Sąd Najwyższy w środę opublikował w mediach społecznościowych zdjęcia tak zwanych giertychówek. Roman Giertych przyznał w "Kropce nad i" w TVN24, że był "bardzo zbulwersowany" tym wpisem i określeniem, jakiego użyto. - To jest naprawdę upokarzające - skomentował.W środę wieczorem w "Kropce nad i" w TVN24 Roman Giertych odniósł się do wpisu i opublikowanych przez SN zdjęć. Powiedział, że był nim "bardzo zbulwersowany". - To jest naprawdę upokarzające. Przecież ci ludzie - abstrahując od tego, że nie są sędziami - to mają płacone przez obywateli, a prawem obywateli jest składać protest - zaznaczył.W środę wieczorem w "Kropce nad i" w TVN24 Roman Giertych odniósł się do wpisu i opublikowanych przez SN zdjęć. Powiedział, że był nim "bardzo zbulwersowany". - To jest naprawdę upokarzające. Przecież ci ludzie - abstrahując od tego, że nie są sędziami - to mają płacone przez obywateli, a prawem obywateli jest składać protest - zaznaczył.
sądów jest nielegalna, nie uznają jej także politycy koalicji rządzącej.
Prokurator generalny Adam Bodnar oświadczył w zeszłym tygodniu, że orzeczenia wydawane przez sędziów Izby Kontroli Nadzwyczajnej SN nie będą mogły zostać uznane za podjęte w sposób niezależny i bezstronny. Dodał, że w sprawie protestów wyborczych oraz ważności wyborów powinni orzekać sędziowie Izby Pracy SN.
Pierwsza prezes SN Małgorzata Manowska twierdzi, że wszystkie publiczne wypowiedzi, które podważają konstytucyjne kompetencje Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych SN do orzekania o ważności wyboru prezydenta RP, wynikają z nieznajomości prawa lub motywowane są zamiarem politycznej destabilizacji.
https://tvn24.pl/polska/sad-najwyzszy-pokazal-g...