8°C

44
Powietrze
Dobre powietrze.
Może warto pójść na spacer?

PM1: 18.30
PM25: 26.70 (106,78%)
PM10: 38.51 (77,01%)
Temperatura: 7.77°C
Ciśnienie: 1014.56 hPa
Wilgotność: 82.00%

Dane z 17.02.2020 23:30, airly.pl


facebook

Forum

żołnierze przeklęci

774 postów
Mińsk Mazowiecki Postów: 766
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 766
Czwartek, 30 stycznia 2020 19:43:54
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Usuń wreszcie zdjęcie swojego idola, rzygać się chce jak na niego patrzę. Zdjęcie Putina to sobie wieszaj w pokoju, nie musisz nim raczyć wszystkich na forum.
Żabodukt Postów: 30680
kumak
Żabodukt, postów: 30680
Piątek, 31 stycznia 2020 18:46:30
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
31 stycznia 1946 r.

"Żołnierze wyklęci" z 3 Wileńskiej Brygady Narodowego Zjednoczenia Wojskowego pod dowództwem Romualda Rajsa "Burego" zabili 30 prawosławnych furmanów w lesie koło miejscowości Puchały Stare.

Furmani zostali uprowadzeni 3 dni wcześniej ze wsi Łozice. Byli tam zebrani na polecenie władz samorządowych w celu wywózki drewna z puszczy. Banda "Burego" uprowadziła ok. 40 osób z najlepszymi koniami i wozami, żeby zapewnić sobie transport. Po trzech dniach prawosławni furmani Białorusini zostali rozstrzelani, a katolikom z tej grupy i osobom, które zadeklarowały przynależność do Kościoła katolickiego pozwolono odejść w spokoju.

Była to jedna ze zbrodni krwawego rajdu grupy "Burego" po Podlasiu na przełomie stycznia i lutego 1946, podczas którego zginęło łącznie 79 cywilów.

30 października 2019 r. Sobór Biskupów Polskiego Kościoła Prawosławnego potwierdził świętość zamordowanych i dołączył ich do grona Męczenników Chełmskich i Podlaskich.

Lista ofiar:
Bilewski Wasyl,
Bondaruk Aleksander,
Bondaruk Michał,
Chwaszczewski Łukasz,
Dmitruk Aleksander,
Dmitruk Grzegorz,
Golonko Aleksy,
Grygoruk Wasyl,
Grygoruk Grzegorz,
Jakimiuk Jan,
Jakimiuk Teodor,
Jakuć Michał,
Juszczuk Jan,
Juziuczuk Aleksander,
Kendyś Piotr,
Kot Włodzimierz,
Laszkiewicz Michał,
Ławrynowicz Grzegorz,
Ławrynowicz Jan,
Łukaszuk Teodor,
Maksymiuk Aleksander,
Nazaruk Nikifor,
Niczyporuk Michał,
Pietruczuk Grzegorz,
Sawczuk Wasyl,
Siemieniuk Teodor,
Szadejko Mikołaj,
Szewczuk Włodzimierz,
Tadeuszuk Nikifor,
Tarasiuk Jan.

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 32975
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 32975
Piątek, 31 stycznia 2020 19:01:26
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
co rok to samo komuchu, te same kłamstwa i bełkot
Mińsk Mazowiecki Postów: 766
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 766
Piątek, 31 stycznia 2020 19:11:50
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
2 dni temu minęła rocznica rzezi w Koniuchach. „Zabić wszystkich Polaków” - zwróćcie uwagę kto zaczął a kto odpowiedział na zbrodnie.

W 1944 r. Rosjanie i Żydzi dokonali pogromu polskiej wsi Koniuchy. Dlaczego zbrodnia ta nie wywołuje większego zainteresowania?

Wczesnym rankiem 29 stycznia 1944 roku uzbrojone grupy partyzanckie Rosjan i Żydów wspierane przez Litwinów postanowiły dokonać pogromu polskiej wsi Koniuchy. Chałupy, w których żyli Polacy były podpalane. Jeśli ktoś próbował uciec z palącego się domu musiał liczyć się z tym, że napastnicy otworzą do niego ogień z pistoletów i karabinów. W ten sposób zginęło 38 osób - mężczyzn, kobiet i dzieci. Dlaczego zbrodnia ta nie wywołuje większego zainteresowania?

Wieś Koniuchy przed wojną należała do terytorium II RP (dzisiaj jest to terytorium Litwy). Liczyła ok. 60 zabudowań i ponad 300-tu mieszkańców.

Przekleństwem Koniuch w czasie wojny było usytuowane na skraju Puszczy Rudnickiej, w której znajdowały się bazy partyzantów sowieckich. Partyzanci, w czasie powtarzających się napadów na tę wieś, rabowali jej mieszkańcom żywność, odzież, bydło. Z tego powodu w Koniuchach utworzono oddział samoobrony, który skutecznie uniemożliwiał partyzantom dalszy rabunek.

Wszystko zmieniło się w nocy z 28 na 29 stycznia 1944 r. grupa ok. 120 partyzantów sowieckich (Rosjanie, Żydzi oraz Litwini) otoczyła wieś i ok. 5-tej rano przystąpiła do ataku, który trwał ok. 1,5 - 2 godziny. Pochodniami podpalano słomiane dachy domów, do wybudzonych, uciekających mieszkańców strzelano na oślep.



Masakrę Koniuch swego czasu bardzo szczegółowo opisał Chaim Lazar - jeden z członków partyzantki sowiecko-żydowskiej działającej na terytorium dzisiejszej Litwy. W wydanej w 1985 roku w Nowym Jorku książce "Destruction and Resistance" ("Zniszczenie i opór") możemy przeczytać:



"Sztab brygady zdecydował zrównać Koniuchy z ziemią, aby dać przykład innym. Pewnego wieczoru 120 najlepszych partyzantów ze wszystkich obozów, uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w stronę tej wsi. Między nimi było około 50 Żydów, którymi dowodził Jaakow (Jakub) Prenner. O północy dotarli w okolicę wioski i zajęli pozycje wyjściowe. Mieli rozkaz, aby nie darować nikomu życia. Nawet bydło i nierogacizna miały być wybite. (...) Sygnał dano tuż przed wschodem słońca. W ciągu kilku minut okrążono wieś z trzech stron. Z czwartej strony była rzeka, a jedyny most był w rękach partyzantów. Przygotowanymi zawczasu pochodniami partyzanci palili domy, stajnie, magazyny, gęsto ostrzeliwując siedliska ludzkie. (...) Słychać było huk eksplozji z wielu domów. (...) Półnadzy chłopi wyskakiwali przez okna i usiłowali uciekać. Ale zewsząd czekały ich śmiertelne pociski. Wielu z nich wskoczyło do rzeki, aby przepłynąć na drugą stronę, ale tam też spotkał ich taki sam los. Zadanie wykonano w krótkim czasie. Sześćdziesiąt gospodarstw chłopskich, w których mieszkało około 300 osób, zniszczono. Nie uratował się nikt".

W wyniku ataku zginęło co najmniej 38 osób, kilkanaście zostało rannych (inne źródła mówią o większej liczbie ofiar). Część ofiar spłonęła w swych domach, część zginęła od strzału z broni palnej. Wśród ofiar byli mężczyźni, kobiety i małe dzieci (najmłodsze miało 2 lata). Spalono większość zabudowań, ocalało tylko kilka domów.
A teraz pytanie - kto słyszał o zbrodni w Koniuchach? Dlaczego pogrom ten nie wywoływał do tej pory większego zainteresowania?



* * *

Aktualizacja 28.01.2019 r.: Warto odnotować, że śledztwo w sprawie tej zbrodni, jakie przez 17 lat prowadziła Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciw Narodowi Polskiemu IPN w Łodzi, w 2018 roku zostało umorzone. Śledczy IPN nie byli w stanie ponad wszelką wątpliwość ustalić, czy ktokolwiek ze sprawców masakry w Koniuchach jeszcze żyje. W efekcie nikomu nie postawiono zarzutów, stąd decyzja o umorzeniu postępowania.

Aktualizacja 29.01.2020 r.: Historię pacyfikacji wsi Koniuchy można przekuć w narrację o przerażającym obliczu wojny, o tym dlaczego (z uwagi na skutki) nie warto jej prowadzić. Z taką narracją można wyjść w świat i poprzez pamięć o ofiarach głosić potrzebę rozwagi i pokoju. Nikt temu nie zaprzeczy.

https://ipn.gov.pl/pl/dla-mediow/komunikaty/9980,...
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 766
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 766
Piątek, 31 stycznia 2020 19:20:30
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Jak Polscy komuniści nagradzali Sowietów za mordowanie polskich obywateli !!!!!!

Virtuti Militari za dokonanie masakry w polskiej wsi Koniuchy
29 stycznia 1944 r. sowieccy partyzanci bestialsko wymordowali polską wieś Koniuchy. Dowodzący masakrą Genrikas Zimanas po wojnie został uznany za bohatera, władze Polski ludowej przyznały mu Virtuti Militari. Odznaczenia nigdy mu nie odebrano.

Czerwone bandy

Celem sowieckich brygad i "otriadów" nie była bezpośrednia walka z Niemcami. Byli na to za słabi i nie chcieli zbytnio narażać swych sił, które jednak by wystarczyły do utrzymywania stanu "drugiej", czyli komunistycznej, okupacji. Miejscowa ludność miała okazywać nie tylko posłuszeństwo, ale przede wszystkim żywić (i to jak!) dziesiątki tysięcy darmozjadów. Wszak byli oni uzbrojeni, a miejscowe oddziały ZWZ-AK były zbyt słabe, aby im się przeciwstawić. Od kwietnia 1943 r., gdy Sowieci po ujawnieniu sprawy Katynia poszli na całość i widząc swą przewagę na froncie, zerwali z Polską stosunki dyplomatyczne, dali przyzwolenie na represyjne działania. "Otriady" i brygady otrzymywały jednoznaczne rozkazy, aby manifestować swą siłę, zwalczać wszelkimi sposobami oddziały AK i ich cywilne zaplecze, rabować majątki ludności cywilnej, szczególnie okolice, które były zapleczem polskich niepodległościowców.

Takie wydarzenia jak w Nalibokach 8 maja 1943 r., gdzie banda sowiecka, w skład której wchodziło wielu uciekinierów z gett, spaliła polską miejscowość i wymordowała 132 mieszkańców (w tym wiele kobiet i dzieci, niektóre ofiary spalono żywcem), nie były wyjątkiem. Podobnie jak wciąganie oddziałów AK w zasadzki lub zapraszanie ich "na rozmowy", a później podstępne rozbrajanie i mordowanie opornych. Tak było nad jeziorem Narocz, gdzie 26 sierpnia 1943 r. sowiecka brygada Fiodora Markowa okrutnie wymordowała kilkudziesięciu żołnierzy AK wraz z dowódcą, ppor. Stanisławem Burzyńskim "Kmicicem".

Wyrok na polską wieś

Niemcy nie panowali nad rozległym terenem, zresztą o ile im te grupy nie zagrażały (a walk z Niemcami na ogół bardzo unikały), nie podejmowali przeciwko nim stałych, systematycznych działań. Nastawieni byli bardziej na ściąganie kontyngentów żywnościowych z ludności cywilnej. Ta zaś, ogołacana systematycznie przez Sowietów, nie była w stanie sprostać wymaganiom brunatnego okupanta. W związku z tym Niemcy nakazywali tworzenie miejscowych grup samoobrony, odpowiedzialnych za... porządek i dostawy żywności. Przydzielano im stare, jednorazowe karabiny i po kilka sztuk amunicji, co było dobrym straszakiem na drobne grupy rabusiów, ale Sowietów przecież powstrzymać nie mogło...

Tak było między innymi we wsi Koniuchy (gmina Bieniakonie, powiat Lida). W działających w okolicach sowieckich zgrupowaniach znajdowały się liczne "otriady" żydowskie oraz grupy o mieszanym składzie narodowościowym. Zajmowały się one głównie zaopatrzeniem, czyli rabowaniem chłopów z wszelkiego dobytku. Po wojnie wielu tych "partyzantów" wspominało, że nigdy nie jedli tak dobrze jak podczas okupacji, można więc sobie wyobrazić, jak wielkie zgromadzili w ten sposób zapasy. Powszechne były gwałty na kobietach, w tym nawet na małych dziewczynkach. Samoobrona nie była skuteczna, jej działania były raczej rozpaczliwym wołaniem o ratunek, którego przecież nie było. Mimo to Sowieci postanowili dokonać przykładowych aktów zemsty, aby zastraszyć innych. Wybór padł na Koniuchy, małą, leżącą na uboczu polską wieś.

I stało się. 29 stycznia 1944 r. grupy partyzantki sowieckiej dokonały zbrodniczej pacyfikacji. Wiemy o niej wyjątkowo dużo, znamy nawet imiona i nazwiska kilkudziesięciu uczestników zbrodni popełnionej na cywilach. W ciągu godziny wieś została prawie doszczętnie zniszczona. Jeden z uczestników - Chaim Lazar - wspominał po latach:

"Sztab Brygady zdecydował zrównać Koniuchy z ziemią, aby dać przykład innym. Pewnego wieczoru 120 najlepszych partyzantów ze wszystkich obozów, uzbrojonych w najlepszą broń, wyruszyło w stronę tej wsi. Między nimi było około 50 Żydów, którymi dowodził Jaakow (Jakub) Prenner. O północy dotarli w okolicę wioski i zajęli pozycje wyjściowe. Mieli rozkaz, aby nie darować nikomu życia. Nawet bydło i nierogacizna miały być wybite [...]. Sygnał dano tuż przed wschodem słońca. W ciągu kilku minut okrążono wieś z trzech stron. Z czwartej strony była rzeka, a jedyny most był w rękach partyzantów. Przygotowanymi zawczasu pochodniami partyzanci palili domy, stajnie, magazyny, gęsto ostrzeliwując siedliska ludzkie. [...] Słychać było huk eksplozji z wielu domów. [...] Półnadzy chłopi wyskakiwali przez okna i usiłowali uciekać. Ale zewsząd czekały ich śmiertelne pociski. Wielu z nich wskoczyło do rzeki, aby przepłynąć na drugą stronę, ale tam też spotkał ich taki sam los. Zadanie wykonano w krótkim czasie. Sześćdziesiąt
gospodarstw chłopskich, w których mieszkało około 300 osób, zniszczono. Nie uratował się nikt" (Chaim Lazar, "Destruction and Resistance", Nowy Jork 1985, s. 174-175). Liczba ofiar została kilkakrotnie zawyżona, cała wieś liczyła zaledwie kilkadziesiąt gospodarstw. W innych relacjach i wspomnieniach żydowskich podawane są dodatkowe, ale nieprawdziwe szczegóły, jakoby stacjonował tam silny niemiecki garnizon, wieś była zaś doskonale ufortyfikowana, a chłopi dysponowali bronią maszynową. Jednak z napastników nie zginął nikt...

W podobny sposób opisał tę pacyfikację inny żydowski partyzant: "Koniuchy były wioską o zakurzonych drogach i osiadłych w ziemi, niepomalowanych domach. [...] Partyzanci - Rosjanie, Litwini i Żydzi - zaatakowali Koniuchy od strony pól, a słońce świeciło im w plecy. Odezwał się ogień z wież strażniczych. Partyzanci odpowiedzieli ogniem. Chłopi uciekli do swych domów. Partyzanci wrzucili granaty na dachy, a w domach wystrzeliły płomienie. Chłopi wybiegali drzwiami i biegli drogą. Partyzanci ich gonili, strzelając do mężczyzn, kobiet i dzieci. Większość chłopów biegła w stronę niemieckiego garnizonu, a więc przez cmentarz na skraju miasta. Komandir partyzantów przewidział to i dlatego nakazał kilku swoim ludziom schować się przy grobach. Gdy ci partyzanci otworzyli ogień, chłopi zawrócili i wpadli w ręce żołnierzy, którzy ścigali ich z drugiej strony. Setki chłopów zginęło złapanych w ogień krzyżowy" (Rich Cohen, "The Avengers", Nowy Jork 2000, s. 145).

Także "Dziennik operacyjny partyzantów żydowskich z Puszczy Rudnickiej" potwierdza popełnienie tej zbrodni. Jej uczestnicy chełpili się po wojnie, że "cała wieś została puszczona z dymem, a mieszkańcy wymordowani".
https://opinie.wp.pl/virtuti-militari-za-dokonanie-...
Mińsk Mazowiecki Postów: 32975
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 32975
Piątek, 31 stycznia 2020 19:23:28
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W 1944 r. Rosjanie i Żydzi dokonali pogromu polskiej wsi Koniuchy. Dlaczego zbrodnia ta nie wywołuje większego zainteresowania?

Wczesnym rankiem 29 stycznia 1944 roku uzbrojone grupy partyzanckie Rosjan i Żydów wspierane przez Litwinów postanowiły dokonać pogromu polskiej wsi Koniuchy. Chałupy, w których żyli Polacy były podpalane. Jeśli ktoś próbował uciec z palącego się domu musiał liczyć się z tym, że napastnicy otworzą do niego ogień z pistoletów i karabinów. W ten sposób zginęło 38 osób - mężczyzn, kobiet i dzieci. Dlaczego zbrodnia ta nie wywołuje większego zainteresowania?



Wieś Koniuchy przed wojną należała do terytorium II RP (dzisiaj jest to terytorium Litwy). Liczyła ok. 60 zabudowań i ponad 300-tu mieszkańców....

http://niewygodne.info.pl/artykul7/03319-Pogrom-Polakow-...
Mińsk Mazowiecki Postów: 766
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 766
Piątek, 31 stycznia 2020 19:26:38
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Ofiary Sowiecko - Żydowskiej "partyzantki" Mord w Koniuchach.

1. Bandalewicz Stanisław, około 45 lat;
2. Bandalewicz Józef, 54 lata;
3. Bandalewiczowa Stefania, około 48 lat;
4. Bandalewicz Mieczysław, dziewięć lat;
5. Bandalewicz Zygmunt, osiem lat;
6. Bobin Antoni, około 20 lat;
7. Bobinowa Wiktoria, około 45 lat;
8. Bobin Józef, około 50 lat;
9. Bobin Marian, 16 lat;
10. Bobinówna Jadwiga, około 10 lat;
11. Bogdan Edward, około 35 lat;
12. Jankowska Stanisława;
13. Jankowski Stanisław;
14. Łaszakiewicz Józefa;
15. Łaszakiewiczówna Genowefa;
16. Łaszakiewiczówna Janina;
17. Łaszakiewiczówna Anna;
18. Marcinkiewicz Wincenty, około 63 lat;
19. Marcinkiewiczowa N. (sparaliżowana, spaliła się);
20. Molis Stanisław, około 30 lat;
21. Molisowa N., około 30 lat;
22. Molisówna N., około 1,5 roku;
23. Pilżys Kazimierz;
24. Pilżysowa N.;
25. Pilżysówna Gienia;
26. Pilżysówna Teresa;
27. Parwicka Urszula, około 50 lat;
28. Parwicki Józef, lat 25;
29. Rouba Michał;
30. Tubin Iwaśka (?), około 45 lat;
31. Tubin Jan, około 30 lat;
32. Tubinówna Marysia, około czterech lat; 33.
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 32975
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 32975
Sobota, 1 lutego 2020 07:39:28
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
https://histmag.org/Romuald-Rajs-nie-dopuscil-sie-...

Bohater z którego komuna usiłowała uczynić zbrodniarza i bandytę

Cześć i Chwała Bohaterom

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 32975
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 32975
Sobota, 1 lutego 2020 07:45:44
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
IPN. Romuald Rajs i Kazimierz Chmielowski niewinni. Ludobójstwa Białorusinów nie było

Instytut Pamięci Narodowej wydał komunikat dotyczący informacji zawartych w ustaleniach końcowych śledztwa S 28/02/Zi w sprawie pozbawienia życia 79 osób – mieszkańców powiatu Bielsk Podlaski, w tym 30 osób tzw. furmanów w lesie koło Puchał Starych, dokonanych w okresie od dnia 29 stycznia 1946 r. do dnia 2 lutego 1946 r.

Instyt Pamięci Narodowej opublikował oświadczenie. W świetle najnowszych badań naukowych informacje z ustaleń końcowych śledztwa w sprawie „Burego” w wielu obszarach są wadliwe.

Instytut Pamięci Narodowej, wobec znacznego postępu badań naukowych prowadzonych nad wydarzeniami będącymi przedmiotem prowadzonego w latach 2002–2005 przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Białymstoku śledztwa S 28/02/Zi (umorzonego 30.06.2005 r.), informuje, że w świetle wzmiankowanych badań naukowych zawarta w ustaleniach końcowych śledztwa informacja, iż: […] Sprawcy [mowa o żołnierzach 3. Wileńskiej Brygady NZW] swoje działania kierowali nie przeciwko indywidualnym osobom, lecz przeciwko określonym społecznościom wiejskim – grupom ludzkim, których łączyło pochodzenie i wyznanie. Rozstrzelanie furmanów również było zabójstwem zrealizowanym w zamiarze bezpośrednim. Miało na celu zlikwidowanie tych spośród nich, których uznano za Białorusinów. Wobec tego przyjąć należy, że rozpoznane czyny przestępne miały na celu likwidację członków grupy o takim samym pochodzeniu narodowo – religijnym […] Spośród wszystkich wymienionych powyżej motywów, które determinowały działania „Burego” i części jego podwładnych, czynnikiem łączącym było skierowanie działania przeciwko określonej grupie osób, które łączyła więź oparta na wyznaniu prawosławnym i związanym z tym określaniu przynależności tej grupy osób do narodowości białoruskiej.

Reasumując zabójstwa, i usiłowania zabójstwa tych osób należy rozpatrywać jako zmierzające do wyniszczenia części tej grupy narodowej i religijnej, a zatem należące do zbrodni ludobójstwa, wchodzących do kategorii zbrodni przeciwko ludzkości – nie odpowiada stanowi faktycznemu.

Według znawców tematu dr Kazimierza Krajewskiego (IPN Warszawa) oraz mec. Grzegorza Wąsowskiego (Fundacja Pamiętamy) należy zdecydowanie odrzucić tezę, że determinantem podjętych przez 3. Wileńską Brygadę NZW działań były motywy religijno-narodowościowe. Autorzy ci w opublikowanym w 2016 r. artykule (K. Krajewski, G. Wąsowski, Kapitan Romuald Rajs a Białorusini – fakty i mity, „Glaukopis. Pismo społeczno-historyczne” 2016, nr 33) zrekonstruowali bieg wydarzeń z przełomu stycznia i lutego 1946 r. Podsumowując swe ustalenia, stwierdzili: W naszej ocenie tragiczne zdarzenia spowodowane przez „Burego” i jego żołnierzy nie odpowiadają definicji zbrodni ludobójstwa, określonej w Konwencji ONZ z 9 grudnia 1948 r. jako: „czyn dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych jako takich”. Uważamy, że „Bury” nie działał z zamiarem zniszczenia (ani w całości, ani w części) społeczności białoruskiej lub też społeczności prawosławnej zamieszkałej na terenie Polski w jej obecnych granicach. Miał przecież możliwości, by puścić z dymem nie pięć, ale znacznie więcej wiosek białoruskich w powiecie Bielsk Podlaski. Tymczasem pięć spalonych częściowo wsi, zastrzelenie łącznie kilkunastu mężczyzn oraz zabicie furmanów to zdarzenia bez precedensu w jego działalności, podobnie jak w działalności całego Białostockiego Okręgu NZW. Sądzimy, że nie wiara prawosławna i nie narodowość białoruska były powodem, że osoby te zginęły z rąk partyzantów 3. Wileńskiej Brygady AK. Według nas zginęły one z przyczyn, które pokrótce przedstawiliśmy w niniejszym tekście. Natomiast śmierć kobiet i dzieci, która bez wątpienia kładzie się cieniem na działalności tak samego „Burego”, jak i jego podkomendnych, nie była przez tego dowódcę zamierzona.

Wina „Burego” polega w tym zakresie na stworzeniu sytuacji, nad którą nie był w stanie zapanować, i w wyniku której, niezależnie od jego zamierzeń, zginęły osoby, które w żadnym wypadku nie powinny były ucierpieć.

Pogłębionej analizy omawianych wydarzeń Autorzy dokonali w kolejnym tekście naukowym, opublikowanym również na łamach „Glaukopisu” (K. Krajewski, G. Wąsowski, Kpt. Romuald Rajs „Bury” na kartach książki „Skazy na pancerzach”, czyli prawda według Piotra Zychowicza, „Glaukopis. Pismo społeczno-historyczne” 2019, nr 36, treść artykułu dostępna pod linkiem: http://podziemiezbrojne.blox.pl/resource/Bury_vs_Zychowicz.201...

Badacze dziejów Narodowego Zjednoczenia Wojskowego, dr Mariusz Bechta i dr Wojciech Muszyński, w wydanej w 2017 r. monografii NZW (M. Bechta, W. J. Muszyński, Przeciwko Pax Sovietica, Narodowe Zjednoczenie Wojskowe i struktury polityczne Ruchu Narodowego wobec reżimu komunistycznego 1944–1956, Warszawa 2017) również zdecydowanie odrzucili podłoże narodowościowo-religijne akcji pacyfikacyjnej podjętej przez oddział dowodzony przez kpt. Romualda Rajsa „Burego”. Autorzy zauważają (s. 269 wzmiankowanej publikacji), że: Tło opisanej wyżej akcji podziemia narodowego miało charakter polityczny i wiązało się z czynnym poparciem lokalnej ludności dla reżimu komunistycznego. Było to podstawowe kryterium, które później w propagandzie komunistycznej starano się ukazać w fałszywym świetle: mówiono o rzekomym konflikcie religijno-etnicznym między Polakami – katolikami – a Białorusinami – prawosławnymi. Podobnym nadużyciem jest modne ostatnio określenie działań pacyfikacyjnych „Burego” mianem ludobójstwa na ludności białorusko-prawosławnej, gdyż nie uprawniają do tego ani skala tych wydarzeń, ani ich przebieg, ani nawet skutki.

Podobne jak wyżej wymienieni badacze stanowisko zaprezentował Michał Ostapiuk (IPN Olsztyn), autor biografii kpt. Romualda Rajsa „Burego” (M. Ostapiuk, Komendant „Bury”, Biografia kpt. Romualda Rajsa „Burego” 1913–1949, Białystok – Olsztyn – Warszawa 2019).

Należy zatem wyraźnie zaakcentować, że

w świetle najnowszych badań naukowych informacje zawarte w ustaleniach końcowych do śledztwa S 28/02/Zi w wielu obszarach są wadliwe.

Kolejnym czynnikiem, na który należy zwrócić uwagę, jest fakt, że jedynym prawomocnym aktem prawnym dotyczącym kpt. Romualda Rajsa „Burego” i jego zastępcy, ppor. Kazimierza Chmielowskiego „Rekina”, jest postanowienie Sądu Warszawskiego Okręgu Wojskowego z dnia 15 IX 1995 r. unieważniające wyroki śmierci wydane na dowódców 3. Wileńskiej Brygady NZW. Wojskowy Sąd uznał, że: Wymienieni [R. Rajs i K. Chmielowski] jednak uważali, że naczelnym zadaniem, które winni realizować w ramach udziału w NZW jest wyzwolenie kraju spod dominacji ówczesnego związku sowieckiego, a także rozbicie aparatu państwowego ówczesnego Ludowego Państwa. W ich przekonaniu więc dobra poświęcone przedstawiały mniejszą wartość od dobra ratowanego, tj. niepodległości i niezależności kraju. W tym miejscu należy też podnieść, że nie może być wątpliwości co do zamiaru obydwu represjonowanych, wobec których wykonano wyrok śmierci, a którzy podejmowali działania zmierzające do realizacji celów nadrzędnych, jakim był dla nich niepodległy byt Państwa Polskiego. Z kolei rozważając kwestię czynów, za które wyżej wymienionych skazano na karę śmierci [...] nie można zdaniem sądu stwierdzić, że działania podejmowane przez Romualda Rajsa i Kazimierza Chmielowskiego pomimo poświęcenia najwyższego dobra, jakim było życie ludzkie, były rażąco niewspółmierne i pozostawały w rażącej dysproporcji do skutków, które tymi działaniami zamierzano uzyskać, lub dóbr, które chciano chronić.

Zgodnie z Ustawą z 23 lutego 1991 r. o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego (art. 2, pkt. 1) – „Stwierdzenie nieważności orzeczenia uznaje się za równoznaczne z uniewinnieniem”.

W świetle obowiązującego prawa Romuald Rajs i Kazimierz Chmielowski są zatem niewinni.

https://poranny.pl/ipn-romuald-rajs-i-kazimierz-c...

https://poranny.pl/ipn-romuald-rajs-i-kazimierz-c...

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 32975
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 32975
Sobota, 1 lutego 2020 07:47:58
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Komendant „Bury”. Biografia kpt. Romualda Adama Rajsa „Burego” (1913–1949)

https://ipn.gov.pl/pl/publikacje/ksiazki/65785,Ko...
Mińsk Mazowiecki Postów: 32975
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 32975
Sobota, 1 lutego 2020 07:50:02
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Prawdziwe oblicze „Burego”

https://www.radiomaryja.pl/informacje/prawdziwe-oblicze-b...
Mińsk Mazowiecki Postów: 32975
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 32975
Sobota, 1 lutego 2020 08:00:25
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
...

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 30680
kumak
Żabodukt, postów: 30680
Dziś, 6 godz. temu
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
23 lutego przez Hajnówkę po raz kolejny przejdzie marsz nacjonalistów. Potomkowie ofiar mordów w Zaleszanach, Puchałach Starych, Szpakach i Zaniach po raz kolejny słuchać będą przed własnymi domami złowrogich okrzyków „Bury, Bury nasz bohater!”. Będziemy tam. Bądź i Ty. A jeśli nie możesz być w Hajnówce, reaguj w inny sposób.

Jeśli w Twojej miejscowości planowane jest jakiekolwiek upamiętnienie Rajsa "Burego" przez grupy neofaszystowskie, reaguj. Daj nam znać, udostępniaj prawdziwe informacje w lokalnych mediach społecznościowych, rozlep plakaty.
Post edytowany
Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Mińsk Mazowiecki Postów: 32975
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 32975
Dziś, 5 godz. temu
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
oczywiście że tam będziemy

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK