Ano, blood sugar sex magic to super płytka jest, o czym nieraz się przekonujemy w Fordzie Kosiora, mykając na próby :D
A Flea to nieprzeciętny wymiatacz jest, świetnie się jego numerów słucha i bardzo fajnie gra. Ale zapierniczać do Chorzowa tylko po to, żeby popatrzeć jednego świetnego basistę, to trochę przegięcie [chyba, że byłby to Pete Trewavas :D]. Mam jednego świetnego basistę w domu i wystarcza.



