Kto powiedział, że nie lubię także warzyw? :) Akurat do tego tematu nie podchodzę jakoś nadmiernie emocjonalnie, nie będę więc przekonywać, że jedzenie mięsa jest super albo że wegetarianizm jest be. Jeśli ktoś nie je mięsa, to jego sprawa. Po prostu uważam, że nie ma sensu doszukiwać się ukrytych/podświadomych motywacji, jeśli ich nie ma.
Wiem, jak przygotowywane jest mięso zanim trafi na stół, oczywiście nie widziałam tego na własne oczy, jedynie np. w filmach dokumentalnych. Tak jak wspomniałam, jem mięso od czasu do czasu, ale nie uważam, że to zbrodnia. Idąc tym tokiem rozumowania powinno się też mieć wyrzuty sumienia po zabiciu komara, szczura czy karalucha. Widziałam też (osobiście) zarzynanie świniaka i kury - może uznasz, że jestem mało wrażliwa, ale nie wpłynęło to na moje zwyczaje żywieniowe. Celowe pastwienie się nad zwierzętami oczywiście jest chore, ale czy sądzisz, że pracownicy rzeźni chodzą tam się wyżyć?
Na pewno dla niektórych może być także szokujące, że niektóre plemiona w Afryce wypijają także całą krew zabitych krów - ale to dlatego, że z braku innego pożywienia wykorzystują wszystkie części zabitych zwierząt.