Cymbalisto, to po kolei.
Sprzęt kupiony w Korei bądź USA należy do górnej półki. Powstawał w większości w latach 80- tych na deskach konstruktorów, zostaje teraz wprowadzony, więc teoretycznie na 20 lat będzie ok. Istnieje zawsze możliwość jego modyfikacji. Patrz np. wersję F16, Abramsa itd. Nie mamy takiej wiedzy o sprzęcie od naszych KOlegów zza miedzy. Sprzęt z Korei i USA był, jest i niestety będzie testowany na wojnach i dostosowywany do kolejnych potrzeb. Oczywiście wymaga to stałych funduszy, a nie SAFE które trzeba wydać w miesiąc. Dziś kupujemy systemy antydronowe i drony, a ja nie widzę w tych zakupach żadnej koncepcji przyszłej wojny. Co po dronach? Dowiaduję się, że z SAFE mają być mundury i sprzęt osobisty za 1,5 mld zł. Fajnie, tylko czy ten mundur wytrzyma lata spłaty POżyczki? Wysmarowany naftaliną na pewno. Wojsko nie takie rzeczy robi. Zakupy PiS zastępowały sprzęt przekazany Ukrainie, bądź taki dla którego nie było szans modernizacji i utrzymania (resurs), to co słucham o obecnych zakupach każe postawić pytanie: czy ktoś to ogarnia?
Ukraińcy walczą o swoje. Bez pomocy m.in od nas, by już nie walczyli. Koledzy z Niemiec dawali im 3 dni. Oczywiście, że wolę mieć za Przemyślem Ukrainę, a nie Rosję, ale jestem realistą i bez strat terytorialnych się nie obędzie. Będę nawet bardziej rzeczowy, a przez niektórych uznany za "ruską onuce", jeżeli pokój ma być bez strat terytorialnych to Ukraina przede wszystkim musiałaby odzyskać terytorium, a jak to jest prawdopodobne to możesz sam ocenić. Tak niestety jest świat skonstruowany. My też w 1921 roku byliśmy w Mińsku Białoruskim, a w granicach Polski się nie znalazł.












