11°C

14
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 5.98
PM25: 8.67 (21,6%)
PM10: 9.72 (57,79%)
Temperatura: 10.74°C
Ciśnienie: 1019.35 hPa
Wilgotność: 45.02%

Dane z 01.03.2026 15:10, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook
REKLAMA

Forum

"Prawo które nie służy narodowi to jest bezprawie"

4077 postów
Żabodukt Postów: 82223
kumak
Żabodukt, postów: 82223
Niedziela, 23 stycznia 2022 17:54:23
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
ja tu zawsze na dosiad składam nowe meble
Post edytowany
Postów: 8786
Zolnierz
postów: 8786
Niedziela, 23 stycznia 2022 18:04:04
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
To chyba kiepsko ci idzie z tymi meblami.
Co nie zajrzę, to kumak....
Strach do lodówki zaglądać.
siennica Postów: 1287
tytuss
siennica, postów: 1287
Niedziela, 23 stycznia 2022 18:10:52
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
... kupione rano na szrocie w Słomczynie.......
Żabodukt Postów: 82223
kumak
Żabodukt, postów: 82223
Niedziela, 23 stycznia 2022 23:58:09
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
O sądach, Romanie Giertychu i aferze Pegasusa. Jacek Dubois | GODZINA Z JACKIEM #
Post edytowany
gdzieś indziej Postów: 14050
michal1965
gdzieś indziej, postów: 14050
Poniedziałek, 24 stycznia 2022 00:38:03
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Będzie dobrze.
Weźmiemy kredyt, zmienimy pracę.
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Poniedziałek, 24 stycznia 2022 12:40:48
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"Kasta" tuszuje swoje skandaliczne wyroki nowymi skandalicznymi wyrokami

Dlaczego SSR w Oławie Sławomir Pałka
zabronił zeznawać świadkowi,
do wyrzucenia świadka
z sali sądowej włącznie?

21 stycznia 2022

Okazuje się, że poza oczywistą ochroną oskarżyciela prywatnego - Jerzego Worwy – prezesa Spółdzielni Mieszkaniowej w Jelczu-Laskowicach (zwanej przez Mieszkańców „Worwolandią” albo „Worwomafią”), przed zarzutami łamania przez niego prawa, postawionymi mu na „Facebooku” przez oskarżoną o rzekome zniesławienie Jerzego Worwy, Mieszkankę J-L, Agnieszkę Ż., sędzia Sławomir Pałka, występujący na rozprawie jako Przewodniczący Sądu w jednoosobowym składzie, właśnie w osobie SSR Sławomira Pałki, sędzia ten chronił również swojego własnego interesu, czyli był sędzią również we własnej sprawie.

Jak to możliwe? Ano tak, że dopuszczenie do złożenia zeznań przez świadka Annę K. ujawiłoby, że tenże sędzia, w aż czterech innych sprawach wydał wyroki albo blokujące ściganie karne Jerzego Worwy, albo odmówił skazania go za poświadczenie nieprawdy, bo udokumentowane publiczne kłamstwa Jerzego Worwy na szkodę Członków Spółdzielni Mieszkaniowej, rzekomo nie wypełniały znamion czynu zabronionego, albo odrzucił zażalenie Mieszkańców J-L w sprawie narażania zdrowia i życia Mieszkańców przez nielegalne kotłownie gazowe (którym sądy unieważniły pozwolenia na budowę).

Chodzi o postanowienia Sądu Rejonowego w Oławie, którego odpowiednim jednoosobowym składom (plus protokolant) przewodniczył sędzia Sławomir Pałka w następujących postępowaniach:

II Kp 253/17 – postanowienie z dnia 20 października 2017

II Kp 61/18 – postanowienie z dnia 4 kwietnia 2018

II Kp 96/21 – postanowienie z dnia 21 maja 2021

II Kp 116/21 – postanowienie z dnia 8 czerwca 2021

Mamy zatem motyw, dla którego sędzia Sławomir Pałka chamskimi krzykami, groźbami wezwania Policji i wreszcie wyrzuceniem świadka z sali sądowej, chciał za wszelka cenę nie dopuścić do tego, żeby w protokole z tej rozprawy znalazły się niezbite dowody na to, że te jego poprzednie cztery postanowienia, wydane przez niego, jako Sąd, były oczywiście bezzasadne i tym samym bezprawne, a wręcz poświadczające nieprawdę i udaremniające ściganie karne Jerzego Worwy.

Zajmie się tym Prokurator Generalny, któremu udostępniamy powyższe informacje w formie uzupełnienia do złożonego już przez nas zawiadomienia o podejrzeniu możliwości popełnienia przez tego sędziego przestępstw niedopełnienia obowiązków służbowych i nadużycia uprawnień.

https://niepoprawni.pl/blog/stowarzyszenie-mieszkanco...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Poniedziałek, 24 stycznia 2022 12:47:22
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Sędzina Wanda Jankowska-Bebeszko, uniewinniła drogowego szaleńca "Froga"

to taki znak naszych czsów wolnych i niezawisłych sądów

"frog" POdobno jest wnusiem znanego i kochanego komucha Longina Pastusiaka
Post edytowany
osiedle szpitalna Postów: 1776
kamerdyner
osiedle szpitalna, postów: 1776
Poniedziałek, 24 stycznia 2022 12:53:10
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Longina Podbipięty
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Poniedziałek, 24 stycznia 2022 15:37:50
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Sąd Najwyższy podtrzymał wyrok II instancji obniżającej kary dla gwałcicieli małoletnich dziewczynek, bo „nie spowodowali obrażeń fizycznych”
20 stycznia 2022

Ostateczne są już kary 12 oraz 11 lat więzienia wymierzone 40-letniej Katarzynie K. oraz jej partnerowi i ojcu, którzy dręczyli oraz gwałcili kilkuletnie córki kobiety. Sąd Najwyższy oddalił w czwartek kasacje obrony oraz Prokuratora Generalnego, który wymierzone kary uznał za rażąco łagodne.

Sprawa ma swój początek w 2016 roku. W Krapkowicach w woj. opolskim pod jednym dachem mieszkali: 36-letnia Katarzyna K., jej 47-letni partner Janusz Cz. i 62-letni ojciec Artur M. oraz trzy córki kobiety w wieku 5, 6 i 8 lat. Przez dwa lata ich opiekunowie gwałcili je i molestowali podczas libacji alkoholowych. Dzieci były bite, kopane, obrażane, poniżane; grożono im pobiciem i śmiercią.

Co więcej, dziewczynki były brutalnie wykorzystywane seksualnie nie tylko przez najbliższych, ale – za ich przyzwoleniem – również przez obcych ludzi

– informowała Prokuratura Krajowa.

Sprawa wyszła na jaw, gdy dzieci trafiły do rodziny zastępczej. Nowi rodzice szybko zwrócili uwagę na ich nietypowe zachowanie i powiadomili o sprawie policję.

W pierwszej instancji sąd okręgowy w Opolu skazał matkę i dziadka dziewczynek na 18,5 roku pozbawienia wolności, a partnera Katarzyny K. – na 17,5 roku więzienia. Ponadto orzekł wobec nich zakaz kontaktowania się i zbliżania do pokrzywdzonych na odległość mniejszą niż 50 metrów oraz zasądził zadośćuczynienie za doznane krzywdy w kwocie po 100 tysięcy złotych dla każdej z dziewczynek.

Od wyroku wniesiono jednak apelację i w czerwcu 2020 r. sąd apelacyjny we Wrocławiu obniżył wymierzone kary do 12 lat więzienia dla Katarzyny K. oraz Artura M. oraz 11 lat więzienia dla Janusza Cz. Sąd odwoławczy uznał bowiem, że kary orzeczone przez sąd I instancji raziły surowością i były trudne do zaakceptowania. Jak argumentowano, kara powinna odzwierciedlać fakt, że oskarżeni nie spowodowali u dziewczynek obrażeń fizycznych.

W czwartek jako „oczywiście bezzasadne” Sąd Najwyższy oddalił wszystkie cztery kasacje wniesione w tej sprawie. Obrońcy wnieśli kasacje na korzyść każdego z trzech oskarżonych. Kasację na niekorzyść wniósł natomiast Prokurator Generalny, według którego prawomocne kary były rażąco łagodne i niewspółmierne do winy. Sąd Najwyższy nie przychylił się jednak do tej argumentacji, a wyroki stały się ostateczne.

Domagając się ostrzejszej kary, Prokurator Generalny zwracał uwagę, że oskarżeni działali nie tylko samodzielnie, ale również wspólnie i w porozumieniu, w tym „z innymi nieustalonymi osobami” – wykorzystując przy tym „znaczną przewagę wieku, rozwoju psychofizycznego oraz bezradność kilkuletnich dziewczynek”.

W kasacji podniesiono również, że swoich „drastycznych i powodujących powszechną odrazę” działań dopuszczali się z własnego wyboru.

Jak bowiem wynika z opinii biegłych, oskarżeni nie mieli ani ograniczonej ani zniesionej możliwości kontroli swojego zachowania, nie stwierdzono u nich również zaburzeń preferencji seksualnych

– wskazano.

Jak podkreśliła prokuratura, ze względu na doznaną traumę dzieci muszą obecnie być poddawane systematycznej terapii.

PAP/AS
https://zyciestolicy.com.pl/sad-obnizyl-kary-dla-gwalcicie...
Żabodukt Postów: 82223
kumak
Żabodukt, postów: 82223
Wtorek, 25 stycznia 2022 05:29:46
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Centrum Żydowskie w Oświęcimiu odpowiada na listę kurator Nowak."Liczę, że stosowne organy podejmą odpowiednie kroki prawne"
Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak przekazała posłom listę ponad 200 instytucji, które są "wysoce szkodliwe". Zestawienie ma za zadanie pokazać, które organizacje "realizują stopniową destrukcję norm społecznych opartych na małżeństwie i rodzinie" oraz seksualizują dzieci i młodzież pod pozorem edukacji. Na sprawę ostro reaguje Centrum Żydowskie w Oświęcimiu, które znalazło się na liście. https://www.onet.pl/informacje/onetkrakow/kurator-...
Żabodukt Postów: 82223
kumak
Żabodukt, postów: 82223
Wtorek, 25 stycznia 2022 06:34:26
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Chłopaki sypią! To dopiero początek
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 3889
Silencium
Mińsk Mazowiecki, postów: 3889
Wtorek, 25 stycznia 2022 06:37:22
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Nowak Sławomir?
Żabodukt Postów: 82223
kumak
Żabodukt, postów: 82223
Wtorek, 25 stycznia 2022 10:00:22
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Dziś wiadomo już, że Pegasusa użyto w 2019 r. do inwigilowania senatora Krzysztofa Brejzy, wtedy szefa sztabu kampanii wyborczej Koalicji Obywatelskiej, mecenasa Romana Giertycha i prokurator Ewy Wrzosek. Zanim jednak do tego doszło, służby przetestowały system w sprawie Misiewicza. https://wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,28022271,wybor...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 25 stycznia 2022 14:37:12
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 57289
kumak Dziś, 5 godz. temu
-1
+
-
Dziś wiadomo...
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 25 stycznia 2022 14:38:12
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Żurek chce się mścić na sędziach, którzy nie dołączyli do „kasty”! „Neosędziowie nie będą bezkarni. Odpowiedzą własnymi majątkami"

https://wpolityce.pl/polityka/583044-zurek-chce-zem...
Żabodukt Postów: 82223
kumak
Żabodukt, postów: 82223
Wtorek, 25 stycznia 2022 15:32:09
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Po co Jarosławowi Kaczyńskiemu SĄDY. Jan Piński
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 25 stycznia 2022 19:03:04
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Jesteś wyborcą PiS? Masz płacić 50% więcej. Skandaliczna inicjatywa warszawskiego przedsiębiorcy

- Polski Ład powoduje, że zwolennikom PiS doliczamy 50 proc. do wartości zakupów - poinformował Jacek Gardener, właściciel sklepu dla biegaczy na warszawskim Ursynowie.

https://niezalezna.pl/427476-jestes-wyborca-pis-masz...
Mińsk Mazowiecki Postów: 50642
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 50642
Wtorek, 25 stycznia 2022 19:04:02
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
"Zwolennikom PiS doliczamy 50% do wartości zakupów". Tak sklep na Ursynowie "wita" klientów
25.01.2022 16:58
Właściciel sklepu dla biegaczy na warszawskim Ursynowie poinformował swoich klientów, że aby zrekompensować sobie skutki wyższych kosztów prowadzenia działalności powstałych na skutek wprowadzenia Polskiego Ładu, doliczy zwolennikom rządu PiS do rachunku 50% do wartości zakupów.
"Polski ład powoduje, że zwolennikom PiS doliczamy 50% do wartości zakupów. W tym celu należy powiadomić obsługę przed rozpoczęciem zakupów" - kartka o takiej treści została opublikowana przez właściciela sklepu w mediach społecznościowych. Wszystko wskazuje na to, że wisi także na drzwiach sklepu. Chodzi o sklep Jacek Biega, którego właścicielem jest Jacek Gardener, trener biegania. Mężczyzna udzielił wywiadu "Gazecie Wyborczej", w którym mówi:

- To raczej symboliczny gest. Jeżeli wśród moich klientów są jeszcze osoby popierające Prawo i Sprawiedliwość, to niech nie przychodzą i nie denerwują mnie swoimi opowieściami, jak jest dobrze. A jeżeli chcą przyjść, zapłacą za towar o 50 proc. więcej - powiedział mężczyzna w rozmowie z GW. Poinformował, że większość z jego wniosków o zapomogi z tarczy antykryzysowej została odrzucona, a teraz boryka się on z chaosem podatkowym.

- Nie wiem jak mam się rozliczać (...) Moja księgowa też nie wie. Ze wstępnych obliczeń wynika, że stracę na Polskim Ładzie, ale nie wiem, ile. Premier coś mówi, żeby uspokoić ludzi, ale za jego słowami nie idą akty prawne - powiedział Gardener.
https://www.tysol.pl/a77975-Zwolennikom-PiS-dolicza...
Żabodukt Postów: 82223
kumak
Żabodukt, postów: 82223
Wtorek, 25 stycznia 2022 19:19:52
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
kasta?
Co wiemy o grupie "Kasta", która miała między innymi zapoczątkować akcję wysyłania pocztówek z groźbami do Pierwszej Prezes Sądu Najwyższego? Czy ujawnione w mediach screeny mogą być dowodem na istnienie "Kasty"? Informatycy i biegli podkreślają, że jeśli rozmowy miały miejsce w grupie kilkunastu sędziów, usunięcie wszystkich śladów byłoby bardzo trudne. Kluczem do odpowiedzi na te pytania mogłyby być telefony sędziów, ale na razie nie wiadomo, żeby prokuratura je zabezpieczyła. Materiał "Czarno na białym".

ZOBACZ CAŁY PROGRAM "CZARNO NA BIAŁYM" W TVN24GO

Pod koniec 2016 roku, gdy PiS zapowiadało zmiany w sądownictwie, na komunikatorze WhatsApp miała powstać grupa pod nazwą "Kasta". Taką nazwę nadał jeden z 13 sędziów, którzy mieli wchodzić w jej skład. Nazwa w każdej chwili mogła zostać zmieniona.- To było takie miejsce, takie forum zamknięte, które służyło do tego, żeby wymieniać się pomysłami, w jaki sposób zwalczać wszystkich przeciwników wprowadzanych zmian w sądownictwie - tłumaczy Ewa Ivanova, dziennikarka "Gazety Wyborczej".

"Gazeta Wyborcza" ustaliła, że to forum tworzyli ludzie, których kariery nabrały rozpędu wraz z "dobrą zmianą" PiS.

Sędziowie, którzy mieli być w grupie "Kasta"

Aktywnym uczestnikiem "Kasty" był "MS dwa" - według ustaleń gazety - to Łukasz Piebiak, były już wiceminister sprawiedliwości, nazywany przez grupę "Hersztem".

W "Kaście" miał udzielać się także sędzia Jakub Iwaniec, pracownik Ministerstwa Sprawiedliwości, odpowiedzialny wcześniej między innymi za zwalczanie mowy nienawiści. Został zwolniony z resortu, gdy wyszło na jaw, że to on miał brać udział w hejterskich akcjach.

Ustalenia gazety i treść dyskusji mają wskazywać na to, że w grupie udzielali się także: Tomasz Szmydt, szef wydziału prawnego w nowej Krajowej Radzie Sądownictwa,
 dwaj zastępcy głównego rzecznika dyscyplinarnego sędziów - Przemysław Radzik, nazywany przez innych uczestników "Rzeźnikiem", oraz Michał Lasota, 

sędziowie nowej KRS - jej wiceszef Dariusz Drajewicz oraz Jarosław Dudzicz i Maciej Nawacki, 

sędzia Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego - Konrad Wytrykowski, 

byli i obecni szefowie Sądów Okręgowych: Ireneusz Wiliczkiewicz, Rafał Stasikowski, Dariusz Kliś, Arkadiusz Cichocki.

To między innymi screeny opublikowane przez Onet, czyli zrzuty z ekranu telefonu, mają być dowodem na istnienie "Kasty".

- Te, które zostały opublikowane, to są screeny z telefonu pana sędziego Cichockiego - twierdzi Konrad Pogoda, pełnomocnik Emilii, która ujawniła mediom sprawę.

Sędzia miał być częścią grupy "Kasta", miał robić zrzuty z konwersacji grupy i przesyłać Emilii, która organizowała internetowy hejt na sędziów.

"Nie wiem czemu je wysyłał. Robił to raczej na bieżąco, ale czasem z opóźnieniem (...). Nie wiem, czy dziś sędzia Cichocki zbiera 'haki', ale zawsze wszystko zabezpieczał i skrinował" - mówiła w wywiadzie dla OKO.Press Emilia. Ona sama nie należała do grupy "Kasta".

Jej pełnomocnik dodaje, że liczba uczestników "Kasty" zmieniała się. - To nie było tak, przynajmniej według mojej wiedzy, że oni cały czas byli w tej grupie. Zdarzały się sytuacje, że ktoś do niej wszedł, bo został zaproszony, a później tę grupę opuścił, albo nie był aktywny w sensie rozmów. Oczywiście zapewne je widział i czytał, przynajmniej miał taką możliwość, ale niekoniecznie zabierał głos - mówił Pogoda.

"Materiały całkowicie niewiarygodne"

Bartosz Lewandowski, pełnomocnik części sędziów, którym przypisuje się udział w "Kaście" odpowiada, że "Kasta" nigdy nie istniała. On i ośmiu innych prawników zapowiadają pozwy przeciwko Emilii i redakcjom publikującym informacje o "Kaście", z żądaniami przeprosin i odszkodowań na łączną kwotę 10 milionów złotych. Mecenas będzie chciał udowodnić przed sądem, że te screeny nie są żadnym dowodem.

- Są materiałami całkowicie niewiarygodnymi. Nie wiem, czy pan wie, ale z informacji, które posiadam podobno pan redaktor umawiał się dzisiaj na wywiad z prezesem Jarosławem K. Tutaj mam akurat potwierdzenie, to jest dokument, z którego wynika, że dzisiaj o godzinie 18.20 najpóźniej ma pan przyjechać do pana prezesa. Przygotowanie tego zrzutu zajęło nam w kancelarii pięć minut. To jest naprawdę żaden dowód - mówił Bartosz Lewandowski do reportera "Czarno na białym" Cypriana Jopka.

Na potwierdzenie swoich słów pełnomocnik przesłał nam zrobiony przez kancelarię screen konwersacji, która nigdy nie miała miejsca - między redakcją "Czarno na białym" a prezesem Jarosławem K.

"Istnieją rozwiązania, które w wielu przypadkach, pozwalają na odzyskanie plików"

Pełnomocnik Emilii Konrad Pogoda pytany, czy jego zdaniem są dowody na to, że grupa "Kasta" istniała, odpowiada: - W mojej ocenie, z tego co ja miałem okazję zobaczyć, tak.

- Odpowiedź nie jest prosta, ponieważ to sędzia decyduje, co może być dowodem - zwraca uwagę Adam Haertlé, redaktor naczelny serwisu Zaufana Trzecia Strona.

Trudno odpowiedzieć wprost na pytanie, czy zrzut ekranu otrzymany od kogoś może być dowodem na istnienie "Kasty" - podkreślają informatycy i biegli. Ale jeśli takie rozmowy miały miejsce w grupie kilkunastu sędziów, usunięcie wszystkich śladów istnienia "Kasty" byłoby bardzo trudne.

- Z reguły usuwanie aplikacji, usuwanie konta z telefonu oznacza, że usunięte są pewne pliki, które były w telefonie. Te pliki w zależności od telefonu są usuwane mniej lub bardziej skutecznie. Istnieją specjalistyczne rozwiązania, które w wielu przypadkach pozwalają na odzyskanie plików, a tym samym ich treści - wyjaśnia Adam Haertlé.

Jak sprawdzić, czy grupa "Kasta" istniała?

Specjalista od cyberbezpieczeństwa tłumaczy, że biegli sądowi posługują się specjalistycznym sprzętem.

Aby sprawdzić, czy grupa "Kasta" naprawdę istniała, potrzebne byłyby telefony sędziów, którzy mieli do niej należeć. Cała ich zawartość mogłaby wtedy trafić na dysk komputera, który wytworzyłby raport ze wszystkimi informacjami, jakie są i były na danym urządzeniu, także tymi usuniętymi.

- W tym raporcie możemy wybrać dział czaty i widzimy aplikację WhatsApp, a w tej aplikacji widzimy rozmowy, które były przeprowadzane przez użytkownika tego aparatu z jego konta - tłumaczy.

- Jeżeli będziemy mieli więcej niż jedno źródło informacji, będzie to bardzo cenne, bo będzie można porównać, czy te źródła są tożsame, czy mają te same konwersacje - dodaje.

Specjalistyczny program tworzy takie zrzuty ekranu. To oznacza, że można byłoby zobaczyć dokładnie to, co na ekranach swoich telefonów widzieli sędziowie, którzy mieli tworzyć "Kastę". To byłby jednoznaczny dowód na to, czy "Kasta" istniała. Ale aby tak się stało, należy zabezpieczyć telefony sędziów.

"W sprawie zabezpieczono sprzęt elektroniczny w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości"

Redakcja "Czarno na białym" zapytała, czy prokuratorzy prowadzący postępowanie w sprawie mają taki zamiar. "W sprawie zabezpieczono sprzęt elektroniczny w siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości" - odpowiedział Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Nie ma informacji, by ktokolwiek zabezpieczył sędziowskie telefony.

"Nie jestem w stanie potwierdzić ani zaprzeczyć prawdziwości tych zapisów"

Redakcje "Gazety Wyborczej" i Onetu, które publikowały screeny rozmów z "Kasty" nie ujawniają, jakimi dokładnie materiałami dysponują. W rozmowie z Onetem sędzia Arkadiusz Cichocki nie zaprzeczył autentyczności zrzutów. - Nie jestem w stanie potwierdzić ani zaprzeczyć prawdziwości tych zapisów - powiedział.

- Nie mam takich informacji od mojego mocodawcy, jak też w materiałach, którymi dysponuję nie sposób dopatrzeć się, żeby to od sędziego Arkadiusza Cichockiego tego typu materiały przychodziły - mówi natomiast Piotr Paweł Urbanek, pełnomocnik sędziego Cichockiego.

W sprawie "Kasty", poza zrzutami z ekranu, są bezpośrednie konwersacje Emilii z sędziami, którzy mieli należeć do grupy. - Pokrywają się daty i czas oraz przede wszystkim sens tych wszystkich wypowiedzi - zauważa pełnomocnik Emilii.

Zarchiwizowane bezpośrednie rozmowy Emilii mają - zdaniem pełnomocnika - uwiarygadniać materiały dotyczące "Kasty".

Akcja wysyłania pocztówek do Małgorzaty Gersdorf

O istnieniu "Kasty" mają świadczyć także wydarzenia z połowy 2018 roku, gdy na ulicach Polski trwały marsze i protesty przeciw prowadzonym przez PiS próbom przeniesienia części sędziów Sądu Najwyższego w stan spoczynku - w tym profesor Małgorzaty Gersdorf.

W grupie "Kasta", jak pisał Onet, w odpowiedzi na akcję wsparcia dla pierwszej prezes padł pomysł: "Proponuję akcję wysyłania pocztówek z hasłem W.....dalaj".

Autorem wpisu - według portalu - miał być sędzia Konrad Wytrykowski, powołany przez prezydenta Andrzeja Dudę do Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Sędzia zaprzecza ustaleniom dziennikarzy.

Jednak po opisanej dyskusji, na Twitterze pojawił się taki wpis Emilii: "Uwaga!!!! Robimy akcję listów i kartek z "przesłaniem" do sędzi Gersdorf. 
Przekażmy wyrazy poparcia dla reformy sądownictwa a nie dla kasty Pani byłej Prezes". Kobieta we wpisie podała również adres Sądu Najwyższego. https://tvn24.pl/polska/grupa-kasta-co-o-niej-w...
Żabodukt Postów: 82223
kumak
Żabodukt, postów: 82223
Wtorek, 25 stycznia 2022 20:13:55
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Na jaw wychodzą kolejne nazwiska osób, które miały być inwigilowane Pegasusem. Informację podał John Scott-Railton z Citizen Lab. Programem szpiegowskim mieli być objęci: Michał Kołodziejczak z Agrounii oraz Tomasz Szwejgiert - dziennikarz.

Czytaj więcej na https://wydarzenia.interia.pl/zagranica/news-kolejni-inwigil...
Post edytowany

Watek został zamknięty ze względu na długi czas (minimum pół roku), jaki upłynął od ostatniego postu.

Aktualności

OK