Poskich faszystów trzeba izolować od społeczeństwa. Nagranie z autobusu, które obiega dziś media społecznościowe, nie zaczyna tej historii. Ono pokazuje jedynie moment, w którym dla kogoś paszport dziewczynki stał się ważniejszy niż fakt, że ma przed sobą dziecko. Taki sposób myślenia nie rodzi się w autobusie, rodzi się znacznie wcześniej.
Za zachowanie wobec tej młodej osoby odpowiada wyłącznie człowiek, który się go dopuścił. Ale za atmosferę, w której takie zachowania coraz częściej wychodzą z ukrycia, współodpowiadają również ci, którzy od miesięcy łączą słowo „Ukrainiec” z niewdzięcznością
i historycznymi krzywdami, budując na tym swój polityczny kapitał.
Polityka nie tworzy ludzkich charakterów. Ludzie od wieków noszą w sobie lęk, uprzedzenia, zazdrość i potrzebę znalezienia winnego. Przez większość życia potrafią jednak utrzymać je pod kontrolą, ponieważ istnieje jeszcze coś takiego jak wstyd.
Wystarczy jednak przez miesiące budować określoną atmosferę tysiącami wypowiedzianych słów. W pewnym momencie człowiek przestaje czuć granicę, której jeszcze wczoraj sam nie odważyłby się przekroczyć. Wstyd zanika i z dziecka zaczyna robić przedstawiciela narodu, którego trzeba rozliczyć za historię, politykę i decyzje dorosłych.
Dlatego słowa polityków ważą znacznie więcej, niż oni sami chcieliby później przyznać.
Mam szczęście obracać się wśród ludzi różnych narodowości i kultur. Nigdy nie przyszło mi do głowy przypisywać komukolwiek odpowiedzialności za paszport, który nosi w kieszeni.
Cywilizacja zaczyna się tam, gdzie potrafimy oddzielić człowieka od państwa, obywatela od polityki, dziecko od historii. Barbarzyństwo zaczyna się w chwili, gdy paszport staje się ważniejszy od twarzy.
Film udostępnił Michał Strelnikov i dotyczący zdarzenia w Bielsku-Białej.
https://www.facebook.com/share/v/18rHzgbBjf/