Krzysztof Bielawski pisze: „Zanim w okupowanej (sic!) Polsce Niemcy kazali Żydom nosić opaski, w niepodległej Rzeczypospolitej czołowe uniwersytety wprowadziły tzw. getto ławkowe, a legitymacje żydowskich studentów oznaczyły stemplami „Miejsce w ławkach nieparzystych”. Uchwały w tej sprawie zatwierdzili nie malarze i synowie bawarskich rzeźników, ale polscy rektorzy z profesorskimi tytułami”.
A ja dodam tylko, że takich "kwiatków" było więcej:
W sierpniu 1936 roku wprowadzono nakaz, by wszystkie sklepy miały na swoich szyldach imię właściciela, co przyczyniło się do łatwiejszej identyfikacji sklepów żydowskich, które później stały się celem ataków;
W 1937 r. wprowadzono numerus clausus na studiach (ograniczona liczba miejsc dla uczniów pochodzenia żydowskiego), również w maju 1937 Stowarzyszenie Prawników przyjęło podobny zapis, później potwierdzony państwowym prawem ograniczającym zdolność żydowskich prawników do uzyskania licencji potrzebnej do wykonywania zawodu;
W kwietniu roku 1938 Bank Polski, największa polska instytucja finansowa, dodała zapis o wykluczeniu Żydów.
W maju 1938 r. Rada Naczelna Obozu Zjednoczenia Narodowego zajęła stanowisko w kwestii żydowskiej. Podjęta uchwała głosiła, że rozwiązanie kwestii żydowskiej w Polsce możne być osiągnięte przede wszystkim przez jak najbardziej wydatne zmniejszenie liczby Żydów w Państwie Polskim. Zapowiadała kontynuację walki o zmniejszenie udziału Żydów w życiu gospodarczym i kulturalnym.
https://www.facebook.com/photo/?fbid=25013564085006196&...