Dokładnie 43 lata temu w grudniu 1970 r. ludzie wyszli na ulice miast Wybrzeża. Przetoczyła się fala strajków i demonstracji. Wszystko to było w proteście przeciw podwyżkom cen wprowadzonym przez władze. Na ulicach Gdańska, Gdyni, Szczecina i Elbląga od kul milicji i wojska zginęły 44 osoby (w tym 18 w Gdyni, a 16 w Szczecinie), a ponad 1160 zostało rannych. Czy dziś ktoś wyjdzie na ulice w proteście przeciwko drożyźnie?
Granica mocno została przesunięta.












