4°C

48
Powietrze
Cóż... Bywało lepiej.

PM1: 18.31
PM25: 28.96 (193,05%)
PM10: 36.37 (80,82%)
Temperatura: 3.86°C
Ciśnienie: 1022.14 hPa
Wilgotność: 60.07%

Dane z 05.03.2026 20:25, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

"Prawo które nie służy narodowi to jest bezprawie"

4077 postów
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Czwartek, 30 kwietnia 2020 17:15:15
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Stan nadzwyczajny to demokracja, a jego brak to dyktatura - tyrani powinni ozłocić Jacka Żakowskiego za to odkrycie

Im bliżej wyborów, tym większe pomieszanie zmysłów. O logice można zapomnieć, bo ona nie działa także w czasach wolnych od pandemii. Mamy wyłącznie odruchy i wzmożenia.

Zwykle w sosie smucenia i ogłaszania końca świata ewentualnie demokracji, co jest nawet gorsze, bo świat bez demokracji nie zasługuje na istnienie. Tak jak wybory nie zasługują na głosowanie, gdy się uzna, że wyborami nie są. Przy czym obowiązuje zasada, że gdy jest problem, to się go nie rozwiązuje, tylko znajduje uzasadnienie dla tego, żeby go nie rozwiązywać. W polityce to zasada kapitalna, bowiem pozwala nie mierzyć się z żadnymi trudnościami. Wystarczy uzasadnić, że nijak nie da się z nimi poradzić. Można to nazwać imposybilizmem ontologicznym.

Na co dzień świat i Polska muszą sobie radzić z różnymi zagrożeniami, bo jednak istnieją państwa i organizacje międzynarodowe, i za coś w końcu odpowiadają. O ile jednak można się zgodzić na zwalczanie skutków tsunami, tajfunu, awarii elektrowni jądrowej czy epidemii, o tyle nie można zaakceptować zorganizowania wyborów, jeśli nie są tym, czym zjedzenie kanapki. Wręcz nie wolno rozwiązywać problemu z wyborami, chyba że się je przesunie na czas, gdy znowu będą zjedzeniem kanapki. A gdy tym nie są, rozwiązywanie problemów z nimi związanych jest zbrodnią, narażaniem ludzi na śmierć, hazardem, bezdusznością, ohydą, świństwem, podłością i czym tam kto jeszcze chce. A im bliżej rozwiązania problemu, tym bardziej zbrodnia zamienia się w ludobójstwo, a podłość w absolutną degrengoladę, hańbę i ześwinienie.

Gdy się przyjmie zasady imposybilizmu ontologicznego, świat staje się prosty, a zachowania i moralność same się tłumaczą. Jak u Jacka Żakowskiego, który niech tu będzie tylko przedstawicielem dużej grupy ontologicznych imposybilistów. Pan Jacek „w maju nie głosuje”. Nie dlatego, że „nie chce się zarazić (co dzień dostaje listy), ale dlatego, że nie chce dyktatury”. Sprawa jest prosta: w maju 2020 r. głosowanie jest aktem wspierania dyktatury, a wręcz jej kamieniem węgielnym. W skrócie – maj miesiącem dyktatury. Czyli każdy, kto nie chce dyktatury, w maju nie głosuje. A im dalej od maja, tym natężenie dyktatury maleje. A w maju chodzi o „pomoc w instalowaniu samodzierżawia prezesa”. Nieważne, czy „chodzi o głosowanie w lokalach, za pośrednictwem poczty, gołębi czy talerzyka”. Z tym talerzykiem, to pewnie chodzi o jakiś seans spirytystyczny.

W maju nie ma sposobu, by rozwiązać problemy klasycznej kampanii wyborczej, a bez tego maj i wybory przesiąkają patologią, tym bardziej że „nadzór nad wynikami sprawują mianowani przez władzę urzędnicy udający izbę Sądu Najwyższego”. Aha, czyli sędziowie, często z tytułami naukowymi z dziedziny prawa, którzy poza obowiązkiem przestrzegania konstytucji i dotrzymywania zasad etycznych, mają jeszcze godność, własny dorobek i nazwiska, są urzędnikami. A urzędnik to może być kanalią, tak? Skąd Żakowski wie, jak się zachowają sędziowie i dlaczego z góry zakłada, że są pozbawieni wszelkich zasad, honoru, godności i na końcu profesjonalizmu. Talerzyk mu powiedział? Dlaczego obraża tych ludzi?

Ontologiczny imposybilista Jacek Żakowski odgraża się, że każdy, kto wystartuje w wyborach „nie będzie jego kandydatem do władzy”. Czyli opozycyjni kandydaci, jeśli się nie wycofają, mają przerąbane. Nawet, gdy prywatnie Żakowski ich lubi: „Ich kandydowanie nie tylko nie skłoni mnie do głosowania w maju, lecz trwale skłoni mnie do niegłosowania na nich”. Dla niego „jako demokraty – tacy kandydaci są nie do zaakceptowania”. Dla demokraty do zaakceptowania jest natomiast odmowa udziału w wyborach, czyli najważniejszym akcie demokracji oraz wprowadzenie stanu nadzwyczajnego. A nawet to jest konieczność. Czyli mamy determinizm demokratyczny, a nawet fatalizm demokratyczny. Ciekawa to forma demokracji.

Można zaakceptować stan nadzwyczajny pod warunkiem, że jest legalny. Skutki są bez znaczenia. A tymczasem „w Polsce jest nielegalny stan nadzwyczajny”. I najważniejszym zadaniem państwa jest jego zalegalizowanie, bo bez tego wszystko runie. A przede wszystkim mogą się odbywać wybory, a przecież chodzi o to, żeby nie mogły się odbyć. Jeśli mogą, to są „nielegalne, podobnie jak termin majowy”. W ogóle władza działa nielegalnie „obchodząc konstytucyjne stany nadzwyczajne”. Czyli istnieje jakiś przymus (fatalizm) wprowadzenia stanu nadzwyczajnego, bo jak nie, to trzeba się liczyć z „odpowiedzialnością za łamanie konstytucji”. Stan nadzwyczajny to demokracja, a jego brak to dyktatura. Wszelkiego rodzaju tyrani powinni Żakowskiego ozłocić.

Kiedy już się doszło do fundamentalnych ustaleń w kwestii demokracji stanu nadzwyczajnego, można spokojnie ogłosić, że nie będzie się „brało udziału w gwałceniu konstytucji”, czyli w wyborach. Gdyby jednak konstytucję trochę zgwałcić, czyli „poprzeć konstytucyjną poprawkę jednorazowo przesuwającą wybory o dwa lata”, wtedy demokracja znowu rozkwitnie. I tego małego gwałtu można się dopuścić nawet z ludźmi, „którzy [konstytucję] cztery lata łamali”. Bo to po prostu „zmiana dobra dla kraju”. A jak coś jest dobre, to może być nawet złe. A nie ostrzegałem, że kłopoty z logiką to najmniejszy problem?

https://wpolityce.pl/polityka/498151-tyrani-powinni...
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Czwartek, 30 kwietnia 2020 21:46:43
-4
0 -4
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wojciech Hermeliński o wyznaczeniu tymczasowego I Prezesa SN: to jest skandal, próba jakiegoś upokorzenia Sądu Najwyższego
Andrzej Duda wyznaczył na stanowisko tymczasowego I prezesa SN Kamila Zaradkiewicza. - To jest skandal, kompletny brak dobrych obyczajów, prezydent powinien poczekać do 4 maja. Obwieszczanie takiej decyzji w dniu, gdy do północy prof. Gersdorf jest pełnoprawnym I prezesem pokazuje całkowity brak kultury prawnej - mówi w rozmowie z Onetem sędzia TK w stanie spoczynku i były szef PKW Wojciech Hermeliński.
Wojciech Hermeliński o wyznaczeniu tymczasowego I Prezesa SN: to jest skandal https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onecie/wojciech-hermel...
Mińsk Mazowiecki Postów: 8438
Aron
Mińsk Mazowiecki , postów: 8438
Piątek, 1 maja 2020 06:37:08
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Myśl, nie wklejaj, adwersarzu.
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Piątek, 1 maja 2020 09:30:26
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
https://m.joemonster.org/filmy/103983?fbclid=IwAR1g-GT0...
Tysiące rodzin z przygranicznych miejscowości zostało rozdzielonych przez decyzję rządu o bezwzględnym zamknięciu granic. Gdy na apele o złagodzenie ograniczeń dla pracujących za granicą polskie władze pozostały głuche, ludzie wyszli na ulice i krzyczeli "Precz z Kaczyńskim!"
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 1 maja 2020 09:32:08
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
skoro to Pan Prezes ich rozdzielił niech protestują , byle zgodnie z prawem
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Piątek, 1 maja 2020 09:41:57
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
W czasie gdy media prowadzą skomplikowane analizy polityczne, sytuacja w polskiej polityce jest dużo prostsza niż komukolwiek się wydaje. Rząd PiS kompletnie przegrał walkę z koronawirusem a Jarosław Kaczyński, od dłuższego czasu już popełniający błędy, przegrał walkę o poparcie społeczne. Dzisiaj każdy rozsądny człowiek zdaje sobie bowiem sprawę z faktu, że polityczne gierki w czasach tak potężnego kryzysu skończą się dla partii rządzącej źle.
Kaczyński popełnił mnóstwo błędów i stracił też poparcie wewnątrz własnego ugrupowania. Jego ludzie mieli się w weekend zajmować wyciąganiem poparcia posłów z innych ugrupowań a w tym czasie jego posłowie z PiS rozmawiają… z opozycją. Bo tak naprawdę wiele z tych osób zwyczajnie się boi o los swój i swoich najbliższych. Doskonale widzą jak ogromne zaniechania popełniono w zakresie przygotowań do epidemii koronawirusa. Lokalne konflikty o szpitale rozpalają emocje lokalnych struktur i nawet najtwardszy elektorat Kaczyńskiego zaczyna widzieć zagrożenie utraty wszystkiego co ma.

Koronawirus nie jest jakimś tam zwykłym kryzysem. Już położył polską gospodarkę, położył edukację, za moment położy polską służbę zdrowia. Rząd miota się bezradnie, bo nie ma ani pieniędzy ani ludzi ani pomysłów – pięć lat kiedy PiS był u władzy to czas stracony kompletnie.

Upadek rządu jutro jest bardzo prawdopodobny. Kaczyński nikogo nie okiwał, nikomu nie jest w stanie zagrozić, nikogo już nie przekonuje – tylko mała grupka wokół niego jeszcze wierzy, że polityka jaką zawsze prowadził, ma jakiekolwiek znaczenie. To jednak kompletny brak znajomości ludzkich emocji – dzisiaj wszyscy jesteśmy zagrożeni w sposób do tej pory nieznany – epidemia zniszczyła Polskę jaką znaliśmy jeszcze kilka tygodni temu.

Kaczyński popełnił jeszcze jeden duży błąd – zapomniał o małych i średnich przedsiębiorcach. Oni mu nie wybaczą zostawienia na lodzie. Nie wybaczą tego, że w innych krajach przedsiębiorcy już dostali pomoc a w Polsce system się zatkał ilością wnioski. Nie wybaczą mu już nie tylko braku pomocy ale także zamknięcia ich biznesów. Czas tolerancji się skończył.

Dzisiaj jest czas na polityków wielkich oraz odpowiedzialnych. Ludzi, którzy potrafią powiedzieć społeczeństwu prawdę o trudnej sytuacji. Utrzymywanie fikcji i tak nic nie daje: miliony Polaków są zagrożone utratą pracy i obniżeniem zarobków. Wiele osób dostało już wypowiedzenia, wielu pracowników odesłano na bezpłatne urlopy. Gospodarka stanęła i bez radykalnych oraz odważnych działań, do których nawołuje m.in. Konfederacja, nie ruszy. Socjalistyczny rząd Kaczyńskiego nic tutaj nie zrobi.

Rozsądni ludzie to doskonale wiedzą. Zaplątany w polityczne intrygi Kaczyński najwyraźniej nie. Władza dla władzy skończy się tragedią dla polskiego narodu. Jutro może czekać nas polityczne trzęsienie ziemi, ale priorytet pozostaje bez zmian: ratować gospodarkę, firmy, miejsca pracy i rozruszać ją na nowo. A przepis na to jest bardzo prosty: systemowe wstrzymanie poboru ZUS, podatków, rozliczeń i pozwolenie gospodarce na funkcjonowanie na ile w takich warunkach się da. Za 3-4 miesiące można przywrócić wszystko, ale dzisiaj musimy ratować płonący kraj a nie zajmować się polityką! https://www.wiesci24.pl/2020/04/05/jutro-upadnie-rzad-...
Mińsk Mazowiecki Postów: 4469
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 4469
Piątek, 1 maja 2020 10:08:46
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Statystyki mówią za siebie tu hejt Platformy wychodzi na jaw sami sprawcie jak jest w Polsce i w innych krajach.


https://stronazdrowia.pl/koronawirus-w-polsce-najnowsze...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 1 maja 2020 14:12:19
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
KGHM Polska Miedź wysłała pozew „Gazecie Wyborczej”

https://www.salon24.pl/newsroom/1042305,kghm-polska-m...
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Piątek, 1 maja 2020 15:48:23
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
ponioło go?
Prostuję kłamstwa nacjonalistów o Unii Europejskiej. Kłamią w rocznicę przystąpienia do europejskiej wspólnoty. https://www.facebook.com/radeksikorski/videos/116052214...
Mińsk Mazowiecki Postów: 8438
Aron
Mińsk Mazowiecki , postów: 8438
Piątek, 1 maja 2020 16:31:16
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Myśl, nie wklejaj, adwersarzu.
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 1 maja 2020 17:48:33
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"ponioło go?"

ano PONIOŁO
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Piątek, 1 maja 2020 18:07:28
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Największy łąmacz prawa i Konstytucji, podobno kształcony w prawie krytykuje Komisję Europejską ;-)

Jakim prawem panie ''prawniku'' i prokuratorze generalny ???
Wszczęcie procedury naruszeniowej wobec Polski przez Komisję Europejską jest wyrazem nadużycia prawa, niekompetencji i rozpolitykowania KE - powiedział w czwartek minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.
https://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/1473726,ziobro-o-wszc...
Mińsk Mazowiecki Postów: 8438
Aron
Mińsk Mazowiecki , postów: 8438
Piątek, 1 maja 2020 18:17:58
+2
+2 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Podaj przykład złamania Konstytucji przez ministra Ziobrę.
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 1 maja 2020 18:37:34
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
on nie wie "ponioło go" , komuchy tak już mają
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Piątek, 1 maja 2020 18:43:07
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Mocne oświadczenie nowego prezesa SN. Zaapelował do sędziów

https://dorzeczy.pl/kraj/138642/mocne-oswiadczenie...
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Sobota, 2 maja 2020 00:08:02
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Warto wiedzieć...kolejny raz łamie Konstytucję https://www.facebook.com/sokzburaka/photos/a.1452029521...
Co oznacza ten sposób nominacji? Ktoś jeszcze czegoś nie rozumie? Tak wygląda demokracja w wykonaniu "głowy ",a kto kręci tą głową teraz, to tak właśnie widać efekty..- Taka decyzja prezydenta to ewidentny krok w stronę dyktatury. Wszystko logicznie się układa: zbliżają się wybory, które będą - zdaniem wielu prawników - niekonstytucyjne, nielegalne. Kto stwierdza ważność wyborów? Sąd Najwyższy - tak dr Mikołaj Małecki z UJ komentuje nominację Kamila Zaradkiewicza na p.o. prezesa SN.

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/raporty/raport-wybory-prezyden...



Kolejny raz łamie Konstytucję...
Art. 13a ustawy o SN, który został wprowadzony tzw. ustawą kagańcową, jest sprzeczny z Konstytucją, która nie przewiduje jakichś oberkomisarzy w Sądzie Najwyższym
Post edytowany 2 razy
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Sobota, 2 maja 2020 00:23:24
-2
0 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czy Kamil Zaradkiewicz – świeżo upieczony p.o. Pierwszego Prezesa SN – daje rękojmię niezależności na zajmowanych stanowiskach? W 2013 r. Komendant Straży Trybunału Konstytucyjnego sporządził dotyczącą go notatkę służbową. Kierowany przez Julię Przyłębską Trybunał nie chce jej ujawnić. Najwyższy czas!

Nie jest moją misją wyszukiwanie materiałów stawiających kogokolwiek w niekorzystnym świetle, chyba że miałoby chodzić o działania takie jak błędy ustawodawcze czy wadliwe orzeczenia sądów.

Tym niemniej sporadycznie, ale jednak, zdarza się, że dostaję korespondencję od czytelników.

I tak, 24 lutego 2017 r. otrzymałem trzy wiadomości elektroniczne. Imiona i nazwiska nadawców są objęte tajemnicą dziennikarską, dlatego ich nie udostępnię. Nawet mimo przypuszczeń, że to pseudonimy, a nie prawdziwe dane osobowe. Dwie wiadomości pochodziły od tej samej osoby, trzecia – od innej.

Poniżej zamieszczam zrzuty ekranu (ze zanonimizowanymi w niezbędnym zakresie danymi osobowymi), przedstawiające treść otrzymanych 24 lutego 2017 r. wiadomości.

Wynika z nich, że choć urzędnicy TK nie uznali żądanej przez wnioskodawców informacji za informację publiczną, to jednak w urzędowej korespondencji Biura TK z obywatelami potwierdzono fakt sporządzenia przez Komendanta Straży TK notatki dotyczącej zdarzenia z 10 października 2013 r., w którym brał udział Kamil Zaradkiewicz, ówczesny dyrektor jednego z zespołów funkcjonujących w Biurze TK.

W ocenie Biura TK notatka Komendanta Straży TK nie może zostać uznana za informację publiczną, bo „jej treść nie stanowi żadnej zależności między funkcjonowaniem Trybunału w zakresie wykonywania przez niego zadań publicznych, ani sprawowaniem funkcji publicznej przez samą osobę ówczesnego dyrektora Kamila Zaradkiewicza”.

Ponadto Zespół Prasy i Informacji TK poinformował: „Treść żądanej notatki zawiera wyłącznie informacje o charakterze prywatnym konkretnej, zindywidualizowanej osoby, która stawiła się w siedzibie Trybunału bez związku ze sprawowaną funkcją publiczną”.

W związku z faktem, że zarówno 10 października 2013 r., jak i 30 kwietnia 2020 r. Kamil Zaradkiewicz pełnił i pełni funkcje publiczne – najpierw wysokiego urzędnika w Biurze TK, obecnie zaś osoby orzekającej w charakterze sędziego Sądu Najwyższego, a od 1 maja 2020 r. nawet p.o. Pierwszego Prezesa SN, zwracam się do Pani, Pani Sędzio Julio Przyłębska, z następującymi pytaniem i apelem:

Czy notatka sporządzona przez Komendanta Straży Trybunału Konstytucyjnego, dotycząca zdarzenia z 10 października 2013 r. z udziałem ówczesnego dyrektora w Biurze TK – Kamila Zaradkiewicza – znajduje się nadal w siedzibie TK? Jeżeli jej tam nie ma, to dlaczego tak się stało?
Z uwagi na to, że Kamil Zaradkiewicz wciąż sprawuje wysokie funkcje publiczne, a od 1 maja 2020 r. ma tymczasowo kierować Sądem Najwyższym, apeluję do Pani o niezwłoczne ujawnienie treści wspomnianej notatki dotyczącej zachowania Kamila Zaradkiewicza w siedzibie TK w dniu 10 października 2013 r. Polska opinia publiczna ma prawo wiedzieć, czy osoba kierująca Sądem Najwyższym nie jest narażona na szantaż, polegający na ujawnieniu informacji stawiających ją w niekorzystnym świetle.

Być może światło na sprawę są w stanie rzucić sędziowie TK, do których udostępniona mi przez moich czytelników korespondencja również trafiła (zob. powyższe zrzuty ekranu).

Maciej Pach http://monitorkonstytucyjny.eu/archiwa/13726?fbclid=IwAR0x6_Q...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Sobota, 2 maja 2020 09:13:52
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
może należałoby najpierw przeczytać Konstytucję zanim się zacznie cytować oszołomów
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Sobota, 2 maja 2020 11:34:33
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Unia Europejska nie ma uprawnień, aby oceniać reformy w sądownictwie wprowadzane w państwach członkowskich – jak mantrę powtarza to od miesięcy polski rząd. I nie ma racji. https://www.euractiv.pl/section/instytucje-ue/news/fej...

Unia Europejska nie ma uprawnień, aby oceniać reformy w sądownictwie wprowadzane w państwach członkowskich – jak mantrę powtarza to od miesięcy polski rząd. I nie ma racji.



Organizacja krajowego wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich należy do kompetencji państw członkowskich, O ILE zapewniają one niezawisłość sądów, niezależność sędziów i prawo obywatela do obrony.

Zatem wbrew opiniom przedstawicieli polskiego rządu UE i jej instytucje mają w określonych sytuacjach prawo do angażowania się w reformy sądownictwa w państwach członkowskich. Aby się o tym przekonać wystarczy zajrzeć do unijnych traktatów oraz do orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE).

Polski rząd: KE działa na „absurdalnych prawach”
W tym tygodniu Komisja Europejska wszczęła wobec Polski kolejną już procedurę o naruszenie unijnej praworządności w związku ze zmianami w systemie sądownictwa. Chodzi o system dyscyplinowania sędziów. W opinii Brukseli zapisy znowelizowanej w lutym ustawy mogą być wykorzystywane do politycznej kontroli orzeczeń sądowych. Chodzi na przykład o zwiększenie zakresu spraw możliwych do podjęcia przez rzecznika dyscyplinarnego sędziów lub utrudnianie polskim sądom kierowania pytań prejudycjalnych do TSUE.

Polski rząd jak przy każdej tego typu sytuacji z ostatnich kilkunastu miesięcy odpowiada Komisji Europejskiej, że „nie ma prawa ingerować” w zmiany w sądownictwie państw członkowskich. Wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski w rozmowie z portalem „wPolityce” stwierdził, że KE rozpoczynając wobec Polski procedurę oparła się na „absurdalnych prawach”. „Mam złą wiadomość dla pani Jourovej (Věry Jourovej, wiceprzewodniczącej KE ds. przejrzystości i wartości – przyp. red.). Nie macie prawa ingerować w nasze reformy” – powiedział.

W podobnym tonie wypowiedział się minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który na oficjalnej konferencji prasowej oświadczył, że „KE nadużywa swoich uprawnień” oraz „uzurpuje sobie kompetencje, których państwo polskie jej nie przekazało”. „Kształtowanie ustroju sądowniczego jest wyłączną domeną państw członkowskich, a organy UE nie są uprawnione do ingerencji w sądownictwo. Traktaty unijne nie dają KE uprawnień do wszczęcia takiej procedury” – oznajmił szef polskiego resortu sprawiedliwości.

Organy UE pilnują niezależności sądownictwa
To prawda, organizacja wymiaru sprawiedliwości (tak jak i systemu opieki zdrowotnej) jest wyłączoną domeną państw członkowskich i nie jest ujednolicona w europejskim prawie. Wynika to między innymi z różnych tradycji prawnych w poszczególnych państwach członkowskich. Ale nie jest prawdą, że UE oraz jej instytucje – takie jak KE czy TSUE – nie mają nic do powiedzenia w kwestii funkcjonowania czy reformowania systemów wymiaru sprawiedliwości.

Stoją bowiem (a o tym już unijne traktaty mówią wprost) na straży niezawisłości sądownictwa oraz prawa obywatela do obrony przed sądem. Kwestionując reformy forsowane przez polski rząd, KE zarzuca mu właśnie naruszenie tych zasad, a nie – jak argumentują władze w Warszawie – jakichś wyimaginowanych przepisów. Potwierdził to w niedawnej rozmowie z EURACTIV prof. Adam Strzembosz, wieloletni Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego oraz przewodniczący Trybunału Stanu oraz Krajowej Rady Sądownictwa.

Już w 1986 r. (a więc 18 lat przed tym, gdy Polska stała się państwem członkowskim UE) TSUE – funkcjonujący wówczas pod nazwą Trybunał Sprawiedliwości Wspólnot Europejskich – uznał w jednym ze swoich wyroków, że państwa członkowskie zachowują instytucjonalną i proceduralną autonomię w kwestii swojego sądownictwa, ale ogranicza ją obowiązek ochrony praw obywateli wynikających z przepisów unijnych (sprawa 222/84 Marguerite Johnston przeciw Głównemu Konstablowi Królewskiej Policji Ulsteru). Uznano więc tzw. zasadę efektywnej ochrony sądowej za jedną z naczelnych zasad unijnego prawa.
Lech Kaczyński zatwierdzał unijny traktat
W Traktacie o Unii Europejskiej (TUE) znajduje się także art. 19, który mówi o obowiązku państwa członkowskiego do zapewnienia „skutecznej ochrony sądowej w dziedzinach objętych prawem Unii.” TUE również bardzo szeroko definiuje taki obowiązek. Chodzi bowiem nie tylko o „bezpośrednią transpozycję prawa UE”, ale również o przepisy podlegające „równoległemu stosowaniu wraz z prawem UE”. Polska zobowiązania zawarte TUE przyjęła, a potwierdziła je przez ratyfikację Traktatu z Lizbony. Zgodę na to wydał między innymi ówczesny prezydent Lech Kaczyński.

Dodatkowo prawo do sądu oraz do skutecznego środka odwoławczego potwierdza art. 47. Karty Praw Podstawowych (KPP). Komisja Europejska, uruchamiając na mocy art. 258 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (który mówi o możliwości działań KE w razie uchybienia przez państwo członkowskie zobowiązaniu wynikającemu z Traktatów) powoływała się właśnie na art. 19. TUE oraz art. 47. KPP.

Dodatkowo TSUE przy okazji wielu różnych wyroków potwierdzał, że zapewnienie niezawisłości sądownictwa jest podstawowym warunkiem efektywnej ochrony prawnej, co z kolei jest warunkiem efektywności funkcjonowania prawa UE (wyrok z 2013 r. w sprawie C-175/11) albo (jak w wyroku z 2006 r. w sprawie C-506/04), że bezstronność i niezależność organu sądowniczego wymaga istnienia jasno określonych reguł (w tym przypadku ujętych w europejskich Traktatach).

TSUE o Polsce
Już w bezpośrednim odniesieniu do Polski TSUE uznał w swoim wyroku z czerwca 2019 r. w sprawie jaką KE wytoczyła Polsce w związku ze zmianami w wieku emerytalnym sędziów i zastosowaniu tych zmian także wobec urzędujących sędziów, że UE ma w takiej sytuacji prawa do ingerencji w organizację systemu sądowniczego w państwie członkowskim.

„Chociaż organizacja wymiaru sprawiedliwości w państwach członkowskich należy do kompetencji tych ostatnich, to przy wykonywaniu tej kompetencji państwa członkowskie mają obowiązek dotrzymywać zobowiązań wynikających dla nich z prawa Unii. (…) Państwa członkowskie mają obowiązek ustanowienia środków odwoławczych niezbędnych do zapewnienia skutecznej ochrony sądowej w rozumieniu Karty praw podstawowych, w dziedzinach objętych prawem Unii. Dla zagwarantowania, by organ taki jak Sąd Najwyższy mógł sam zapewniać tę ochronę, kluczowe jest zachowanie przez ten organ niezależności. W konsekwencji przepisy krajowe zakwestionowane przez Komisję w skardze mogą stanowić przedmiot kontroli pod kątem ich zgodności z art. 19 ust. 1 akapit drugi traktatu o Unii Europejskiej” – głosił wyrok.

TSUE w swoim wyroku uznał też zastosowanie obniżenia wieku emerytalnego wobec już orzekających sędziów Sądu Najwyższego (co sprawiło, że około 1/3 z nich musiałoby natychmiast przestać orzekać) za złamanie zasady nieusuwalności sędziów, która z kolei jest nierozerwalnie związana z ich niezawisłością. Za łamiące tę niezawisłość uznał też zapisy, które mówią o tym, że o przedłużeniu prawa do orzekania może zadecydować jedynie Prezydent RP oraz o tym, że nie istnieje procedura odwoławcza w przypadku wydania negatywnej decyzji.

Polski rząd już wcześniej jednak uległ w tej sprawie KE i przygotował nowelizację zakwestionowanej ustawy. W przyjętej nowelizacji zapisano, że obniżenie wieku emerytalnego dotyczyć będzie jedynie nowo powołanych sędziów.

Zatem wbrew słowom przedstawicieli polskiego rządu – a w tym przypadku Ministerstwa Sprawiedliwości – UE ma prawo do angażowania się w kwestie reform w systemie sądownictwa (i całym systemie wymiaru sprawiedliwości), ponieważ stoi na straży podstawowych zasad dotyczących systemów prawnych w państwach członkowskich. A państwa członkowskie zgodziły się na to podpisując unijne traktaty. Co więcej, pośrednio przyznał to sam polski rząd usuwając już w wyniki interwencji Brukseli jedno z uchybień.
Żabodukt Postów: 82245
kumak
Żabodukt, postów: 82245
Sobota, 2 maja 2020 16:19:18
-3
0 -3
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Siedmiu sędziów z Olsztyna nie zostanie zawieszonych za to, że zadali pytania prawne do SN dotyczące legalności nowej KRS. Domagał się tego rzecznik dyscyplinarny ministra Ziobry. Żądał zawieszenia całego wydziału w sądzie, ale prezes sądu mu odmówiła https://oko.press/porazka-rzecznika-dyscyplinarn...

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK