W wieku 9 lat pierwszy raz domalowałem w Szkole Podstawowej nr 4 koronę orłu, za co wezwani zostali moi rodzice do szkoły, do dyrektorki, która oskarżyła mnie i ich o to, że chce w Polsce króla. Każdego 1 maja, byłem na mszy św., bo to dzień św. Józefa, na POchód byłem chory.
Ot, tyle robiłem. W sumie nic takiego.