Deszcz pieniędzy państwowej spółki przed wyborami. W tle znani politycy prawicy
Ostatnie miesiące to prawdziwe eldorado dla klubów sportowych w Polsce. Szczególnie hojnym darczyńcą jest państwowy gigant energetyczny Enea. To też doskonała okazja dla prawicowych działaczy, by zbić kapitał polityczny i aktywnie uczestniczyć w konferencjach drużyn z tych okręgów wyborczych, z których są wybierani.Enea od lat wspiera polski sport, ale w roku wyborczym na imponujące wsparcie mogą liczyć kluby najpopularniejszych wśród kibiców dyscyplin w kraju, czyli drużyny piłkarskie i żużlowe
Przy ważnych ogłoszeniach sponsoringowych Enei — spółki Skarbu Państwa — pojawiają się politycy prawicy, np. Jacek Sasin, Łukasz Mejza czy Anna Krupka
Zapytaliśmy Eneę o to, jaki wpływ mieli politycy na podpisywanie umów sponsorskich z poszczególnymi podmiotami. Otrzymaliśmy komunikat, który odpowiada tylko na jedno z dziesięciu zadanych przez nas pytań
Anna Krupka i Aleksander Mrówczyński napisali Onetowi, że do udziału w konferencjach ogłaszających umowy sponsoringowe zostali zaproszeni przez kluby
Więcej informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu
"Wagony pieniędzy". Łukasz Mejza
1 marca 2023 r. Na antenie rządowego Radia Zielona Góra Łukasz Mejza, wówczas poseł Partii Republikańskiej, otwarcie przyznaje, że to on stoi za ściąganiem dużych pieniędzy do klubów sportowych woj. lubuskiego.
https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/giga... marca 2023 r. Chwila przed startem konferencji Falubazu Zielona Góra. Do klubowych budynków wchodzą kibice wyraźnie wzburzeni obecnością posła. Krzyczą: "Mejza wyp********". Emocje studzą przedstawiciele klubu. Kibice w końcu opuszczają siedzibę zespołu, a w sali konferencyjnej pojawia się poseł w towarzystwie oficjeli zielonogórskiej drużyny, w tym Wojciecha Domagały, który informuje, że to "najwyższy kontrakt sponsora tytularnego w historii klubu".
Mejza budzi wówczas sporą niechęć. Szczególnie głośno wokół parlamentarzysty robi się w listopadzie 2021 r. Wirtualna Polska opisuje działalność spółki Vinci NeoClinic, której współzałożycielem jest wtedy Mejza.
Według dziennikarzy WP ze swoimi współpracownikami miał zarabiać na zbiórkach i leczeniu ciężko chorych ludzi, a rekomendowana przez firmę ówczesnego wiceministra metoda uznawana jest przez lekarzy w Polsce i na całym świecie za niesprawdzoną i niebezpieczną. Pomysł ostatecznie nie wypalił. Pod naciskiem mediów, opinii publicznej i po ostrych wypowiedziach polityków opozycji Mejza dopiero po miesiącu podaje się do dymisji i przestaje pełnić funkcję wiceministra sportu.
— Jestem tutaj tylko i wyłącznie skromnym fanem, który mógł pomóc, korzystając ze swoich dobrych relacji, ze swoich zasług w Warszawie — mówi ponownie na antenie Radia Zielona Góra po podpisaniu umowy między Eneą a Falubazem, dodając przy tym, że "to dopiero pierwszy krok". — Czekają nas kolejne bardzo konkretne kroki, które będą zmierzały do tego, by Falubaz wrócił na należne sobie miejsce — tłumaczy.
Na klubowych profilach w mediach społecznościowych większość kibiców jest wściekła. Na Instagramie: "Ja na Mejzę robię unfollow", "Koniec z magią Falubazu. Teraz będzie aMejzing Falubaz", "Ktoś nie pomyślał, że wizerunek pana Łukasza to antyreklama obecnie :)". Na Twitterze Enei: "Nowa nazwa klubu to Mejza Zielona Góra? Dno!", "Jak klub chce mieć jakiekolwiek powiązania z takimi mor*ami jak Mejza, to ja życzę powodzenia na przyszłość w kwestiach wizerunkowych. Można było wybrać gorzej?".