Odnośnie zarobków nauczycieli to uważam, że powinny być bardzo duże, ponieważ zawód nauczyciela jest zawodem bardzo odpowiedzialny i bardzo trudnym. Jednakże, pod warunkiem, że mówimy o dobrym nauczycielu, a nie o kimś kto np. naucza historii, bo nie dostał się na prawo. Najlepiej gdyby tacy ludzie zniknęli ze szkoły bezpowrotnie. Nie chcę, żeby jakiś sfrustrowany nieudacznik nauczał moje dzieci i przelewał na nie swoje kompleksy. Gdy przypomnę sobie moje szkolne czasy, to nóż otwiera mi się w kieszeni. Ja, moje koleżanki i koledzy byliśmy bici, poniżani, zastraszani, wyzywani od tumanów, głąbów itp. (byłem bardzo dobrym uczniem). Zaniżano nam poczucie własnej wartości. Niektórzy nauczyciele w ogóle nie nauczali. Siedzieli i nic nie robili, mówili nie na temat albo kazali uczyć się samodzielnie nowego tematu w domu przed lekcją, a potem odpowiadać na ocenę. Niektórzy z nich nadal nauczają i pewnie dziś strajkują. Gdybym mógł, to pozwalniałbym ich na zbity ryj i odebrał przywileje emerytalne.
Post edytowany
2 razy