Aronie- kumak strzelał sportowo z łuku- klub nazywał się Tecza
"Bruksela, mamy problem..."
Polska JEST problemem dla Unii Europejskiej. I to generalnie dużo większym niż terroryzm, do którego da się przecież przyzwyczaić. Zamachy to tylko epizodyczne zjawiska. Tymczasem nasz kraj podważa ideologiczne fundamenty wspólnoty europejskiej, co stanowi dużo większe zagrożenie dla Unii jako instytucji. Nieprzyjęcie "uchodźców" i odrzucanie lewicowej etyki antynarodowej to przejawy otwartego buntu. A jeśli bunt się uda, wirus nacjonalizmu może rozprzestrzenić się także na inne kraje. W końcu nawet w Niemczech większość obywateli też obawa się muzułmanów - 63%, przy unijnej średniej na poziomie 58%. Jeśli UE pozostawi buntowniczą postawę Polski bezkarną, może ośmielić także inne narody do jawnego odrzucenia ideologicznych fundamentów wspólnoty.
Na dobrą sprawę trudno się dziwić unijnym politykom, że próbują nas przywołać do porządku. Starają się ratować system, w którym funkcjonują i do którego przyjęli nasz kraj. Tylko czy obecna Polska w ogóle do tego systemu jeszcze pasuje?
"Dla Unii Europejskiej Polska i Węgry to śmiertelne wyzwania. To państwa, które zdefiniowały europejskość w specyficzny sposób, wykorzystując do tego własną tożsamość narodową. Rozprzestrzenianie się samej idei tożsamości narodowych w Unii sprawia, że ta mniej znaczy w kwestii relacji ekonomicznych, na bazie których powstawała, a zadawane zaczynają być pytania o to, co tak naprawdę daje swoim państwom członkowskim."
https://wszystkoconajwazniejsze.pl/george-friedman-co-dzieje-sie-...