3 września 1922 roku w niemieckiej części Górnego Śląska odbyło się referendum.
Nie pytano już o przyłączenie do Polski.
Po plebiscycie z 1921 roku i podziale regionu sytuacja była zupełnie inna. Część Górnego Śląska znalazła się w granicach Polski, a pozostała część nadal należała do Niemiec – dokładniej do Prus. I właśnie ten stan rzeczy chciano zmienić.
Mieszkańcom zadano pytanie, czy prowincja górnośląska powinna zostać wyłączona z Prus i stać się samodzielnym krajem związkowym w ramach Rzeszy.
Brzmi dziś zaskakująco. A jednak do urn poszły setki tysięcy ludzi.
Uprawnionych było około 721 tysięcy. Głos oddało ponad 572 tysiące. Wynik?
Za własnym krajem górnośląskim – zaledwie 8,9 proc. Przeciw – 91,1 proc.
Pomysł więc upadł. Górny Śląsk pozostał częścią Prus aż do reformy administracyjnej w 1938 roku.
Ale samo referendum jest niezwykle ciekawe, bo pokazuje, jak bardzo skomplikowana była sytuacja tego regionu. W ciągu zaledwie kilku lat Górny Śląsk przeżył plebiscyt, trzy powstania, międzynarodowe negocjacje i podział terytorium.
A potem pojawiła się jeszcze trzecia możliwość. Nie Polska. Nie osobne państwo.
Mieszkańcy niemieckiej części regionu powiedzieli jednak zdecydowane: NIE.
I dlatego dzisiaj mało kto pamięta o referendum z 1922 roku.
A przecież przez chwilę pytano Górnoślązaków nie o to, do którego państwa chcą należeć, lecz o coś zupełnie innego: czy chcą mieć własny kraj.
Fot




