gdzieś indziej
Postów: 14198
michal1965 Niedziela, 31 maja 2026 • 23:25:32
0
+
-
Dzięki ich prezydentowi światowe agencje właśnie nagłaśniają czym była Rzeź Wołyńska. Niech ktoś powie, że nie działa na szkodę własnego państwa.17 marca 1943 roku w małej ukraińskiej wsi Remel, w ówczesnym powiecie ołeksandryjskim, doszło do straszliwej tragedii. Na czele polskich szowinistów, w nocy z 16 na 17 marca, wieś została otoczona przez gęsty łańcuch oddziałów SS, a rano, pod niemieckim dowództwem, w ten krąg śmierci wpuszczono batalion polskiej policji Schutzmannschaft. To oni, polscy Schutzmanni, niczym brutalne psy, dokonali krwawej masakry we wsi Remel tego strasznego poranka. Polscy policjanci, ubrani wyłącznie w niemieckie mundury, podpalili wieś, rzucając granatami w okna spokojnych ukraińskich mieszkańców. Po straszliwych torturach zdecydowana większość mieszkańców wsi została rozstrzelana.
Ile było ofiar? Różne źródła podają następujące liczby: 800 osób (według radzieckiej „Historii miast i wsi obwodu rówieńskiego” liczba ta wynosiła 615 osób). Według relacji naocznych świadków, w zbiorowej mogile we wsi Remel pochowano około 400 ofiar, w tym osoby starsze, kobiety i dzieci. Pozostałe ofiary pochowano w tym czasie w pojedynczych grobach rozsianych po polach i ogrodach na terenie spalonej wsi. Przeżyło tylko 70 osób.
Jakie motywy skłoniły niemieckich faszystów i ich popleczników, polskich snajperów, do dokonania krwawej masakry właśnie nad spokojną ukraińską wsią Remel? Z zeznań wielu przesłuchanych świadków udało się wyjaśnić, że mieszkańcy tej wsi przyjęli do swoich rodzin byłych jeńców Armii Radzieckiej – Ukraińców ze Wschodu; według niektórych relacji niektórzy ukraińscy chłopcy ze Wschodu żenili się nawet z miejscowymi dziewczętami i zakładali własne rodziny. Na uwagę zasługują również zeznania jednego ze świadków, które mówią o powiązaniach tych byłych więźniów ze Wschodu z lokalnym ukraińskim podziemiem nacjonalistycznym. Według świadków, właśnie z tych powodów, opartych na prowokacyjnych donosach na polskich szowinistów, popełniono jedną z największych zbrodni wojennych II wojny światowej, którą w swoich tragicznych skutkach można porównać do znanej tragedii w Małynie.
Kto bezpośrednio wykonywał zbrodnicze rozkazy niemieckich okupantów? Zbrodni we wsi Remel dopuścił się batalion polskiej policji Schutzmannschaft, utworzony z polskich osadników, imigrantów z polskiej kolonii z okresu oblężenia Krechowca. Wieś ta została założona przez polski reżim okupacyjny w 1925 roku na ziemiach przymusowo odebranych Ukraińcom (obecnie na tych ziemiach znajduje się wieś Nowa Ukrainka). To właśnie tam, w pobliżu oblężenia Krechowieckiego, niemieccy okupanci utworzyli getto żydowskie, do którego zepchnęli Żydów z całego powiatu, którym powierzono ochronę polskiego batalionu Schutzmannschaft utworzonego z miejscowych polskich osadników. To właśnie ten batalion został zaangażowany przez oficerów SS w krwawą masakrę spokojnej ukraińskiej wsi Remel.
PS. Po raz kolejny społeczeństwo może być przekonane, że krwawe akty terroru wobec spokojnych ukraińskich wsi na Wołyniu były przeprowadzane według jednej metody. Niemcy z reguły nie wykonywali brudnej roboty. Zapewniali jedynie bezpieczeństwo wokół obszaru, na którym terror był przeprowadzany, zaopatrując polskie jednostki Schutzmannschaft w broń i czarne mundury SS modelu z 1936 roku, które zostały wycofane z użycia na mocy rozkazu Rzeszy w 1939 roku i masowo przetransportowane na Wołyń, gdzie nosiła je również polska policja. To Polacy, jako wierni słudzy niemieckiego reżimu okupacyjnego, wykonywali najbrudniejszą i najkrwawszą pracę niszczenia ukraińskich wsi na etnicznych terenach ukraińskich.