Radosław Sikorski zarzucił prezydentowi Nawrockiemu prowadzenie odmiennej od rządowej polityki zagranicznej. Nazwał ten rozdźwięk „złamaniem konstytucji”. Minister spraw zagranicznych skrytykował również wystąpienie Nawrockiego na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ, wskazując na brak bezpośredniego odniesienia do Ukrainy. „To jest niefortunne: to, że mamy taki rozdźwięk, jest złamaniem konstytucji. Pan prezydent powinien reprezentować politykę zagraniczną rządu, nawet gdy się z nią nie zgadza. Prowadzi inną politykę niż rząd i to nie wzmacnia pozycji Polski” - powiedział minister.Sikorski: Zabrakło Ukrainy, to bardzo dziwne
Punktem sporu stało się wystąpienie Karola Nawrockiego podczas 81. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Prezydent mówił w Nowym Jorku o bezpieczeństwie Polski, konsekwencjach rosyjskiej polityki, przyszłości ONZ, demografii, migracji i nowych technologiach. W oficjalnym zapisie wystąpienia Kancelarii Prezydenta nie ma odniesienia do Ukrainy z nazwy. Radosław Sikorski uznał to za poważne przeoczenie.
Zabrakło Ukrainy, to bardzo dziwne. Pojawiły się elementy ideologiczne niezwiązane z tematem obrad, ale taką mamy urodę naszego życia politycznego – mówił szef MSZ w TVP Info.
W przemówieniu Nawrockiego pojawiły się natomiast zdecydowane słowa dotyczące Rosji. Prezydent mówił o państwie, które - jak podkreślał - „usiłuje (...) podbić sąsiednie państwo”, a także o rosyjskiej „imperialnej i neokolonialnej wizji świata”. Wskazywał również na rosyjską wojnę hybrydową i działania destabilizacyjne. Sikorski zakwestionował sposób prowadzenia przez prezydenta polityki zagranicznej.
To jest niefortunne: to, że mamy taki rozdźwięk, jest złamaniem konstytucji. Pan prezydent powinien reprezentować politykę zagraniczną rządu, nawet gdy się z nią nie zgadza. Prowadzi inną politykę niż rząd i to nie wzmacnia pozycji Polski - powiedział minister spraw zagranicznych.
Konstytucja rzeczywiście stanowi w art. 146 ust. 1, że Rada Ministrów prowadzi politykę wewnętrzną i zagraniczną Rzeczypospolitej Polskiej. Jednocześnie art. 133 określa prezydenta jako reprezentanta państwa w stosunkach zewnętrznych i stanowi, że „w zakresie polityki zagranicznej współdziała z Prezesem Rady Ministrów i właściwym ministrem”.