gdzie rządzi lewica.
Przy okazji „bitwy squatów” głos zabrała kobieta, która napisała w mediach społecznościowych, że gdy miała 19 lat, w poznańskim squacie zgwałcił ją mężczyzna. Zdawać by się mogło, że środowiska „antyprzemocowe” zareagują co najmniej ostracyzmem wobec gwałciciela. Nic z tego – zachęcono mężczyznę do terapii i pozwolono mu zniknąć, nie powiadamiając nawet policji.
Pamiętam również wydarzenia sprzed dwóch lat, gdy organizatorzy „Strajku kobiet”, tacy jak Marta Lempart, wprost nawoływali do przemocy, do ataków na kościoły i na poszczególne osoby. Ujawniano także adresy osobiste obrońców życia. Na transparentach pojawiały się hasła „To jest wojna”, tłumaczono, że sytuacja usprawiedliwia agresję.
„Przemoc Cię podnieca? To normalne, obserwuj się”
Jakby tego było mało, środowiska lewicowe wręcz uczą młodych „adeptów”, że przemoc może… nawet podniecać! Na forum grupy Ponton, zajmującej się seksedukacją padło pytanie: „Zauważyłem u siebie że zaczęły mnie podniecać dość dziwne rzeczy. Jak oglądam filmy akcji podniecają mnie brutalne sceny, np gdzie ktoś ginie w brutalny sposób, czy to normalne, czy coś ze mną nie tak?”
Odpowiedź? Nie, nie doczekaliśmy się sugestii unikania takich scen. „podniecenie to skomplikowana sprawa – nie ma nic złego, że podnieca Cię coś nietypowego.
https://takzetego.pl/dlaczego-antyfaszysta-z-inowro...




