Dezia, zgadzam się z Tobą całkowicie. Sama miałam "przyjemność" popracować kilka dni u "Szanownego Pan Właściciela Połowy Markowych Sklepów w Mińsku". Na temat umowy nie było w ogóle rozmowy, jeszcze nie chciał mi pieniędzy na koniec wypłacić (bezczelny cham i tyle! kto miał do czynienia to wie o czym mówię), zaczął coś wymyślać, że to jako dni próbne, szkoleniowe, tylko szkoda, że nie wpadł na ten genialny pomysł na początku, szczególnie, że przyszłam pierwszego dnia i nikt nie zrobił mi żadnego szkolenia, a wręcz przeciwnie, prawie nie zwrócił na mnie uwagi ktokolwiek. Wiadomo dlaczego, taka rotacja tam jest, że fakt co raz to nowej pracownicy jest tam czymś normalnym. Dziewczyny moim zdaniem nie wyglądają zachęcająco, tzn. nie są uśmiechnięte i wypoczęte, sama wiem, że jest tam niezły zapieprz i tylko kilka minut przerwy na cały dzień. Wszystkim rozsądnym ludziom radzę się trzymać z daleka od tego "zakładu pracy". Ciuchy Reserved lubię i zakupy tam robię, ale niesmak jest jak chodzi o filozofię mińskiego sklepu.