17°C

24
Powietrze
Wspaniałe powietrze!

PM1: 10.49
PM25: 14.53 (58,12%)
PM10: 18.75 (37,5%)
Temperatura: 16.85°C
Ciśnienie: 1014.82 hPa
Wilgotność: 77.25%

Dane z 22.10.2020 16:25, airly.eu

Szczegółowe dane meteoroliczne z Mińska Maz. są dostępne na stacjameteommz.pl


facebook

Forum

“Ojciec w ZOMO, synek w KODzie, demokracja zawsze w modzie”

668 postów
Postów: 2165
Zolnierz
postów: 2165
Niedziela, 15 grudnia 2019 13:02:43
+1
+2 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Fakt czy Fakt24 ma tyle z faktami co ja z radzieckim baletem. Wiem, że byl, widziałem, ale od dawna nie pamiętam.
Żabodukt Postów: 41096
kumak
Żabodukt, postów: 41096
Niedziela, 15 grudnia 2019 13:45:50
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
A my się boimy afrykańskiego pomoru świń. Ta zaraza rozprzestrzenia się szybciej i jest bardziej szkodliwa.

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 41096
kumak
Żabodukt, postów: 41096
Niedziela, 15 grudnia 2019 13:47:41
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
wasze kłamliwe media o tym nie napiszą https://wolnosc24.pl/2019/11/24/odnaleziono-kolejne...
Mińsk Mazowiecki Postów: 1426
Totamto
Mińsk Mazowiecki, postów: 1426
Niedziela, 15 grudnia 2019 15:29:57
+1
+1 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
A wasze Kumak o tym.

Sprzedany przez PO dawny SPEC miał w ub.r. 76,9 mln zł zysku. Obecni właściciele wypłacili sobie 99,9 proc. tej kwoty

Dokonaną przez ludzi z PO prywatyzację SPEC w Warszawie mogło zatrzymać referendum. W tej sprawie zebrano nawet 151 tys. podpisów Warszawiaków. Aby mogło się ono odbyć wystarczyło 130 tys. podpisów. Dlaczego zatem władze Warszawy go nie zorganizowały? Otóż specjalna komisja stwierdziła, że 40 tys. podpisów pod wnioskiem o referendum było... nieważnych. Ostatecznie SPEC trafił w ręce Francuzów. W ub.r. spółka ta (działająca już pod nazwą Veolia Energia Warszawa) miała 76,9 mln zł zysku na czysto. Obecni właściciele wypłacili sobie 99,9 proc. tej kwoty.

http://niewygodne.info.pl/artykul9/Dawny-SPEC-mial-76,9-...
Żabodukt Postów: 41096
kumak
Żabodukt, postów: 41096
Niedziela, 15 grudnia 2019 21:11:46
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Bóg chciał, żebym przeżył. Żal mi każdego z moich kolegów, którzy zostali na polach pod Lenino. Nie trafili już do ojczyzny. A teraz boli, że w ich ojczyźnie zapomina się o walczących za nią – opowiada płk. rez. Bronisław Jakimowicz, żołnierz 1 Dywizji Piechoty im. "Tadeusza Kościuszki", weteran bitwy pod Lenino. Dziś jej rocznica, kto o niej pamięta oprócz nich?
– Bóg chciał, żebym przeżył. Żal mi każdego z moich kolegów, którzy zostali na polach pod Lenino. Nie trafili już do ojczyzny. A teraz boli, że w ich ojczyźnie zapomina się o walczących za nią – opowiada płk. rez. Bronisław Jakimowicz, żołnierz 1 Dywizji Piechoty im. "Tadeusza... https://natemat.pl/192025,walczyl-pod-lenino-boli...
Mińsk Mazowiecki Postów: 4454
Aron
Mińsk Mazowiecki , postów: 4454
Niedziela, 15 grudnia 2019 21:17:33
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Myśl, nie wklejaj.
Postów: 2165
Zolnierz
postów: 2165
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 08:29:20
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kumak. Pod Lenino cale bataliony przechodziły do Niemców, twierdząc, ze lepszy obóz niemiecki niz raj radziecki.
Zolnierzy na ckmy wysłano ustawionych w tyraliere, bez amunicji, POdobnie jak Francuzi swoich w 1 wojnie- W czerwonych portkach. Zamiast płakać Ci żołnierze powinni rzadac kary dla tych, którzy wysłali ich na pewna śmierć- Berling , Wasilewska i reszta tego badziewia.
Żabodukt Postów: 41096
kumak
Żabodukt, postów: 41096
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 08:52:41
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Mojego kolegi ojciec bił się po LENINO-Armia to była jedyna droga do wolności.Rodzinę kolegi ojca wysiedlono razem z bardzo duża grupą Polaków ze wschodniej Ukrainy a latach trzydziestych-200 000 naszych rodaków zakatowano.
dziś tych którzy walczyli i ginęli na froncie wschodnim traktuje się jak zdrajców ojczyzny
Post edytowany
Mińsk Mazowiecki Postów: 39276
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 39276
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 09:38:31
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
zdumiewające ... zdumiewające jest to że wy @kumaczy-gamoniu macie czelność nawoływać do "pisania w temacie"
Żabodukt Postów: 41096
kumak
Żabodukt, postów: 41096
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 09:41:53
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
nie tobie oceniać ekspercie od siedmiu boleści
Mińsk Mazowiecki Postów: 39276
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 39276
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 09:42:42
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kim i czym jest KOD. Kadry i powiązania. Przeżyjecie szok !

KOD – Komitetem Obrony Demokracji. Przybliżę sylwetki osób, które tworzą ów inicjatywę komunistów i byłych SB - ków. Polityka działania tego ugrupowania to wspieranie PO celem zmierzania w kierunku wojny domowej i donoszenia na Polskę do agend UE.

Zacznijmy więc od samej góry, chociaż jak się przekonacie czytając dalej ten artykuł, Ci na samej górze to jedynie pionki – marionetki wystawione do odgrywania swojej roli.

Jednym z założycieli KOD-u jest Krzysztof Łoziński. O tym panu właściwie za wiele ciekawego nie można napisać. W ciągu ostatnich 10 lat prowadził lewacki portal „Kontrateksty” razem z Piotrem Rachtanem i Stefanem Bratkowskim, na łamach którego wyszydzał i obrażał Polaków, polski patriotyzm oraz religię katolicką. A współtworzył ten portal z bardzo doborowymi „demokratami”, szczególnie tutaj należy wspomnieć o S. Bratkowskim.

Stefan Bratkowski – żydowski komunista, w okresie stalinizmu członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, członek egzekutywy PZPR w Związku Literatów Polskich a także członek Komitetu Centralnego Związku Młodzieży Socjalistycznej. Założyciel Gazety Wyborczej i spółki Agora.

Jego córką jest Katarzyna Bratkowska – zadeklarowana komunistka, zwolenniczka Józefa Stalina. Propagatorka gender, aborcji i pederastii. W 2011 roku wystawiała północnokoreańskie opery autorstwa Kim Ir Sena. Organizatorka corocznej „Manify”, wraz z żydówkami i feministkami Szczuką oraz Graff.

Drugi ze współpracowników Łozińskiego, P. Rachtan był członkiem Platformy Obywatelskiej.

Piotr Rachtan – pochodzenie żydowskie. Rachtan w roku 1968 podobnie jak Łoziński zajmował się rozprowadzaniem ulotek nawołujących do protestów w obronie komunistów pochodzenia żydowskiego, którzy w wyniku wewnętrznej walki w PZPR-ze tracili władze w Polsce. Rachtan był według inspektora Wydziału III Komendy Milicji Obywatelskiej miasta stołecznego Warszawy Zbigniewa Stefanka bliskim współpracownikiem Adama Michnika oraz grupy tzw. Komandosów.

Komandosi byli grupą żydowskich studentów, których rodzice lub inni bliscy członkowie rodziny zajmowali wysokie stanowiska w PRL-u i którzy w wyniku działań frakcji tzw. Partyzantów stopniowo tracili wpływy we władzach Polski Ludowej.

Fragment donosu znajdującego się w archiwach IPN, złożonego do inspektora MO Stefanka przez kontakt poufny o pseudonimie „Maciej” 3 maja 1968 roku:

„Znakomita większość tego towarzystwa należy do złotej młodzieży stolicy. Utrzymują ze sobą bardzo ścisłe kontakty towarzyskie – razem na zajęciach, w Łazienkach, na prywatkach. Pochodzą z rodzin wysoko postawionych urzędników (wielu z nich sprawowało wysokie funkcje w czasach stalinowskich). Grupa z [brak nazwy ulicy ] ma bardzo bliskie kontakty z I rzutem „komandosów” – przede wszystkim z Michnikiem,, Szlajferem i Grudzińską. W okresie poprzedzającym 8 marca część uniwersytecka grupy brała czynny udział w akcji nazywanej na UW „wojną ulotkową”: i tak Piotr Rachtan dał Magdzie do przepisania i kolportowania ulotki z cyklu „Przeciw faszystowskiej prowokacji” – ta przekazała je Adamowi, sama też pisząc. […] Całe towarzystwo wywodzi się z ekskluzywnych szkół warszawskich – Żmichowskiej, Gottwalda, Słowackiego i Batorego, działalność polityczno-towarzyską rozpoczynało jeszcze w szkole. Grupa ma kontakty z wysokimi czynnikami – z racji swoich koneksji. Reprezentuje program rewizjonistyczny, proizraelski, a w odniesieniu do niektórych osób – można nawet powiedzieć – syjonistyczny.”

Tak więc panowie Łoziński i Rachtan znają się nie od dziś. Oboje zajmowali się w marcu 1968 roku napuszczaniem polskich studentów na ZOMO w imię interesu wąskiej grupy żydowskich studentów, działających na zlecenie swoich rodziców bądź bliskich krewnych, którzy z dnia na dzień tracili stołki. Czy nie przypomina to wam dzisiejszej sytuacji w Polsce?

Tyle o pierwszym z założycieli KOD-u. Teraz zajmijmy się Walterem Chełstowskim.

Walter Chełstowski – jeden z założycieli Komitetu Obrony Demokracji. Syn komunistycznych propagandystów – Jolanty i Stanisława Chełstowskich, redaktorów tygodnika „Po prostu”, będącego propagandowym oddziałem Związku Młodzieży Polskiej, komunistycznej organizacji zajmującej się stalinowską indoktrynacją, wzorowanym na bolszewickim Komsomole.

Walter Chełstowski jest bliskim współpracownikiem naczelnego deprawatora polskiej młodzieży Jerzego Owsiaka, syna pułkownika Milicji Obywatelskiej, który w okresie stalinizmu zajmował się rozbijaniem Polskiego Stronnictwa Ludowego. (Nie mylić z dzisiejszym PSL-em)

Chełstowski w okresie PRL-u zajmował się organizacją Festiwalu w Jarocinie, a w III RP współtworzył Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, która zajmuje się organizacją tzw. Przystanku Woodstock, wzorowanego na amerykańskim Woodstocku, który był narzędziem marksistowskiej rewolucji kulturowej lat 60-tych i 70-tych w USA i który doprowadził do fali alkoholizmu, narkomanii, niechcianych ciąż a przede wszystkim zarażeń wirusem HIV i zachorowań na AIDS, które zniszczyły życie setkom tysięcy Amerykanów.

Jerzy Owsiak po wizycie w USA w 1994 roku i odwiedzeniu amerykańskiego „Woodstocku” zachwycony tym festiwalem postanowił razem z Chełstowskim zorganizować tego typu „imprezę” w Polsce.

Chełstowski na swoim profilu facebookowym 19 listopada 2015 roku przyznał się, że w wyborach parlamentarnych poparł partię .Nowoczesna.

Jeżeli już wspomniałem o partii .Nowoczesna to nie mogę pominąć jej przywódcy a zarazem wielkiej „gwiazdy” demonstracji organizowanych przez KOD a więc Ryszarda Petru.

I tak Petru w połowie lat 90-tych rozpoczął pracę w fundacji CASE – Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych, założonej m.in. przez Ewę Balcerowicz, Jacka Rostowskiego (Rothfelda) oraz Tadeusza Baczko. Tadeusz Baczko jest bratankiem Bronisława Baczko, żydowskiego komunisty, oficera politycznego Ludowego Wojska Polskiego oraz jednego z głównych ideologów stalinizmu w Polsce.
Jednym z członków rady fundacji CASE jest rzecz jasna … Leszek Balcerowicz. Ale jak zapewne wszyscy zorientowani w tematach związanych z Balcerowiczem wiedzą, że w jego otoczeniu zawsze gdzieś czai się jeden z najważniejszych obecnie ludzi na świecie a więc George Soros. I tak jest również i w tym przypadku. Jak można przeczytać na stronie CASE członkiem rady naukowej tej fundacji jest Jeffrey Sachs, protegowany Sorosa, który z jego polecenia napisał dla Polski na przełomie lat 80-tych i 90-tych w ciągu jednej nocy kompletny program transformacji z ustroju socjalistycznego na kapitalistyczny.
Jak przyznał Minister Przekształceń Własnościowych, który rozpoczął wdrażanie programu Sorosa i Sachsa, niejaki Kuczyński Polska miała być jedynie „królikiem doświadczalnym”, na którym Soros chciał przetestować transformacje ustrojową tak, aby kilka lat później zastosować ten sam chwyt w Rosji.

I tak też się stało. W Rosji zastosowano bardzo podobną terapię szokową w wyniku której 90% rosyjskiego społeczeństwa popadło w nędze a wąska grupa 15-20 żydowskich oligarchów, współpracowników Sorosa przejęła niemal 80% rosyjskich złóż surowców naturalnych i dorobiła się w niespotykanie krótkim czasie ogromnych majątków, liczonych w dziesiątkach miliardów dolarów.

Ale wracając do Sachsa: program transformacji ustrojowej w Polsce był wdrażany przy pomocy finansowej Fundacji S. Batorego, założonej rzecz jasna przez George Sorosa. W swojej książce „Underwriting Democracy” z roku 1991 napisał:

„[…] Połączyłem swoje wysiłki z prof. Sachsem z Harvard University, którego działalność sponsorowałem przez Fundację Stefana Batorego”

Dlaczego o tym wspominam? Otóż fundacja CASE której założycielem są państwo Balcerowicz i której członkiem jest Ryszard Petru jest finansowana przez Fundację Stefana Batorego należącą do Sorosa

Ale to nie wszystko. CASE jest również finansowana przez fundację Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe, która to z kolei bierze pieniądze od Rockefeller Brother Fund, założonej przez Davida Rockefellera oraz z Open Society Institute (Instytut Społeczeństwa Otwartego) , należącego do …. George Sorosa.

Ryszard Petru jest także obecnie przewodniczącym Towarzystwa Ekonomistów Polskich, założonego rzecz jasna przez Leszka Balcerowicza oraz członka PZPR i doradcę I sekretarza Komitetu Centralnego PZPR Janusza Beksiaka.

Ryszard Petru był także współpracownikiem Balcerowicza przy Forum Obywatelskiego Rozwoju, fundacji założonej przez Balcerowicza.

Forum Obywatelskiego Rozwoju jak można przeczytać na stronie tej organizacji jest finansowane przez Fundacje Stefana Batorego oraz Instytut Otwartego Społeczeństwa, należące do … George Sorosa.

Oczywiście pisząc o partii .Nowoczesna nie można zapomnieć o jej współzałożycielu, Pawle Rabieju, który był rzecznikiem fundacji Pro Civili, założonej przez oficerów Wojskowych Służb Informacyjnych współpracujących z radzieckim/rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Fundacja Pro Civili znana jest z tego, że wyprowadzała z Wojskowej Akademii Technicznej setki milionów złotych, które następnie trafiały na konta osób mieszkających na terenie byłych republik radzieckich.

Żeby nie odbiegać zbyt od tematu Fundacji Batorego zajmijmy się kolejną gwiazdą Komitetu Obrony „Demokracji”, Agnieszką Holland.

Agnieszka Holland – reżyserka teatralna i filmowa pochodzenia żydowskiego. Córka bolszewika i syjonisty Henryka Hollanda.

Henryk Holland – żydowski bolszewik, członek syjonistycznej organizacji Haszomer Hacair, będącej odłamem Światowej Organizacji Syjonistycznej. Członek Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej. Redaktor „Czerwonego Sztandaru” i „Młodzieży Stalinowskiej”, dwóch komunistycznych gadzinówek wydawanych przez sowieckie władze okupujące Polskę. W późniejszym okresie członek komunistycznej Polskiej Partii Robotniczej oraz czołowy propagandysta PRL-u.

Agnieszka Holland jest obecnie członkinią rady Fundacji Stefana Batorego, należącej do Sorosa.

Holland znana jest ze swoich antypolskich wypowiedzi oraz notorycznego opluwania polskiego patriotyzmu.

Pan z brodą stojący za panią Holland nazywa się Andrzej Miszk i jest jednym z założycieli Komitetu Obrony Demokracji.

Andrzej Miszk – polski diakon „katolicki”, „przedsiębiorca” oraz bloger. Działacz opozycji w czasach PRL-u, w trakcie przemian ustrojowych porzucił działalność opozycyjną i zajął się nielegalnym handlem książkami, na terenie Polski i Niemiec. Współpracuje z założonym przez koncesjonowane środowiska „katolickie” w PRL-u miesięcznikiem „Więź”. W 2004 roku założył portal Tezeusza. Obecnie jest jest redaktorem naczelnym portalu tezeusz.pl oraz prezesem fundacji Tezeusz.

Interesująco brzmi deklaracja ideowa portalu tezeusz.pl:

„Jako katolicy staramy się o twórczą wierność wobec Magisterium Kościoła, a jednocześnie zgodnie z duchem II Soboru Watykańskiego podejmujemy dialog ekumeniczny i międzyreligijny, który uważamy za integralną część bycia katolikami. Jesteśmy otwarci na egzystencjalny, filozoficzny i teologiczny dialog z chrześcijanami innych wyznań, członkami religii niechrześcijańskich, agnostykami i niewierzącymi oraz każdym człowiekiem dobrej woli, bez względu na wyznanie, światopogląd, wykształcenie, rasę, narodowość, język, wiek, płeć i orientację seksualną”

Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości co do intencji tego „duchownego”?

Kolejną „gwiazdą” protestów KOD-u którą się zajmę jest Marcin Święcicki.

Marcin Święcicki – „wzorowy” demokrata, członek Związku Młodzieży Socjalistycznej, Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej oraz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Członek Komitetu Centralnego PZPR oraz sekretarz KC.

Święcicki był w 1968 roku organizatorem protestów studenckich, podobnie jak wcześniej opisani tutaj Łoziński i Rachtan. Według utajnionego raportu Milicji Obywatelskiej Święcicki został aresztowany 21 kwietnia 1968 roku przez Służbę Bezpieczeństwa PRL-u za organizowanie nielegalnego zgromadzenia. Wraz z nim aresztowano m.in. Michała Komara, Włodzimierza Kuperberga, Claude Goldberga, Fajna Lewina, Lejbe Fogelmana, Stefana Bekiera (Borensztajna) oraz Andrzej Celińskiego. Każdy z nich oprócz Święcickiego miał pochodzenie żydowskie. Co więc wśród nich robił Święcicki ?

Żoną Święcickiego jest Joanna Święcicka, z domu Szyr. Ojcem Joanny a teściem Święcickiego jest Eugeniusz Szyr

Eugeniusz Szyr – żydowski bolszewik, agent sowieckiego wywiadu wojskowego GRU, członek Komunistycznej Partii Polski, Polskiej Partii Robotniczej oraz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. W latach 1948-1981 członek Komitetu Centralnego PZPR a w latach 1964-1968 członek Biura Politycznego KC PZPR.

Żołnierz walczący z narodem hiszpańskim w tzw. Brygadach Międzynarodowych podczas wojny domowej w tym kraju. Oficer polityczny komunistycznego batalionu im. Palafoxa, komisarz polityczny ds. demobilizacji brygad międzynarodowych. Pochowany na warszawskich Powązkach !

Co ciekawe w batalionie Brygad Międzynarodowych im. Palafoxa podczas wojny domowej w Hiszpanii walczył razem z Szyrem niejaki Henryk Toruńczyk, żydowski bolszewik, członek Komunistycznej Partii Polski, dowódca Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Toruńczyk został pod koniec wojny domowej w Hiszpanii dowódcą wszystkich jednostek międzynarodowych, wspieranych przez komunistyczny Komintern i NKWD.

Córką Henryka Toruńczyka jest Barbara Toruńczyk, aktywna uczestniczka rozruchów marca 1968. Członkini grupy tzw. Komandosów. Bliska współpracowniczka Aleksandra Smolara, prezesa zarządu Fundacji im. S. Batorego.

Córka Eugeniusza, Joanna w 1968 roku była aktywną uczestniczką rozruchów na polskich uczelniach, podobnie jak Święcicki. Przyczyną tego była najprawdopodobniej utrata przez Szyra stanowiska członka Biura Politycznego PZPR. Według wymienionego przeze mnie przy okazji Piotra Rachtana kontaktu poufnego o pseudonimie „Maciej” Joanna Szyr również była związana ze środowiskiem tzw. Komandosów, wynika z donosu złożonego przez „Macieja” oficerowi Milicji Obywatelskiej Zbigniewowi Stefankowi.

Fragment donosu z archiwów IPN:

„Luźniej związani z tym towarzystwem [z komandosami] są: Matwin z I r. matematyki, bracia (bliźniacy) Drukierowie. Jacek Andrzejewski (vel Ajzen, s. Leona), Michał Komar, Konar (vel Kohn), s. Juliana, Wanda i Maria Ochab, Joanna Szyr.”

Michał Komar – współpracownik „Komandosów”. Aresztowany w 1968 roku przez SB razem ze Święcickim za wszczynanie rozruchów na polskich uczelniach. Syn Wacława Komara (Mendel Kossoj).

Wacław Komar – nazwisko prawdziwe Mendel Kossoj – żydowski bolszewik, syjonista. Morderca pracujący dla Komunistycznej Partii Polski. Członek syjonistycznej organizacji Haszomer Hacair. Uczestnik wojny domowej w Hiszpanii po stronie Bolszewików. Dyrektor VII Departamentu Ministerstwa Bezpieki. Dowódca Korpusu Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Członek Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, Komunistycznej Partii Polski, Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej oraz sekcji młodzieżowej Międzynarodówki Komunistycznej. Szkolony przez Armię Czerwoną. Agent sowieckiej policji politycznej OGPU oraz NKWD.
I kolejny „obrońca demokracji” Karol Modzelewski.

Karol Modzelewski – właściwie Cyryl Budniewicz, urodzony w Moskwie żydowski komunista, członek Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Wydalony z partii za lewicowe odchylenia ! Aktywny uczestnik wydarzeń marca 1968. Według raportu płk Milicji Obywatelskiej Stanisława Sławińskiego podczas aresztowania Modzelewskiego w jego domu 11 kwietnia 1968 roku zabezpieczono maszynę do drukowania oraz ulotki nawołujące polskich studentów do rozruchów i wystąpień przeciwko władzy (czytaj napuszczające Polaków na Polaków).

I kolejna obrończyni demokracji, Wanda Nowicka.

Wanda Nowicka – feministka, działaczka lewackiej partii Ruch Palikota, Europa Plus a obecnie Zjednoczona Lewica. Matka Michała i Floriana Nowickich, dwóch działaczy organizacji skrajnie lewicowych i komunistycznych. Nowicka znajduje się na liście płacowej przemysłu aborcyjnego. Jej organizacja otrzymuje fundusze od międzynarodowego koncernu farmaceutycznego produkującego środki antykoncepcyjne oraz międzynarodowej organizacji zajmującej się produkcją i dystrybucją przyrządów przeznaczonych do przerywania ciąży.

Nowicka zajmuje się także propagowanie gender oraz pederastii.

Kolejnym KOD-owcem którym się zajmę jest niejaki Jan Tomasz Gross.

Jan Tomasz Gross – żydowski polonofob, uczestnik rozruchów marca 1968. Znany z zakłamywania historii i powielania kłamstw na temat udziału Polaków w pogromie w Jedwabnym.

Irena Grudzińska była w 1968 roku członkinią tzw. Komandosów, podobnie jak większość osób z powyższego zdjęcia. Aleksander Smolar (na zdj. w ciemnych okularach), syn Hersza Smolara, żydowskiego bolszewika i syjonisty jest obecnie prezesem zarządu Fundacji im. Stefana Batorego, założonej przez Sorosa.

Aleksander Smolar – żydowski komunista, członek Związku Młodzieży Polskiej, Związku Młodzieży Socjalistycznej oraz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. II sekretarz komitetu PZPR na wydziale ekonomii politycznej Uniwersytetu Warszawskiego. Aktywny uczestnik rozruchów marca 1968 roku, członek grupy tzw. „Komandosów”. Syn Hersza Smolara. Obecnie prezes zarządu Fundacji im. Stefana Batorego, należącej do George Sorosa.

Hersz Smolar – Grzegorz Smolar – żydowski bolszewik, ojciec Aleksandra, członek Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, Komunistycznej Partii Polski, Polskiej Partii Robotniczej oraz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Organizator spotkań młodzieży syjonistycznej.

W roku 1920 po wkroczeniu do Polski Armii Czerwonej Hersz Smolar zajmował się organizowaniem bolszewickich Komitetów Rewolucyjnych przejmujących władze na terenach okupowanych przez Armię Czerwoną. Poszukiwany przez polską Żandarmerię Wojskową za antypolską działalność. Pracownik Międzynarodówki Komunistycznej oraz sekretarz Komunistycznej Partii Zachodniej Białorusi.

Irena Grudzińska, koleżanka A. Smolara z „komandosów” jest córką Jana Grudzińskiego, wiceministra leśnictwa i przemysłu drzewnego PRL-u, odwołanego w 1968 roku za popieranie działalności swojej córki.

Jan Tomasz Gross jest synem Zygmunta i Hanny Grossów. Zygmunt Gross był pracownikiem naukowym. W 1969 roku za wspieranie działalności swojego syna oraz innych Żydów musiał udać się na emigrację.

A wracając jeszcze do Fundacji Batorego:

Udziałem w marszach Komitetu Obrony Demokracji na swoim facebookowym profilu chwali się niejakaIngeborga Janikowska-Lipszyc.

Post pani Lipszyc o Trybunale polubiła niejaka Lidia Kołucka-Żuk, absolwentka i pracownik uniwersytetu Yale.

Pani Kołucka-Żuk jest dyrektorem wykonawczym funduszu Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe, który jest wspierany finansowo przez Rockefeller Brothers Fund i należący do Sorosa Open Society Institute.

Pani ta jest członkinią programu Obywatele dla Demokracji, zajmującego się głównie szerzeniem w Polsce marksizmu kulturowego.

Program ten został wdrożony oraz jest finansowany przez Fundację im. Stefana Batorego, a pani Janikowska-Lipszyc zajmuje tam stanowisko koordynatora ds. m.in. „zwalczania dyskryminacji”. Całkowity budżet programu wynosi 37 mln Euro czyli około 150-160 mln złotych.

Oczywiście pani Janikowska-Lipszyc jest także pracownikiem Fundacji Batorego.

Innym pracownikiem Fundacji Stefana Batorego który chwali się na Facebooku swoją obecnością na marszach KOD-u jest Szymon Gutkowski.

Szymon Gutkowski – członek zarządu Fundacji im. S. Batorego, w 1991 roku współpracownik Jacka Kuronia (Izaak Kordblum). Doradca instytucji finansowych w byłych republikach radzieckich. Realizator Programu Powszechnej Prywatyzacji, czyt. zniszczenia ponad 500 polskich zakładów pracy.

I następny obrońca demokracji, Tomasz Cimoszewicz.

Tomasz Cimoszewicz – syn Włodzimierza Cimoszewicza, członka Związku Młodzieży Socjalistycznej oraz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, tajnego współpracownika wywiadu PRL-u o pseudonimie „Carex”. Wnuk Mariana Cimoszewicza (Goldsteina)

Marian Cimoszewicz – pochodzenie żydowskie, agent NKWD, oficer polityczny Armii Czerwonej, oficer Informacji Wojskowej oraz Wojskowej Służby Wewnętrznej, odpowiedników sowieckiego GRU. W latach 1945-1946 zajmował się „likwidacją polskiego podziemia niepodległościowego”, czyt. mordowaniem polskich patriotów. Znany z brutalnych przesłuchań i stosowania wyniszczającej przemocy psychicznej, m.in. przesłuchiwania więźniów z pistoletem przy skroni.

Następnym obrońcą demokracji maszerującym na czele stawki jest Ryszard Kalisz

Ryszard Kalisz – członek Socjalistycznego Związku Studentów Polskich oraz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Kalisz jest etatowym uczestnikiem parad zboczeńców i innych tego typu spędów.

Pani w niebieskawym płaszczu po prawej stronie na pierwszym zdjęciu z Kaliszem to kolejna obrończyni demokracji – Kamila Gasiuk – Pihowicz.

Kamila Gasiuk-Pihowicz – polska prawniczka, rzecznik prasowy partii .Nowoczesna oraz posłanka na sejm z ramienia tej partii. W przeszłości członkini Stowarzyszenia Młode Centrum, finansowanego przez różnorakie zagraniczne fundacje, którego przewodniczącym był już wcześniej przeze mnie wspomniany Szymon Gutkowski, członek zarządu Fundacji Stefana Batorego, należącej do Sorosa.

I kolejny wzorowy „demokrata”, Marek Borowski (Berman)

Marek Borowski – nazwisko prawdziwe Berman – żydowski komunista, członek PZRP-u oraz Związku Młodzieży Socjalistycznej. Marek Borowski (Berman) jest synem Wiktora Borowskiego (Aarona Bermana), żydowskiego bolszewika, członka Komunistycznej Partii Polski oraz Komunistycznego Związku Młodzieży Polskiej.

Aaron Berman był wielokrotnie aresztowany i skazywany za antypolską działalność. Był członkiem Polskiej Partii Robotniczej.

Bratem Aarona Bermana był Bronisław Berman – żydowski bolszewik, członek Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii Ukrainy oraz członek Komunistycznej Partii Polski. Wielokrotnie aresztowany i więziony za antypolską działalność.

Na marszach KOD-u lubi się pokazywać także niejaka Monika Płatek.

Monika Płatek – feministka, propagatorka gender i pederastii. Członkini rady programowej fundacji Panoptykon. Fundacja ta jest finansowana przez Fundację im. S. Batorego oraz Instytut Społeczeństwa Otwartego należące do …. George Sorosa.

Fundusz Panoptykon wspiera także wspomniany już wcześniej przeze mnie Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe, finansowany przypomnijmy przez Davida Rockefellera i George Sorosa.

Monika Płatek była także ekspertką ds. prawnych fundacji Open Society Institute, należącej do ….. oczywiście George Sorosa.

Jednym z założycieli KOD-u jest także Radomir Szumełda.

Radomir Szumełda – polityk PO, zadeklarowany pederasta, jeden z założycieli Komitetu Obrony Demokracji.

Agnieszka Pomaska – polityk PO.

Agnieszka Pomaska na antenie Al Jazeery razem z niejakim Grzegorzem Makowskim, członkiem … Fundacji Stefana Batorego przejęta była troską o upadającą polską demokracje.

Oczywiście rozmowa o tym z dziennikarką na antenie Al Jazeery, a więc stacji telewizyjnej należącej do władz państwa Katar, jednego z najbardziej antydemokratycznych krajów na świecie to najbardziej odpowiednie do tego miejsce..”

Źródło : wolna-polska.pl
https://www.salon24.pl/u/dziennikarstwoobywatelskie/8...

https://eprudnik.pl/kto-jest-kim-piekne-opracowani...

https://www.fronda.pl/blogi/prawda-o-nobliscie/kto-j...
Mińsk Mazowiecki Postów: 39276
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 39276
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 09:43:52
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Kim jest Kijowski ? Czym jest KOD ? Cała prawda ! HIT !
Postów: 2165
Zolnierz
postów: 2165
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 09:44:58
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Czy ja napisałem cos o wrogach w stosunku do szeregowych? Wrogami są Ci, którzy ich wysłali na pewna śmierć. W każdej armii świata, za taki rozkaz od przełożonych jest kula w łeb, a Ty mi piszesz o ich usprawiedliwianiu? Twoja retoryka i sposób myślenia jest tyle warta co zeszłoroczny snieg. Przed plutonem powinni stanąć Berling, Wasilewska i reszta tego badziewia szkolona w Willi Szczescia.
Mińsk Mazowiecki Postów: 39276
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 39276
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 09:46:10
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Nieporadna opozycja totalna. KOD i Obywatele RP. Kim są ludzie, którzy marzą o obaleniu rządu?

Oddolna inicjatywa, czy polityczna gra? Obywatele RP, którzy mieli zastąpić skompromitowany przez własnego lidera Komitet Obrony Demokracji są wspierani przez ludzi służb specjalnych i najbliższych współpracowników Donalda Tuska. – Jestem zaangażowanym sympatykiem Obywateli RP i nie kryję się z tym – mówi w rozmowie z portalem tvp.info były członek rady konsultacyjnej przy Centralnym Ośrodku Szkolenia ABW Piotr Niemczyk....

https://www.tvp.info/33846671/nieporadna-opozycja-t...
Mińsk Mazowiecki Postów: 39276
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 39276
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 09:47:50
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Alimenty Kijowskiego: lider KOD wymigiwał się od płacenia na własne dzieci nawet wtedy, gdy na "obronie demokracji" nieźle zarabiał! I to ma być autorytet?

https://wpolityce.pl/polityka/324554-alimenty-kijow...
Mińsk Mazowiecki Postów: 39276
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 39276
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 09:49:57
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Oni jeszcze istnieją? Jakub Karyś nowym przewodniczącym Komitetu Obrony Demokracji. Nie miał kontrkandydatów



Jakub Karyś został nowym przewodniczącym Komitetu Obrony Demokracji – poinformował w niedzielę KOD. Wybór nastąpił na IV Nadzwyczajnym Krajowym Zjeździe Delegatów KOD.

Poprzedni szef KOD Krzysztof Łoziński złożył rezygnację, a p.o. przewodniczącego Magdalena Filiks została posłanką na Sejm i zgodnie ze statutem KOD straciła prawo zasiadania we władzach stowarzyszenia.

Karyś powiedział PAP, że nie miał kontrkandydatów. Sprecyzował, że na przewodniczącego wybrano go podczas sobotnich obrad i poinformował, że w niedzielę, w drugim dniu zjazdu, uzupełniono skład zarządu stowarzyszenia.

49-letni Jakub Karyś - jak podano w informacji dla mediów - jest liderem podkarpackiego KOD, reżyserem, publicystą, działaczem społecznym. W KOD działa od jesieni 2015 roku.

Komitet Obrony Demokracji – zgodnie z informacją na jego stronie internetowej – „został stworzony, by walczyć z łamaniem prawa przez rządzących w naszym kraju, by przypomnieć wszystkim obywatelom, że mieszkamy w państwie demokratycznym i że demokracji powinniśmy ze wszystkich sił bronić”.

Jak jest w rzeczywistości, widać było na polskich ulicach wielokrotnie… Ciekawe czy nowy przewodniczący znajdzie paliwo dla podtrzymania płomienia kontestatorów obecnej władzy, w szczególności, że nie cieszą się oni zbytnim poparciem wśród obywateli?

aw/PAP/wPolityce.pl
https://wpolityce.pl/polityka/474433-oni-jeszcze-is...
Żabodukt Postów: 41096
kumak
Żabodukt, postów: 41096
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 15:42:48
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
komunistyczny sąd
Mińsk Mazowiecki Postów: 39276
sailor
Mińsk Mazowiecki, postów: 39276
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 15:52:38
-1
0 -1
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
bardzo komunistyczny

Załączone materiały graficzne widoczne są dla zalogowanych użytkowników
Żabodukt Postów: 41096
kumak
Żabodukt, postów: 41096
Poniedziałek, 16 grudnia 2019 22:21:24
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Wieloletnie ataki PIS/Kaczyńskich na Lecha Wałęsę i kłamliwa zmiana historii.
Jaka jest prawda o "BOLKU" ???
Sb-ek: Nie zwerbowałem Lecha Wałęsy!!! (TEKSTY ARCHIWALNE, UKRYWANE PRZEZ PIS, podobnie jak teczka TW "Balbina")
Odnalazł się Edward Graczyk(2008), funkcjonariusz SB, który miał w 1970 r. złamać Lecha Wałęsę. Historycy IPN twierdzili, że Graczyk nie żyje.
IPN celowo uśmiercił kluczowego świadka.
Tymczasem 75-letni Graczyk żył i mieszkał w Gdańsku. W SB (wcześniej UB) pracował w latach 1953-73. Po odejściu ze służby pracował m.in. w Stoczni Gdańskiej.
Odnaleźli go prokuratorzy pionu śledczego IPN w Białymstoku prowadzący śledztwo w sprawie fałszowania przez SB akt mających dowodzić, że Wałęsa był agentem.

Jak go znaleźli? - Po numerze PESEL - mówi pracownik IPN w Białymstoku.
"To ten oficer bezpieki był człowiekiem, który złamał Wałęsę"- napisał o Graczyku Sławomir Cenckiewicz w książce "Sprawa Lecha Wałęsy" powtarzającej tezy pracy "SB a Lech Wałęsa", którą kilka miesięcy temu ogłosił razem z Piotrem Gontarczykiem i wydał w IPN. W obydwu książkach nazwisko Graczyka pada 61 razy. Nic dziwnego.

To on po wydarzeniach Grudnia 1970 r. miał zwerbować i prowadzić agenta "Bolka", którym według autorów z IPN był młody robotnik Lech Wałęsa. Graczyk miał przyjmować od "Bolka" donosy i wypłacać mu pieniądze. Okres kontaktów "Bolka" z Graczykiem (grudzień 1970 - marzec 1971 r.) to czas najbardziej intensywnej działalności agenta.

Gontarczyk i Cenckiewicz napisali, że Graczyk nie żyje co najmniej od 2000 r., kiedy chciał go przesłuchać sąd lustracyjny, i dlatego z nim nie porozmawiali. Nie wiadomo, skąd historycy mieli pewność o jego śmierci. Z ich książki wynika, że czytali akta personalne Graczyka, ale tam adnotacji o śmierci nie ma. Zajmowali się Graczykiem dosyć szczegółowo - badali np. autentyczność jego podpisu. Nie sprawdzili tylko, czy żyje???

Co zeznał Graczyk?

Graczyk został przesłuchany przez prokuratorów, którzy przyjechali do niego do Gdańska. Jego zeznanie - złożone w warunkach odpowiedzialności karnej - rzuca nowe światło na sprawę oskarżeń pod adresem Wałęsy.

Według naszych informacji Graczyk zeznał (zachowujemy formę wypowiedzi w pierwszej osobie):

"W roku 1970 pracowałem w Olsztynie na stanowisku kapitana w Wydziale II. Wydział ten zajmował się kontrwywiadem. W grudniu 1970 r. z grupą funkcjonariuszy z Olsztyna zostaliśmy delegowani do Gdańska. Przebywałem w Gdańsku przez okres ok. 1,5 roku. Uzyskaliśmy informację, że pan Lech Wałęsa wspólnie z innymi osobami wdarł się do komendy milicji w celu odbicia zakładników [Było to 15 grudnia 1970 r. podczas protestu stoczniowców zakończonego masakrą robotników]. Z notatki, którą otrzymałem, wynikało, że Wałęsa nawoływał, aby tłum nie niszczył mienia, gdyż komendant przyrzekł mu, że zwolni zakładników. Miałem na uwadze to, że jeśli pan Wałęsa potrafi panować nad tłumem, to pomoże opanować sytuację w Stoczni, która była bardzo zła.

W tym czasie w Stoczni były rozróby, mieliśmy informację, że mają wejść Rosjanie. Chciałem, żeby pan Wałęsa uspokoił nastroje. Rozmowa odbyła się w siedzibie SB na Okopowej. W trakcie rozmowy pan Wałęsa wytłumaczył mi, jak doszło do zdarzenia na komendzie. Ja mówiłem o sytuacji w Stoczni. Mówiłem o rozruchach, prosiłem, aby pan Wałęsa próbował zapobiec tym rozruchom. On nie był wtedy formalnie zatrzymany. W późniejszym okresie kilkakrotnie spotkałem się z Lechem Wałęsą, rozmawialiśmy na temat Stoczni. Miało odbyć się spotkanie pracowników z różnych zakładów z Edwardem Gierkiem [został wtedy nowym I sekretarzem PZPR]. Miało to być w Warszawie. W zakładach byli wybierani przedstawiciele załóg na to spotkanie. Pan Wałęsa został wybrany. Ja ze spotkań z Wałęsą sporządzałem notatki.

Kategorycznie stwierdzam, że w wyniku informacji przekazywanych przez pana Wałęsę żadna osoba nie została pokrzywdzona.

Ja w Gdańsku pracowałem pod egidą Wydziału III i przekazywałem im wszystkie informacje, które uzyskałem od pana Wałęsy. Nie wiem, czy na podstawie tych dokumentów pan Wałęsa został zarejestrowany jako tajny współpracownik. Nie otrzymywałem żadnych pokwitowań od Lecha Wałęsy.

Nie potrafię wytłumaczyć, dlaczego na kopii znajduje się pokwitowanie pieniędzy z podpisem Bolek [chodzi o okazane przez prokuratora pokwitowanie wypłaty].

Po powrocie do Olsztyna przepracowałem jeszcze rok i zostałem zwolniony ze służby. Powtarzam raz jeszcze, że żadna osoba nie została pokrzywdzona w związku z informacjami, które dostałem od Lecha Wałęsy. Kategorycznie stwierdzam, że nic nie wiem, aby pan Wałęsa był tajnym współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa".

Protokół zeznania Graczyka liczy ok. 1,5 strony. Były funkcjonariusz twierdzi, że rozpoznaje jedno pokwitowanie pieniędzy, które dał Wałęsie. Ale tłumaczy, że są to pieniądze, które były przeznaczone na wyjazd Wałęsy do Warszawy na wspomniane spotkanie z Gierkiem.
Lech Wałęsa wydał oświadczenie w sprawie odnalezienia Graczyka. Stwierdza w nim, że "IPN celowo uśmiercił kluczowego świadka".
"Żyje główny świadek uznany za zmarłego przez historyków IPN w książce 'SB a Lech Wałęsa'. Postanowił się ujawnić i jest gotów zeznawać, aby pokazać całą prawdę. (...) IPN świadomie pominął ten kluczowy fakt w swojej pracy. Uśmiercenie świadka to manipulacja historyczna autorów książki zaakceptowana przez kierownictwo IPN. To nadużycie warsztatowe potwierdza złą wolę autorów książki i kierownictwa IPN, którzy odrzucili kluczowe źródło informacji, aby udowodnić zaplanowaną tezę. Zeznania świadka podważyłyby oskarżenie zawarte w ww. książce"

W rozmowie z "Wyborczą" Lech Wałęsa zdecydowanie zaprzeczył, by brał od Graczyka jakiekolwiek pieniądze. Nawet na wyjazd do Warszawy.

Czy błędne poinformowanie w pracy naukowej o śmierci kluczowej dla jej tematu postaci to poważny błąd?

- Cenckiewicz i Gontarczyk są typowymi teczkologami. Wierzą, że historią jest tylko to, co zostało napisane. Historycy często nie potrafią docierać do rozmówców i prowadzić wywiadów" - mówi "Wyborczej" historyk dr Marcin Zaremba.

Prof. Andrzej Friszke: - Nie uważam byłych ubeków za dobre źródło historyczne, ale autorzy książki powinni byli go poszukać, bo sprawa jest zbyt niejasna - choćby po to, żeby zapytać, co się stało z dokumentami. Przecież nawet autorkom filmu o Maleszce udało się dotrzeć do ubeków, którzy go prowadzili.

Sławomir Cenckiewicz w wypowiedzi dla portalu internetowego "Rzeczpospolitej" oświadczył, że podając informację o śmierci Graczyka, kierował się materiałami sądu lustracyjnego, które "przyjął za dobrą monetę". Andrzej Arseniuk, rzecznik IPN, nie widzi problemu: - Przecież gdy tylko to było możliwe, nasi prokuratorzy odnaleźli tego świadka.
Na 692 stronie ww. książki stwierdzono, że świadek Edward G. nie żyje, a data śmierci jest nieznana. Przy jego nazwisku napisano też, że to on zwerbował Lecha Wałęsę. Tymczasem świadek żyje i twierdzi zupełnie co innego. IPN świadomie pominął ten kluczowy fakt w swojej pracy. Uśmiercenie świadka to manipulacja historyczna autorów książki zaakceptowana przez kierownictwo IPN.

To nadużycie warsztatowe potwierdza złą wolę autorów książki i kierownictwa IPN, którzy odrzucili kluczowe źródło informacji, aby udowodnić zaplanowaną tezę. Zeznania świadka podważyłby oskarżenie przez IPN Lecha Wałęsy zawarte w ww. książce.

To jawna manipulacja IPN i kompromitacja historyków. Komu zależało na uśmierceniu świadka? Kto zdecydował o takiej zbrodni na faktach?

Władysław Frasyniuk. Kto rzuca w Lecha Wałęsę kamieniem
Ta wypowiedź legendy podziemia Właadysława Frasyniuka jest kluczowa. Oto jej fragment:
“Prof. Andrzej Friszke mówił, że gdyby Wałęsa wówczas (1980-1981 – przyp/ red.) współpracował, to przecież w jakiś sposób poparłby stan wojenny.

– A gdyby nie chciał, to bezpieka użyłaby tych papierów, jakie na niego miała! I mieliby sprawę z głowy. To był czas, że coś takiego by nas zabiło. Wszystko by upadło! Nie byłoby żadnego podziemia, bo esbecja miała na pęczki działaczy, którzy – jak zaczęli ich wyciągać z domów, wywozić, internować – to z miejsca gotowi byli iść na ugodę. Zgadzali się być tym drugim szeregiem “Solidarności”, który poprze stan wojenny, byle tylko wrócić do domu. Ja znam nazwiska tych ludzi, ale ich nigdy nie upubliczniłem. Bo wiem, że każdy ma swój próg wytrzymałości. A Wałęsa był wtedy naszą latarnią morską. Samym sobą bronił honoru “Solidarności”.
mińsk maz Postów: 804
miki19
mińsk maz, postów: 804
Wtorek, 17 grudnia 2019 00:12:38
0
0 0
+ -
Tylko dla zalogowanych użytkowników
Temat stary jak Bolka trampki.

Zaloguj się aby uczestniczyć w dyskusji oraz uzyskać dostęp do większej ilości wątków na tym forum.

Aktualności

OK