@miraculum. Kurde, wydało się! Przecież o niczym innym nie myślę tylko o kolejnym placu zabaw, albo o następnym rondzie! Nie wiem, może jesteś właścicielem/właścicielką działki w tamtej okolicy i może dlatego tak się denerwujesz, ale może grzeczniej trochę?
@q-kulka. Racja, już parokrotnie spotkałem się z opiniami ludzi, że możnaby jakoś uprzemysłowić tamten rejon miasta, przez co powstałyby nowe miejsca pracy i może jacyś inwestorzy skusiliby się zainwestować tam (dobry dojazd, DK 50, obrzeża miasta).
@yanoosh1. Tak kilka odziałów wyłamało się i coś tam walczyła ale, nie cała AL brała udział w powstaniu, bo przecież było to niezgodne z rozkazami "Ojca Narodów". Co nie zmienia faktu, że 30-40% dowództwa AL to byli Rosjanie, nie Polacy. Na marginesie, do bodajże '60 roku nie-Polacy na szyczytach władzy RP, potem już PRL stanowili nawet 70%, z czego zdecydowaną większość stanowili aparatczycy pochodzenia żydowskiego. Ale, dobra nie będę tego dalej drążył, bo może komuś się to nie spodobać.
@Panie Grzegorzu, nie wiem czy słusznie zauważyłem, ale czyżby był Pan przeciwny zmianom nazw ulic tylko dlatego, że już się utwierdziły w pamięci mieszkańców, niezależnie kogo dana ulica gloryfikuje? Druga sprawa, jakie ma znaczenie, że ktoś kto nie mieszka przy danej ulicy wypowiada się na jej temat? A to tak nie wolno? Jakaś bariera, przecież to jedno, wspólne miasto i może ktoś sobie nie życzy, aby w jego mieście rodzinnym była ulica kogoś kto bestialsko i krwawo stłumił wystąpienia w Poznaniu w czerwcu '56 (mowa o tow. Popławskim)? Jak wspomniała q-kulka oraz kumak, nadawanie rond jest całkowice bez sensu. A przecież takie nadawanie nazw również generuje pewne wydatki. A rond systematycznie przybywa. Być może radni bronią się tym, że nie ma kim zastąpić obecnych "patronów"?









