Zdaje się, że to twój znajomy Kramek miał sprawować nadzór nad tą organizacją?
Po tym, gdy czołowi przedstawiciele grupy Homokomando dowiedzieli się, że sytuacja zostanie opisana w „Wyborczej”, Lewandowski ogłosił szukanie haków na autora tekstu. Pisał o tym na zamkniętej grupie fejsbukowej. „Informuję wszem i wobec, że Damian Maliszewski to ch** złamany, chce zrobić nam krzywdę (…), wiem, że kontaktuje się z osobami z Homokomando i wypytuje o jakieś fikcyjne rzeczy” — m.in. post o takiej treści zamieszczono.
Gdy sprawa gwałtu przez Macieja L. ujrzała światło dzienne, Linus Lewandowski – który w ostatnim czasie widziany był często z politykami Platformy Obywatelskiej – wydał oświadczenie, w którym przyznaje, że do gwałtu rzeczywiście doszło. Potem próbuje się wybielić.
https://nczas.com/2022/10/03/homokomando-w-akcji...