yanoosh:
co Ci przeszkadza prawo do adopcji dzieci przez parę homików. Czym taka rodzina różni się od rodziny, gdzie dziecko wychowuje babcia, matka i ciotki, często w sposób wzajemnie sprzeczny?
I skąd pomysł, że homiki nagle zapragną adoptować dzieci? I jeśli rzeczywiście, w czym para homików jest gorsza od pary heteroseksualnych alkoholików, którym wolno mnożyć się do woli?
Normalna rodzina to jaka? Mama, tata i dzieci? Konkretnie ile?
A małżeństwa bezdzietne? Powinny zostać pozbawione ulg?
I wreszcie- "bezpłatna" nauka tyczy dziecka, logicznym więc jest przyznanie przywilejów podatkowych dla pary homików wychowujących i łożących na dziecko, czyż nie?