FALA MOWY NIENAWIŚCI
Pod niedawnym moim felietonem tutaj wylało się morze nienawiści. Opisałem przypadki pobicia Ukrainek w Polsce, m.in. ataku gazem na Ukrainkę w ciąży. Wydawałoby się, że wobec tak oczywistej podłości hejterzy zamilkną, ale stało się coś wręcz przeciwnego. Bronili gorliwie agresora. Przez lata swojej działalności antydyskryminacyjnej przywykłem do nienawiści, drwin i propagandy. Tym razem jednak atak przerósł najśmielsze oczekiwania. Zapomniałem w porę wprowadzić blokadę.
Spieramy się z Basią, na ile jad nienawistny sączyli żywi ludzie, a na ile boty i trolle. Zapewne jedni i drudzy, tylko kwestia ustalenia proporcji. Interesują mnie żywi ludzie, którzy ulegli antyukraińskim uprzedzeniom i gorliwie powielają stereotypy oraz rozmaite kłamstwa, wyświechtane slogany i okrutne inwektywy. Kim są ci ludzie, że im się chce zmieniać nasz świat na gorszy, choćby tylko w sferze wirtualnej, jakkolwiek wiadomo, że ta sfera ma liczne powiązania z rzeczywistością ludzką, całkiem namacalną.
Przecież przypadki pobicia nie są niczym więcej, jak tylko konsekwencją wrogiej, kremlowskiej propagandy, transmitowanej przez polskich polityków skrajnej prawicy i powielanej przez tzw. zwykłych ludzi na ulicy lub w internecie. Wszystko działa jak w koszmarnym zegarku. Reszta na ogół przygląda się obojętnie, bo jej to nie dotyczy.
Chcę powiedzieć, że poza wulgaryzmami, memami i głupotą, w licznych komentarzach pojawiły się zdania wyczerpujące znamiona przestępstwa. Niektórzy internauci posuwali się do przyklaskiwania agresorowi, gratulowali mu patriotycznej postawy. Inni zachęcali do eskalacji. Wszystko podlane nienawiścią na tle narodowościowym. Mamy więc do czynienia z wypowiedziami, które powinniśmy zgłaszać organom ścigania.
W polskim prawie publiczne pochwalanie przestępstwa jest czynem zabronionym określonym w Art. 255 § 3 Kodeksu karnego. Polega na publicznym wyrażaniu aprobaty, uznania lub gloryfikowaniu konkretnego czynu zabronionego. Może to być np. wpis w mediach społecznościowych, przemówienie lub transparent.
Jeśli zachęcasz do przestępstwa publicznie (np. w mediach społecznościowych, na wiecu), wchodzi w grę ten sam Art. 255 Kodeksu karnego, tylko inny paragraf. Nawoływanie do występku grozi karą grzywny, ograniczeniem wolności lub do 2 lat więzienia.
Art. 256 KK zakazuje publicznego propagowania totalitarnego ustroju państwa oraz nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość.
Art. 257 KK przewiduje karę za publiczne znieważanie grupy ludności lub osoby z powodów wymienionych wyżej.
Art. 119 KK dotyczy stosowania przemocy lub groźby bezprawnej wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości.
Wszystkie wypowiedzi umieszczone od moim felietonem, które uznałem za wchodzące w kolizję z polski prawem, mam zeskanowane wraz z danymi autorów. Trzeba pamiętać, że adres IP komputera jest unikalnym identyfikatorem numerycznym przypisanym urządzeniu w sieci, który umożliwia zlokalizowanie i identyfikację posiadacza, z imienia, nazwiska i adresu zamieszkania. Organa ścigania bez większego trudu mogą dotrzeć do sprawcy.
Niemniej, zanim podejmę odpowiednie kroki, muszę uporać się z dawką trucizny, którą siłą rzeczy musiałem wchłonąć w trakcie lektury tych nienawistnych komentarzy. To nic, to minie. Takim jak ja dodaje to sił. Co nas nie zabije, to nas wzmocni.
Przypadki przestępstw z nienawiści można zgłaszać tutaj:
https://zglosnienawisc.otwarta.org/
Kim są ci ludzie, którzy siedzą przy komputerach i w mediach społecznościowych z misją siania jadu nienawiści wobec Ukraińców? Jaki w tym widzą sens? Czy myślą i dlaczego brakuje im współczucia oraz kultury osobistej? Czy są sfrustrowani własną sytuacją? Może w ten sposób dostarczają sobie perwersyjnej rozrywki, wierząc, że pozostaną bezkarni? Co nimi kieruje, jakie motywy? Czują się gorsi? Brakuje im ludzkich odruchów?!
Cały dzień czytam książkę "Robaków rozgryzać nie wolno" Tetiany Kolesnychenko i Macieja Stanika. W czwartą rocznicę napaści Putina na Ukrainę.
Przemysław Wiszniewski
"Otwarta Rzeczpospolita" Stowarzyszenie przeciw Antysemityzmowi i Ksenofobii