No przecież, że chodzi o odrodzenie imperium. Rosjanie mają kompleks lat 90-tych a bogaty Putin ( z 50 mld $ na kontach. albo i więcej) jest zwolennikiem Wielkiej Rosji. Niestety biedaczek już tak nadszarpnął wizerunek swój i Rosji, że teraz będzie trudno robić "pokojowe" przejęcia.
Ukraińcy z kolei mieli swój niechlubny występ w Powstaniu Warszawskim gdzie ramię w ramię z Niemcami zajmowali się uśmiercaniem ludności cywilnej. Jak te skurwysyny lubią "czarną robotę u podstaw" z pastwieniem się nad ludźmi - najlepiej bezbronnymi, wiedzą zdaje się nieliczni tylko ludzie. Szkoda też, że władza jakoś tego nie dostrzega głupio wspierając dążenia wolnościowe Ukraińców.
Tak czy siak, zanim dojdzie do porozumień i powrotu do szorstkich relacji Rosja - Świat, będziemy obserwować napinanie muskuł z jednej i drugiej strony (kwestie militarne), akcje typu #żryjjapko (dywersyfikacja planów handlowych w radośniejszej formie, bo przez portale społecznościowe) i rozgrzebanie jakiegoś konfliktu na Wschodzie. Wywiady wszystkich zainteresowanych państw na pewno ostro pracują, podobnie jak informatycy.
Wniosek jest taki, że Rosjanie to źli ludzie i mam nadzieję, że Chińczycy dadzą im łupnia. Chociaż nie. Ruscy są za słabi żeby podskoczyć Chińczykom, bo zapobiegawczo robią im loda a nawet byliby w stanie oddać część terenów. Ruscy podobnie jak Ukraińcy lubują się w nękaniu słabszych, więc są siebie warci. Szkoda tylko, że słaba Europa i słabe USA nie są w stanie odpowiednio zareagować na to wschodnio-słowiańskie bestialstwo.