Wiceszef Ordo Iuris nie będzie doradzał UE ws. LGBT. Trwa postępowanie wyjaśniające
Zych odsunięty od spraw LGBT
Kierownictwo grupy Różnorodność Europa powołuje się na regulamin Komitetu. Od jego członków wymaga się, by zapewniali „propagowanie, skuteczną ochronę i poszanowanie praw podstawowych i wartości takich jak godność osoby ludzkiej, niedyskryminacja, tolerancja, wolność, solidarność, zasada praworządności i równość płci”.W reakcji na list europosłów przewodniczący postanowili wszcząć wobec Tymoteusza Zycha postępowanie wyjaśniające. Zamierzają:
poprosić go, by dookreślił swoje poglądy w odniesieniu do stanowiska prezentowanego przez Ordo Iuris;
zgromadzić informacje dotyczące jego publicznych wypowiedzi na tematy takie jak równość płci, prawa kobiet, prawa mniejszości i prawa podstawowe.
Na podstawie tych informacji i po wysłuchaniu Zycha kierownictwo wyda grupie stosowne rekomendacje. Do tego czasu Zych ma nie uczestniczyć w pracach nad opinią o strategii równości LGBT na lata 2020-2025.
Członkowie EKES, że chętnie przedyskutują z sygnatariuszami listu procedurę przyjmowania członków do Komitetu.
„Pragniemy przypomnieć, że proces nominacji (art. 302 Traktatu o Funkcjonowaniu UE) jest poza naszą kontrolą. Rządy państw członkowskich przedstawiają kandydatury, a Rada przyjmuje je po konsultacji z Komisją […]. Kiedy ten proces się kończy, EKES po prostu akceptuje nominację” – tłumaczą w liście.
Podkreślają, że w tracie procedury wyłaniania kandydatów żadna instytucja nie zgłosiła sprzeciwu co do nominacji Zycha.
Jak to się stało?
Jak pisaliśmy w OKO.press EKES (ang. European Economic and Social Committee, EESC) to ciało doradcze Unii Europejskiej, które opiniuje pomysły legislacyjne unijnych instytucji. Komitet, w którym zasiada 21 członków z Polski, co roku wydaje średnio 175 opinii i raportów.
Tymoteusz Zych do grupy Różnorodność Europa – w której pracują m.in. przedstawiciele organizacji pozarządowych – trafił w wyniku skomplikowanej procedury nominacyjnej, bez wymaganej opinii sejmowej Komisji ds. Unii Europejskiej.
W EKES przyłączył się m.in. do zespołu pracującego nad opinią o unijnej strategii na rzecz osób LGBT.
„Okazało się, że było tam najmniej chętnych, więc zostałem przyjęty. Interesuję się tym tematem, a zwłaszcza nadawaniem tej dyskusji mniej jednowymiarowego charakteru” – powiedział Zych w rozmowie z OKO.press.
Europarlamentarzyści działający w Intergrupie ds. praw osób LGBTI mieli jednak poważne wątpliwości, czy ultrakonserwatywna agenda spod szyldu Ordo Iuris powinna mieć swoją reprezentację w EKES.
„Czy członkowie organizacji, która działa przeciwko podstawowym prawom dla osób LGBTI i przeciwko równości płci, powinni zasiadać w ciałach, które odgrywają tak dużą rolę w instytucjach europejskich? Instytucjach, które powinny te prawa promować i wzmacniać? Uważamy, że przynajmniej trzeba to przedyskutować” – mówiła nam eurodeputowana Terry Reintke.
Tymoteusz Zych reakcję Komitetu na list eurodeputowanych skomentował w rozmowie z tygodnikiem „Do Rzeczy”:
„Ku mojemu zdziwieniu, nie zignorowano go, a nawet wezwano mnie do złożenia wyjaśnień na temat moich poglądów. Takie przesłuchanie przed kierownictwem grupy ma mieć miejsce w przyszłym tygodniu. Na tej podstawie władze grupy chcą rekomendować członkom decyzję co do mojego udziału w jej pracach. Cała ta procedura nie ma jakiejkolwiek podstawy prawnej. Budzi to tym większe zdziwienie, że zgodnie z Traktatem o funkcjonowaniu UE członek EKES dysponuje wolnym mandatem i nie podlega żadnym instrukcjom”.