Cóż zrobić, trzeba chwycić pióro..... Czytam te Wasze "pożal się Boże posty" i krew w żyłach przestaje mi krążyć. Niestety nie byłem na tym koncercie, o który trwa spór, ale z tego, co słyszałem (a nie mam podstaw, żeby nie wierzyć moim Przyjaciołom, którzy nagłaśniali tą imprezę) RIP i podczas prób i podczas koncertu się nie popisał. Być może stąd mocne słowa ze strony Endzla. Powiem tak: jeśli chodzi o Los Alamos kolego Marduk, to nikt z nas sroce spod ogona nie wypadł. Los Alamos to zespół, który nikomu nie musi się podobać, bo nie po to powstał. Stać nas nareszcie po 10 latach na pewną niezależność. I za przeproszeniem, jebie mnie to, co kolega wypisuje, że należymy do "kliki". Proszę spróbować samemu wziąć instrument do ręki i pokazać co się umie. A najlepiej wejść do studia ("Nagrywanie w studio jest sposobem Boga na to by powiedzieć Ci, że nie potrafisz grać"-cytat z ostatniego "Gitarzysty"). Sam komponuję dla Los Alamos, więc wiem o czym mówię.
Jeżeli chodzi o Endzla....
Wiadomo, że chamski jest..... Dla mnie najważniejsze jest to, że jest to mój Przyjaciel i w wielu sytuacjach awaryjnych był NIEZASTĄPIONY i nigdy nie zawiódł. Cenię Go za to, bo przyjaciół poznaje się w biedzie, a kiedy potrzeba-Endzlu jest na konkretną godzinę i nie ma wymówek. Choćby w przypadku udostępnienia swoich bębnów, których używał m.in. RIP w ostatnią sobotę.... Nie musiał, ale użyczył... Ale nie o RIP mowa.
Każda muza rządzi się swoimi prawami. Zgadzam się ze Szczepanem. Jeżeli chce się coś przekazać ludziom, to najpierw trzeba się zamknąć w garażu na minimum 2 lata i wyjść z czymś co tych ludzi poruszy. Tak zwana "Amatorka", to najbardziej żałosna możliwość, jaką można zaoferować komuś, kto mnie słucha i ogląda. Mówi się, "że nie strój zdobi muzyka"...
To taki żart w kręgu gitarzystów. Kiedy nie stroi żaden instrument w zespole, a wokalista śpiewa piosenki "o siedmiu zbójach", to ten zespół może się podobać, ale tylko sam sobie!!!!!!
Odrobinę samokrytycyzmu potrzeba i nagrywania się na próbach, żeby stwierdzić, czy "nadajemy się już, czy jeszcze nie". Przecież Panowie Muzycy to słychać!!!!!
Teraz będzie POINTA:
Wszystko jest trudne, dopóki nie stanie się proste!
PEACE - Panowie Muzycy!!!!!