9°C

26
Powietrze
Cóż... Bywało lepiej.

PM1: 10.34
PM25: 15.64 (104,27%)
PM10: 17.59 (39,1%)
Temperatura: 9.45°C
Ciśnienie: 1022.94 hPa
Wilgotność: 75.25%

Dane z 03.03.2026 17:30, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

"Prawo które nie służy narodowi to jest bezprawie"

4077 postów
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Środa, 5 lutego 2020 17:04:02
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
PiS twierdzi, że Sąd Najwyższy działa bezprawnie, wkracza w kompetencje Sejmu, narusza prawo unijne i próbuje zablokować odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów. To wszystko fałsz - pokazują eksperci Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego. Prawnicy obalają wszystkie (na razie) przekłamania władzy na temat historycznej uchwały SN
15 prawnych bzdur PiS o uchwale Sądu Najwyższego. Eksperci punkt po punkcie rozmontowują kłamstwa władzy
„Nie mamy złudzeń, Sąd Najwyższy nie ma złudzeń: chaos, niepewność, która została wprowadzona do polskiego systemu prawnego przez zmiany sposobu powoływanie sędziów, a w szczególności przez zmianę tego, jak działa KRS (ale nie tylko o KRS chodzi, o całe otoczenie ustrojowe, w którym to wszystko jest realizowane) nie zostanie zlikwidowana uchwałą SN” – mówił sędzia SN Włodzimierz Wróbel w uzasadnieniu uchwały SN z 23 stycznia 2020 roku.
W OKO.press pisaliśmy, że w salomonowym orzeczeniu trzy połączone Izby SN próbowały posprzątać choć część prawnego bałaganu, który zgotował Polsce rząd PiS. W uchwale, która zyskała moc zasady prawnej i wiąże cały SN, wskazują, że nowa KRS nie jest niezależnym organem. To cios w samo sedno sądowych „reform” PiS.

Partia Kaczyńskiego robi, co może, by zaciemnić obraz sytuacji. Próbuje przekonać opinię publiczną, że sędziowie SN złamali prawo – na 15 różnych sposobów. W ostatnich dniach usłyszeliśmy, że:

Uchwała Sądu Najwyższego jest bezskuteczna lub nieważna;
Sąd Najwyższy działał bezprawnie;
Postępowanie w SN uległo zawieszeniu z mocy prawa;
Rozprawę w SN trzeba było zawiesić ze względu na postępowanie w TK;
SN nie ma prawa badać, czy postępowanie jest nieważne w związku z udziałem konkretnego sędziego;
SN dokonał bezprawnej oceny nominacji sędziowskich, prerogatyw Prezydenta czy statusu sędziów;
Sąd Najwyższy wkroczył w kompetencje Sejmu;
SN wkroczył w kompetencje Krajowej Rady Sądownictwa;
SN wkroczył w kompetencje Trybunału Konstytucyjnego;
Uchwała SN narusza prawo unijne;
Uchwała SN narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka;
Uchwała SN narusza art. 179, art. 180 ust.1 oraz art. 10 Konstytucji;
Uchwalenie przez Sejm ustawy „kagańcowej” powoduje bezskuteczność uchwały SN;
Uchwała SN unieważnia orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN;
SN chciał zablokować odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów.
Część propagandowych argumentów, które podnosili zwłaszcza przedstawiciele Ministerstwa Sprawiedliwości, prostowaliśmy już w podsumowaniu OKO.press. Poniższa analiza ekspertów Krakowskiego Instytutu Prawa Karnego (jak na razie) wyczerpuje listę przekłamań.

Jej autorami jest ośmioro ekspertów prawnych: dr hab. Agnieszka Barczak-Oplustil, dr Wojciech Górowski, dr Mikołaj Małecki, dr Kamil Mamak, dr Małgorzata Pyrcak-Górowska, dr Szymon Tarapata, dr Dominik Zając oraz dr Witold Zontek.

Zespół wykonał tytaniczną pracę, by punkt po punkcie i w pełni merytorycznie odeprzeć fałsze.

Fałsz 1: Uchwała Sądu Najwyższego jest bezskuteczna lub nieważna
Eksperci KIPK przywołują liczne wypowiedzi przedstawicieli rządu z pierwszych minut po ogłoszeniu przełomowej uchwały. Dominującą reakcją było wówczas całkowite zaprzeczenie jej ważności.
FAŁSZ. Polskie prawo nie zna procedury pozwalającej stwierdzić "nieważność" albo "bezskuteczność" orzeczenia SN.
Zdaniem ekspertów KIPK narracja ta nie ma nic wspólnego z prawdą. Przede wszystkim dlatego, że

„polskie prawo nie zna instytucji nieważności orzeczeń sądów powszechnych czy Sądu Najwyższego, jeżeli zostały wydane po 1989 roku”.

Jak podkreślają prawnicy, za nieważne uznane zostać mogą wyłącznie decyzje administracyjne, ale nigdy orzeczenia (tj. wyroki, postanowienia, uchwały) sądów. Jedyną podstawą „unieważnienia” wyroków w historii polskiego prawa była tzw. ustawa lutowa z 1991 roku, która służyła do rehabilitacji osób represjonowanych przez władze PRL.

W przypadku procedury cywilnej lub sądowo-administracyjnej unieważnić można tylko samo postępowanie. Orzeczenie może na tej podstawie zostać uchylone, ale musi o tym zadecydować inny sąd. „Z kolei procedura karna w ogóle nie przewiduje możliwości uznania postępowania karnego za nieważne” – przypominają karniści.

Żadne z tych przepisów nie stosują się do uchwały SN z 23 stycznia 2020. Nie istnieje także procedura, która pozwalałaby uznać uchwałę SN za bezskuteczną.

„Twierdzenia, jakoby uchwała SN z 23.01.2020 r. była nieważna lub bezskuteczna, nie znajdują jakiegokolwiek oparcia w obowiązujących przepisach prawa” – podsumowują prawnicy KIPK.

Fałsz 2: Sąd Najwyższy działał bezprawnie
Eksperci cytują szefa gabinetu prezydenta Krzysztofa Szczerskiego, który stwierdził, że SN nie miał prawa wydać uchwały.

Nie znajduje się w polskim systemie prawnym podstawy dla podejmowania tego typu decyzji, generalnie jeśli chodzi o przedmiot decyzji SN, dlatego że ona w istotny sposób narusza w ogóle trójpodział władzy.



FAŁSZ. SN działał na podstawie przepisów Konstytucji i ustawy o SN.
Karniści z Krakowa przypominają prezydenckiemu ministrowi art. 183 ust. 1 Konstytucji:

„Sąd Najwyższy sprawuje nadzór nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania”.

A także art. 1 pkt 1 lit. a ustawy o SN, wg. którego podstawowym zadaniem SN w ramach sprawowania wymiaru sprawiedliwości jest “podejmowanie uchwał rozstrzygających zagadnienia prawne”.

„Wydanie przez Sąd Najwyższy uchwały rozstrzygającej zagadnienie prawne odbyło się zatem na podstawie konstytucyjnej i ustawowej kompetencji Sądu Najwyższego oraz stanowiło realizację konstytucyjnego i ustawowego zadania Sądu Najwyższego” – piszą eksperci KIPK.

Samo postępowanie przed SN zostało zainicjowane przez I Prezes SN na podstawie ustawowego uprawnienia z art. 83 § 1 ustawy o SN.

„Z powyższego jednoznacznie wynika, że Sąd Najwyższy wydając uchwałę z 23.01.2020 r. rozstrzygającą zagadnienie prawne, działał na podstawie prawa” – podsumowują prawnicy.

Fałsz 3: Postępowanie w SN uległo zawieszeniu z mocy prawa
Politycy PiS do ostatniej chwili próbowali powstrzymać Sąd Najwyższy przed wydaniem uchwały. Na dzień przed posiedzeniem marszałek Sejmu Elżbieta Witek stwierdziła, że SN uzurpuje sobie kompetencje Sejmu i złożyła do TK wniosek o rozstrzygnięcie „sporu kompetencyjnego”.


O tym, że postępowanie w SN uległo zawieszeniu z mocy prawa ze względu na działania TK, mówili niemal wszyscy politycy PiS.

Zgodnie z brzmieniem art. 86 ustawy o organizacji i postępowaniu przed Trybunałem Konstytucyjnym, w razie przyjęcia do rozpoznania takiego wniosku, postępowanie, którego ten wniosek dotyczy, ulega zawieszeniu z mocy prawa.



FAŁSZ. Nie doszło do zawieszenia z mocy prawa, bo spór kompetencyjny to fikcja.
Ale karniści wskazują, że zgodnie z przepisami ustawy o postępowaniu przed TK

„spór kompetencyjny zachodzi […] tylko i wyłącznie wówczas, gdy dwa organy uznają się za właściwe do rozstrzygania dokładnie tej samej sprawy”.

Wbrew informacjom podanym we wniosku marszałek Witek w posiedzeniu SN nie chodziło o „dokonywanie zmian stanu normatywnego”, co mogłoby prowadzić do sporu z Sejmem. Ani o „ocenę skuteczności powołania sędziego” czy „dokonywanie wiążącej interpretacji przepisów Konstytucji”, które miałoby być sporne z Prezydentem.

SN chciał tylko i wyłącznie dokonać wykładni obowiązującego prawa, w dodatku dotyczącego sądów, a nie statusu sędziów. „Tym samym Sąd Najwyższym nie pozostawał z żadnym centralnym organem państwa w jakimkolwiek sporze kompetencyjnym” – tłumaczą karniści.

Nie chodziło też o interpretację przepisów Konstytucji, gdyż przedmiotem postępowania były jedynie przepisy kodeksów – art. 379 k.p.c. i art. 439 k.p.k. Nawet gdyby SN chciał interpretować Konstytucję, to nie mogłoby być tu mowy o sporze z Prezydentem, który sam nie ma takich kompetencji.

Karniści z Krakowa przypominają, że choć w zakresie wniosku marszałek Witek mieściła się procedowana w Sejmie tzw. ustawa „kagańcowa”, to Sejm nie zawiesił postępowania legislacyjnego.

„Prowadzi to do jednoznacznego wniosku, że Sejm nie dostrzegł, by w rzeczywistości zachodził jakikolwiek spór kompetencyjny z Sądem Najwyższym, lub też uznał, że w istocie wniosek do TK był czynnością pozorną, skoro nie wywołał skutków wobec samego wnioskodawcy” – zaznaczają.

Fałsz 4: Rozprawę w SN trzeba było zawiesić ze względu na postępowanie w TK
Postępowanie przed SN należało zawiesić także dlatego, że przed TK rozpoznawana jest sprawa dotycząca przepisu kodeksu postępowania cywilnego, którego dotyczy ta uchwała (tj. art. 379 pkt 4 kpc).



FAŁSZ. Postępowanie z wniosku I Prezes Gersdorf to wewnętrzna procedura SN. Nie ma nic wspólnego z TK.
O jakie postępowanie chodzi? Eksperci z KIPK wyjaśniają, że to sprawa z pytania prawnego Izby Cywilnej SN z 2019 roku. Jeden z przepisów, o którego zgodności z Konstytucją ma wypowiedzieć się TK, to właśnie art. 379 pkt 4 k.p.c. Przepis mówi, że nieważność postępowania zachodzi

„jeżeli skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa albo jeżeli w rozpoznaniu sprawy brał udział sędzia wyłączony z mocy ustawy”.

Ten sam artykuł badali podczas postępowania 23 stycznia sędziowie trzech Izb SN. Krakowscy karniści podkreślają jednak, że fakt, że postępowanie to toczy się w TK nie jest podstawą do zawieszenia innych postępowań, w których ten przepis miałby być zastosowany. W jakichkolwiek innych organach.

Nie nakazuje tego ustawa o postępowaniu przed TK. Zawiesić postępowania nie musi nawet sam sąd, który skierował wniosek do Trybunału. Sądy mają taką możliwość, nie są jednak do tego zobligowane.

Sąd Najwyższy nie mógł jednak w tym przypadku skorzystać nawet z takiej możliwości. Bo postępowane z wniosku I Prezes o rozstrzygnięcie rozbieżności w wykładni prawa jest wewnętrzną procedurą w SN. Kodeks postępowania cywilnego nie ma w nim zastosowania.

Fałsz 5: SN nie ma prawa badać, czy postępowanie jest nieważne w związku z udziałem konkretnego sędziego
SN nie jest uprawniony do badania [...], czy udział w składzie sędziego [...], powołanego na stanowisko przez prezydenta na wniosek KRS po 2018 r., powoduje nieważność postępowania. Żaden organ [...] nie może kwestionować powołania i inwestytury sędziego.


FAŁSZ. Badanie ew. nieważności postępowania ze względu na udział danego sędziego to procedura znana w polskim prawie.
To wielopoziomowy fałsz – piszą eksperci prawni.

„Po pierwsze, w wypadku procedury cywilnej, nieważność postępowania jest okolicznością, która jest brana pod uwagę z urzędu zarówno przez sąd drugiej instancji rozpoznający środek zaskarżenia, jak i przez Sąd Najwyższy rozpoznający skargę kasacyjną” – tłumaczą.

Inaczej jest w procedurze karnej – tutaj nie ma możliwości stwierdzenia nieważności postępowania. Ale podobne okoliczności mogą być traktowane jako tzw. „bezwzględne przyczyny odwoławcze”. Na ich podstawie sąd może zadecydować o uchyleniu orzeczenia.

Badanie nieważności postępowania lub zaistnienia bezwzględnych przesłanek odwoławczych należy zatem do uprawnień sadów powszechnych i SN. A jedną z najistotniejszych okoliczności badanych przez nie w ramach tej procedury jest właśnie sposób obsady sądu.

„Zarówno art. 379 k.p.c., jak i art. 439 k.p.k. nakazują sądom drugiej instancji oraz SN z urzędu badanie, czy »skład sądu orzekającego był sprzeczny z przepisami prawa”, czy „w rozpoznaniu sprawy brał udział sędzia wyłączony z mocy ustawy«, czy »sąd był należycie obsadzony« oraz czy »w wydaniu orzeczenia brała udział osoba nieuprawniona«” – podkreślają eksperci KIPK.

„Z powyższego jednoznacznie wynika, że badanie, jaki sędzia brał udział w rozpoznaniu sprawy, jest ustawowym, kluczowym kryterium do oceny nieważności postępowania lub zaistnienia bezwzględnej przesłanki odwoławczej” – podsumowują.

Jednocześnie przypominają, że SN w uchwale z 23 stycznia nie badał nieważności konkretnych postepowań sądowych oraz zaistnienia bezwzględnych przesłanek odwoławczych w konkretnym postępowaniu. Dokonał jedynie wykładni prawa dla pozostałych składów SN, w jaki sposób interpretować art. 379 k.p.c. oraz art. 439 k.p.k. na przyszłość.

Fałsz 6: SN dokonał bezprawnej oceny nominacji sędziowskich, prerogatyw Prezydenta czy statusu sędziów
Uchwała z mocy prawa jest nieważna. Została wydana z rażącym naruszeniem prawa [...] Wbrew obowiązującym przepisom ustawowym SN podjął uchwałę w postępowaniu w sprawie podważenia statusu sędziów powołanych z udziałem obecnej KRS.



FAŁSZ. SN wypowiedział się na temat »nienależytej obsady sądu«, a nie statusu sędziów.
To nieprawda – piszą krakowscy karniści.

„SN wypowiedział się na temat »nienależytej obsady sądu«, a nie statusu sędziów; na temat »sprzeczności składu sądu z przepisami prawa«, a nie statusu sędziów; na temat »orzeczeń wydanych przez sądy«, a nie statusu sędziów. […] Ani w treści uchwały, ani w ustnych motywach nie kwestionował ani statusu poszczególnych osób jako sędziów, ani uprawnień Prezydenta do powoływania na urząd sędziego”

– tłumaczą w analizie.

Podkreślił to w ustnym uzasadnieniu uchwały sędzia sprawozdawca Włodzimierz Wróbel: „O jednym muszę wspomnieć: nasza uchwała nie jest o sędziach, w tej uchwale orzekamy o sądzie”.

Prawnicy z Krakowa tłumaczą, że uchwała SN nie tylko nie narusza Konstytucji, ale wręcz koresponduje z art. 175 ust. 1, który mówi, że “wymiar sprawiedliwości w Rzeczypospolitej Polskiej sprawują Sąd Najwyższy, sądy powszechne, sądy administracyjne oraz sądy wojskowe” oraz z art. 45 ust. 1: “Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd”.

Zwłaszcza realizacja prawa do sądu z art. 45 ust. 1 Konstytucji wymaga, by indywidualne sprawy rozpatrywały sądy zgodne z przepisami prawa oraz sąd należycie obsadzone.

Sąd Najwyższy nie wkroczył tu także w prerogatywy Prezydenta. W przeciwieństwie do SN Prezydent nie ma bowiem uprawnień do „sprawowania nadzoru nad sądami w zakresie orzekania, którego elementem jest wyjaśnianie rozbieżności w wykładni prawa występującej w orzecznictwie sądowym”.

Fałsz 7: SN wkroczył w kompetencje Sejmu
Część sędziów SN przypisuje sobie prawo z jednej strony do, w ten sposób, do stanowienia prawa, podczas gdy takie prawo ma wyłącznie Sejm i Senat w porządku konstytucyjnym państwa polskiego. I stąd moje bardzo poważne wątpliwości co do tej uchwały.



FAŁSZ. SN dokonał wykładni prawa, nie tworzył nowych przepisów.
O rzekomym sporze kompetencyjnym między Sejmem a SN pisaliśmy obszernie w OKO.press.
Sporu nie dopatrzyli się eksperci z KIPK. Wskazują, że Konstytucja daje Sejmowi kompetencję do tworzenia przepisów prawa, podczas gdy SN ma sprawować władzę sądowniczą. „Wśród konstytucyjnych kompetencji SN Konstytucja […] wylicza sprawowanie nadzoru nad działalnością sądów powszechnych i wojskowych w zakresie orzekania” – przypominają.

Wydanie uchwały, w której SN dokonuje jedynie wykładni obowiązujących przepisów, jest „wykonaniem przez Sąd Najwyższy Jego konstytucyjnej kompetencji do sprawowania nadzoru nad działalnością orzeczniczą sądów”.

„Wykładnia już uchwalonych przez Sejm i obowiązujących przepisów nie jest i nie ma nic wspólnego z uchwalaniem (tworzeniem) przepisów prawa (ustaw). […] Interpretacyjna rola sądów, a w szczególności Sądu Najwyższego, jest naturalną i niekwestionowaną we współczesnym demokratycznym państwie prawa kompetencją władzy sądowniczej”

– piszą karniści.

Fakt, że nie doszło do „uchwalenia nowych przepisów” zdaniem prawników z KIPK potwierdza także prosta obserwacja: uchwała SN nie została skierowana do publikacji, ani nie została opublikowana w Dzienniku Ustaw. „Każda ustawa zawierająca nowe przepisy zostaje w nim opublikowana i jest to warunek jej wejścia w życie” – przypominają.




Fałsz 8: SN wkroczył w kompetencje Krajowej Rady Sądownictwa
Sędziowie, którzy podjęli tę uchwałę, wkroczyli w kompetencje Krajowej Rady Sądownictwa, która z mocy Konstytucji sprawuje jasne zadania, jeśli chodzi o nominacje sędziowskie.


FAŁSZ. SN w żaden sposób nie wchodzi w kompetencje KRS.
To kolejne przekłamanie – piszą eksperci KIPK.

Kompetencje KRS określa Konstytucja. Należą do nich: wnioskowanie o powołanie na urząd sędziego przez Prezydenta (art. 179), stanie na straży niezależności sądów i niezawisłości sędziów (art. 186 ust. 1) oraz inicjowanie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym w określonych sprawach (art. 186 ust. 2 i art. 191 ust. 1 pkt 2).

„W przeciwieństwie do SN, KRS nie ma konstytucyjnych uprawnień do sprawowania nadzoru nad sądami w zakresie orzekania, którego elementem jest wyjaśnianie rozbieżności w wykładni prawa występującej w orzecznictwie sądowym” – podkreślają badacze.

I tłumaczą, że sędzia rekomendowany przez Radę i powołany przez Prezydenta staje się sędzią, ale w konkretnej sprawie może nie spełnić standardu niezależnego sądu, np. w sprawie swojego brata będącego oskarżonym. Sąd badający taką okoliczność w żaden sposób nie wchodzi w kompetencje KRS.

Fałsz 9: SN wkroczył w kompetencje Trybunału Konstytucyjnego
Ponadto Sąd Najwyższy nie ma kompetencji do uchylania obowiązujących w Polsce przepisów ustaw. Ta kompetencja jest zastrzeżona dla Trybunału Konstytucyjnego.


FAŁSZ. SN realizował swoje kompetencje wynikające z Konstytucji. TK ma zupełnie inne uprawnienia.
Nic takiego nie miało jednak miejsca.

Do konstytucyjnych kompetencji TK należy orzekanie w sprawach zgodności:

ustaw i umów międzynarodowych z Konstytucją;
ustaw z ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi, których ratyfikacja wymagała uprzedniej zgody wyrażonej w ustawie;
przepisów prawa, wydawanych przez centralne organy państwowe, z Konstytucją, ratyfikowanymi umowami międzynarodowymi i ustawami;
z Konstytucją celów lub działalności partii politycznych;
skargi konstytucyjnej.
Oprócz tego TK rozstrzyga spory kompetencyjne pomiędzy centralnymi konstytucyjnymi organami państwa.

Czego TK robić nie może? Konstytucja nie przyznaje mu ani kompetencji do sprawowania nadzoru nad działalnością sądów w zakresie orzekania, ani do dokonywania wykładni obowiązujących przepisów prawa celem rozstrzygnięcia rozbieżności istniejących w orzecznictwie sądowym.

Takie kompetencje ma bowiem wyłącznie Sąd Najwyższy.

Karniści podkreślają, że, wydając uchwałę z 23 stycznia, SN nie uchylał żadnych obowiązujących w Polsce przepisów prawa, ale jedynie dokonał wykładni aktualnie obowiązujących przepisów „co jest rolą każdego sądu w demokratycznym państwie prawa w XXI w.”.

Nie doszło także do „derogacji powszechnie obowiązujących przepisów prawa”. Gdyby tak było, uchwała SN musiałaby zostać opublikowana w Dzienniku Ustaw.

Fałsz 10: Uchwała SN narusza prawo unijne
Doszło również do rażącego pogwałcenia zasady trójpodziału władz, podeptane zostały traktaty unijne, Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i przede wszystkim nasza Konstytucja.



FAŁSZ. SN nie naruszył unijnego prawa ani EKPCz. Wręcz zastosował się do ich przepisów.
Zdaniem prawników z Krakowa słowa wiceministra to kolejna manipulacja i próba zasłonięcia się unijnym prawem. Uchwała nie tylko nie narusza prawa unijnego, ale wręcz stanowi jego wykonanie.

Eksperci KIPK przypominają, że zgodnie z art. 47 Karty Praw Podstawowych UE, każdy ma prawo do rozpatrzenia sprawy „przez niezawisły i bezstronny sąd”. Cytują wyrok Trybunał Sprawiedliwości UE z 19 listopada 2019 roku, w którym TSUE dokonał wykładni powyższego przepisu.
Trybunał stwierdził, że prawu z art. 47 Karty zagraża sytuacja, w której spory dotyczące stosowania prawa Unii rozwiązują organy niestanowiące niezawisłego i bezstronnego sądu. Niezawisłość i bezstronność zależą zaś od „okoliczności, w jakich został utworzony dany organ, oraz jego cechy, a także sposób, w jaki zostali powołani jego członkowie”.

Zwłaszcza, jeżeli „mogą wzbudzić w uzasadnione wątpliwości co do niezależności tego organu od czynników zewnętrznych, w szczególności od bezpośrednich lub pośrednich wpływów władzy ustawodawczej i wykonawczej” – napisali sędziowie TSUE.

„W konsekwencji konieczność oceny sądu rozpoznającego sprawę, w ramach analizy bezwzględnych przyczyn odwoławczych lub nieważności postępowania, pod kątem jego niezawisłości i bezstronności, jest – w świetle prawa UE – obowiązkiem każdego sądu, w tym SN” – podkreślają eksperci KIPK.

„Sąd Najwyższy, wydając uchwałę z 23 stycznia działał w celu wykonania prawa unijnego, którego wykładnię przesądził TSUE w wyroku z 19 listopada 2019 r. Tym samym SN miał obowiązek pominięcia wszelkich przepisów ustawowych czy orzeczeń sądowych, które uniemożliwiałyby mu wydanie orzeczenia, urzeczywistniającego prawo unijne” – przypominają, powołując się na zasadę bezpośredniego stosowania prawa unijnego, utrwaloną w orzecznictwie TSUE.

Fałsz 11: Uchwała SN narusza Europejską Konwencję Praw Człowieka
Doszło również do rażącego pogwałcenia zasady trójpodziału władz, podeptane zostały traktaty unijne, Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności i przede wszystkim nasza Konstytucja.

Marcin Warchoł, Konferencja prasowa Ministerstwa Sprawiedliwości - 23/01/2020


Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

FAŁSZ. SN nie naruszył unijnego prawa ani EKPCz. Wręcz zastosował się do ich przepisów.
Zdaniem krakowskich karnistów, wbrew słowom wiceministra Warchoła, nie doszło także do pogwałcenia EKPCz. Wręcz przeciwnie – sędziowie SN, wydając uchwałę z 23 stycznia, zastosowali się do przepisów Konwencji.

A dokładnie do art. 6 ust. 1, który mówi o prawie do rozpatrzenia sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd. Konwencja wprowadza identyczny standard prawa do sądu jak wspomniana wyżej Karta Praw Podstawowych UE.

„Jak wynika z orzecznictwa Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, aby ustalić, czy sąd można uznać za »niezależny« w rozumieniu art. 6 § 1 Konwencji, należy między innymi uwzględnić sposób mianowania jego członków i ich kadencje, istnienie gwarancji przeciwko presjom zewnętrznym oraz pytanie, czy organ jawi się jako niezależny” – przypominają karniści z Krakowa.

Zgodnie z wyrokami ETPCz sędzia, wobec którego istnieje uzasadniony powód do obawy o brak bezstronności, musi wycofać się z orzekania w sprawie.

„W konsekwencji uchwała SN z 23 stycznia określająca standard niezawisłości i bezstronności sądu, nie tylko nie narusza Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, ale wręcz prowadzi do wykładni prawa zgodnej z Konwencją” – podsumowują prawnicy.

Fałsz 12: Uchwała SN narusza art. 179, art. 180 ust. 1 oraz art. 10 Konstytucji
Uchwała z mocy prawa jest nieważna. Została wydana z rażącym naruszeniem prawa. Narusza art. 179, art. 180 ust.1 oraz art. 10 Konstytucji RP.

Ministerstwo Sprawiedliwości, Komunikat Ministerstwa Sprawiedliwości - 23/01/2020


Fot . Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

FAŁSZ. Nie naruszył żadnego przepisu Konstytucji RP.
To argument wielokrotnie prostowany przez karnistów z Krakowa. Przypomnijmy:

Zgodnie z art. 179 ust. 1 Konstytucji „Sędziowie są powoływani przez Prezydenta Rzeczypospolitej, na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa, na czas nieoznaczony”.
„Uchwała SN […] nie dotyczyła statusu sędziego i nie podważała faktu powołania określonych osób na urząd sędziego. Uchwała ta nie zakwestionowała w jakikolwiek sposób, że osoby powołane przez Prezydenta w trybie art. 179 Konstytucji na urząd sędziego są sędziami” – przypominają eksperci KIPK.

Zgodnie z art. 180 ust. 1 Konstytucji „Sędziowie są nieusuwalni”.
„Uchwała SN […] nie dotyczyła statusu sędziego i nie usuwała jakiejkolwiek osoby z urzędu sędziego. Sąd Najwyższy nie wypowiadała się na temat statusu sędziego, ale na temat charakterystyki sądu jako organu niezależnego i bezstronnego. SN nie wypowiadał się na temat interpretacji żadnego przepisu, który może dotyczyć statusu sędziego czy złożenia go z urzędu” – podkreślają.

Zgodnie z art. 10 ust. 1 Konstytucji ustrój państwa opiera się na podziale i równowadze władz, zaś stosownie do art. 10 ust. 2 Konstytucji „władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały”.
„Uchwała SN rozstrzygająca rozbieżności w wykładni prawa w orzecznictwie sądów, stanowiła bezpośrednie wykonanie przez Sąd Najwyższy konstytucyjnej kompetencji […] z zakresu władzy sądowniczej i nie stanowiło jakiegokolwiek wkroczenia w sferę władzy ustawodawczej lub wykonawczej” – tłumaczą eksperci.

Fałsz 13: Uchwalenie przez Sejm ustawy „kagańcowej” powoduje bezskuteczność uchwały SN
Uchwała jest bezskuteczna, ale nawet gdyby była przyjęta zgodnie z przepisami [...], to [...] uległaby dezaktualizacji w momencie wejścia w życie ustawy uchwalonej przez Sejm. W tej ustawie jest przepis, że nie wolno podważyć statusu innego sędziego.

Michał Wójcik, Konferencja prasowa Ministerstwa Sprawiedliwości - 23/01/2020


Fot . Grzegorz Skowronek / Agencja Gazeta

FAŁSZ. Uchwała SN i ustawa "kagańcowa" dotyczą innych przepisów.
Zdaniem prawników z KIPK to kolejny fałsz. Bo uchwalona przez Sejm 23 stycznia ustawa dyscyplinująca (tzw. „kagańcowa”) nie odnosi się w ogóle do kwestii oceny niezależności sądu jako organu sprawującego wymiar sprawiedliwości.

Jak wielokrotnie podkreślają w swojej analizie krakowscy karniści uchwała SN nie dotyczyła zresztą statusu sędziów i nie kwestionowała go.

„Sąd Najwyższy wskazał na sposób interpretacji bezwzględnych przesłanek odwoławczych lub nieważności postępowania z punktu widzenia dochowania wymogu rozpoznania sprawy przez niezależny i niezawisły sąd. SN nie kwestionował statusu jakiejkolwiek osoby jako sędziego” – wskazują.

Sama ustawa, nad podpisaniem której rozmyśla obecnie Andrzej Duda, nie dotyczyła w ogóle przepisów badanych przez Sąd Najwyższy, tj. art. 379 k.p.c. oraz art. 439 k.p.k.

Fałsz 14: Uchwała SN unieważnia orzeczenia Izby Dyscyplinarnej SN
Uchwała przyjmuje trzy miary dla trzech rodzajów sędziów. Pierwsza dotyczy Izby Dyscyplinarnej i uznania, że jej orzeczenia są nieważne i to również te wydane w czasie przeszłym [...].

Marcin Warchoł, wPolityce.pl - 24/01/2020


Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta

FAŁSZ. Orzeczenie Izby Dyscyplinarnej pozostają w mocy. Można natomiast wnosić o ich uchylenie.
To również nieprawda.

Z uchwały SN wynika jedynie, że jeżeli w składzie SN brała udział osoba powołana na wniosek nowej KRS, to zachodzi „nienależyta obsada sądu w rozumieniu art. 439 § 1 pkt 2 k.p.k.” albo „sprzeczność składu sądu z przepisami prawa w rozumieniu art. 379 pkt 4 k.p.c.”.

Zarazem ważność utrzymują same orzeczenia SN – niezależnie od procedury, w której zostały wydane.

Prawomocne orzeczenia Izby Dyscyplinarnej, której wszyscy sędziowie zostali powołani przez neo-KRS, mogą jednak zostać „wzruszone” (czyli uchylone). Izba rozpoznaje sprawy karne, stosują się do niej zatem przepisy k.p.k., nie k.p.c. Ze względu na powołanie przez nową Radę, we wszystkich jej wyrokach zachodzi bezwzględna przyczyna odwoławcza (patrz: Fałsz 5).

Inny skład Sądu Najwyższego może zatem na wniosek zainteresowanej strony wznowić postępowanie i ew. uchylić jej wyrok. Dopóki to nie nastąpi, orzeczenia Izby Dyscyplinarnej pozostają w obrocie prawnym i są wykonalne.

Fałsz 15: SN chciał zablokować odpowiedzialność dyscyplinarną sędziów
Sądzę, że tu chodzi właśnie o zablokowanie odpowiedzialności dyscyplinarnej. Bo skąd taki atak na Izbę Dyscyplinarną?


FAŁSZ. Uchwała SN nie likwiduje odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów.
„Konsekwencje uchwały SN nie oznaczają w żadnym zakresie zablokowania czy likwidacji odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów” – odpowiadają karniści z Krakowa. Jest wręcz przeciwnie.

„Aktualnie funkcjonująca Izba Dyscyplinarna SN nie spełnia cech sądu […], co oznacza, że nie gwarantuje stabilności orzeczeń dyscyplinarnych i w gruncie rzeczy nie jest uprawniona, aby »karać« sędziów w sposób niewzruszalny prawnie” – tłumaczą eksperci.

W efekcie wprowadzony przez PiS system odpowiedzialności dyscyplinarnej jest „iluzoryczny i skażony wadą niestabilności orzeczenia dyscyplinarnego”. Sankcje dyscyplinarne nakładane przez Izbę Dyscyplinarną SN nie gwarantują zatem skutecznego złożenia sędziego z urzędu, np. gdyby dopuścił się on rażącego uchybienia godności sędziowskiej.

„Do sytuacji tej doprowadziły działania władzy ustawodawczej i wykonawczej, odpowiedzialnej za ukształtowanie aktualnego stanu prawnego” – komentują eksperci KIPK.

Celem uchwały SN było rozwiązanie tego problemu i zagwarantowanie stabilności orzeczeń dyscyplinarnych. Do czasu zmian w prawie, które zażegnają problemy z nową KRS i Izbą Dyscyplinarną, o ew. przewinieniach dyscyplinarnych sędziów orzekać powinny inne, poprawnie obsadzone Izby SN.

„Uchwała SN z 23 stycznia nie blokuje odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów, lecz przeciwnie – umożliwia wypracowanie mechanizmu ponoszenia przez nich odpowiedzialności dyscyplinarnej w sposób ostateczny i niewzruszalny, zgodnie ze standardami państwa prawnego” – podsumowują karniści.
Post edytowany
Postów: 8792
Zolnierz
postów: 8792
Środa, 5 lutego 2020 19:12:02
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kumak, czy Ci Wasi eksperci od prawa, to ci sami ,którzy nie mogli zmierzyć z jakiś prędkością wkroczyła staruszka na pasy przed prowadzone bez badan technicznych i prawa jazdy auto celebryta Najsztuba czy Ci od uniewinienia kolegi sędziego z względu na jego rozkojarzenie kiedy brał 50 zł z lady? Pytam, bo nie wiem komu dziękować za te idiotyzmy?
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Środa, 5 lutego 2020 19:24:45
-1
+1 -2
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
przytoczone przez ciebie zdarzenia nie mają znaczenia w obecnym zamachu rządzących na polskie sądownictwo
Postów: 8792
Zolnierz
postów: 8792
Środa, 5 lutego 2020 19:40:29
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Nie kolego. Mają i to olbrzymie.
1. Pokazują fakty, które wszyscy znają.
2. Oburzają opinie społeczną i przedstawiają złamanie podstawowej zasady prawnej państwa demokratycznego- równości wszystkich wobec prawa, nie ważne co robią i kim są.
3. Są to dla Was fakty nie wygodne wiec zgodnie z zasadą przedszkolaków, jak o czyms nie mówimy to tego nie ma, chowacie głowy w piasek.
4. Jeżeli chcesz pogadać o prawie, to chętnie, ale najpierw zacytuję Ci stara, obowiązująca wszystkich sentencje - prawo jest sztuką dobra i słuszności- czy powyższe moje przykłady są dobre i słuszne? Spytaj sam siebie i ludzi wokół.
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Środa, 5 lutego 2020 20:15:14
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
powiedz to temu panu
Ostatnie miesiące dla sędziego Pawła Juszczyszyna nie należą do najłatwiejszych. Nagonka Prawa i Sprawiedliwości na sędziów mocno się na nim odbiła. Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego postanowiła dzisiaj o zawieszeniu go w czynnościach służbowych. To jednak nie wszystko. Na czas zawieszenia obcięto mu dodatkowo 40 procent wynagrodzenia. Ten jednak nie zamierza się poddawać. Niedawno za pośrednictwem swojego konta Facebooku wystosował oficjalny komentarz w całej sprawie. https://netinfo24.pl/2020/02/04/juszczyszyn-przerwa...
Proszę Państwa,
Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego nie jest sądem w rozumieniu prawa Unii Europejskiej, a przez to nie jest sądem w rozumieniu prawa krajowego. (wyrok SN z 5.12.2019 r., III PO 7/18, por. uchwałę składu połączonych Izb SN: Cywilnej, Karnej oraz Pracy i Ubezpieczeń Społecznych z 23.01.2020 r.)
Dlatego też, jutro – 5 lutego 2020 r. o godzinie 11.45 w Sądzie Okręgowym w Olsztynie zamierzam przystąpić do rozpoznania w składzie trzech sędziów sprawy odwoławczej przydzielonej do mojego referatu.
Życzę wszystkim, a zwłaszcza – w obecnej sytuacji – sędziom, odwagi i wytrwałości!
Trzymajcie się! – napisał na portalu społecznościowym. Warto dodać, że jego wpis spotkał się z niesamowitym odzewem internautów. Na ten moment zgromadził on ponad 2 tysiące udostępnień.
Post edytowany
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Czwartek, 6 lutego 2020 06:08:59
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
https://wiadomosci.onet.pl/kraj/ministerstwo-instruowalo-... początku stycznia szef Departamentu Kadr w MS Dariusz Pawłyszcze wysłał do sądów okręgowych i apelacyjnych pismo, w którym wskazywał, w jaki sposób sędziowie powinni zignorować uchwałę SN, dotyczącą składów sędziowskich. Paweł Rygiel, sędzia krakowskiego Sądu Apelacyjnego zarzuca urzędnikowi z Ministerstwa Sprawiedliwości, że ten dopuścił się działań bezprawnych i przekroczył swoje kompetencje.
Postów: 8792
Zolnierz
postów: 8792
Czwartek, 6 lutego 2020 06:31:14
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Sędzia Juszczyszyn, towarzyszu jest najlepszym przykładem stawiania się POnad prawem i łamania wszelkich zasad. Musisz znaleźć coś innego,aby odPOwiedziec. Niestety, dla nas wszystkich, nie ma takiego przypadku. Facet jedzie 100 km/ h w terenie zabudowanym, a sędziowie z jego miejsca pracy go uniewinnili. To jest patologia, na którą nie ma zgody. Nie może byc tak, że ktoś jest sędzia w własnej sprawie, a niestety w przypadkach sędziów tak jest, od początku do końca.
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Czwartek, 6 lutego 2020 06:53:10
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kurski jechał szybciej i nic mu nie zrobili.kolo mnie ograniczenie do 25 a kierowcy jada 80...taka kutura
Postów: 8792
Zolnierz
postów: 8792
Czwartek, 6 lutego 2020 08:27:42
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Brak konsekwencji za złamanie prawa to nie- taka kultura- a BEZPRAWIE. Nie ma na to wytlumaczenia, a każdy kto próbuje to tłumaczyć jest wspolodpowiedzialny. To jest zasadnicza różnica między nami. Ty i tobie POdobni próbujecie motac, tłumaczyć w ramach POprawnosci POlitycznej, ja złodzieja nazwę złodziejem a mordercę mordercą.
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Czwartek, 6 lutego 2020 17:59:49
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"Gazeta Wyborcza" publikuje listę poparcia do KRS. Opisuje też kulisy zdobywania podpisów
"Gazeta Wyborcza" opublikowała listę 32 sędziów, którzy poparli kandydaturę Teresy Kurcyusz-Furmanik do Krajowej Rady Sądownictwa. "GW" opisuje także kulisy zdobywania podpisów przez niektórych sędziów, w tym przewodniczącego KRS Leszka Mazura. "GW' wskazuje, że listy poparcia to jedna z najbardziej strzeżonych tajemnic ostatnich miesięcy.

Ujawnienie list poparcia prawomocnym wyrokiem nakazał w czerwcu Naczelny Sąd Administracyjny, jednak od tego momentu Kancelaria Sejmu ich nie opublikowała, powołując się m.in. na postanowienie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych
Dziś "Gazeta Wyborcza" publikuje kopię listy 32 sędziów, którzy poparli kandydaturę Teresy Kurcyusz-Furmanik
Jak twierdzi "GW", podpisy tych samych sędziów widnieją na liście poparcia przewodniczącego KRS Leszka Mazura
"GW" ujawniła listę poparcia Teresy Kurcyusz-Furmanik, sędzi Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach, kandydatki do KRS z poparciem społecznym. Zebrała ona ponad 2 tys. podpisów obywateli. - Te same nazwiska są na liście poparcia dla Leszka Mazura - mówi rozmówca "Gazety Wyborczej".Gazeta Wyborcza" dotarła także do sędziego, który uczestniczył w zbieraniu podpisów na Śląsku.

"Do »naszych« sędziów rozesłałem zaproszenie do poparcia kandydatury Leszka Mazura. Na spotkanie przyjechali beneficjenci »dobrej zmiany«, oraz tacy, którzy dopiero dostali obietnicę awansu. Np. w Rybniku zebrano dwa podpisy od małżeństwa sędziów, którym obiecano, ale potem nic nie dostali. Reszta to nowo mianowani prezesi i wiceprezesi z Częstochowy, Gliwic itd." - ujawnia w rozmowie z dziennikarzami "GW".

"Ostatecznie pod kandydaturą Mazura zebrano aż 40 podpisów, czyli o 15 więcej niż było to wymagane. Chodziło o to, by podpisów było więcej, na wypadek wycofania się któregoś z popierających" - dodaje informator. https://wiadomosci.onet.pl/kraj/lista-poparcia-do-krs-opu...

Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Czwartek, 6 lutego 2020 21:20:42
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Pani sędzia Teresa Kurcyusz-Furmanik z KRS za wadę w samochodzie przejęła trzypokojowe mieszkanie dłużniczki
Pani sędzia jest osobą wyjątkową. Mimo że jest o dwa lata starsza od pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf – a więc ma 67 lat – państwo nie wysłało jej w stan spoczynku. Była też wyjątkową kandydatką do KRS, bo jako jedyną zgłosili ją obywatele, a nie sędziowie.
Otrzymała blisko 5 tys. podpisów od członków Klubów „Gazety Polskiej” i środowisk związanej z klubowiczami Strefy Wolnego Słowa. W „Gazecie Polskiej” pisano o niej: „Nasz kandydat do KRS!”. Podkreślano jej walory moralne i działalność na rzecz opozycji. W Radzie zasiada w Komisji Etyki Zawodowej Sędziów i będzie jedną z osób, które będą oceniać innych sędziów.Wszystko zgodnie z prawem! Rodzi się jednak kilka pytań, po pierwsze, czy działania adwokatki, a dziś sędzi, były proporcjonalne? No i po drugie, czy zasiadająca w Komisji Etyki Zawodowej Sędziów, w KRS, osoba, będąca jedną z oceniających innych sędziów posiada wcześniej reklamowane walory moralne? Odpowiedź zostawiam państwu. https://koduj24.pl/pani-sedzia-teresa-kurcyusz-fu...
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Czwartek, 6 lutego 2020 22:08:07
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
prof. #Strzembosz: "8 lat byłem pierwszym Prezesem SN i nie przyszło mi do głowy, aby spotkać się z ministrem, prezydentem, premierem, czy kimkolwiek - poza oficjalnymi spotkaniami".
"Owszem miałem autorytet, ale nie miałem władzy... Dziś dla odmiany mamy rządzących bez krzty autorytetu".

Przypominam, że prof. Adam Strzembosz został odznaczony Krzyżem Wielkim Orderu Odrodzenia Polski (postanowieniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego z 17 października 2008) za wybitne zasługi dla Rzeczypospolitej Polskiej, a w szczególności dla przemian demokratycznych w Polsce, za działalność państwową i publiczną.
Postów: 8792
Zolnierz
postów: 8792
Piątek, 7 lutego 2020 08:58:34
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kumak, POdaj nazwiska i funkcje sędziów, którzy na slawetnym filmie wychodzili z siedziby POstKOmuny w towarzystwie tzw. obrońców praworządności. Czy tam aby nie było I prezes SN, której ktos świeczkę dal do ręki, a i jeszcze były prezes TK, który tak sobie akurat obok spacerowal? Czy to aby nie Strzembosz POwiedzial, że środowisko sędziowskie samo się oczyści? Czy to nie tak było?
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Piątek, 7 lutego 2020 10:19:23
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
#KastaZiobry cd

Czworo sędziów, którzy poparli do upolitycznionego neoKRS Teresę Kurcyusz-Furmanik, wygrało potem konkursy sędziowskie organizowane przez neoKRS.
Kurcyusz-Furmanik a jakże głosowałą w tych konkursach, choć powinna się wyłączyć.
Ty mnie poprzesz, a potem ja ciebie
Tak powstała #KastaZiobry

#PaństwoMafijnePiS
#SilniRAzem
Postów: 8792
Zolnierz
postów: 8792
Piątek, 7 lutego 2020 15:41:42
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kumak, to żadna afera. W Olsztynie POlityczni sędziowie, wbrew prawu próbują przywrócić lamiacego prawo sędziego. Ci sami, którzy wcześniej uniewinnili KOlege za jazdę 100 km/h w terenie zabudowanym.
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Piątek, 7 lutego 2020 17:38:00
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
wbrew prawu Kaduka
mińsk maz Postów: 820
miki19
mińsk maz, postów: 820
Piątek, 7 lutego 2020 17:49:00
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Demonstracja poparcia dla reformy sądownictwa. „Jako społeczeństwo musimy coś zrobić”

Z tego powodu powstała inicjatywa powołania Komitetu Suwerenni, który wraz z klubami „Gazety Polskiej” organizuje w sobotę 8 lutego demonstrację przed Trybunałem Konstytucyjnym. Jak mówi Borowski, swoje poparcie wyraziło już wielu zasłużonych działaczy opozycji antykomunistycznej, sędziów, społeczników, ale i zwykłych osób, które pragną sprawiedliwości.
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Piątek, 7 lutego 2020 18:33:13
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
miki- trochę za późno taka akcja- nikt z dna na dzień nie przyjdzie... zróbcie taka akcje w Mińsku
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Piątek, 7 lutego 2020 18:49:39
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Prośba prezesa Izby Karnej w żadnej z tych spraw nie spotkała się z pozytywną reakcją ze strony prezesa SN kierującego pracami Izby Dyscyplinarnej – odpowiada "Wyborczej" Krzysztof Michałowski z zespołu prasowego Sądu Najwyższego.


Z informacji przekazanej przez Piotra Falkowskiego z biura prasowego ID, akt nie można przekazać innej izbie, ponieważ "nie ma do tego podstaw prawnych". "Sprawy należą do właściwości Izby Dyscyplinarnej, a nie do właściwości innych izb" – tłumaczy Falkowski.

W ocenie karnistki i adwokatki Katarzyny Gajowniczek-Pruszyńska, w tej sytuacji Sąd Najwyższy ma związane ręce. – To niedopuszczalna sytuacja. Jest to celowa obstrukcja naruszająca prawo do obrony, do rozpatrzenia sprawy w rozsądnym terminie i przez niezależny sąd – podkreśla rozmówczyni "Wyborczej".

Uchwała SN
Przypomnijmy, że Sąd Najwyższy jeszcze w grudniu 2019 r. ocenił, że nowa Krajowa Rada Sądownictwa nie ma cech organu niezależnego, co może rzutować na niezawisłość sędziów, zaś Izba Dyscyplinarna SN - nie ma cech sądu w rozumieniu prawa europejskiego i prawa polskiego. Obecnie Uchwała SN nie podważa wyroków wydanych przez nowo powołanych sędziów. Wyroki, które już zapadły, nie mogą być wzruszane ze względu na nieprawidłowości dotyczące KRS. Natomiast w szczególnie surowy sposób potraktowano Izbę Dyscyplinarną SN, w całości złożoną z sędziów wybranych przez nową KRS. Ta Izba - nie ma cech niezależnego sądu, a jej wyroki są dlatego właśnie wadliwe.

Gdyby po wydaniu Uchwały nowo powołani sędziowie byliby wylosowani do orzekania, można będzie, w trybie przepisów procedury karnej albo cywilnej, kwestionować ich udział. Jednak nie automatycznie, z uwagi na udział KRS w nominacjach, ale jedynie wówczas, gdyby dodatkowo wykazano jakieś okoliczności odnoszące się do awansu sędziów, a poddające w wątpliwość ich niezależność i niezawisłość. To jednak bardzo trudno byłoby udowodnić. Za to taka procedura ich uwierzytelnia.

Źródło: "Gazeta Wyborcza"
Żabodukt Postów: 82239
kumak
Żabodukt, postów: 82239
Piątek, 7 lutego 2020 18:59:15
0
+1 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Dziś w Olsztynie zobaczyliśmy prawdziwe oblicze „reformy” wymiaru sprawiedliwości!

Nawacki jest prezesem Sądu Rejonowego w Olsztynie i członkiem upolitycznionej Krajowej Rady Sądownictwa. W piątek poprowadził zebranie podległych mu sędziów. Spotkanie miało dotyczyć rocznego sprawozdania z działalności sądu.
Podczas zebrania Nawacki zarządził głosowanie nad sprawozdaniem z rocznej działalności Sądu Rejonowego w Olsztynie. Większość pracowników placówki zagłosowała przeciwko jego przyjęciu. „Byliście państwo przeciwni przyjęciu uchwały, to znaczy, że źle oceniliście swoją pracę” – skonkludował prezes.
Sprzeciw sędziów wywołało również to, że na początku zebrania na salę obrad nie został wpuszczony Paweł Juszczyszyn, którego kilka dni wcześniej zawiesiła Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego. Przeciwnicy Nawackiego przygotowali więc dwie uchwały.
W jednej zażądali od prezesa Nawackiego, by umożliwił uczestnictwo w spotkaniu Juszczyszynowi. W drugim wezwali do przyjęcia kryt
Przedstawione dokumenty wywołały w Nawackim napad szału. „Czy chcecie państwo zabrać jeszcze głos w dyskusji? Nie. To rozumiem, że padł wniosek o rozszerzenie porządku obrad?” – pytał rozwścieczony urzędnik. Nawacki sięgnął następnie po przedstawiony przez sędziów plik dokumentów i podarł go.
To jest niedopuszczalny zakres kompetencji zebrania” – wykrzykiwał prezes.

Zachowanie Nawackiego krytycznie ocenili komentatorzy. „Nawacki drze projekty uchwał, które sędziowie chcieli przyjąć na swoim zebraniu. Bezczelność, ostentacja i brutalność nowej władzy sięgnęła zenitu” – napisał na Twitterze Marek Migalski.
W podobnym tonie do sprawy odniósł się Patryk Wachowiec z liberalno-demokratycznej Fundacji Obywatelskiego Rozwoju. „Niebywałe. Po odczytaniu projektów uchwał podpisanych przez 31 sędziów SR w Olsztynie (m.in. ws. sędziego Juszczyszyna), Nawacki ostentacyjnie je podarł” – ocenił popularny analityk prawny.
https://koduj24.pl/dzis-w-olsztynie-zobaczylismy-...

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK