15°C

40
Powietrze
Cóż... Bywało lepiej.

PM1: 12.75
PM25: 23.89 (159,24%)
PM10: 30.71 (68,25%)
Temperatura: 14.87°C
Ciśnienie: 1007.43 hPa
Wilgotność: 83.64%

Dane z 05.06.2026 00:50, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

"Wolność nie jest nam dana raz na zawsze"

21553 postów
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Czwartek, 9 marca 2023 18:34:35
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
mleko się wam rozlało towarzyszu kumak ? to kiepskie lekarstwo na wrodzoną głuPOtę lepiej zagryźcie świerszczykiem najlepiej pieczonym
gdzieś indziej Postów: 14200
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14200
Czwartek, 9 marca 2023 23:12:21
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Dziś mija 80 lat od rozporządzenia Adolfa Hitlera wprowadzającego "prawo" do nieograniczonego dokonywania aborcji przez Polki.
Hitler w 1943 roku stwierdził: "W obliczu dużych rodzin tubylczej ludności, jest dla nas bardzo korzystne, jeśli dziewczęta i kobiety mają możliwie najwięcej aborcji".
Ponadto groził: "Osobiście zastrzelę tego idiotę, który chciałby wprowadzić w życie przepisy zabraniające aborcji na wschodnich terenach okupowanych".
Stań po stronie życia:
MIńsk Mazowiecki Postów: 5959
Zagłoba
MIńsk Mazowiecki, postów: 5959
Czwartek, 9 marca 2023 23:26:40
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Bój się Hitlera.
Kochaj Pi$.
Gardź kobietami.
Nie myśl samodzielnie.
Bądź narodowym talibem.
Oglądaj tylko tvinfo i nie myśl, nie myśl, nie myśl.


Pi$anki!
gdzieś indziej Postów: 14200
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14200
Piątek, 10 marca 2023 00:17:13
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"Zorza II nad Gdańskiem"

Film o komunistycznej prowokacji w czasie wizyty Papieża w Gdańsku w 1987 roku.
W akcji brało udział 10.000 funkcjonariuszy. Pada nazwisko Andrzeja Gduli, który jest, oczywiście całkiem przypadkiem ojcem działacza lewicy Macieja Gduli.

https://vod.tvp.pl/filmy-dokumentalne,163/zorza-i...
Żabodukt Postów: 82506
kumak
Żabodukt, postów: 82506
Piątek, 10 marca 2023 11:07:15
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
— Reportaż "Franciszkańska 3" jest efektem wielomiesięcznej pracy, opartej na wieloźródłowych dokumentach, relacjach świadków i — co najważniejsze — dający głos samych ofiarom. Przeszedł kilkuetapową weryfikację i został przygotowany zgodnie z najwyższymi standardami dziennikarskimi. Rolą wolnych i rzetelnych mediów jest przekazywanie faktów, nawet jeśli są bolesne trudne do przyjęcia. Każdy z Państwa może reportaż samodzielnie ocenić, jest on dostępny w TVN24 GO — przekazał widzom "Faktów TVN" Grzegorz Kajdanowicz. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/niecodzienne-zakonczenie-...
Postów: 3958
cymbalista
postów: 3958
Piątek, 10 marca 2023 11:10:26
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
nie szargaj świętości Kumak
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 10 marca 2023 11:23:55
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Dlaczego TVN wyjął materiał o papieżu? Woś: Żeby przykryć gigantyczną aferę pedofilską po stronie PO

– Używanie świętego Jana Pawła II w bieżącej walce politycznej to jest coś, co powinno obrzydzać każdego Polaka – powiedział dziś w #Jedziemy Michał Woś. W rozmowie z Michałem Rachoniem dodał, że „chyba dla każdego jest oczywiste, dlaczego TVN, stacja założona przez konfidentów esbeckich i WSI, w takim momencie wyjęła ten materiał (o papieżu – red.)”. – Dlatego, żeby przykryć gigantyczną aferę pedofilską po stronie Platformy. Takie są fakty. To jest prawda – powiedział wiceminister.
https://niezalezna.pl/477841-dlaczego-tvn-wyjal-mate...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 10 marca 2023 11:30:26
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
LEWACKA HOŁOTA, A NIE OPOZYCJA

Tak się złożyło, że ubiegłotygodniowe wydanie „Warszawskiej Gazety” zamykane było akurat w trakcie wizyty prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena w Warszawie i dlatego na początek w kilku zdaniach chciałbym odnieść się do tego historycznego wydarzenia. Przewidywałem, że totalna opozycja i wspierające ją łże media zrobią wszystko by umniejszyć znaczenie tej obserwowanej przez cały świat wizyty i nie pomyliłem się. Jednak i ja nie doceniłem stopnia degeneracji tej hołoty, dla której polska racja stanu jest pojęciem czysto abstrakcyjnym i niemożliwym do ogarnięcia ich politycznymi horyzontami ograniczającymi się tylko wyłącznie do traktowania swoich pozycji czy zajmowanych stanowisk jako odskoczni do budowy osobistych karier, nabijania kabzy i realizacji swoich prywatnych interesów.
Prawdziwy wymiar tej wizyty natychmiast wychwyciły niemieckie media. Nie kryjąc złości i rozczarowania portal gazety „Frankfurter Rundschau” pisał: „Joe Biden leci nad Niemcami do Polski, aby wygłosić przemówienie na temat wojny na Ukrainie. Wydaje się, że Warszawa to nowy Berlin. Ale to nie wszystko. Biden demonstracyjnie spotyka się z Bukareszteńską Dziewiątką w Polsce. Grupa obejmuje tylko kraje NATO z Europy Wschodniej”.
Według dziennika „Welt”: „Wizyta na wschodniej flance NATO pokazuje, że prezydent USA dostrzega zmieniony układ sił w UE. W drodze do Polski po prostu przeleciał nad Paryżem i Berlinem. […] Dziś Polska jest jednym z najważniejszych sojuszników dla USA”. Trudno się dziwić temu niemieckiemu rozgoryczeniu, skoro jeszcze nie tak dawno temu Berlin i Paryż w sojuszu z Putinem i przy pomocy polskich sługusów Tuska, Sikorskiego i spółki próbowali wypchnąć Stany Zjednoczone z Europy. Odkąd Biden został prezydentem już drugi raz przybył do Polski i ani razu nie pojawił się w Berlinie i Paryżu. Widzimy dlaczego tak ważne dla Niemiec jest odsuniecie PiS-u od władzy i ustanowienie w Polsce rządu mentalnych folksdojczów.

W podobnym tonie wizytę Bidena w Warszawie komentowano w Wielkiej Brytanii, Francji, Włoszech czy Niderlandach. Jednak wspierające totalną opozycje media działające w Polsce śpiewały już z innego klucza. Niemiecki Newsweek piórem niejakiego Jakuba Dymka napisał: „Mieliśmy zbyt wygórowane oczekiwania? Wujek z Ameryki znów nie przywiózł prezentów.Wizyta Bidena w Warszawie była do granic możliwości przewidywalna. Wielkim wydarzeniem był potajemny wylot z Waszyngtonu i wizyta prezydenta USA w Kijowie – Polska zaś pełniła tu rolę tła i pretekstu”. Wygląda na to, że Berlin tekstem w polskojęzycznym „Newsweeku” próbował odreagować swoją wściekłość spowodowaną wzrostem znaczenia Polski.

Teraz czas przejść do części rozrywkowej związanej z obecnością prezydenta USA w Warszawie. Tej rozrywki dostarczyli nam politycy PO. Jak wiemy na marginesie każdej wizyty przywódcy wielkiego mocarstwa w jakimś kraju dochodzi do nic nie znaczących kurtuazyjnych krótkich uścisków dłoni z ustawionymi w kolejce politykami i urzędnikami. Światowe media nigdy tych nic nie wnoszących migawkowych spotkań nie relacjonują. Jest to coś, co humorystycznie określamy jako „rąsia, buźka, klapa, goździk”. W przypadku Bidena wszystko ograniczyło się tylko do „rąsi”, a zaszczytu jej uściśnięcia dostąpili między innymi: Donald Tusk, Tomasz Grodzki i Rafał Trzaskowski. Przy takiej okazji zawsze dochodzi do wymiany kilku zdań podczas których strzelana jest pamiątkowa fotka. Odfajkowanie tej trójcy z PO nie zajęło Bidenowi nawet minuty, a największym przegranym okazał się Tusk, któremu nie zdążono nawet podczas szumnie zapowiadanego spotkania zrobić zdjęcia z Bidenem na tle flag Stanów Zjednoczonych i Polski. Zapowiadając te „planowane spotkania na szczycie” przekroczono po raz kolejny wszelkie granice śmieszności i kompromitacji. Oto kilka przykładów:
Michał Wróblewski z portalu wp.pl pisał na Twitterze: Trwa rozmowa w cztery oczy Joe Bidena z Rafałem Trzaskowskim, niebawem ma dołączyć Donald Tusk i Tomasz Grodzki.
Radzio Sikorski podbijał bębenek: „Zaczyna się spotkanie byłego Przewodniczącego Rady Europejskiej oraz Prezydenta Warszawy”.
Najwidoczniej uznano, że błazenady nigdy dość i postanowiono te kilkadziesiąt sekund, które prezydent USA poświęcił trzem politykom PO przekuć w sukces i wydarzenie wielkiej rangi.
Niemiecki Onet: "Trzaskowski spotkał się z Bidenem. Zdradził, czego dotyczyła rozmowa”.
RMF24: „Prezydent USA Joe Biden po wtorkowym przemówieniu w Warszawie spotkał się z liderami Platformy Obywatelskiej: Donaldem Tuskiem i prezydentem stolicy Rafałem Trzaskowskim, a także marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim”.
TVN24 połączył się na żywo z Rafałem Trzaskowskim tylko po to by ten przez kilka minut relacjonował kilkudxzisięciosekundową rozmowę z Bidenem, podczas której co najwyżej zdążył się przedstawić jako „Dupiarz z Warszawy”. Jak wyglądały naprawdę te „rozmowy w cztery oczy” na antenie TVP Info opowiedział stojący w tej samej kolejce do zdjęcia wiceszef MSZ, Paweł Jabłoński: „Dla mnie to jest szczerze mówiąc trochę zabawne, jak czytam te dyskusje, bo ja tam byłem, miałem możliwość obserwowania tego. […] Później rzeczywiście była pewna grupa, kolejka osób ustawionych do wspólnego zdjęcia. Tak się składa, że ja również w niej się znalazłem, tak nas amerykański protokół tak ustawiał. Wyglądało to w ten sposób, że stał prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, Donald Tusk… Mnie ustawiono dokładnie za Donaldem Tuskiem, a przed marszałkiem Grodzkim - nawet przepuściłem marszałka Grodzkiego, żeby jakieś protokolarne reguły zachować. Każdy podchodził: chwila rozmowy, 20-30 sekund, uściśnięcie dłoni. Oczywiście, to jest wielki zaszczyt i ja też się bardzo cieszę, że miałem okazję porozmawiać chwilę z prezydentem Stanów Zjednoczonych o Inicjatywie Trójmorza, bo to też jest niezwykle ważna rzecz, ale gdybym twierdził, że miałem wczoraj jakieś rozmowy czy niezwykle ważne spotkanie, które było głównym punktem, to bym się trochę ośmieszał i ja myślę, że trzeba zachować pewną powagę”.

Tak naprawdę najlepszym podsumowaniem rozmów Tuska, Grodzkiego i Trzaskowskiego z prezydentem Bidenem będzie ta rymowanka autorstwa śp. Andrzeja Waligórskiego:

Raz ordynarny niedźwiedź kucnąwszy na łące W dość niewybredny sposób podtarł się zającem. Zając się potem żonie chwalił po obiedzie: - Wiesz stara, nawiązałem współpracę z niedźwiedziem!

Teraz trochę zmienię temat. Rafał Trzaskowski relacjonując na antenie TVN24 swoją „długą rozmowę w cztery oczy” z prezydentem Bidenem powiedział: „Prezydent Biden i jego administracja stawiają na silną demokrację w regionie. To jest niesłychanie istotne, że Polska musi być dzisiaj najsilniejszą demokracją w całym regionie, bo nie stać wspólnoty transatlantyckiej na to, aby na wschodniej flance była demokracja, która ma problemy z praworządnością”.
Tymczasem jak się okazuje to sam Trzaskowski ma problemy z pojmowaniem demokracji, co niedawno ujawniono. Przystępując jako prezydent Warszawy do stowarzyszenia metropolii C40 Cities stał się w Polsce politycznym liderem oddania Polaków pod but ekodyktatury Lewackie neobolszewickie szaleństwo, które popiera Trzaskowski ma w planach ograniczenie wolności jednostki poprzez odgórne sterowanie wszelkiego rodzaju konsumpcją. Oczywiście jak na neokomunistów przystało ograniczenie wolności jednostki ma być realizowane dla dobra mas, czyli w imię wyższych celów. I tak C40 Cities rekomenduje, aby obywatele mogli odbywać podróże samolotem tylko raz na trzy lata. Proponuje się limit dzienny 2,5 tys. spożywanych kalorii oraz stopniowe eliminowanie spożycia mięsa, jego przetworów oraz nabiału, aż do osiągnięcia ideału jakim ma być zero konsumpcji tych produktów. Na początek spożycie mięsa na osobę ma w 2030 roku wynieść 16 kg rocznie (obecnie 70 kg), a nabiału 90 kg rocznie (obecnie 200 kg).

Te neobolszewickie zalecenia, które zgodził się realizować Trzaskowski brzmią tak nieprawdopodobnie, że zupełnie nie dziwi mnie reakcja Polaków. Mało kto traktuje to wszystko poważnie, a w internecie aż roi się od kpin i żartów na ten temat. Ja jednak chce przypomnieć, że już nie raz to co wydawało nam się kompletnie nierzeczywiste w końcu zaistniało i stawało się jak najbardziej realne. Tak było z małżeństwami jednopłciowymi, adopcją dzieci przez pary homoseksualne, wybieraniem sobie płci czy eutanazją. Stosunek partii lewicowych i liberalnych do zabijania dzieci poczętych niczym nie odbiega dzisiaj od opracowanego w 1939 roku przez niemieckiego okupanta dokumentu zatytułowanego: „Sprawa traktowania ludności byłych polskich obszarów z rasowo-politycznego punktu widzenia”. Oto jego fragment brzmiący jak ściąga, z której garściami czerpią dzisiaj lewaccy piewcy cywilizacji śmierci:”Wszystkie środki, które służą ograniczeniu rozrodczości, powinny być tolerowane albo popierane. Spędzanie płodu musi być na pozostałym obszarze Polski niekaralne. Środki służące do spędzania płodu i środki zapobiegawcze mogą być w każdej formie publicznie oferowane, przy czym nie może to pociągać za sobą jakichkolwiek policyjnych konsekwencji. Homoseksualizm należy uznać za niekaralny. Przeciwko instytucjom i osobom, które trudnią się zawodowo spędzaniem płodu, nie powinny być wszczynane policyjne dochodzenia".

Pamiętajmy, że pomysły lewackich rewolucjonistów nie znają żadnych ograniczeń. 16 lutego hiszpański parlament zatwierdził ustawę umożliwiającą zmianę płci nawet dzieciom, które ukończyły 12 rok życia, a 16 latki będą mogły bez żadnych ograniczeń rejestrować płeć odmienną od biologicznej. Ale to nie koniec uszczęśliwiania ludzkości po lewacku. W tej samej Hiszpanii dopuszczono współżycie seksualne z kręgowcami pod warunkiem, że to współżycie: „nie powoduje u kręgowca urazu wymagającego leczenia weterynaryjnego w celu przywrócenia mu zdrowia”. Jednym słowem hulaj dusza, piekła nie ma i zoofile oprócz ssaków mają jeszcze do wyboru płazy, gady, ptaki i ryby.

Jeżeli nie potraktujemy poważnie nadciągających zagrożeń to już tej jesieni polskim rządem może kierować niemiecki delegat ds. obalenia polskiego rządu Tusk, albo podający się za liberalnego demokratę niebezpieczny lewacki fanatyk Trzaskowski. Oczywiście jeśli tak się stanie to nie wszystko zawali się i runie w jednej chwili, bo jak śpiewał Jacek Kaczmarski:

Pomimo wszystko świat trwać będzie nadal
W słońce i kłamstwo wierzą ludzie prości
Niedostrzegalna szerzy się zagłada
A wszystkie ręce lśnią aż od czystości
https://niepoprawni.pl/blog/kokos26/lewacka-holota-a-...
Żabodukt Postów: 82506
kumak
Żabodukt, postów: 82506
Piątek, 10 marca 2023 11:53:29
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
ONETINFORMACJE

Morawiecki niczym biskup broni "kochanego papieża". Ale mówi nieprawdę [OPINIA]
"Dowodów na to, że Jan Paweł II podejmował walkę z niegodziwościami, także w Kościele, jest mnóstwo. Dowody na to, że czyny takie ignorował, są żadne, albo bardzo, bardzo wątpliwe" – mówi Mateusz Morawiecki w nowym spocie w obronie papieża. Obydwa zdania są nieprawdziwe. https://www.onet.pl/informacje/okopress/morawiecki...
gdzieś indziej Postów: 14200
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14200
Piątek, 10 marca 2023 21:12:15
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
10 marca 1948 w Areszcie Śledczym Warszawa-Mokotów, został zamordowany ks. mjr. Rudolf Marszałek ps. „Opoka”

Dzisiaj też znaleźliby się tacy, którzy chcieliby pochylać się i badać działalność księdza. Inni twierdziliby, że coś musi być na rzeczy.
Żabodukt Postów: 82506
kumak
Żabodukt, postów: 82506
Piątek, 10 marca 2023 22:49:16
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Roman Giertych komentarz: Orgia afer u Bielana
Post edytowany
gdzieś indziej Postów: 14200
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14200
Sobota, 11 marca 2023 11:53:02
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W 10 największych miastach na świecie żyje ponad 207 MILIONÓW ludzi. W samym Tokio żyje 37 MILIONÓW LUDZI, a to znaczy, że jedno miasto ma więcej mieszkańców niż cała Polska. Skoro więc tak wielkie miasto nie narzeka na przeludnienie i jest wzorem dla świata pod względem przeróżnych rozwiązań i życia ludności, to Polska i inne śmieszne pod względem ludności Państwa nie mają żadnego powodu, aby na jakieś przeludnienie narzekać. Przeludnienie jest zmontowane dla idiotów...
Weźmy takie Tokio. Nigdy nie wyjdę z podziwu dla jego funkcjonowania. Jak to możliwe, że w tak ogromnym mieście, pociągi nigdy nie mają żadnego opóźnienia
gdzieś indziej Postów: 14200
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14200
Sobota, 11 marca 2023 11:54:02
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
A u nas jeden pociąg potrafił mieć kilkugodzinne spóźnienie A co dopiero gdyby podliczyć spóźnienia wszystkich pociągów
Ani Indie, ani Chiny nie narzekają na przeludnienie, a tam przecież żyje tak wielka liczba ludzi, że dla nas jest to całkowicie niewyobrażalne. Mało tego, to te kraje niedługo przejmą prym w świecie i zdetronizują zgniłe, bandyckie i zepsute do dna, USA i UE.
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Niedziela, 12 marca 2023 10:16:20
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Atak na Jana Pawła II jest szczytem panświnizmu, a funkcjonalnie nie różni się od działań Związku Sowieckiego, Rosji i III Rzeszy



Wprawdzie modne jest obecnie to, że się niczego nie czyta, szczególnie tego, co wartościowe, by nie zaburzać sobie prostoty sądów i opinii, ale odpowiednie teksty istnieją. Szczególnie istnieją teksty uznawane za klasykę. Nieprzypadkowo są za klasykę uznawane, skoro mają dużą moc eksplikacji i rozumienia. Można z nich korzystać, nawet odnosząc się do czegoś tak mało wymagającego intelektualnie jak produkcja TVN o Janie Pawle II (Karolu Wojtyle).

Oczywistą klasyką do wykorzystania są prace francuskiego socjologa Emila Durkheima: „O podziale pracy społecznej”, „Elementarne formy życia religijnego” oraz „Samobójstwo. Studium z socjologii”. Ze studium Durkheima na temat samobójstwa różni intelektualni troglodyci mogliby zresztą skorzystać, gdy się wymądrzają na temat najgłośniejszego w ostatnich tygodniach w Polsce targnięcia się na życie. Oczywiście nie skorzystają, podobnie jak z prac prof. Marii Jarosz czy prof. Brunona Hołysta, bo liczy się prostactwo sądów i opinii, skoro tylko taka forma pomaga pisać i mówić młotkiem, maczugą czy wręcz kafarem.

Durkheima warto przywołać przede wszystkim dlatego, że w tej perspektywie atak na Jana Pawła II staje się przede wszystkim zamachem na spójność społeczną, na wspólnotę, na system moralny integrujący społeczeństwo. Filmidło TVN to nie jest tylko atak na autorytet, na świętość uznawaną przez Polaków. To jest przede wszystkim próba zniszczenia więzi społecznych i zasad moralności. Zresztą wedle najprymitywniejszego wzoru, czyli panświnizmu, wprowadzonego do debaty publicznej w Polsce przez Jerzego Urbana.

Emile Durkheim nie interesuje się sacrum samym w sobie, lecz społeczną funkcją religii, co może być pomocne w rozumieniu ataku na Jana Pawła II także przez osoby niewierzące czy indyferentne (agnostyków itp.). Durkheim wprost uważał, że „religia jest to spójny system wierzeń i praktyk, odnoszących się do rzeczy świętych, czyli wydzielonych i zakazanych - wierzeń i praktyk, które wszystkich wierzących i praktykujących łączą w jedną wspólnotę moralną zwaną Kościołem”. Wspólnota moralna może się zresztą rozciągać także poza Kościół, choć jest zbudowana na jego „rzeczach świętych”.

Jeśli dochodzi do szargania świętości, to następuje też osłabienie integracji społecznej. I odwrotnie - umocnienie szacunku do „rzeczy świętych” prowadzi do wzmocnienia spójności społecznej. „Rzeczy święte” są najczęściej symbolami, których status nakazuje szacunek moralny. „Rzeczy święte”, które wzbudzają szacunek i przywiązanie, utwierdzają przekonanie o mocy zbiorowości i sensie wspólnoty.

Wszelka bolszewia (czy to w postaci jakobińskiej czy właściwych bolszewików, chińskich hunwejbinów bądź niemieckich nazistów) atakując „rzeczy święte”, niszczy wspólnotę i społeczne więzi. W ten sposób społeczeństwo traci tożsamość i staje się podatne na manipulacje, a przede wszystkim na inżynierię społeczną. Atak na Jana Pawła II jest klasykiem bolszewickiego gatunku, gdy chodzi o wojnę z „rzeczami świętymi” i swego rodzaju pranie mózgów.

Durkheim twierdził, że „rzeczy święte” wywołują szacunek i umacniają spójność jednostki ze społeczeństwem - poprzez wynikający z nich autorytet moralny. System symboli religijnych ma nie tylko charakter religijny, ale też moralno-prawny. Panświnizm, a atak na Jana Pawła II (prowadzony od momentu wyboru Karola Wojtyły na papieża) jest jego ukoronowaniem, uderza przede wszystkim w system moralno-prawny.

U Durkheima na plan dalszy schodzi sama wiara w Boga czy siły nadnaturalne. Ale bez „rzeczy świętych” moralność miałaby bardzo kruche podstawy. Dlatego atakując „rzeczy święte”, w tym Jana Pawła II, uderza się w podstawy moralności, a z nich przecież wynikają reguły prawa. Panświnizm ma zatem charakter wojny z moralnością i prawem.

Doniosłość religii, a więc także „rzeczy świętych” w życiu społecznym wynika z tego, że – jak to ujął sam Emile Durkheim - „prawie wszystkie wielkie instytucje społeczne narodziły się z religii”. Ponadto życie religijne jest „skoncentrowanym wyrazem całego życia zbiorowego. Jeśli religia zrodziła wszystko to, co jest istotne w społeczności, to dlatego, że idea społeczności jest duszą religii”. Jednostki, należące do jakieś grupy, społeczności, „mają poczucie powiązania ze sobą przez sam fakt posiadania wspólnej wiary”. „Rzeczy święte” wiążą się ze zobowiązaniami wobec członków wspólnoty, co pogłębia jej spójność.

„Rzeczy święte”, w tym postać Jana Pawła II jako symbolu, są w polskim społeczeństwie (i nie tylko w nim) uważane za wyższe od świeckich pod względem statusu, godności i siły oddziaływania, dlatego uzasadnione jest domaganie się wobec nich szacunku i prestiżu. „Rzeczy święte” nie muszą być zresztą czymś zewnętrznym, nadprzyrodzonym, lecz mają taki status wskutek decyzji i wyboru społeczeństwa. Autorytet, w jaki są wyposażone „rzeczy święte”, jest autorytetem samego społeczeństwa. Zwolennicy panświnizmu nie walczą więc z jakimiś totemami (jako taki jest też przedstawiany Jan Paweł II), tylko wprost ze społeczeństwem. A najpełniejszym wyrazem panświnizmu jest bolszewizm.

Nie trzeba być wierzącym, nie trzeba otaczać kultem „rzeczy świętych”, wystarczy chcieć rozumieć własne społeczeństwo i działać dla jego dobra. Atak na Jana Pawła II, przeprowadzony w ramach koncepcji panświnizmu i wyjątkowo nędznie uzasadniony merytorycznie, wprost wpisuje się w działania dezintegracyjne przeciwko polskiej wspólnocie. W tym sensie można uznać, że funkcjonalnie niczym się nie różni od podobnych działań dezintegracyjnych Związku Sowieckiego, Rosji i III Rzeszy.
https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/637818-atak-na-j...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 14 marca 2023 11:10:07
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
„Spadkobiercy Brystiger i kapitana Piotrowskiego, dumni dziedzice IV Departamentu MSW rozwijają dorobek swoich antenatów”



Na łamach Portalu Warszawskiego publikujemy demokratycznie opinie mieszkańców, specjalistów, radnych, blogerów, i innych. Dziś publikujemy opinię znalezioną w sieci. Dziś publikujemy wpis profesora Andrzeja Nowaka.
Potrzebne są obcęgi

Spadkobiercy pułkownik Julii Brystiger i kapitana Grzegorza Piotrowskiego, dumni dziedzice IV Departamentu MSW rozwijają dorobek swoich antenatów. To nic dziwnego. Współczesny Departament IV – jego telewizje, portale, gazety, celebryci – pracuje ile sił. Ma ich wiele. Pracuje nad realizacją programu, który nie jest nowy. Program „emancypacji” sięga trzeciego rozdziału Księgi Rodzaju. W XX wieku odświeżyli jego sens bolszewicy. „Religia jest jak gwóźdź, kiedy uderzysz w jego głowę, wbijesz go tylko głębiej” – zaczyna swój wpis Profesor Andrzej Nowak.

Potrzebne są obcęgi Religię trzeba schwycić mocno, podważyć od spodu, nie trzeba jej bić z góry, ale wyciągać, wyciągać z korzeniami. To zaś można osiągnąć tylko propagandą, poprzez moralną i artystyczną edukację mas” – to cytat z Anatolija Wasiljewicza Łunaczarskiego (1875-1933), komisarza oświaty w państwie Lenina od 1917 r. Jak tylu innych, przynajmniej od czasu Oświecenia, proroków wiary w „emancypację”, Łunaczarski traktował Chrystusa i chrześcijaństwo jako swych osobistych, najbardziej nienawistnych wrogów. Ideologia dawała mu, właściwe intelektualiście, poczucie własnej racji, przeważającej całą tradycję chrześcijańskiej wiary, myśli i kultury. Nie dawała mu natomiast jeszcze żadnych realnych sposobów niszczenia owej tradycji. Śnił sen o obcęgach, ale nie miał ich jeszcze w ręku. Narzędzie otrzymał od Lenina. Wodzowie się zmieniali, ale cel pozostał. Dziś nasz „rodzimy” IV Departament realizuje go, tak jak napisał Łunaczarski: przez propagandę oraz moralną i artystyczną edukację mas. Obecnie służą do tego szydercze memy, kampanie nienawiści i kłamstwa największych portali, wspierane przez globalne media odspołeczniające, a także „reportaże” telewizji i gazet, widzących siebie w roli sztabu owych kampanii.

Niecierpliwość w działaniu powoduje jednak, że zapominają niekiedy o zasadzie, którą wyłożył komisarz Łunaczarski: nie bić młotkiem w głowę! Teraz widocznie uznali, że już mogą. Być może przedwcześnie. Ta niecierpliwość może nie być opłacalna politycznie. Bolszewiccy radykałowie ze wspomnianych gazet i telewizji, popychają od dawna, przed każdym wyborami, partie, które zależą od ich medialnego poparcia, do przyjmowania na sztandary programu, za którym większość wyborców wciąż nie chce iść. Stąd niekiedy niepowodzenia wyborcze. Dla nadawców, fanatycznych zwolenników ideologii nienawiści, to nie ma zasadniczego znaczenia. Im idzie o to, by z każdym rokiem, z każdymi wyborami, radykalizmem głoszonej przez siebie wojny z cywilizacją europejską oswajać coraz bardziej oddalonych od jej chrześcijańskich źródeł odbiorców z wizją ostatecznej „emancypacji”. Zamienić miejscami dobro i zło, porzucić rozróżnienie na kłamstwo i fałsz. Obsadzić Urbana w roli wyzwoliciela, a Jana Pawła II w roli pedofila. Do tego ostatecznie trzeba, jak w filmie Martina Scorsese „Milczenie” – o torturach, którymi Japonia odgrodziła się w XVII wieku od chrześcijańskich misjonarzy – „tylko” napluć na krzyż lub podeptać. I już jest się „wolnym”. Ilu wyborców w Polsce roku 2023 wybierze takie „wyzwolenie”? Zobaczymy wkrótce.
O tym nam przypomina Jan Paweł II

Lider opozycji, która nie miała elementarnej odwagi, by się w tej sprawie wypowiedzieć „za” lub „przeciw”, może mieć tutaj swoją małą kalkulację polityczną: przez kampanię nienawiści przeciw Janowi Pawłowi II i Kościołowi przypomnieć Lewicy jej korzenie w Leninie i kapitanie Piotrowskim, by w ten sposób rozwiać widmo porozumienia między ową Lewicą a PiS-em w jakiejkolwiek innej sprawie. Zapędzić ostatecznie Lewicę pod skrzydła KO? Czy raczej przesunąć KO z powodów partyjnej gry w krąg wyznawców idei Jerzego Urbana? Mała gra. O tym, co najważniejsze, o wielkiej grze, a raczej decydującej walce o polskiego ducha, mówiłem ostatnio w czasie wykładu, który serdecznie Państwu polecam. Wielki przyjaciel Polaków, angielski pisarz Gilbert Keith Chesterton zauważył kiedyś, że bajki nie uczą wcale dzieci tego, że są smoki. To dzieci dobrze wiedzą i bez bajek. Najpiękniejsze opowieści, podnoszące ludzkość z upadku – takie jak Dobra Nowina o Zmartwychwstaniu, jak (w innej kategorii oczywiście) nasza fundacyjna opowieść mistrza Wincentego Kadłubka o smoku wawelskim, który został pobity przez synów Kraka, jak pieśń Konfederatów barskich Słowackiego, jak przytoczony fragment „Potopu” Sienkiewicza – uczą nas, że smoka można pokonać. O tym nam przypomina Jan Paweł II. Także dzisiaj – a może właśnie dzisiaj – musimy sobie przypomnieć te słowa, tę naukę nadziei i siły z niej płynącej.

Profesor Andrzej Nowak

Portal Warszawski
https://portalwarszawski.com.pl/2023/03/11/opinia-prof-a-nowak...
gdzieś indziej Postów: 14200
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14200
Wtorek, 14 marca 2023 19:34:02
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Józef Kuraś „Ogień” – kolejny „Niezłomny” na monecie kolekcjonerskiej NBP

Józef Kuraś „Ogień” jest kolejnym „Niezłomnym”, który zostanie upamiętniony przez Narodowy Bank Polski na srebrnej monecie kolekcjonerskiej o nominale 10 zł. Moneta kolekcjonerska zostanie wprowadzona do obiegu 15 marca 2023 r.

Serię „Wyklęci przez komunistów żołnierze niezłomni” tworzą srebrne monety kolekcjonerskie z wizerunkami bohaterów, którzy – jak głosi inskrypcja umieszczona na monetach – Zachowali się jak trzeba”. Narodowy Bank Polski od 2017 roku przypomina sylwetki Żołnierzy Wyklętych, którzy polegli, walcząc w polskim powojennym podziemiu niepodległościowym, antysowieckim i antykomunistycznym. Do tej pory kolekcjonerzy mogli wzbogacić swoją kolekcję o monety przedstawiające postaci m.in. Witolda Pileckiego „Witold”, Augusta Emila Fieldorfa „Nil”, Kazimierza Kamieńskiego „Huzar” czy Danutę Siedzikównę „Inka”.

https://www.tvp.info/67524950/monety-kolekcjonerski...
Żabodukt Postów: 82506
kumak
Żabodukt, postów: 82506
Wtorek, 14 marca 2023 19:47:34
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
To musiało się tak skończyć https://www.facebook.com/photo/?fbid=10160220813053257&...
Żabodukt Postów: 82506
kumak
Żabodukt, postów: 82506
Środa, 15 marca 2023 05:29:57
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Byli za brexitem, chcą wrócić do Unii. "Zderzenie z rzeczywistością"
Przed brexitem panowała moda na obarczanie winą za wszelkie nasze problemy Unii Europejskiej. Teraz winą za całe zło obarcza się brexit — mówi brytyjski analityk Paweł Świdlicki.NEWSWEEK: Theresa May, której przyszło zmierzyć się z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE, zasłynęła powiedzeniem, że "brexit znaczy brexit". Czy po ponad dwóch latach od faktycznego rozwodu z Unią wiadomo już, co dokładnie znaczy brexit?
Paweł Świdlicki, analityk Edelman Global Advisory z Londynu: — Dla mnie najciekawsze jest to, że ci, którzy w 2016 r. odpowiadali się za twardym brexitem i osiągnęli niemal wszystko, co chcieli, nie są wcale z tego zadowoleni. Zmianę stosunku do brexitu widać także w sondażach opinii publicznej — większość Brytyjczyków uważa, iż wyjście z UE nie było dobre. Brexit oznacza więc w pewnym sensie rozczarowanie. Nie rozwiązał bowiem problemów, które miał rozwiązać, nie otworzył przed Wielką Brytanią szans, które miał jej otworzyć. NHS [National Health Service – służba zdrowia w Wielkiej Brytanii, finansowana ze środków publicznych — przyp. red.] nie d https://www.onet.pl/informacje/newsweek/wszystkiem...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Środa, 15 marca 2023 09:13:06
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czy mamy prawo wbić się na kolegium „GW” i poskakać im po stołach? Zmierzmy się z logiką Dominiki Wielowieyskiej



Wyrok poznańskiej sędzi Joanny Knobel jest oczywistym skandalem. Uniewinnienie bojówkarzy zakłócających religijne nabożeństwo to próba wygumkowania art. 53. ust. 2. Konstytucji. To zielone światło dla anarchii i zachęta do wojny z Kościołem prowadzonej w jeszcze bardziej prymitywny, wulgarny i nieakceptowalny społecznie sposób. Nie wyobrażam sobie, by ostał się w drugiej instancji. Ale bardziej niż rozumowanie rozgrzanej sędzi zastanawia mnie logika wziętych publicystów, którzy ją usprawiedliwiają. Zmierzmy się z nią.

Za przykład niech służą wpisy jednej, ale jakże znaczącej autorki „Gazety Wyborczej”, Dominiki Wielowieyskiej.

W swoich twitterowych polemikach pisze ona tak:

Jeżeli tak to traktujemy, że Kościół to organizacja polityczna, grupa interesu, to też tak jest traktowany i wolność zgromadzeń dopuszcza, że się organizuje pikietę w pomieszczeniu jakiejś organizacji, która lobbuje na rzecz takiego a nie innego rozwiązania.

Ja nie jestem entuzjastką pikiet w kościołach, ale wsadzanie za to ludzi do więzień, to kosmiczny absurd. Kościół daleko wykroczył poza prawo dotyczące rozdziału od państwa, to wzbudziło społeczny gniew. Zmarła dziewczyna w Pszczynie, bo lekarze bali się wykonać aborcję.

Do tego abp Jędraszewski uczynił z Kościoła przybudówkę PiS, i osoby LGBT nazywa „tęczową zarazą”. To nie ma nic wspólnego z religią, Kościół od niej odszedł, więc i obywatele to potraktowali serio: traktują Kościół jak każdą inną organizację polityczną.

Moim zdaniem wierni w tej sprawie powinni mieć pretensje przede wszystkim do Kościoła instytucjonalnego, bo doprowadził do tak potężnego napięcia społecznego.

Szanowna Dominiko!

Nikt tu nikogo nie chciał wsadzać do więzienia, ale to przecież wiesz. Wiesz też, że lekarze z Pszczyny zwlekali z aborcją p. Izabeli nie dlatego, że obawiali się braku rozgrzeszenia w konfesjonale, lecz zarzutów za nieuzasadnione przerwanie ciąży. Wszyscy wiemy, że wykazali się tu nieznajomością prawa i zlekceważyli zagrożenie życia kobiety. Wydaje się, że prokuratura oceniła to należycie i postawiła najcięższe zarzuty, jakie mogła - tak też mówiła o tym pełnomocnik zmarłej.

Ale nie o manipulacje chcę Cię pytać, lecz logikę, którą stosujesz, by usprawiedliwić hucpę na mszy.

Czy Twoją gazetę możemy uznać za „organizację polityczną, grupę interesu”, która „lobbuje na rzecz takiego a nie innego rozwiązania”? Chyba zgodzimy się, że wedle Twoich definicji nie będzie to nadużyciem. A skoro tak, to - według samej Ciebie - wolność zgromadzeń pozwala grupie obywateli „organizować pikietę w pomieszczeniu organizacji”.

Jeśli złoży Wam wizytę grupa, powiedzmy, 50-100 byłych czytelników, zawiedzionych tym, że Wasz kapłan Adam Michnik uczynił najpoczytniejszą i najbardziej opiniotwórczą ongiś gazetę przybudówką takiej czy innej partii, bądź środowiska politycznego, będziesz twierdzić, że mają oni prawo pikietować w Waszym newsroomie? Będziesz usprawiedliwiać ich agresywną obecność na kolegium redakcyjnym, bo wyrażają „społeczny gniew”?

Gdy Twoi koledzy będą dzwonić po Policję, wyrwiesz im telefon i uświadomisz, że „powinni mieć pretensje” do kierownictwa redakcji na przestrzeni lat, „bo doprowadziło do tak potężnych napięć społecznych” (czytaj to tym razem nie jako zarzut, lecz suchy fakt, wszak specjalizujecie się w tym)?

Naprawdę domagasz się takich zasad funkcjonowania naszego państwa?

Wiedz, Dominiko, że jeśli jakaś grupa obywateli zirytowana lobbingiem politycznym Twojej organizacji zechce wedrzeć się do gmachu przy ul. Czerskiej 8/10, stanąć z transparentami na korytarzach poziomych i pionowych, opanować Wasz open space, zakłócić Waszą pracę, wymachiwać Wam transparentami przed nosami, będę bronił „Gazety Wyborczej” przed bezprawnym atakiem i oczekiwał wyroku skazującego, jeśli sprawa trafi do sądu.

Będę bronił „Gazety” przed Tobą samą. Bo rozumiem, że Ty zejdziesz na parter i z uśmiechem wpuścisz rozwrzeszczane towarzystwo przez bramki, by spokojnie mogli skorzystać z ustawy o zgromadzeniach?

Usprawiedliwianie chamstwa i anarchii to szalenie niebezpieczna zabawa. Nie siej wiatru, Dominiko.
https://wpolityce.pl/polityka/638280-czy-mamy-prawo...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Czwartek, 16 marca 2023 10:15:51
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Eve Overbeek, holenderski dziennikarz, autor uderzającej w św. Jana Pawła II książki pt. „Maxima Culpa. Co kościół ukrywa o Janie Pawle II”, w maju 2020 roku wystąpił w prowadzonej przez pastora Pawła Chojeckiego telewizji „Idź pod Prąd”. Teraz przypomniano w sieci fragmenty tamtego występu, które są kompromitujące dla autora paszkwilu na Papieża Polaka.

Gdzie Overbeek szukał danych o polskim Kościele? Przyznał, że między innymi… w antyklerykalnym tygodniku „Fakty i Mity”!

Te dane znalazłem bardzo często w takich mediach dosyć marginalnych, skrajnie antyklerykalnych, takie „Fakty i Mity” itd., które po prostu mają bardzo wyraźną agendę, po prostu nie lubią Kościoła i tyle

— z rozbrajającą szczerością przyznał Overbeek.
Absurdalne oskarżenia wobec św. Jana Pawła II

Dlaczego holenderski dziennikarz w 2018 r. w rozmowie z Onetem stwierdził, że Jan Paweł II był jednym z głównych odpowiedzialnych za tuszowanie spraw pedofilii w Kościele katolickim? Tu jego odpowiedź również była skandaliczna.

Można powiedzieć, że to jest ministerialna odpowiedzialność. W tym sensie na pewno on był głównym odpowiedzialnym, tak jak minister jest odpowiedzialny za wszystko, co się dzieje w jego ministerstwie. W tym sensie on jest głównym odpowiedzialnym, ale nie tylko. Z Janem Pawłem II jest kłopot, przede wszystkim Polacy mają kłopot

— mówił. Zatem zdaniem Overbeeka najwyraźniej polski papież odpowiada za każdą niegodziwość w Kościele, także wówczas, gdy o danych sprawach nie wiedział.


Eve Overbeek, holenderski dziennikarz, autor uderzającej w św. Jana Pawła II książki pt. „Maxima Culpa. Co kościół ukrywa o Janie Pawle II”, w maju 2020 roku wystąpił w prowadzonej przez pastora Pawła Chojeckiego telewizji „Idź pod Prąd”. Teraz przypomniano w sieci fragmenty tamtego występu, które są kompromitujące dla autora paszkwilu na Papieża Polaka.

Gdzie Overbeek szukał danych o polskim Kościele? Przyznał, że między innymi… w antyklerykalnym tygodniku „Fakty i Mity”!

Te dane znalazłem bardzo często w takich mediach dosyć marginalnych, skrajnie antyklerykalnych, takie „Fakty i Mity” itd., które po prostu mają bardzo wyraźną agendę, po prostu nie lubią Kościoła i tyle

— z rozbrajającą szczerością przyznał Overbeek.

Absurdalne oskarżenia wobec św. Jana Pawła II

Dlaczego holenderski dziennikarz w 2018 r. w rozmowie z Onetem stwierdził, że Jan Paweł II był jednym z głównych odpowiedzialnych za tuszowanie spraw pedofilii w Kościele katolickim? Tu jego odpowiedź również była skandaliczna.

Można powiedzieć, że to jest ministerialna odpowiedzialność. W tym sensie na pewno on był głównym odpowiedzialnym, tak jak minister jest odpowiedzialny za wszystko, co się dzieje w jego ministerstwie. W tym sensie on jest głównym odpowiedzialnym, ale nie tylko. Z Janem Pawłem II jest kłopot, przede wszystkim Polacy mają kłopot

— mówił. Zatem zdaniem Overbeeka najwyraźniej polski papież odpowiada za każdą niegodziwość w Kościele, także wówczas, gdy o danych sprawach nie wiedział.

Jak widać, autor paszkwilu na św. Jana Pawła II nawet nie próbował ukrywać, że materiałów źródłowych do poparcia swoich twierdzeń szukał w wątpliwej jakości i wiarygodności źródłach, także w mediach, które po prostu całą swoją działalność oparły na uderzaniu na oślep w Kościół katolicki.
https://wpolityce.pl/polityka/638434-kompromitacja-...

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK